Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Słowiańskie praktyki poza ciałem
Autor Wiadomość
Nikodem Offline
* * * * *

Liczba postów: 123
Dołączył: Jun 2015
Reputacja: 23
Podziękowania: 257
Podziękowano 208 razy w 84 postach
Post: #1
Słowiańskie praktyki poza ciałem
Słowiańskie praktyki poza ciałem



Podróże po za ciałem? OOBE? Astrale i Słowianie? Panie, a idź pan w ch... olerę!
To jakieś new-age'owskie brednie! Turbosłowianizm i głupota!



Słowianie i OOBE? Niemożliwe?
A jednak!

Praktyka wychodzenia "duchem" po za ciało fizyczne przewijała się we wszystkich kulturach pierwotnych i jest jedną z podstawowych praktyk szamańskich, opartych na animistycznym modelu, który zakłada, że wszystko ma swojego "ducha" i własnym "duchem" można obcować z przedstawicielami tego niematerialnego świata.



_______________________

Ale najpierw ustalmy, co pozwala nam twierdzić, że to zagadnienie nie było obce Słowianom.

Rys historyczny


Płanetnicy, Chmurniki, Obłocznicy – są dwie interpretacje mówiące kim są.
Jedna z nich zakłada, że to Duchy Powietrza zamieszkujące przestworza.
Natomiast druga, i bardziej nas interesująca, mówi, że są to dusze pogrążonych w transie/we śnie ludzi – najczęściej znachorów, wołchwów, wróżbitów – które wyruszają by toczyć podniebny bój z innymi, przeciwnymi im Duchami, których nazwa brzmi...

Żmije – ich też można interpretować dwojako – analogiczne do interpretacji Płanetników.
Jedna koncepcja mówi, że są to smokopodobne Duchy kradnące wodę, czasem podległe Welesowi; natomiast druga sugeruje, że są to dusze śpiących wołchwów, itp. lub nawet obdarzonych specjalnymi właściwościami dzieci.

Przewijała się też koncepcja regularnych podniebnych bitew toczonych pod postacią Dusz, przez śpiących "magów" dawnej słowiańszczyzny.
Strony konfliktu są dwie – Płanetnicy reprezentujący sferę "uraniczną" (podniebną) i Żmije reprezentujące sferę "chtoniczną" (podziemną).

Zasięg mitów, które to sugerują jest ogólnosłowiański, choć najlepiej zachowały się na Bałkanach i w Południowej Polsce.



Na tych przykładach możemy wyraźnie zobaczyć, że idea podróżowania, wpływania na świat fizyczny i nawet toczenia bojów w postaci duchowej, poza własnym ciałem, nie była obca dawnym Słowianom.
Więc nie ma co odrzucać tego dziś, we współczesnych praktykach.




_______________________________

Praktyka



"Od czego zacząć?" i "co będzie wystarczająco słowiańskie/autentyczne historyczne?" to pytania, na które nie ma jednej dobrej odpowiedzi.

Nie zachowały się żadne opisy, czy relacje mówiące "jak to zrobić po słowiańsku".
Dlatego skupmy się na tym co wiemy:
- kluczem jest trans lub sen – czyli wprowadzenie się w stan głębokiego relaksu, w którym będziemy mogli wciąż świadomie działać;

By to ułatwić, stosować można środki psychoaktywne – sporządzone i przeznaczone do użycia wyłącznie w celach sakralnych – a nie dla zabawy i rozrywki.
Jeśli potrafimy osiągnąć stan relaksu bez używania wspomagaczy – to lepiej ich nie używać, zwłaszcza często.

- podróż odbywa się ku niebu (raczej żadko pod ziemię) – więc w ramach wizualizacji uzasadnione będzie założenie, że Dusza wychodzi z ciała razem z równomiernym, spokojnym oddechem.
(tu wspomnieć można o związku między słowami "oddychać", "duch", "dusza" – który przetrwał w naszym języku i ukazuje ich zależność).


-------------------

Proponuję prostą w wykonaniu i intuicyjną technikę:

1. Leżymy/siedzimy wygodnie, relaksujemy się, uspokajamy oddech, skupiamy się na nim.

2. Gdy skupienie na oddechu osiąga moment, gdy "jesteśmy już oddechem", czujemy go całym sobą i jest już tylko oddech...

3. ...pozwalamy, by z kolejnym tchnieniem nasza świadomość, zawarta w tym tchnieniu, zaklęta w oddechu – wypłynęła z ciała i uniosła się swobodnie.

4. Teraz, będąc już po za ciałem możemy ruszać w podróż.

Jednak, tak jak przy wszystkich tego typu praktykach, musimy pamiętać, żeby nie wizualizować świata dokoła, bo będzie to obraz zafałszowany – ma pojawiać się sam.


-------------------

Oczywiście sposobów na "wyjście" jest wiele, a każdy jest dobry jeśli działa.
Zgodnie z zasadą: "Ma działać, a nie wyglądać!"




_____________________________________

Po co wychodzić z ciała?



Możemy w tej postaci, przykładem dawnych Słowian, ruszać w przestworza i używać tej praktyki, zamiast tradycyjnych obrzędów i rytuałów "pogodowych".

Możemy też Duszą przemierzać świat, by pracować z Duchami, które w świecie fizycznym mają swoją materialną manifestację – np. Duchy Chorób, lub Duchy Lasów/Rzek i Jezior.
Będąc w ich "świecie" kontakt powinien przebiegać sprawniej.

Można też odwiedzić Nawię, by porozumieć się z Przodkami i nierzadko znaleźć u nich wsparcie, radę, czy nawet naukę... ale to już zupełnie inne zagadnienie. ;]


Ważne jest, że omówiona forma praktyki pozwala lepiej zrozumieć świat duchowy i ułatwia pracę z nim na co dzień.



__________________________

Jeśli macie swoje doświadczenia z tym zagadnieniem podzielcie się!
To wyjątkowo ciekawa sfera działań magicznych. ;]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2017, 20:31 {2} przez Nikodem.)
08-02-2017, 15:13
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Kabelek , Cyjanek987 , Nilvan , Bvizard , DragoBonita , Bastet Kocica , LupusAlbum , Oth , Kaczuch , Naravi , tupajda
Iluminox Offline
Użytkownik

Liczba postów: 16
Dołączył: Sep 2019
Reputacja: 0
Podziękowania: 9
Podziękowano 8 razy w 6 postach
Post: #2
RE: Słowiańskie praktyki poza ciałem
No wiec, z tego co pamiętam syberyjscy szamani mówili o dwoistej naturze duszy. W czasie głębokich transow byli wstanie opuszczać ciało jedna dusza, podczas gdy druga zostawala w ciele. Dusza która opuszczali ciało przybierali forme zwierzęcia, najczęściej motyla. Oczywiście proszę tutaj o podejście z doza sceptycyzmu, gdyz musial bym przejzec moja literature o szamanizmie żeby potwierdzić te zalozenia. Do czego z tym zmierzam. Syberyjski szamanizm jest mocno powiązany z slowianskimi wierzeniami. A zapisy o opuszczania ciala, znaleźć można także w kulturach skandynawskich. Sama technika wychodzenia do swiata duchow w trakcie stanu transowego, przewija się przez kultury plemienne dookoła swiata.

Wspominasz ze slowianie wierzyli ze chmurniki były duszami ludzi pogrążonych w snie (zgodnie z jedna z interpretacji). To interesujące. Lacznie z fragmentem mowiacym u udawaniu się ducha "w przestworza".
Praktykuje magie astralna, a astral postrzegam jako czarna przestrzen, w której można trafic na chmury materii astralne (takie kolorowe chmury które swieca). Z tej samej materii sklada się nasze ciało astralne.
Kiedy wspominasz o porównaniach do nieba, możliwe ze odnosily się one wlasnie do tego zjawiska. Istnieje wiele innych rzeczy które napotkałem w astralu, które wyglądem przypominają mi opisy kosmologiczne z niektórych wierzeń. Jednym z nich jest skandynawski Yggdrasill który bardzo możliwe ze odnosi się do planu przyczynowego.

Wiec do czego prowadze, te relacje wskazują na możliwość zajmowania się podobnymi (jeśli nie tymi samymi) zagadnieniami względem swiata duchowego i magii. Szkoda ze niestety wiekszosc spolecznosci ezoterycznych stara się dzielic praktykantow. Ponieważ mogli byśmy się od siebie nawzajem sporo nauczyć, zachowując jezyk komunikacji i dystans oraz szacunek do swoich wierzeń.
09-11-2019, 21:09
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Nikodem , tupajda
Nikodem Offline
* * * * *

Liczba postów: 123
Dołączył: Jun 2015
Reputacja: 23
Podziękowania: 257
Podziękowano 208 razy w 84 postach
Post: #3
RE: Słowiańskie praktyki poza ciałem
Cytat:Syberyjski szamanizm jest mocno powiązany z slowianskimi wierzeniami.

Generalnie, to jednak nie. ;P
Jest wiele elementów, które są wspólne dla szerszego zbioru wierzeń, opartych, nawiązujących lub bezpośrednio wyrosłych z animizmu.

Ale kontekst kulturowy jest zupełnie inny.

I o ile efekty i magiczne drogi ich osiągania mogą mieć podobny charakter, to różni je od siebie ów kontekst wynikający ze światopoglądu, systemu wierzeń oraz osobistych i plemiennych uwarunkowań. ;]


Cytat:Wiec do czego prowadze, te relacje wskazują na możliwość zajmowania się podobnymi (jeśli nie tymi samymi) zagadnieniami względem swiata duchowego i magii.

Tak.
Zagadnienia, a nawet doświadczenia mogą być niemal identyczne.
Różni się tylko kontekst - klucz, wg którego interpretowane i rozpatrywane będą.

Także Ty widzisz Yggdrasil, a ja widzę Drzewo Życia ze Żmijami wijącymi się u korzeni, i Żar-ptakiem moszczącym gniazdo w gałęziach. ;P
A taki zatwardziały katolik zobaczy, pewnie dopiero po śmierci (i to nie jakieś drzewo!), a Bramę Raju na chmurce i Piotra z wielkim złotym kluczem. xD
I, prawdopodobnie, tak dalej.

------------------

Tak jeszcze przy okazji, gwoli wyjaśnienia - tym akurat wątku zająłem się "podróżami astralnymi" w kontekście wierzeń słowiańskich, ponieważ temat jest ciekawy o tyle, że jest zupełnie nieznany i jest kompletnie pomijany w praktykach duchowych współczesnych rodzimowierców/słowianowierców, nawet w warstwie szamańsko-kapłańskiej. ;P
To co opisałem jest rekonstrukcją możliwych praktyk dawnych słowiańskich mistyków, popartą pracami historyków opisujących słowiańszczyznę; a ma również sens z magicznego punktu widzenia. ;]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2019, 23:22 {2} przez Nikodem.)
17-11-2019, 23:18
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Iluminox
Iluminox Offline
Użytkownik

Liczba postów: 16
Dołączył: Sep 2019
Reputacja: 0
Podziękowania: 9
Podziękowano 8 razy w 6 postach
Post: #4
RE: Słowiańskie praktyki poza ciałem
(17-11-2019, 23:18)Nikodem napisał(a):


------------------

Tak jeszcze przy okazji, gwoli wyjaśnienia - tym akurat wątku zająłem się "podróżami astralnymi" w kontekście wierzeń słowiańskich, ponieważ temat jest ciekawy o tyle, że jest zupełnie nieznany i jest kompletnie pomijany w praktykach duchowych współczesnych rodzimowierców/słowianowierców, nawet w warstwie szamańsko-kapłańskiej. ;P
To co opisałem jest rekonstrukcją możliwych praktyk dawnych słowiańskich mistyków, popartą pracami historyków opisujących słowiańszczyznę; a ma również sens z magicznego punktu widzenia. ;]

Jedna mala przyczepka. Mowisz ze jest to rekonstrukcja mozliwych dawnych praktyk slowian. Bylo by milej i bardziej pozytecznie jak bys umiescil linki do wypracowan historycznych albo ksiazek opisujacych zwyczaje i praktyki religijne slowian. W ten sposob wspomogl bys swoj argument, a ludzie mieli by co poczytac zeby poszerzyc perspektywe.
18-11-2019, 02:23
Znajdź Posty Reply
Nikodem Offline
* * * * *

Liczba postów: 123
Dołączył: Jun 2015
Reputacja: 23
Podziękowania: 257
Podziękowano 208 razy w 84 postach
Post: #5
RE: Słowiańskie praktyki poza ciałem
Najobszerniej było o tym chyba tu:
"Mitologia Słowian" Aleksander Gieysztor
strona 269, od 1 akapitu
strona 270, 1 i 2 akapit.

Natomiast u innych autorów też kojarzę jakieś wzmianki.
Pisałem artykuł ponad dwa lata temu. ;P
I generalnie zachęcam do własnych poszukiwań takich smaczków w opracowaniach historyków, czy etnografów - bo jest sporo różnych ciekawych motywów. ;]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2019, 13:06 {2} przez Nikodem.)
24-11-2019, 13:03
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB