Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Negatywna energia wraca
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #1
Negatywna energia wraca
„Nie rób drugiemu co tobie niemiłe” – ta stara ludowa mądrość ma głęboki sens. Jest to też podstawowa zasada ochrony naszej aury przed złymi energiami. Bo wiadomo – „kto pod kim dołki kopie...”

Aura każdego człowieka bardzo szybko wszystko chwyta i koduje – nawet to na co my sami w ogóle nie zwracamy uwagi albo jesteśmy przekonani, że nas nie dotyczy. Jest ona bowiem wrażliwym systemem naczyń połączonych i prowadzi własną politykę energetyczną. Osoby, które interesują się swoim rozwojem wewnętrznym, starają się świadomie wpływać na tę politykę, czyli pilnować, jakie informacje trafiają do ich aury.

Unikaj samobójczych strzałów
Często popełniamy błąd, uważając, że gdy do kogoś mówimy lub o kimś myślimy, wpływamy jedynie na niego i jego aurę. Jest jednak wręcz przeciwnie. Każde wypowiedziane przez nas słowo, a tym bardziej monologi (np. długotrwałe złorzeczenia, narzekania) nie tylko naładowane są naszą energią, ale też rozchodzą się wibracjami po naszym własnym polu energetycznym. Bez przesady można powiedzieć, że mówiąc do kogoś innego, tak naprawdę mówimy do samych siebie. To samo jest z myślami. Czyli w powiedzeniu, by nie życzyć komuś tego, co nam jest niemiłe, jest spora doza prawdy.

Wyjaśnię to na przykładzie autentycznej historii. Otóż pewna młoda kobieta, nazwijmy ją Renatą, rywalizowała z koleżanką o uczucia ich wspólnego znajomego. Cała trójka pojechała razem na narty. Renata nieustannie myślała o tym, by koleżanka złamała nogę, bo wtedy mężczyzna byłby tylko z nią. I co się stało? To ona złamała nogę! Nie mogła tego zrozumieć, więc zadzwoniła do mnie, pytając, skąd wziął się ten pech. Trudno było jej wytłumaczyć, że po pierwsze nigdy nie należy życzyć innym nieszczęścia, a po drugie – siła jej pragnienia została najpierw odebrana przez jej własną aurę, a dopiero potem dotarła do koleżanki.

Posiniaczone pole energetyczne
Podobne trudności ze zrozumieniem źródła pewnych zdarzeń miał pan będący w konflikcie z żoną, która wywoływała w nim ogromne emocje. Denerwowało go wszystko, co mówiła i robiła. Wciąż na nią krzyczał. Ona spokojnie i cierpliwie znosiła jego agresję. Mąż przyszedł do mnie z pytaniem, skąd bierze się jego bezsenność i wewnętrzny niepokój, skoro przecież systematycznie ćwiczy jogę, biega, pływa. Opowiedziałam mu wtedy, co dzieje się w jego aurze – porównałam ją do ciała, w które ciągle coś uderza. Bo chociaż naszej otoczki energetycznej nie widać, to ona istnieje i reaguje na bombardowanie kąsającej ją energii tak samo jak ciało na ciosy. On wprawdzie krzyczał na żonę, ale wibracje słów były wchłaniane przez jego aurę. Trudno autorytatywnie stwierdzić, co ma na nas większy wpływ – energia wysyłana do nas przez innych, czy ta kreowana przez nas dla kogoś innego. Zapewne na samopoczucie wpływają obydwie. Jednak ja pokusiłabym się o twierdzenie, że silniej oddziałuje na nas to czego jesteśmy twórcami. Dlaczego? Bo w wypowiadane słowa czy myśli wkładamy ogromny wysiłek, analizujemy je sycimy pragnieniami. I chociaż tradycyjnie uważa się, że silniej na nas wpływają energie dochodzące z zewnątrz, to tylko z tego powodu, że mało wiedzieliśmy o własnej energii i zasadach działania aury.

Klątwa zadziała, jak jej na to pozwolisz
Wyjaśnię to na kolejnym przykładzie. Pewnego dnia pojawiła się u mnie przerażona pani. Otóż koleżanka rzuciła na nią klątwę i kobieta ze strachem pytała, jaki to będzie miało na nią wpływ. Powiedziałam jej, że to zależy od tego, czy ona tę klątwę zaakceptuje, czy nie. Bo nawet jeśli energia przekleństwa dotarła do niej i zadomowiła się w jej aurze, to przecież od tej kobiety zależy, jak się do niej ustosunkuje. A o tym, niestety, często zapominamy. Dlatego powtarzam – najmądrzejszym zachowaniem wobec energii jest zajęcie jakiegoś stanowiska wobec niej. Uznanie, czy chcemy ją przyjąć, zaabsorbować, czy nie. Klątwa zadziała, jeśli zezwolimy jej, by zdominowała nasze pole energetyczne. A tego w szkole nikt nas nie uczył...

Jak się przed tym wszystkim ustrzec? Trzeba przyjąć w życiu podstawową zasadę: nikomu nie życzymy źle, a zwłaszcza sobie samym. I drugą, równie ważną – nie przechodzimy obojętnie obok żadnych dziejących się wokół nas wydarzeń.

Autor: Ela Nowalska
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
29-10-2012, 05:10
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
~KeylAmeis
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Negatywna energia wraca
Ok ja rozumiem, że nie powinniśmy wszystkim życzyć dobrze. Ale w takim razie czegoś nie do końca rozumiem. Tak naprawdę, do czego ta energia ma służyć. Jeśli ktoś, ktokolwiek nas skrzywdził, to się bronimy. Prawda? Ale nikt mnie nie przekona, by życzyć mu dobrze. Albo jeśli ktoś nas rani, nie ważne. Pytam głównie dlatego, że wydaje mi się, że czasem trzeba też umieć się bronić, czy co ważniejsze, bronić osoby nam bliskie. Jak to w takim razie zrobić?
Wiem, że może pytanie głupie, albo może padło w innym temacie, którego jeszcze przewertowałem, ale dla mnie w sumie jednym z podstawowych.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2012, 13:54 {2} przez Avis.)
11-11-2012, 03:03
Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #3
RE: Negatywna energia wraca
Zgadzam się z Emrysem choć ja nie żyję w strachu przed Trójpowrotem... Jak trzeba to łamie zasady i nie oczekuje kary choć mam świadomość że kiedyś ona nadejdzie... Pamiętam jak kiedyś na kolesia rzuciłam głupią klątwę, tak głupią że każdy miał ze mnie polewkę (nie mówię o Travellu) klątwa do mnie wróciła po dwóch dniach, koleś ją odbił. :D (To było tak że ta klątwa była umówiona, koleś zgodził się na nią bo to było w ramach ćwiczeń i miał ją odbić i dlatego rzuciłam tak łagodną. :D)

Myśląc o naszym kochanym Evanderze wyręczę go mówiąc, że w Trójpowrót nie każdy wierzy, uważa go za głupotę wyssaną z palca. Uśmiech
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
11-11-2012, 03:29
Znajdź Posty Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 556
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 37
Podziękowania: 14
Podziękowano 296 razy w 96 postach
Post: #4
RE: Negatywna energia wraca
Dobrze, że poruszyliście dziś ten temat. Miałem coś nabazgrać, ale zapomniałem. Zatem nie wierzę w trójpowrót. Wierzę w karmę. Choć jak zwykle - po swojemu. Karma to prawo przyczyny i skutku. To błędne koło. Działanie jest przyczyną innego działania. Działania są "wyładowaniami energii". Charakter takiego może być dodatni - pozytywny i ujemny - negatywny. Jednak dla każdego będzie to wyglądać inaczej. Co dla mnie dobre, dla Ciebie może być złe. Zatem zwykle, jak nie zawsze, działanie ma pomieszany charakter. Te tzw. plusy i minusy, mogą być w zależności od działania w większych, lub mniejszych ilościach. Nie jestem jeszcze pewien, o co ta ilość jest oparta. By wytłumaczyć Wam, jak to działa użyję wymyślonego przykładu. Działaniem jest podanie ręki na powitanie koledze. Dla niego, jak i mnie jest to charakter pozytywny, o ilości plusów 5 od Ciebie i 5 od kolegi (łącznie 10). Jednak dla zazdrosnego kolegi obok ma to charakter negatywny o ilości 5 minusów. W przeciwieństwie do matematyki, tu minusy i plusy się nie anulują. Zatem "ładunek" działania (pojęcie sumy plusów i minusów danego działania) wynosi 10 plusów i 5 minusów. Karma dla wyrównania spowoduje odpowiedź w postaci innych działań o zebranym ładunku. Jednak tak, jak wspomniałem: plusy nie anulują minusów, więc otrzymamy działanie o identycznym ładunku - 10 plusów i 5 minusów. Czyli np. dwie osoby nam podadzą rękę, a jedna nie. Z kolei te działania rodzą kolejne "długi" - błędne koło. Jednak zmierzając do sedna, długi rozładowują się różnie. Te 5 minusów może się rozładowywać po jednym - drobnymi działaniami. Mogą też jednak skumulować się przez jakiś czas i potem uderzyć z wielkim ładunkiem np. 1000 minusów. W ten sposób tłumaczę zasadę trójpowrotu, gdyż inaczej kłóci się to z innymi prawami. Proszę o przymknięcie oka na niedociągnięcia w moim przykładzie. Nie powinienem liczyć satysfakcji głównego bohatera. I nie wiem, w jaki sposób określać ładunek działania, o co się opierać, o satysfakcję? Pomijając już fakt, że odczuwa się ją subiektywnie. Piszcie, co Wy o tym myślicie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2015, 20:53 {2} przez Oth.)
11-11-2012, 04:16
Znajdź Posty Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy
*

Liczba postów: 842
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 64
Podziękowania: 138
Podziękowano 647 razy w 161 postach
Post: #5
RE: Negatywna energia wraca
Amorte,

Wiecie co?

W poprzednim tysiącleciu, aby uniknąć powrotu negatywnych energii wysyłanych do celu, stosowało się pewną mroczną technikę znaną w środowisku wampirzym jako "zrywanie linków".

Nie jestem pewien, czy temat tworzenia i zrywania linków jest gdzieś na tym forum dobrze opisany, zobaczę co da się zrobić.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
11-11-2012, 22:05
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 556
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 37
Podziękowania: 14
Podziękowano 296 razy w 96 postach
Post: #6
RE: Negatywna energia wraca
Hyu, ze złej strony zacząłeś. Przecież wykonując jakieś działanie, to Ty wypuściłeś energię o danym ładunku, a więc logiczne, że wróciła. Gdy wróciła, to się rozładowała. Stała się Twoją częścią, jaką była na samym początku. Później znów możesz wykonując jakieś działanie stworzyć konkretny ładunek i wypuścić tę samą energię. Energia jak woda - krąży w przyrodzie cały czas, ale w różnych stanach skupienia. Jednak w przypadku energii tych stanów jest dużo więcej. Oczko
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2015, 20:54 {2} przez Oth.)
12-11-2012, 00:15
Znajdź Posty Reply
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Negatywna energia wraca
Dokładnie tak Oth Uśmiech a ja powiem, że wraca na 100%, bo sama doświadczyłam. Wraca uczynione zło i dobro i to skumulowane, może nie od razu, ale wróci. Trzeba nawet zważać na szczerość intencji z jaką się coś robi. Pozdrawiam. Uśmiech
13-11-2012, 12:46
Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB