Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak wyzwolić się spod uroku miłosnego?
Autor Wiadomość
LadyVader Offline
Neofita

Liczba postów: 1
Dołączył: Mar 2018
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Jak wyzwolić się spod uroku miłosnego?
Witajcie!
Znalazłam się w dość trudnej dla mnie sytuacji, mam nadzieję, że ktoś będzie mógł mi pomóc. Jakiś czas temu zakochałam się w pewnym mężczyźnie. Bardzo szybko. Znaliśmy się już jakiś czas, on robił różne "podchody" w moją stronę ale nigdy nie byłam jakoś szczególnie zainteresowana. Pewnego dnia BUM. Stało się. Szalenie się w nim zakochałam. Nie wiem sama dlaczego. Nigdy nie patrzyłam na niego w ten szczególny sposób, mało tego, to jest mężczyzna który wizualnie bardzo odbiega od mojego standardowego typu. No ale cóż, zdarza się, prawda? Tak to sobie tłumaczyłam. Poznawaliśmy się coraz bardziej, muszę tutaj dodać, że on nadal jest w długoletnim związku. W każdym razie ja czasami praktykowałam jakąś "delikatną" magię (rytuały na zdany egzamin, powodzenie w finansach etc.), bardziej się z nią poznawałam i jej uczyłam, o wiele bardziej biegła jestem w kartomancji. Był taki wieczór, że zaproponowałam mu położenie Tarota. Zaczął mnie wypytywać jak długo to robię, dlaczego mnie to interesuje, czy próbowałam innych rzeczy. Szybko doszliśmy do porozumienia, cieszyłam się, że znalazłam osobę która również w tym "siedzi". Zapytał mnie pewnego dnia dlaczego właśnie On. Powiedziałam zgodnie z prawdą, że naprawdę nie wiem. Zaczął mówić czy nie wydaje mi się, że już kiedyś się spotkaliśmy. Temat reinkarnacji nie jest mi obcy dlatego wzięłam tę opcję pod uwagę. Gdy rozmawialiśmy o naszych doświadczeniach w praktyce, On powiedział, że może dojdę kiedyś do tego poziomu, że będę potrafiła naginać wolę innych. Zastanowiło mnie to trochę ale nie zadawałam pytań. Kiedyś zapytałam go o to czy od początku wiedział, że Ja to Ja - nawiązywałam do owej karmicznej relacji. Odpowiedział, że tak ale, że czasem przeznaczeniu trzeba trochę pomóc. Pamiętam jak wtedy mi się przyglądał. Skończyło to się tak, że nasze drogi się rozchodzą i schodzą. To człowiek z bardzo trudnym charakterem. Chcę od niego odejść ale czuję się dosłownie UWIĄZANA. Nigdy czegoś takiego nie miałam i nie potrafię tego zrozumieć. Nie jest to nic przyjemnego, chcę się od tego uwolnić ale nie potrafię. Nie wiem co czuję do tego człowieka ale nie jest to miłość. Tak jakby trzymał mnie na smyczy.
Myślicie, że może być to efekt uroku miłosnego? Bardzo proszę o pomoc...
03-26-2018, 12:14


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB