Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przerażające rzeczywiste sny o wodzie, dziwnym pływaniu
Autor Wiadomość
Bastet Kocica Offline
Banshee - Kwaśna Zmora

Liczba postów: 31
Dołączył: Dec 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 59
Podziękowano 4 razy w 3 postach
Post: #1
Przerażające rzeczywiste sny o wodzie, dziwnym pływaniu
Całą noc śniła mi się woda, jezioro jakieś, stawy, przerażające wodne demony, jakieś stworzenia przebywające blisko wody. Za każdym razem jak mam takie sny o wodzie przypomina mi się, że ciągle się gdzieś topiłam, to w tym życiu, to w poprzednich wcieleniach, niewiadomo jak to możliwe tak "samoistnie" bo zawsze coś mnie wciągało pod wodę, trzymało w niej, nie mogłam się z tego uwolnić. W tym i innych podobnych snach śniło mi się coś takiego właśnie. W tym śnie miałam LucidDream- ŚwiadomySen, co jakiś czas albo i ciągle. nie wiem, myśle że oobe też bo co chwile i co jakiś czas mi się powtarzało. Ktoś wyciągał ze mnie duszę i wrzucał do wody. To nie było aż tak jak to jezioro przerażające, przerażające było, że niewiadomo co w nim było i to za mną pływało, strasznie się bałam, nie wiedziałam co zrobić, modliłam się we śnie i pomogło, zeskoczyłam z jakiegoś połamanego na tym jeziorze/stawie pomostu i przeniosłam się gdzieś indziej. To coś za mną lazło, śledziło mnie, zaczęłam się drzeć na cały swój głos ale ludzi tam/tu nie było, choć wydawało mi się, że są tutaj obok mnie, ze mną. Nie było ich, nie wiem jak mogłam się pomylić.
W chwili gdy pomyślałam że nie ma tu ludzi, że to nie są ludzie ci których obok siebie widziałam objęło mnie przerażenie. Nie wiem co mogło być tu zamiast nich. Ktoś mówił, że zwierzęta, tak też chwile przed tym pomyślałam, ale wiedziałam że ten ktoś mnie oszukuje. Ciągle się go bałam, ani to człowiek ani zwierzę... Woda była chyba najbardziej przerażająca, taka jakaś opętańcza, nieprzyjazna nikomu. Gdy wróciłam nad to jezioro niedługo po tym jak skoczyłam z tego pomostu do wody nie można było już w nim pływać, woda było zmętniała i przerażająca. Coś mnie wyrzucało z jeziora i po chwili wciągało spowrotem. Nie mogłam ze strachu tego wytrzymać. Obudziłam się z tego wszystkiego wszystkimi siłami które posiadałam. Śniło mi się też, że byłam tam na jeziorze, w jeziorze co jakąś chwilę syreną, i syreny też ze mną pływały, po chwili byłam człowiekiem mającym zadanie poradzić sobie z własnych i niewłasnych strachem dotyczącym wody, pływania, utonięcia. Syreny mówiły mi, że nie boję się wody mimo że jest strasznie przerażająca ani tego co w niej jest bo to co się tam w tamtych chwilach działo było dla wszystkich przesadą i nikt nic nie widziałam z powodu mętnej wody, ciemnego powietrza, dziwnej niewidocznej zasłaniającej wszystko mgły. Nikt nie wiedział co skrywa jezioro i dlaczego wszyscy się tego boją- no bo co to jest takiego.... itp. itd... . Spotkałam tam swojego Opiekuna i pomógł mi wyjść z tego wszystkiego. Obudziłam się zlana potem i przerażona, myślałam co chwilę, że woda zaleje mnie w łóżku i się utopię, zwłaszcza jak leżę płasko, nie mogłam sie podnieść bo cos mnie rzucało plecami płasko na łóżko. Po chwili przeszło, ale to coś chyba sobie nie poszło. Jakaś senna zmora czy coś takiego. Spotkałam znowu Opiekuna, pomógł mi znów, zrobiło mi się lepiej.
Często przypomina mi się, że w poprzednim życiu utonęłam, utopiłam się, najczęściej na morzu, spadając jakoś ze statku. Zalała mnie woda i odpłynęłam w inny świat jako duch.
To ważne i każdy Opiekun itp. mówi mi że to ważne do wszystkiego i ma znaczenie.
Ktoś coś więcej może wie na ten temat- jakie ma znaczenie zginięcie śmiercią przez utopienie, bycie utopionym, zatonięcie, bycie zatopionym, w poprzednim życiu. ? .
"Ogień, ogień, ogień!
Ogień z języków kłamców
Ogień, ogień, ogień!
Ogień z języków kłamców"
04-02-2018, 23:02


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB