Czy ktoś chciałby / mógłby odprawić za mnie rytuał?
Autor Wiadomość
Elija17 Offline
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Nov 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Czy ktoś chciałby / mógłby odprawić za mnie rytuał?
Chodzi o rytuał miłosny.. dziś piątek, księżyca przybywa, a ja nie mam żadnych zdolności, umiejętności w kwestiach magii, a jestem już psychicznie zmęczona czekaniem na ruch z jego strony. Codziennie w pracy na mnie zerka... Wręcz gapi się, czuję z jego strony ogromne zainteresowanie, ale coś okropnie go blokuje.. Ja do śmiałych nie należę... Sama do niego zagadałam kilka razy ale tylko i wyłącznie na tematy zawodowe. Trzyma ogromny dystans a wodzi za mną wzrokiem. Kiedy rozmawiamy to wpatruje mi się w oczy jakby chciał mnie prześwietlić na wylot. Może to ja daje swoim zachowaniem sprzeczne sygnały.. nie wiem... Nie chce żadnego odbierania mu wolnej woli bo to ze tego chce jest prawie pewne.. daj sporo sygnałów a poza tym ja nigdy wcześniej nie czułam takiego mocnego powiązania z kimś... Tak jakby.. stoję obok niego i wiem ze jestem jego a on mój.. tylko jeszcze nie tu i nie teraz.. ze należymy do siebie w jakimś sensie. Dziwne jest to uczycie.. ale jestem go tak bardzo pewna... A od miesięcy sprawa stoi w martwym punkcie.. potrzebuje czegoś co nas obojga odblokuje... Mi więcej śmiałości a jemu... Chyba odwagi.. po prostu potrzebuje pomocy Smutny
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-27-2017, 12:24 {2} przez Goutek.)
11-25-2017, 21:32
Znajdź Posty Reply
DragoBonita Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 88
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 6
Podziękowania: 90
Podziękowano 88 razy w 36 postach
Post: #2
RE: Czy ktoś chciałby / mógłby odprawić za mnie rytuał?
1. Jak już szukasz ludzi do odprawienia rytuału, nie rób tego na ostatnią chwilę. Takie rzeczy wymagają czasu, i nie mówię nawet o samym rytuale. Negocjacje, poznanie twojej sytuacji, zastanowienie się, czy ktoś chce się tego w ogóle podjąć... A potem zbieranie odpowiednich narzędzi, oczyszczanie siebie i otoczenia. Czasami rytuał może trwać kilka godzin, a nawet dni. To nie takie hop siup. Uśmiech
2. Jak już szukasz ludzi do odprawienia rytuału... Przynajmniej pokaż, że będzie kompensata. Najlepiej pieniężna. Owszem, to dla niektórych biznes, i tak jak nie poszłabyś do artysty z roszczeniami "no to machnij mi jakiś obrazek, ładny" i nie chciała płacić za usługę (zaskakująco wielu ludzi tak robi...), nie powinnaś tego oczekiwać od adepta sztuk magicznych. Nasze narzędzia kosztują, nasz czas i umiejętności kosztują. Dobry mag nie jest tani (niektórzy nawet są bezcenni <3).

3. To tak na marginesie, żebyś na przyszłość wiedziała: forum pełne jest ludzi, którzy nie mają (i nie chcą mieć) nic wspólnego z magią miłości. Z różnych powodów. Są jednak tacy, którzy próbowali i mają jakieś doświadczenie. Zamiast wstawiać wątek, gdzie większość klikających to ludzie zaintrygowani tytułem a nie wykonaniem usługi, lepiej znaleźć ludzi, którzy na forum pokazali, że mają doświadczenie z magią miłosną i wysłać im PW z ofertą. Simple as that.

A najlepiej to w ogóle odprawić samemu. Szczęście żółtodzioba potrafi zdziałać cuda.
11-26-2017, 14:13
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Nikodem , Cyjanek987 , Olimpia
Buné Offline
Użytkownik

Liczba postów: 20
Dołączył: Oct 2017
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 7 razy w 4 postach
Post: #3
RE: Czy ktoś chciałby / mógłby odprawić za mnie rytuał?
Nie ma czegoś takiego jak "szczęście żółtodzioba" przy jakimkolwiek rytuale.
Jeśli sytuacja jest taka jak mówisz, to nie powinien to być większy problem, ale ryty nie działają bez mocy operatora Uśmiech
11-26-2017, 14:33
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Cathubodua
DragoBonita Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 88
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 6
Podziękowania: 90
Podziękowano 88 razy w 36 postach
Post: #4
RE: Czy ktoś chciałby / mógłby odprawić za mnie rytuał?
Wbrew pozorom, jednym z praw magii jest to, że Wszechświat chce, byśmy się nią zajmowali. Dlatego początkowe kontakty z magią jakoś tak "same płyną" i nam wychodzą. Ja to nazywam szczęściem żółtodzioba, i powiem szczerze: ufam temu prawu każdego dnia. Kiedy robię cokolwiek po raz pierwszy, zawsze z tyłu głowy pamiętam, że w rzeczywistości otrzymuję teraz pomoc. Problemy zaczną się, kiedy będę kontynuować i rozwijać się w tym kierunku, i będą to przeszkody potrzebne mi w rozwoju (jak spalenie potrawy podczas nauki gotowania, żeby nauczyć się jak ważne jest kontrolowanie ognia, lub przypadkowe rozlanie tuszu na rysunek, by nauczyć porządku na biurku podczas pracy).

Co do tego, że ryty nie działają bez mocy operatora: wystarczająco długa medytacja oczyści każdy, nawet najbardziej zaśmiecony umysł (magowi z dużym doświadczeniem po prostu pójdzie to szybciej), rytuał przygotowawczy z poproszeniem jakiegoś byta o pomoc "energetyczną" w zamian za ofiarę rozwiąże osobisty deficyt początkującego (doświadczony mag po prostu użyje własnej energii, bo ją ma, tudzież zajmie mu to mniej czasu)... Doświadczenie pozwala robić rzeczy szybciej i naturalniej, ale nie oznacza to, że bez niego jesteśmy bezsilni. Koniec końców większość ludzi zaczyna od rytów, podem odkrywają ćwiczenia, które im w nich pomagają.

Ale szanuję ludzi o odmiennym stanowisku do mojego. Uśmiech
11-26-2017, 16:51
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Goutek , Olimpia


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB