Słowiańskie duchy
Autor Wiadomość
Estera Online
P͙̹̮̠̈͗̎ͯ̚͞r̤̯̟̦̕ọ͜r͍̳͎̖̥̳̳ͯo͎̮͎ͭ̐̍͝k̢̽

Liczba postów: 3
Dołączył: Mar 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 4
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Słowiańskie duchy
Jestem tu nowa i to mój pierwszy post, więc przepraszam jeśli coś źle zrobiłam, lub zamieściłam to w złym miejscu...

Przechodząc do sedna sprawy, w tamtym roku nawiedził mnie dziwny byt, według mojego przyjaciela mógł być to Leszy ale co do tego nie mam pewności. Działo się to w nocy, nad morzem w Turcji więc wykluczam Leszego.

Najpierw mi się przyśnił jak mnie "powoli gonił" po hotelu, a po jakimś czasie złapało mnie jakieś choróbsko, jakby katar. Owy byt był ubrany w czarną szatę do ziemi, zamiast głowy miał czaszkę jelenia z tą różnicą, ze były bardziej rozłożyste i porośnięte bluszczem lub czymś takim. Miał jeszcze zaciągnięty na głowe kaptur, ale dokładnie nie pamiętam.

Potem tak jakby zaczną się drugi sen,gdzie w owym hotelu mój ojciec zostaje otruty i umiera.
(Teraz mi się kojarzy z jakimś "Bogiem śmierci"...)
Obudziłam się i zaczęłam płakać, ale po chwili przestałam. W drzwiach zauważyłam tego ''Leszego", lekkie światło padające na niego od tyłu i byłam w stanie zobaczyć jego ręce... przypominały one poskręcane korzenie i chyba miał palce podobne do szponów lub czegoś takiego.
Towarzyszył mu też mały, około półmetrowy inny byt, miał kształt... trójkąta...? nie widziałam wyraźnie, ale stało obok mojego łóżka po przeciwnej stronie drzwi.

Gdy znów obudziłam sie tej samej nocy to te dwa cosie stały przy moim łóżku, ale nic nie robiły...

A teraz, w tym roku jadę w to samo miejsce... nie wiem co mam robić i czym to jest?
Ci którzy nie wierzą w magię, nigdy jej nie znajdą.

_________________________________________________________________

"Magia nie jest nauką ani sztuką, nie jest też religią.
Magia jest rzemiosłem"

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-16-2017, 19:55 {2} przez Goutek.)
05-15-2017, 22:32
Znajdź Posty Reply
Rubinowa Offline
Neofita

Liczba postów: 9
Dołączył: Jun 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 6 razy w 3 postach
Post: #2
RE: Słowiańskie duchy
Nie chcę się mądrzyć, ale jeśli przebywałaś w okolicach Bursy (lub ogólnie zachodniej Turcji), to w tym regionie mieszkał Geyikli Baba. I kimże owy Geyikli Baba był?

Z tego co zrozumiałam Geyikli Baba był rodzajem mędrco-mago-osobą-uduchowioną-cholera-wie-kim. Jednak co jest istotne - Geyikli Baba dosłownie oznacza Ojciec Jeleni. Pan bowiem - żyjący w średniowieczu był zaklinaczem jeleni, a wręcz one same się do Niego garnęły i żyły z Nim w jego samotni.Według miejscowych mógł on nawet nie być człowiekiem, a duchem Natury zrodzonym w okolicy. Co do jego wyglądu to na podobiznach jest przedstawiony jako starszy pan w śmiesznej czapeczce z jeleniem u boku, ale to wyobrażenie stworzono - z tego co wiem - prawie 150 lat po jego śmierci.

Cóż więc z Geyiklim Babą aka Ojcem Jeleni sprawa wyglądała tak, że był taką hybrydą świętego Franciszka z ekoterrorystą i europejskim bożkiem. Generalnie nakazywał by dbać i szanować zwierzęta, by szanować naturę i te klimaty. Podobno bywał agresywny jak ktoś niszczył środowisko.
Przechodzę więc do tego co to potencjalnie może być, a więc potencjalnie może to właśnie być ten lokalny, turecki 'duch' Ojca Jeleni wraz ze swoim nieodłącznym Jeleniem. Być może hotel i turyści stoją w ważnym dla Niego miejscu i każe Wam opuścić to miejsce by wróciło znów do natury.

Jaki jest zasięg występowania jego? Podobno pojawiał się od europejskiej części Turcji do obszarów Turcji środkowej. Najczęściej ponoć jego postać widywano w rejonach leśnych, w rejonach rzek i nadmorskich okolicach - czyli tam gdzie życie było, a raczej górzyste i półpustynne regiony omijał.

By zjednać sobie Geyikli Babę należało okazać respekt wobec natury i nosić przy sobie wyobrażenie jelenia - najlepiej w formie figurki czy biżuterii z materiałów naturalnych.
06-13-2017, 00:17
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Estera


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB