Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
OOBE kilka pytań
Autor Wiadomość
Xia-xia Offline


Liczba postów: 2
Dołączył: Aug 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
OOBE kilka pytań
Mam kilka pytań odnośnie OOBE. W moim ciele często przebywa za pozwoleniem demon ( lubię jego obecność ), a do opętania dochodzi zawsze połowicznie. Ostatnio chciałam zwiedzić jego "naturalne środowisko" z pomocą poleconych mi do tego medytacji. Nie udało się, ale zauważyłam że po każdej z prób bolały mnie nogi. Czy mógł on jakoś zatrzymać mnie w ciele ? A może powinnam spróbować też innych technik ? Drugą rzeczą, która mnie zastanawia to, czy jeśli udałoby mi się wyjść, to czy jego również by wyrzuciło, czy może zostałby i przejął ciało w pełni ? Ewentualnie dogadam się z nim, aby je opuścił, jeśli zajdzie taka potrzeba.
( Wcześniej wspominałam o nim również w temacie, gdzie chciałam przywitać się z forumowiczami. Posty zedytowałam, jednak nie od tego powinnam była zacząć. Wybaczcie Oczko )
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2018, 17:42 {2} przez Xia-xia.)
08-11-2017, 16:19
Znajdź Posty Reply
zef Offline
Nieograniczony

Liczba postów: 15
Dołączył: Jul 2017
Podziękowania: 0
Podziękowano 8 razy w 5 postach
Post: #2
RE: OOBE kilka pytań
A skąd przekonanie, że jest ten demon? Skąd się wziął? Coś wspominałaś o innym wcieleniu - skąd masz o nim informacje? Na jakiej płaszczyźnie się z tobą ten byt kontaktuje? I jakiej techniki używasz do próby wyjścia?
Odpowiesz na powyższe pytania i pomogę Uśmiech
08-11-2017, 16:42
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Xia-xia
Xia-xia Offline


Liczba postów: 2
Dołączył: Aug 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: OOBE kilka pytań
Zacznę wszystko od początku. Któregoś razu chciałam skontaktować się ze swoim aniołem stróżem i korzystając z porady napisanej na forum przez wróżkę, zaczęłam rozmawiać z czymś telepatycznie. Na początku odbywało się to na zasadzie : ja o coś pytam, on mówi tak lub nie. Wszystko sprawdzało się, czułam jego obecność i "mrowiący" dotyk. Przez cały czas byłam przekonana, że to wspomniany anioł. Po kilku miesiącach nasza, że tak to ujmę "łączność", poprawiła się i słyszałam pełne zdania. (Dla przykładu mogę wymienić pare przepowiedzianych rzeczy : kiedy rodzina dowiadywała się dopiero o chorobie dziadka, przepowiedział jego śmierć, gdy to zapytałam o jego stan. Po tym moja rodzina także uwierzyła i zadawała mi pytania, które mam mu przekazać. Wtedy między innymi przepowiedział mamie kiedy zda prawo jazdy. Pomagał mi również w błahych sprawach, kiedy nie mogłam czegoś znaleźć) . Wszystko zmieniło się, gdy wybyłam ku dalszej edukacji. W nowej szkole poznałam osoby zajmujące się magią, a towarzyszyły im do pomocy właśnie demony. Ciekawa informacji o swoim aniele, wkońcu natrafiłam na osobę która mogła mi ich udzielić. Była to starsza koleżanka, która często nas odwiedzała. Kontaktowała się z istotami z innych wymiarów, a także widziała je. Opowiedziałam jej swoją historię, na co zareagowała bardzo negatywnie. Zabroniła mi kontaktów z nim i postanowiła się go pozbyć z pomocą innych obeznanych osób. Wtedy to demon "pokazał różki"i robił wszystkim na przekór. Zawsze był spokojny i miły dla mnie, przez co nie rozumiałam sytacji, w której się znalazłam. Towarzyszące mi osoby słyszały warczenie, miały problem ze snem, jednej przytrafił się koszmar,a po nim paraliż senny. Obeznana koleżanka miała gorzej, do niej najczęściej przychodził. W trakcie tej całej "wojny" doszło do pierwszego połowicznego opętania. Na ciele wypisano mi znaki ochronne, przynosili wodę święconą i sól. Mimo to, prócz opętania, nic więcej mi nie zrobił. Miałam również nad sobą kontrolę w połowie. Wszystko trwało może z miesiąc. Koleżanka doszła do wniosku,że nie jest dla mnie groźny, więc może zostać. Po tym wszystko się uspokoiło, zaczęłam znowu z nim rozmawiać, a on nikogo nie atakował. Istniała jeszcze teoria,że opęta mnie w pełni, gdy odzyska siły, jednak do tego nie doszło. Skończyło się na tym, że nasza współpraca nadal trwa. Często pozwalałam mu przychodzić w płowie, aby zaobserwować bliżej jaki jest. Nie robił nic na przekór mi, więc nie miałam nic przeciwko. Osoby z mojego otoczenia również go zaakceptowały i polubiły z czasem.

Co do poprzedniego wcielenia, w trakcie "wojny" wtajemniczona koleżanka miała ciągle wrażenie, że on jest ze mną jakoś powiązany, wcześniej się znaliśmy, później opowiedziała mi o tymże wcieleniu, gdy już było po wszystkim. Kiedy z nim rozmawiałam, również czułam jakbym go już skądś znała,ale nie wiedziałam wtedy jeszcze o wcieleniach. Moja wiedza na temat tego demona jest coraz większa od tamtego czasu i wciąż się poszerza. Aktualnie miewam sny, w których się pojawia, a nawet niektóre świadome. Ostatnim razem, gdy mnie opętał, koleżanka zrobiła test i rzucała monetą, a ja miałam zgadywać co wypadnie. Zgadłam za każdym razem,a rzutów było około 10. W czasie opętania zmienia się we mnie kilka następujących rzeczy : głos, śmiech, źrenice są większe, mam więcej siły i energii ( czasem przez to nie chce mi się spać ), zachowanie ( inna gestykulacja ), potrafię grać na pianinie, chociaż nigdy się nie uczyłam i przede wszystkim typowe dla niego : wygłupianie się, robienie "żarcików", zaczepianie innych osób. Dodam jeszcze, że to jakiś pomniejszy demon, który uciekł, co nie oznacza jednak, że jest całkiem słaby. Słyszałam, że w walce bywa zacięty Język .
Raz skłócił też ze sobą koleżanki, które mi dokuczały, gdy mu o nich opowiedziałam. Powiedział, że zajmie się tym następnego dnia.

Technika jakiej używałam do OOBE to przeznaczona do tego medytacja, jakich pełno na internecie. Poleciła mi ją koleżanka, w jej przypadku podziałało.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-11-2017, 22:08 {2} przez Xia-xia.)
08-11-2017, 19:16
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB