Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
(Nie)typowo o elementach
Autor Wiadomość
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 129
Dołączył: May 2016
Reputacja: 17
Podziękowania: 148
Podziękowano 143 razy w 64 postach
Post: #1
(Nie)typowo o elementach
Elementy i fluidy
Elementy są podstawowymi substancjami, które tworzą nasz wszechświat. Nie znajdują się jednak one w czystej postaci na płaszczyźnie fizycznej - natura elementów jest astralna. Podstawowym elementem jest akasha (wyrażenie to pochodzi z sanskrytu), która jest Prima Materią. To z akashy powstała reszta elementów, to akasha jest najbardziej boska. Niezmiernie trudno jest ją opisać; raz jej wibracje wydają się niewyobrażalnie wysokie, raz niskie, w odczuciu nie ma jednego stanu, a ona sama zmienia formę podług woli obserwatora. Pierwszym elementem jaki wyłonił się z akashy było (tak jak wedle "Sefer Jecira") powietrze. Pamiętajmy, że element nie jest równoznaczny z tym, co jego nazwa nazywa na płaszczyźnie fizycznej, bowiem nazwa ma tylko uwydatnić pewne cechy elementów. Element powietrza jest ciepły i wilgotny, czyli obie jego cechy mają wysoką wartość, bowiem ich przeciwieństwa są jedynie drugim biegunem, który ukazuje nam, że cecha powietrza wskazuje na nadmiar a nie niedomiar. Powietrze zawiera w sobie także fluid elektromagnetyczny, o którym później wspomnę. Z powietrza zaś wyłonił się ogień oraz woda, którym powietrze dało po jednej cesze (drugiej nie musiało, bowiem drugą cechą u tych elementów jest niedomiar) - ogień otrzymał ciepło, a woda wilgoć. Logiką możemy wywnioskować drugie cechy; jeśli coś jest ciepłe, to ma nadmiar energii, tak więc jeśli będzie mieć jej za mało, to będzie zimne (taka jest więc woda). Wilgoć jest nadmiarem wody, tak więc jeśli będzie jej za mało, to nastanie suchość (cecha ognia). Ostatnim elementem jest z kolei ziemia, która jest zimna i sucha. Element ziemi jest połączeniem pozostałych elementów i powstaje w wyniku ich wzajemnego oddziaływania. Element ten ograniczył poprzednie elementy, nadając wszystkiemu konkretną formę. Element ten jest związany z materializacją wszystkiego, o czym zaraz opowiem. Wszelka energia astralna jest kombinacją różnych ilości elementów, które tworzą półtrwałą formę. Od proporcji elementów zależą właściwości danej energii.

Każdy z elementów ma specyficzne właściwości, które można praktycznie wykorzystać. Element ognia jest ekspansywny, twórczy i zawiera go w sobie prawie wszystko co istnieje. Poprzez zwiększenie ilości elementu ognia sprawiamy, że coś staje się cieplejsze, zwiększa objętość, a w przypadku osoby; staje się bardziej entuzjastyczna, impulsywna, pełna życia, dająca się ponieść instynktom. Element wody sprawia, że coś staje się zimne i higroskopijne (Nie staje się bezpośrednio wilgotne, lecz jest bardziej skłonne, aby ją pochłaniać), ponadto zmniejsza swoją objętość. Osoba zaś stanie się bardziej smutna, melancholijna, pesymistyczna, bez chęci do życia. Element powietrza sprawia, że obiekt zwiększa objętość, staje się ciepły oraz higroskopijny. Dzięki nagromadzeniu go, możemy także wywołać zjawisko znane powszechnie jako lewitacja. Pod wpływem tego elementu ludzie stają się bardziej empatyczni, spokojni, wykazują skłonności do pobożności oraz duchowości, a także sztuki. Element ziemi może wywołać zmniejszenie objętości oraz temperatury. Ponadto, poprzez zwiększenie ilości elementu ziemi w jakiś tworze w astralu możesz sprawić, że przybierze on bardziej namacalną fizycznie formę; stanie się obiektywnie widoczny optycznie lub nawet będzie można go bez problemu dotknąć. Co więcej element ten jest w stanie wywołać u człowieka paraliż partii ciała, jeśli zmagazynujemy go w nich w dużych ilościach. Element ten może sprawić, że człowiek stanie się sceptyczny, obojętny, gburowaty, zrzędliwy oraz przygnębiony.

Ważnymi substancjami, o których trzeba także opowiedzieć są fluidy. Fluid elektryczny jest aspektem elementu ognia, jego ekspansywną właściwością. Fluid magnetyczny jest zaś aspektem wody, jej właściwością kurczenia się. Ich połączenie owocuje fluidem elektromagnetyczny. Jak możemy przeczytać w "Wtajemniczeniu do Hermetyzmu" Franza Bardona, światło jest aspektem ognia, a ciemność aspektem wody. Winniśmy zauważyć, że tak samo jak fluid magnetyczny nie jest równoznaczny z magnetyzmem, tak samo ciemność i światło (czyli Mrok i Or Ejn Sof) nie są tożsame z tymi zjawiskami na płaszczyźnie fizycznej. Co więcej, osoba, która poświęci się zgłębianiu ich natury zrozumie, że ciemność jest aspektem fluidu magnetycznego, a światło elektrycznego. Wskazuje to jeszcze bardziej na stwierdzenie, że Światło i Mrok są najbardziej oddalonymi od siebie energiami, a Tiamat i Adonai są najbardziej skrajnymi biegunami wszechświata. W Kwestią, o której warto wspomnieć, są także kondensatory. Są to mieszaniny i substancje, które znakomicie magazynują zarówno elementy jak i same fluidy. Są nimi przede wszystkim ekstrakty (gromadzą elementy na płaszczyźnie mentalnej), tynktury (astralna) oraz metale i kamienie szlachetne (płaszczyzna fizyczna). Kondensatory są więc świetnym materiałem na talizmany lub zmagazynowanie energii do jakiegoś celu. Wracając do elementów należy zaznaczyć, że ich naturalnym środowiskiem jest płaszczyzna astralna, bowiem na kolejnych płaszczyznach (mentalnej i fizycznej) elementy te emanują, lecz nie istnieją w swej prawdziwej formie. To właśnie na płaszczyźnie astralnej istnieją i egzystują elementale oraz królestwa żywiołów (obszary składające się wyłącznie z jednego elementu). Elementalami (czyli istotami złożonymi tylko z jednego elementu) są; salamandry dla żywiołu ognia, rusałki wody, sylfy powietrza oraz gnomy ziemi.

Akasha i elementarność
Czym jest tak naprawdę akasha? Pierwszym co musimy zrobić, aby odpowiedzieć na to pytanie to przyjrzeć się WSZYSTKIEMU i mentalności. Wiemy, że WSZYSTKO jest ŻYJĄCYM UMYSŁEM, który jest jednakże daleki od naszego wyobrażenia umysłu. Możemy zauważyć, że im mniejszą obiekt przybiera formę (choć nie zawsze) tym bardziej ograniczony jest jego umysł, choć jednak podobny. Na tej zasadzie wiemy, że zwierzęta, rośliny, a także przedmioty czy cząsteczki też mają umysły, choć o wiele bardziej ograniczone. Wiemy też, że idąc na wyższe płaszczyzny mamy do czynienia z bardziej elementarnymi cząsteczkami. Co jest raczej oczywiste, nie możemy w nieskończoność poszukiwać podstawowej cząsteczki, bowiem podział w dół nie może być nieskończony (musiałby bez przerwy się dzielić, lecz i tak w każdym momencie byłby skończony, bowiem zatrzymując czas moglibyśmy zobaczyć jaka czasteczka w danym momencie jest najbardziej elementarna, a sama próżnia jako niebyt byłaby pozbawiona właściwości fizycznych, które pozwalałyby jej mieć odmienność od samej siebie, dzięki czemu istaniołoby, tak jak w realnym świecie, rozróżnienie między materią, a jej brakiem).

Skoro idąc ciągle w dół nadal otrzymujemy żyjące umysły (lecz mniejsze w zaawansowaniu niż ŻYWY UMYSŁ, czyli WSZYSTKO), tak więc mądrym stwierdzeniem będzie, że elementarna czasteczka także jest żywym umysłem, czyli Duchem (jednakże wielu okultystów popełnia błąd zrównując Ducha z DUCHEM - są one jednakowe w naturze, lecz nieskończenie odmienne w stopniu). Zastanówmy się jaki może być najbardziej ograniczony z umysłów. Nie może on nie skupiać się na niczym ani nie myśleć wcale, bowiem wtedy nie byłby tak naprawdę umysłem, a jak wiemy dla umysłów charakterystyczna jest UWAGA, a konkretniej poświęcanie jej czemuś. Cóż więc jest najbardziej elementarną rzeczą, jakiej można poświęcić uwagę? Nie jest to przedmiot ani nic podobnego, bowiem zawiera on zbyt wiele informacji. Nie może to być nawet myśl, bowiem myśląc o czyimś wyglądzie myślimy o jego wielu elementach. Tak więc najbardziej elementarna jest IDEA czy też INFORMACJA (np Andrzej ma czarne włosy. Nie mamy pojęcia jaki Andrzej, jakie włosy, jaki konkretnie odcień, nawet nie wiemy jaki kolor to czarny; wiemy jednak, że Andrzej ma czarne włosy), która jest podstawową rzeczą, na którą można zwrócić uwagę. Tak więc oczywistym jest, że elementarna wszystko przenikająca cząsteczka musi skupiać uwagę na konkretnej idei. Bardzo dużym powodzeniem w fizyce cieszy się w fizyce teoria strun, wedle której u podstaw wszystkiego leży jeden typ cząsteczki, którego jedyną cechą zmienną i tworzącą różnorodność jest częstotliwość wibracji. Cóż więc może być tą cząsteczką, jeśli nie omawiany przez nas żywy umysł? Oczywistym jest wręcz, że nie ma nic innego. Czasteczka ta to właśnie najprawdziwsza akasha. Jest ona nośnikiem idei (co wpływa na fakt, że buduje ona płaszczyznę informacyjną). Wiemy także, że to właśnie z akashy wyłoniły się inne elementy, lecz wiemy, że akasha jest niepodzielna. Tak więc jedyną opcją jest fakt, że elementy są akashą w różnych stanach.

Należy się tu zastanowić jakie cechy ma drganie. Napewno jest to częstotliwość, czyli szybkość przemieszczania się cząsteczki. Drugą właściwością jest odległość, jaką przemierza czasteczka drgając. Pierwszą cechę nazwijmy ciepłem (bowiem suma energii kinetycznych cząsteczek, które składają się na dane ciało, to ciepło), a drugą wilgotnością (bo wilgoć lubi się rozprzestrzeniać). Czyż nie te cechy składają się na właściwości elementów? Tak więc przyjrzyjmy się po kolei każdemu. Ogień jak wiemy jest ciepły i suchy, czyli czasteczka ognia powinna drgać maksymalnie szybko (nie wnikajmy w to jaka jest maksymalna szybkość - po prostu jest), lecz nie ma po jakiej odległości się poruszać, tak więc pozostaje ona w pozornym spoczynku, jednakże wskazując tendencję do ruchu i ekspansji (uczynienia jakieś odległości swoim terytorium lub rozprzestrzenianiu się przekazując część swojej szybkości drgania innej czasteczce). Następny jest element wody, zimny i mokry; ma on maksymalną odległość do przemieszczania się (uznajmy, że wychylenie w jedną stronę jest równe średnicy cząsteczki - ustalamy to dla wygody wyobrażenia i zrozumienia), lecz jej szybkość jest równa zeru. Cząsteczka ta więc ma tendencję do pozostania w spoczynku i kurczenia się, przyciągania do siebie zamiast ekspansji (zabierania częstotliwości i oddawania komuś swojej odległości, terytorium). Ich syntezą jest element powietrza, który ma zarówno najszybsze drgania jak i najdłuższą możliwą odległość, dzięki czemu jest zharmonizowany (może on oddać zarówno szybkość wibracji jak i odległość). Ostatnim elementem jest element ziemi, który jest zimny (zerowa szybkość drgań) oraz suchy (brak odległości). Jego właściwości sprawiają, że przyciąga on do siebie elementy (bowiem potrzebuje ich właściwości), dzięki czemu jest tym, co nadaje elementom formę i trzyma je w grupie. Jednakże istnieją podelementy, takie jak ziemia ziemi, woda ognia, powietrze wody itd, które powstają z podziału elementów. Jednakże jak wiemy podział tych podstawowych elementów nie jest możliwy, bo są one podstawowymi niepodzielnymi cząsteczkami.

Na razie podam pewien wzorzec bez wyjaśnienia dojścia do niego, bowiem jego analiza utwierdzi wystarczająco jego słuszność. Jak wiemy mamy cztery elementy, a 16 podelementów, z których się one składają. Jak wiemy, fluidy są aspektami elementów, tak więc trzy (elektryczny, magnetyczny i elektromagnetyczny fluid) podelementy muszą nimi być. Fluid elektryczny jest esencją natury elementu ognia, więc możemy śmiało stwierdzić, że jest on ogniem ognia. Na tej zasadzie fluid magnetyczny to woda wody, a elektromagnetyczny powietrze powietrza. Wiemy także, że Mrok jest aspektem fluidu magnetycznego, tak więc fluid magnetyczny musi składać się z co najmniej dwóch czasteczek (tak składać się musi także każdy element), a skoro każdy podelement musi zawierać w sobie wodę, to woda z wody wody (elementarna cząsteczka wody) będzie Mrokiem. Idąc tą analogią, Or Ejn Sof jest elementarną cząsteczką ognia. Wiemy też, że z połączenia Światła i Mroku otrzymujemy energię życiową, tak więc jasnym jest, że elementarna cząsteczka powietrza jest energią życiową (esencją kreatywności w sensie rozwoju i budowy), a stawiając elementarną cząsteczkę ziemi jako jego przeciwieństwo jest on energią śmierci (esencją destruktywności), ale nie należy jej mylić z energią POWSTAJĄCĄ w wyniku śmierci. Należy tu zerknąć jeszcze na jedną kwestię - przecież między brakiem wibracji, a ich maksymalną szybkością powinno znajdować się jeszcze wiele stopni pośrednich (tak samo z odległością), dlaczego więc nie są one dodatkowymi elementami? Odpowiedź jest dosyć prosta - nie są one w stanie tworzyć bardziej złożonych struktur, a takie tworzą nasze elementarne elementy (masło maślane, jednak aluzja raczej powinna być pojęta), bowiem same elementy właściwe składają się z 8 cząsteczek. Jednakże oczywiście stopnie pośrednie istnieją realnie i mają je cząsteczki na planie (planami zawsze nazywam części płaszczyzn) informacyjnym, czyli właściwej formie płaszczyzny informacyjnej. Plan informacyjny składać się z różnych struktur, które są stworzone przez cząsteczki skupiające się na konkretnych ideach (tym samym będąc ich nośnikiem), dzięki czemu cały plan ukazuje cały wszechświat w każdym czasie, w tym także przyszłość, lecz nie najbardziej prawdopodobną, lecz taką, która nastanie. Jak to jest możliwe? Otóż plan informacyjny nie korzysta z prawdopodobieństwa - on analizuje każdy bodziec i na jego podstawie WIE, co zrobimy, a nie co NAJPRAWDOPODOBNIEJ byśmy zrobili. Im wyższe ma wibracje (częstotliwość drgań) jakaś czasteczka na tym planie, tym bardziej jest ona nadrzędna, a im ma większą amplitudę (odległość, którą przemierza), tym jest bardziej podrzędna. Stosując tą własność jesteśmy w stanie korzystać z planu informacyjnego.

Plan informacyjny jest niezmiernie ważną i specyficzną częścią płaszczyzny informacyjnej. Jest on dosłownie demonem Laplace'a, aczkolwiek najpierw należy wytłumaczyć czym jest ta koncepcja. Laplace sformułował teorię (oczywiście poprawną), że gdyby istniała istota, która znałaby prawa przyrody, działające siły i warunki początkowe mógłby przewidzieć całą przyszłość Wszechświata w najdrobniejszych szczegółach. Musiałaby znać jednak wszelkie dane o stanie początkowym, co niektórzy fizycy uznają za niemożliwe ze względu na zasadę nieoznaczoności. Polega ona na tym, że im dokładniej znamy jedną cechę cząsteczki, tym mniej drugą (np pęd i położenie elektronu). Moim zdaniem wynika to jednak tylko i wyłącznie z racji ograniczonych możliwości dzisiejszej nauki, która nie dysponuje odpowiednimi środkami, aby ustalić naraz obie wartości, a nie dlatego, że cząsteczka z ustalonymi obiema wartościami nie istnieje. We wszechświecie nic nie jest nieustalone, nie istnieje przypadek ani nic z tych rzeczy, lecz to dla adpeta winno być oczywiste. Plan informacyjny jest pierwszą stabilną strukturą, która powstała po Wielkim Wybuchu, a konkretnie po czasie Plancka, czyli 2 · 10−43 sekundy. Cała struktura tego planu zawiera tyle cząsteczek ile idei składa się na wszystko, co w naszym wszechświecie istniało, istnieje i będzie istnieć (pomijając cząsteczki składające się na płaszczyznę informacyjną, bo one nie muszą być uwieczniane ideowo przez plan informacyjny, bo nie są uwarunkowane od idei samych siebie). Niemożliwym jest ucieczka od przyszłości, która jest tam zaprezentowana. Oczywiście, możemy modyfikować dzięki niemu przeszłość i teraźniejszość oraz przyszłość, aczkolwiek przyszłość prezentowana przez plan informacyjny uwzględnia czy to zrobimy czy nie. Oczywiście możemy także zweryfikować czy przeszłość lub teraźniejszość została zmieniona, bowiem nawet taka zmiana jest w nim zapisana.
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-25-2017, 12:32 {2} przez Cyjanek987.)
11-24-2017, 21:02
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Olimpia , Kacper , Sea , Marzena


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB