Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sabat Beltaine pod Kopcem Kraka
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,055
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 922
Podziękowano 1269 razy w 626 postach
Post: #1
Sabat Beltaine pod Kopcem Kraka
Krakowskie Miejsce Mocy, jakim jest Kopiec Kraka, było wspaniałym wyborem na miejsce obchodu sabatu Beltaine!
Był ogień, taniec, muzyka, alkohol, inicjacje i ... palenie Wierzbina!


30 Kwietnia (poniedziałek) o godzinie 19:00 pod Kopcem Kraka, już zebrali się uczestnicy sabatu - wielu było ubranych typowo pogańsko - wianki, luźne zwiewne sukienki jak i brody czy koszule, prosto od szewca...

Zebraliśmy się do 19:40 i następnie udaliśmy się na miejsce obrzędu, przez las oraz Żydowskie nagrobki do kamieniołomu Liban. Tam była przygotowana wielka kukła Wierzbina - symbol urodzajności, zrobiona z dziewięciu gatunków drzew, doliczając do tego gałęzie pobłogosławione i przechowywane od Samhain - jak uprzejmie poinformował mnie przedstawiciel organizacji odpowiedzialnej za sabat. Przyznam, że zarówno ja jak i mój towarzysz byliśmy pod wielkim wrażeniem wykonania, tejże kukły - ukłon w stronę organizatorów oraz wolontariuszy, którzy tą kukłę stworzyli!

Wszyscy sobie znaleźli jakiś tam skrawek ziemi, gdzie się rozsiedli na kocach - przyznam, że minusem jest to, że było mało miejsca i przez to gdzieniegdzie kiepska widoczność, jednak potem się to okazało zaledwie drobnostką.

Ja i mój towarzysz się rozsiedliśmy nieco dalej od ogniska i Wierzbina i zgodnie z wytycznymi organizatorów wyłączyliśmy telefony, przed zapłonięciem ogniska. Ofiary jakie przynieśliśmy to miód pitny i jabłka, które złożyliśmy razem z pozostałymi darami w wybranym miejscu.

Kiedy Święty Ogień zapłonął mogliśmy włączyć telefony, lecz pozostawiliśmy je wyciszone, żeby oczywiście nikomu nie przeszkadzać i by nas również nie rozpraszały. Nastąpiła modlitwa, muszę przyznać piękna ewokacja - jako, że jestem dość wrażliwa na energię, to musiałam się opanować, bo zaczęłam wchodzić w trans, a jednak to, że byłam pierwszy raz na takim grupowym sabacie z ostrożności, chciałam w tym uczestniczyć bardziej jako obserwator. Mimo wszystko - no żadnego naśladowcy Crowleya ani Salomona, nie było i wszystko przebiegło profesjonalnie.

... ufff...

No i... było palenie Wierzbina! Rany, to było BOSKIE!!!
Sami zobaczcie na zdjęciach w załączniku.



Po spaleniu Wierzbina kilka osób zostało inicjowanych - szczerze mówiąc, nie było to jakieś wyjątkowe czy widowiskowe. Kilka osób uklękło, Kapłan zapytał o moc ich wiary i nakazał przysiąc lojalność wobec wiary. Potem inicjowani powstali, Kapłan ich ucałował i w sumie tyle.
Potem wszyscy pili miód z Rogu Pomyślności - każdy po łyku, podobało mi się to.

Następna część sabatu to były tańce wokół ogniska i występ artystów z Fire Factory - jak ktoś sadzi, że panowanie nad ogniem nie jest możliwe, to koniecznie musicie zobaczyć tych zobaczyć tych panów.
Było naprawdę gorrrrąco!

Poza tym, poszliśmy sobie z partnerem na naszą miejscówkę i wyciągnęłam mojego ukochanego Tarota, trochę wróżyłam, a potem dołączyły się dwie dziewczyny (pozdrawiam!), którym też wróżyłam. :D
Było naprawdę super.
Czego żałuję? ... mogłam wziąć więcej alkoholu...

Była też dobrowolna zbiórka datków, wesoło zabrzmiał głos: ''Przyszliśmy po wasze pieniądze!'', co od razu wywołało śmiech, mojemu towarzyszowi bardzo się spodobała koszula osoby, która zbierała te datki, jak się okazało koszula... prosto od krawca! Pozdrawiam szykownego Pana, jeśli szykowny Pan to czyta!

Ogólnie...
Atmosfera była nie do opisania, bardzo poniosła, ale też taka radosna - naprawdę, czuć było, że jesteśmy na sabacie Beltaine! Uśmiech Mogłoby być trochę więcej miejsca... i więcej atrakcji, wkońcu ich nigdy za wiele!
Brakowało mi opowiadania mitów przy ognisku, czy właśnie... wróżb. Powinny być wróżby i powinny być wróżki! O tym samym pomyślałam, właśnie jak doszły mi te dwie miłe dziewczyny, którym bardzo chętnie powróżyłam. Uśmiech ... ale jakbym miała wróżyć wszystkim to bym padła. xD

Moi drodzy! Jeśli będziecie, tylko w Krakowie w okolicach Beltaine, naprawdę warto wpaść na Kopiec Kraka i przeżyć iście magiczną noc!

Filmiki do pobrania:
http://witchcraft.com.pl/pierwsze.mp4
http://witchcraft.com.pl/drugie.mp4


Załączone pliki Miniatury
               
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2018, 23:13 {2} przez Olimpia.)
05-01-2018, 17:38
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Villemo
Nellysa Offline
Kocia Kapłanka

Liczba postów: 16
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 32
Podziękowano 5 razy w 4 postach
Post: #2
RE: Sabat Beltaine pod Kopcem Kraka
Nie mogę uwierzyć, że się nie spotkałyśmy Olimpio!
Byłam i mogę jedynie powtórzyć - atmosfera nie do opisania, niesamowici ludzie, w powietrzu magia. Również jako jedna z osób inicjowanych zgodzę się, że nie było to szczególnie spektakularne widowisko.
"Trudno zapalić świecę, łatwiej przekląć mrok"

http://occultis-catus.tumblr.com/
05-03-2018, 06:25
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Olimpia
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,055
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 922
Podziękowano 1269 razy w 626 postach
Post: #3
RE: Sabat Beltaine pod Kopcem Kraka
Nawet nie widziałam, że Ty mieszkasz w Krakowie.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
05-03-2018, 08:44
Znajdź Posty Reply
Nellysa Offline
Kocia Kapłanka

Liczba postów: 16
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 32
Podziękowano 5 razy w 4 postach
Post: #4
RE: Sabat Beltaine pod Kopcem Kraka
Nie mieszkam, przyjechałam ze stolicy. Usłyszałam o tym wydarzeniu na dzień przed i poczułam, że muszę tam pojechać, zdecydowanie było warto.
"Trudno zapalić świecę, łatwiej przekląć mrok"

http://occultis-catus.tumblr.com/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2018, 14:05 {2} przez Nellysa.)
05-03-2018, 10:31
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB