Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Autor Wiadomość
Chaota Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Aug 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 6
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Witam. Jest to moj pierwszy raz kiedy wgl pisze post na forum (nawet nie dokonca rozumiem zasadw dzialania tych portali internetowych) woec zgory przepraszam jezelicos zrobilem nie tak.

To moze od poczatku o tym kim jest i po co mi ta wiedza. Na dzien dzisiejszy mam 19 lat zaraz zaczynam ostatni rok technikum. Od dziecka bylem raczej dziwny :/ tzn nadaktywny, zawsze musialem wszystkiego dotknac cos robic nie moglem usiedziec na miejscu dluzej niz minute. Od dziecoa tez bardzo dobrze umialem manipulowac innymi.
Klamstwa przychodzily mi tak latwo ze byl moment w ktorym wgl nie mowilem prawdy klamiacw najdrobniejszych sprawach byleby jakos sie kims wyreczyc albo dla innego celu. Moje zycie bylo raczej dobre. W podstawowce i gimnazjum nie bylem ani lubiany anizbienawidzony taki poprpstu. No i jakos w 3 klasie gimnazjum wpadlem na genialny pomysl zebyulepszyc swoje zycie i podpisac pakt z szatanem. Znalazlemna jakims randomowym forum typu onet- zapytaj jak to zrobic. Wzialem kartke bloku technicznego i napisalem na niej ze wyrzekam sieboga i wszystkiego co z nim zwiazane oraz ze prosze o nizej wymienione rzeczy ofiarujac wzamian swoją Dusze. To byly blache rzeczy typu zdany egzamin troche kasy. Poprosilem tez o posiadanie czerwonych oczu bez ich uszkadzania czy tez mojego yszczerbku na zdrowi (dostalem soczewki). No i dobra podpis z krwi i wielgachny pentagram na calej tez bazgrolinie. Podpalilem. Splonelo. Minelo troche czasu z rok (?) Moze poltora. Zaczely sie moje "problemy" natury psychicznej. Zaczalem sie wycofywac ze wszelkich grup zaczalem tracic kontakt z ludzmi. Zostalo mi moze jeden czy 2 takich lepszych znajomych. Poznalem swoja dziewczyne (w trakcie tej mojej metamorfozy) jestem z nia do dzis swoja drogą. Pozniej jeszcze bardziej sie wyclfywalem dziewczyna zaczela mnie zdradzac zaczalem zazywac maryske pozniej ja ją zdradzilem.
Pozniej nadzeszla ciezka zdiagnozowana depresja.
Choroba czyli leki. Leki "na glowe" czyli psychotropy.
Maryska + psychotropy + wóda w wieku 17 lat = raczej szkodliwy wplyw na rozwoj mozgu. Przestaem brac leki bo strasznie oglupialy. W istocie taki stan rzeczy podczas depresji minimalizowal jej skutki jednakze to uczucie bycia de#ilem ze swiadomoscia bylo raczej niedozniesienia. (To bylo juz w technikum(energetycznym swoja droga)) na tym etapie mialem jednego przyjaciela i dziewczyne (po ciezkich bojach pogodzilismy sie) w szkole na drgim roku poznalem takiego typowego dresa. Diabeł wcielony przez cala druga klase dawalem sie baciagac przez niego na kupowanie maryski i razem jaralismy (boze jakbym chcial cofnac czas) skonczylo sie w momencie w ktorym moja psychika zaczela sie rozlatywac prawdopodbnie od ziola. Przestalem sie z nim zadawac zmienil szkole ja zostalem. Przestalem jarac. Przez okolo 2 mieaiace odzyskiwalem samoswiadomosc swojego jestestwa. Tylko napomkne w najgorszym momencie byly noce podczas ktorych "rozmawialem z duchami" oczywoscie nie byl to przejaw mocy medium jak sie domyslacie a raczej postepujace wyniszczanie psychiki w te noce zawsze plakalem nad swoim losem nad swoim stanem (ktorego przez caly czas bylem swiadomy) i nad tym ze nic nie robie aby to zmienic. No i dobra skonczylem jarac przewegetowalem dwa miesiace zaczalem w miare nyslec ("w miare " porownujac to z wczesniejszym stanem). Depresja jak byla tak zostala tylko ze dokladnie poznalem jej przyczyne analizujac swoje mysli. Wiec moglem smialo zadecydowac o tym aby nazywac to Lekiem spolecznym a nie depresją. Przez caly ten czas czulem ze to wszystko mi sie dzieje dlatego ze stracilem dusze. Wedlug mnie dusza to to co daje czlowiekowi jego jestestwo sprawia to ze jest tym kim jest, lubi to a nie lubi tego. Minal rok. Bywalem u psychologow i psychiatrow. zaczalem wychodzic teoche do starych znajomych konkretnie do dwoch... zaczalem sie interesowac magią.. tiaaaaa ziomek ze zniszczonym baniakie. Od cpania zabiera sie za magie wiem jak beznadziejnie to wyglada. Ale sadzilem ze to bedzie moja droga ratunku. Razem z kumplem( tym jednym ktory byl od poczatku do konca ) znalezlismy "magie chaosu " sorki nie pamietam autora ale zapewne znana ksiazka i dziedzina na tej stronie. Zaczelismy od sigilizacji medytacji wchodzenia w gnoze. Pozneij nasze systemy magiczne zaczely sie roznic i kazdy z nas rozwijal to indywidualnie. Moim celem bylo ...
Moim celem jest znalezienie sposobu na odzyskanie dusze i zerwanie paktu. Zaczalem probowac tworzyc serwitory ktore mialy by dawac mi wszystkie korzysci z posiadania duszy ale to nie bylo to. Probowalem poprostu tworzyc sigile z nadzieja ze ktorys zadziala i poprostu odzyskam ją. Zakonczylem poszukiwania sposobu na probie stworzenia dla siebie sztucznej duszy... mialem jiz plan. Ale wtedy zdalem sobie sprawe ze mam potezna dziure energetyczna i mam zwiazane rece tak jakby wszystko bylo przeciw temu. Zaczely sie wakacje (wlasnie trwaja) zwrocilem sie do Boga. To byla moja trzecia w zyciu modlitwa. A brzmiala ona nastepujaco:
-w imie ojca i syna i duch swietwgo
Dziekuje ci boze za wszystko dobrego co mnie spotaklo i przepraszam za wszystko zle co zrobilem.
Ja naprawde juz nie mam sily boje sie ze ktoregos dnia. Skoncze ze soba, poprostu soe zabije. Prosze cie z calego mojego martwego serca. Pomoz mi. W imie ojcasynaduchaamen. Pojechalem do Angli.
Pomyslalem sobie. -Hmm a moze to wlasnie szansa na usamodzielnienie poukladanie mysli i moze w nagrpde za wytrwalosc dostane dusze (?) Brzmi dziecinnie, wiem. W trkacie wyjazdu jakos przez ostatnie poltora tygodnia "przypomnialem "sobie ze nie mam duszy. Wiec zaczalem szukac w necie sposobow na wylowywabie demonow i ich odpedzabie zaczalem czytac "goecje" (albo goencje nwm) ale nic co by mi sie przydalo. No i wpadlem na forum na ktorym ktos napisal post wcielajac sie w demona jako narratora. Dodajac na samym koncu (po wykladzie dlaczego nie mozna podpisywac nic z diablem) ze: nie ma paktu ktorego nie mozna zerwac , zlamac. Dostalem iskierke nadzieji. I znalazlem post na tym forum na ktorym chlopak opowiada o podpsianiu paktu z demonem ale niestety byla to tylko prowokacja... no i dzisiaj stwoerdzielm ze streszcze tu swoje nedzne i plugawe zycie i bede blagac doswiadczonych ludzi o pomoc uczac sie przy okazji zasady dzialania forum...

Przepraszam ze taki dlugi ten post i troche jest o glupotach a nie o temacie i za bledy ortograficzne oraz slabą skladnie to moja pierwszy post w zyciu...
Prosze niech ltos mi powie co moge zrobic.[/font]
08-23-2017, 01:50
Wojtek Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 81
Dołączył: May 2013
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 4 razy w 2 postach
Post: #2
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Oł boi jest grubo.
Pominę oczywiste gnojenie typu "ty debilu czemu wywołujesz demony blblblbl". Można zwalić na młodzieńczą głupotę albo co, nie o to kminię.
Głównym błędem w tym wszystkim było wkręcenie sobie że nie masz duszy. Masz ją do kurki Kasi. Już zacząłeś sobie naprawiać życie, czarami bądź nie, oby tak dalej, pozytywne myślenie joł. A wyjebać kontrakt możesz zawsze, najpierw się ogarnij, dobrze Ci idzie.
E noo to chyba wszystko, jakby co to daj znać jak tam życie, pozdro. c:
08-23-2017, 13:45
 Podziękowali: Chaota
Eryk88896 Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 131
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 2
Podziękowania: 4
Podziękowano 16 razy w 11 postach
Post: #3
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
To nie zaden szatan czy cos w tym stylu. Nazywa sie to okres dojrzewania i kazdy to przechodzi. I kazdemu to ustepuje w ciagu paru lat. Bo odczuwasz wszystko mocniej. Wiem ze kazdy czlowiek na ziemi pragnie byc uznawany za wyjatkowego dlatego mysli o jakis demonach lub bogach lub duszach. Ale myslenie tego typu daje mu dla samego siebie zagrozenie. Bo uwaza ze jak ty teraz "poczynil grzech" ktory ciazy na nim i przez ten nieodwracalny grzech bedzie odczuwal cierpienie w zyciu.

Brak znajomych to wlasny wybor. Kazdy jest na swoj sposob leniwy i kazdy odczuwa pewny schemat nudy w swoim zyciu. Niewazne jak szczesliwy wydaje ci sie czlowiek ktory ma 1000 znajomych i z nimi imprezuje codziennie lub ma rodzine, lub podrozuje i zwiedza swiat, lub zarabia gruba kase i nie ma wedlug ciebie zmartwien, to kazda z tych osob odczuwa ta nude.

Szczesliwi w inny sposob ktory wspominamy bylismy w dziecinstwie, gdy nie bylo jeszcze tych schematow, gdzie mogles siasc na trawniku i dotknac ziemi czysta reka i nie przejmowales sie tym ze sie upierdolisz lub ze ludzie beda sie zastanawiac co robisz. Gdzie nie zastanawiales sie jak rozmawiac z ludzmi, albo z kobietami, po prostu z nimi rozmawiales i nie miales w glowie wyprzedzajacych wydarzen, to jak zareaguja lub co powiedza. Po prostu tylko mowiles bez zadnego rozmyslania.

Chcesz byc szczesliwy, to po prostu badz. Nie ma takiej sily ktora moglaby sprawic ze twoje zycie upadnie i bedzie chujowe - to twoj po prostu brak dzialania sprawia jak jest. To ze ubolewasz, to ze myslisz ze zrobiles cos nieodwracalnego, to ze wierzysz w takie rzeczy.

Psycholodzy i psychiatrzy wiele nie daja, juz bardziej terapeuci. Bo psycholog cie poslucha, kiwnie glowa dwa razy, naskrobie jakies wnioski na podstawie rozmowy z toba, ale nie da ci nic co mialoby ci pomoc. A psychiatra to juz tym bardziej, chyba ze jakies leki wyciszajace te mysli.

Samodzielnosc glownie pomaga najszybciej w tym wszystkim. Bo wyrzucasz sie na gleboka wode, gdzie nigdy nie byles, jestes przerazony, ale zaczynasz dzialac i nie boisz sie juz bo wszystko czego sie bales bylo tylko w twojej wyobrazni. A w rzeczywistosci nie okazalo sie ani troche straszne. Jesli juz ja zdobedziesz, by nie bac sie zycia. To nastepnym wypadaloby po prostu miec wyjebane w zyciu. Nie wierzyc zbytnio w rozne rzeczy, nie przejmowac sie, zyc tak jak sie chce, a nie tak jak ktos wymaga lub ktos uwaza za dobre zycie. Bo twoim odczuciem ze marnujesz siebie i ze masz 2 znajomych czy cos. Glownie jest ta zazdrosc, patrzenie ze inni ludzie maja wiecej przyjaciol, ze im lepiej i ze tez tak chcesz. Ale to nie oznacza ze oni sa szczesliwi. Jedyne co daje im spokoj to to, ze rozmawiajac ze swoimi 2 znajomymi wypelniasz jakos swoj czas, nie sprawiasz ze w tym momencie bedziesz rozmyslac o tym jak nie lubisz swojego zycia, tylko po prostu zajmuje wam czas rozmowa, usmiech, ciekawe lub smieszne tematy, takie odwrocenie uwagi, ktore nazywa sie zyciem. A osoba ktora ma wiecej tych przyjaciol czy znajomych, ma po prostu mniej czasu na rozmyslanie czy jest szczesliwym czlowiekiem. Przez to sie mniej przejmuje. Ale jednoczesnie nieszczescie ktore cie teraz dotyka sprawi, ze szybciej zaczniesz samodzielne zycie. Oni beda opierac spokoj na znajomych ktorych posiadaja. Ale znajomi kiedys znikna, a potem beda juz starsi i nie beda wiedzieli co zrobic. Strach jest dobrym nauczycielem, bo tylko dzieki niemu zadajemy wlasciwie pytania i szukamy odpowiedzi. Moze nie jest on przyjemny dla nas samych, ale zadaj sobie jedno pytanie skoro jestes wierzaca osoba.

Czym moze kusic diabel jak nie przyjemnosciami? Nieprzyjemnosci w zyciu daja duzo dobrego. Moze wydaje sie to byc okropne smutne zycie, ale ono ksztaltuje w bardzo dobrym kierunku dla ciebie. Przyjemnosci to tylko chwilowe szczescie. Chcesz je, to rob to co wszyscy. Jednak jak sam widzisz zycie sprowadzilo cie do tego bys mial "nieszczescie", ale to nie oznacza, ze marnujesz je. Chodzi o to, by sie nie poddac. Nie wiadomo co odczujesz, jak mocno, jak bardzo bedziesz pragnal konca. Po prostu sie nie poddac.
08-23-2017, 14:37
 Podziękowali: Chaota
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 122
Dołączył: May 2016
Reputacja: 18
Podziękowania: 150
Podziękowano 141 razy w 63 postach
Post: #4
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Troszkę się poplątałem podczas czytania, ale dobra. Zaczynając; jeśli sprzedajesz duszę, ona nie jest Ci zabierana. Dusza nie istnieje oddzielnie od ciała fizycznego, jeśli jego właściciel żyje, tak działają wszelkie subtelniejsze ciała. Jeśli sprzedajesz swoją duszę oddając ją już podczas życia, to istota, której ją sprzedano może wszelako ją modyfikować i pasożytować do śmierci, bowiem co się dzieje po niej w tym poście nas nie interesuje. Należy tu zaznaczyć dwie możliwości; albo sprzedałeś duszę albo nie. W przypadku faktycznej sprzedaży dosyć trudno jest wszystko odkręcić, z racji tego, że dusza jest krótko mówiąc bardzo wartościowa. Nie chodzi tu o jakiekolwiek bujdy, bo zyskanie czyjeś duszy jest nawet bardzo pożyteczne dla maga, ale trzeba wiedzieć co można z nią zrobić. Odpuśćmy tu sobie także podejście katolickie, bo często większość istniejących magów, którzy mają pogląd odmienny od chrześcijaństwa w momencie strachu i zagrożenia nagle się nawracają. Prosiłbym Cię o kontakt na priv - ogarniemy najpierw czy w ogóle w praktyce pakt się odbył a potem najwyżej spróbujemy coś zaradzić.
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
08-23-2017, 16:51
 Podziękowali: Chaota
Chaota Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Aug 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 6
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Dzięki z góry wszystkim
08-23-2017, 22:22
zef Offline
Nieograniczony

Liczba postów: 15
Dołączył: Jul 2017
Podziękowania: 1
Podziękowano 8 razy w 5 postach
Post: #6
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
(08-23-2017, 14:37)Eryk88896 napisał(a): Chcesz byc szczesliwy, to po prostu badz. Nie ma takiej sily ktora moglaby sprawic ze twoje zycie upadnie i bedzie chujowe

Co za debilizm - oczywiście, że jest.

Co do samego autora - zawarcie paktu nie wygląda w ten sposób, więc w tym wypadku działa twoja podświadomość. Możesz zacząć żyć normalnie.
08-23-2017, 23:11
 Podziękowali: Chaota , Goutek , Cyjanek987 , Irbis
Chaota Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Aug 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 6
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
(08-23-2017, 23:11)zef napisał(a):
(08-23-2017, 14:37)Eryk88896 napisał(a): Chcesz byc szczesliwy, to po prostu badz. Nie ma takiej sily ktora moglaby sprawic ze twoje zycie upadnie i bedzie chujowe

Co za debilizm - oczywiście, że jest.

Co do samego autora - zawarcie paktu nie wygląda w ten sposób, więc w tym wypadku działa twoja podświadomość. Możesz zacząć żyć normalnie.

z cięzkim lękiem przed ludzmi to raczej nie bedzie normalne zycie :/
Ale dzieki za podpowiedz
08-23-2017, 23:24
Eryk88896 Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 131
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 2
Podziękowania: 4
Podziękowano 16 razy w 11 postach
Post: #8
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
(08-23-2017, 23:11)zef napisał(a):
(08-23-2017, 14:37)Eryk88896 napisał(a): Chcesz byc szczesliwy, to po prostu badz. Nie ma takiej sily ktora moglaby sprawic ze twoje zycie upadnie i bedzie chujowe

Co za debilizm - oczywiście, że jest.

Co do samego autora - zawarcie paktu nie wygląda w ten sposób, więc w tym wypadku działa twoja podświadomość. Możesz zacząć żyć normalnie.

Tlumaczenie sie leniwego czlowieka, ktory zamiast zrobic cos ze swoim zyciem, woli obwinic za to jakie jest szatana, karme, zlo, czy kogo tam sobie jeszcze wymysli. Bo oczywiscie najprosciej sie zyje z swiadomoscia ze jest sie idealnym, i ze to wszystko wokol probuje ci twoja idealnosc odebrac. Typowe zachowanie ludzi w tych czasach gdzie kazdy ci bedzie wmawiac jak "czlowiek" jest istota doskonala wyjatkowa itd.
08-24-2017, 09:54
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 122
Dołączył: May 2016
Reputacja: 18
Podziękowania: 150
Podziękowano 141 razy w 63 postach
Post: #9
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Eryku, jesteś na forum EZOTERYCZNYM, tak więc miło by było gdybyś nie atakował takich pojęć jak Szatan, karma etc, etc. Wszystko można spłycić do paru ogólnych pojęć ze "zwykłego życia", ale czasem zauważy się pewną sprzeczność. Większość osób uznaje istnienie zjawisk "paranormalnych", tak więc wypowiadanie się w kategoriach oczywistości jest tu nie na miejscu, bo nawet fizyka nie uznaje niczego za dogmat, bo mogą się pojawić nowe fakty, które zmienią sposób spojrzenia na wszystko.
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
08-24-2017, 11:00
 Podziękowali: Chaota
Sanctuary Mirror Offline
Użytkownik

Liczba postów: 30
Dołączył: Jun 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 10 razy w 7 postach
Post: #10
RE: Witam pilnie poszukuje informacji o zerwaniu paktu z Diabłem. Blagam..
Nie masz paktu.
Masz schemat. Wszystko jest iluzją bracie. Teraz skup się na mnie i mnie posłuchaj.

Twój umysł szedł w kierunku autodestrukcji, wszystkie te używki i alko...dolicz do tego czynniki zewnętrzne, przyciągałeś to. Doszło do stopnia, w którym chciałeś handlować duszą, sam sobie powiedziałeś że nic dla siebie nie znaczysz...jakiego efektu oczekiwałeś od siebie?

Na szczęście mamy świadomość, czujemy kiedy nam źle i najważniejsze jest dla nas przetrwanie, dlatego idziesz w tym kierunku. Bo każdy z nas ma potrzebę samorozwoju. Oby tak dalej. Nie wiń się za przeszłość bo ona była, masz tylko to co jest teraz. Poszedłeś ścieżką tworzenia czegoś w swoim życiu.
08-24-2017, 11:14
 Podziękowali: Chaota


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB