<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - Symbole Magiczne]]></title>
		<link>http://witchcraft.com.pl/</link>
		<description><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - http://witchcraft.com.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 30 May 2026 13:17:20 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Czarny pentagram]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11647</link>
			<pubDate>Wed, 03 May 2023 18:08:59 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=10087">Santiago</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11647</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Pentagram, magiczny symbol ochronny, występuje jak wiemy również pod postacią odwróconą. Nazywany bywa czarnym pentagramem i według różnych źródeł symbolizuje on triumf materii nad duchem (każde z pięciu ramion pentagramu symbolizuje jeden żywioł, w pentagramie odwróconym ramię symbolizujące ducha jest skierowane nie do góry, lecz do dołu).</span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Ludzka natura ma charakter dwoisty: rozum materialny, nazywany "niższym ja" oraz "wyższe ja", duszę, która posiada własną wolę i która to wola może stać w sprzeczności z wolą jaźni materialnej. To są takie kwestie doktrynalne które ja wyznaję, nie twierdzę że tak jest o kropka. Masa ludzi twierdzi że świadomość i dusza to jedno i to samo, ja się z tym nie zgadzam, bo zbyt wiele (charakter człowieka, predyspozycje intelektualne, popędy) zależy od neurobiologii ludzkiego mózgu, aby jaźń materialną można było utożsamić z jaźnią duchową. </span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Dusza będzie (w mojej opinii) za wszelką cenę dążyła do szeroko rozumianego, jak zwał tak zwał: zbawienia, nirwany ...</span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Jaźń materialna niekoniecznie, ja przykładowo nie mam potrzeby rozwijania się duchowo po to by osiągnąć po śmierci jakieś zjednoczenie z Bogiem, czy cokolwiek podobnego. Chcę życia lekkiego, łatwego i przyjemnego. I tu zachodzi konflikt między duchem a umysłem materialnym.</span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Czy z pomocą takim ludziom jak ja może przyjść czarny pentagram ? Czy w ogóle pentagram, pytam już teraz o wasze doświadczenia, ma jakąś moc sprawczą ? Czy jeśli go odwrócimy i powiesimy sobie na szyi, siła sprawcza umysłu materialnego przewyższy moc sprawczą umysłu duchowego, dając nam większą kontrolę nad naszym życiem doczesnym ? </span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Pentagram, magiczny symbol ochronny, występuje jak wiemy również pod postacią odwróconą. Nazywany bywa czarnym pentagramem i według różnych źródeł symbolizuje on triumf materii nad duchem (każde z pięciu ramion pentagramu symbolizuje jeden żywioł, w pentagramie odwróconym ramię symbolizujące ducha jest skierowane nie do góry, lecz do dołu).</span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Ludzka natura ma charakter dwoisty: rozum materialny, nazywany "niższym ja" oraz "wyższe ja", duszę, która posiada własną wolę i która to wola może stać w sprzeczności z wolą jaźni materialnej. To są takie kwestie doktrynalne które ja wyznaję, nie twierdzę że tak jest o kropka. Masa ludzi twierdzi że świadomość i dusza to jedno i to samo, ja się z tym nie zgadzam, bo zbyt wiele (charakter człowieka, predyspozycje intelektualne, popędy) zależy od neurobiologii ludzkiego mózgu, aby jaźń materialną można było utożsamić z jaźnią duchową. </span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Dusza będzie (w mojej opinii) za wszelką cenę dążyła do szeroko rozumianego, jak zwał tak zwał: zbawienia, nirwany ...</span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Jaźń materialna niekoniecznie, ja przykładowo nie mam potrzeby rozwijania się duchowo po to by osiągnąć po śmierci jakieś zjednoczenie z Bogiem, czy cokolwiek podobnego. Chcę życia lekkiego, łatwego i przyjemnego. I tu zachodzi konflikt między duchem a umysłem materialnym.</span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Czy z pomocą takim ludziom jak ja może przyjść czarny pentagram ? Czy w ogóle pentagram, pytam już teraz o wasze doświadczenia, ma jakąś moc sprawczą ? Czy jeśli go odwrócimy i powiesimy sobie na szyi, siła sprawcza umysłu materialnego przewyższy moc sprawczą umysłu duchowego, dając nam większą kontrolę nad naszym życiem doczesnym ? </span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Różokrzyż]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=10979</link>
			<pubDate>Sat, 18 Jul 2020 00:32:38 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9062">Apepi</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=10979</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Różokrzyż jako taki przedstawia zjednoczenie mikrokosmosu z makrokosmosem, tak można by w telegraficznym skrócie opisać znaczenie tego symbolu ale było by to zbyt mało alby zrozumieć dlaczego i w jaki sposób przedstawią tą ideę. Na początku zaczniemy od punktu. Łączy Środek róży z centrum krzyża i dalej tak uformowany mały Różokrzyż przybija do </div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">centrum większego jak to ma miejsce w Hermetycznym Różokrzyżu.</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><img src="https://hermetic.com/_media/rosicrucianism/the-crux-of-rosicrucianism.png?cache=" loading="lazy"  alt="[Obrazek: the-crux-of-rosicrucianism.png?cache=]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Punkt ten jest koncepcją która ma bliżej nieokreślony początek, najlepsze co można powiedzieć to kabalistyczne Ain Sof Aur. Ten punkt stanowi istotę najwyższego bóstwa i nie da się go w pełni pojąć czy nawet z grubsza zrozumieć. Punkt ten zwykło się przedstawiać za pomocą sześcianu i będzie tu nawiązanie do kabalistycznej konstrukcji hebrajskiego alfabetu oraz trochę do tarota. Aby uzyskać z punktu sześcian musimy w 3 wymiarowej przestrzeni rzutować go na 6 ścian figury. Uzyskujemy w ten sposób 3 wymiary punktu, oraz 7 możliwych położeń w środku j jako każda ze ścian. Uzyskany w ten sposób sześcian ma 12 krawędzi. Cała ta operacja daje nam 3,7 i 12, trzy litery matki hebrajskiego alfabetu, siedem podwójnych liter oraz dwanaście prostych liter, ma to bezpośrednie połączenie z 22 atutami tarota oraz przydzielonymi im literami hebrajskimi. Są to też 3 pierwotne żywioły: ogień, woda i powietrze, 7 planet znanych starożytnym oraz 12 znaków zodiaku. Sześcian ten jednak jest w bezruchu gdyż nie zaistniało jeszcze dzieło stworzenia jest on potencjałem ale jeszcze nie została podjęta akcja.</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Kreacja zaczyna się wtedy gdy sześcian zostanie rozłożony uwalniając swój potencjał i formując krzyż o sześciu polach oraz ujawniając pięciopłatkową różę. Pięciopłatkowa róża symbolizuje mikrokosmos czyli ludzki świat, jest to człowiek wpisany w pentagram gdzie ręce i nogi to cztery żywioły natomiast głowa to górujący duch (poza tym pięć palców, zmysłów itd.).</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Mały Różokrzyż wprawia w ruch cały łańcuch zdarzeń niczym efekt kuli śniegowej.Przejawia się on zaznaczając swoją pozycję poprzez wymiar, czas i przestrzeń. Z tyłu jego róży rozchodzą się cztery zielone kolce jakby chcąc zaznaczyć jego miejsce w istnieniu, Tak powstaje tak zwany Różokrzyż Bytu</div>
Potencjalne cechy 3, 7 i 12 muszą jednak zostać w jakiś sposób urzeczywistnione i tak z Różokrzyża Bytu rozkwita znacznie większa róża, jej trzy pierwsze płatki to Alef, Mem i Szin - litery matki hebrajskiego alfabetu oraz 3 pierwotne żywioły w swojej najczystszej ideowej formie - ogień, woda i powietrze. Następnie rozkwita siedem płatków symbolizowanych przez 7 liter pojedynczych: Bet, Gimel, Delet, Kaf, Pe, Resz, Taw, jest to także siedem planet. Następnie pojawia się 12 płatków, 12 prostych liter He, Waw, Zain, Chet, Tet, Jod, Lamed, Nun, Semek Ain, Cade, Kof. Jest to też dwanaście znaków zodiaku. Wszystkie te płatki bezpośrednio korespondują z atutami tarota i zachęcam do przyjrzenia się temu z tej perspektywy. Większa róża powstaje z dynamiki zdarzeń które wcześniej zaowocowały powstaniem Różokrzyża Bytu. Ta róża zostaje następnie umieszczona na większym krzyżu i w ten sposób powstaje Różokrzyż Przejawienia. Jest on tak umownie zwany ponieważ odkrywa on tajemnicę świata przejawionego gdzie róża symbolizuje siłę i energię a krzyż czasoprzestrzeń i materię.<br />
<br />
Większy Różokrzyż dzieli się na pięć części. Cztery ramiona i jego białe centrum. na początek zajmiemy się czterema ramionami i wypada tu wspomnieć o JHWH czyli formule która dzieli makrokosmos na czterech kabalistyczne światy: Acilut, Beriję, Jecirę, i Asiję. Oraz mikrokosmos i duszę człowieka na cztery poziomy: Chaję, Neszamę, Rauch, i Nefesz - siłe życiową, boską duszę, intelekt i zwierzęcą duszę. Cztery ramiona też symbolizują cztery żywioły których pentagramy się na nich znajdują oraz cztery dwory tarota. Każdy z pentagramów żywiołu składa się z czystej idei żywiołu w znaczeniu duchowym oraz z jego czterech aspektów symbolizowanych przez cztery żywioły. Są to też asy oraz karty dworskie reprezentujące te idee. Lewe ramie koloru czerwonego symbolizuje ogień oraz dwór różdżek, górne żółte ramię to powietrze i dwór mieczy, Prawe niebieskie ramię to woda i dwór kielichów, dolne ramię to ziemia i dwór dysków. Jednak w wielkiej róży nie było widać żywiołu ziemi, dlaczego? Ponieważ jest konsolidacją trzech pozostałych, jako najniższy punkt czyli krystalizacja energii do formy materii jednak w tym położeniu znajduję się zarówno najniżej jaki i najbliżej punktu najwyższego. Jest to punkt kulminacyjny całego aktu stworzenia i punkt powrotu do stanu pierwotnego. Białe pole pośrodku zawiera heksagram makrokosmosu w centrum którego znajduje się słońce a na wierzchołkach 6 planet. Warto nadmienić że pentagramy są symbolami mikrokosmicznymi.<br />
<br />
Oprócz żywiołów przyrody na wierzchołkach ramion znajdują się 3 symbole żywiołów alchemicznych: siarki rtęci i soli. Merkury dominuje w żywiołach powietrza i ziemi, symbol soli dominuje w prawym ramieniu wody natomiast rtęci w lewym ognia. Dwa pozostałe symbole pozostają w zrównoważonym porządku.<br />
<br />
Z wielkiej róży rozchodzą się szpiczaste listki, duże zawierają litery INRI oraz symbole astrologiczne Panny, Skorpiona , symbol Słońca oraz Panny. Na mniejszych listkach widnieje IAO oraz LVX, na pozostałych dwóch listkach znalazła się dodatkowa litera I oraz krzyż kalwaryjski. INRI - skrót od "Iesus Nazarenus, Rex Iudaeorum" ułożony z hebrajskich liter ינרי w pewien sposób opowiada egipski mit władzy królewskiej podobnie jak IAO. י  - Jod odpowiada pannie, Izyda; נ - Nun to Skorpion czyli Apofis; ר - Raesz łącząc się ze słońcem odpowiada Ozyrysowi. Wszystko łączy się w gestach LVX - Izydy żałobnej, Apofisa/Tyfona, Zabitego Ozyrysa i Zmartwychwstałego Ozyrysa. Umieszczenie tych symboli na Różokrzyżu ma najprawdopodobniej związek ze stopniem inicjacyjnym Adeptus Minor w Złotym Brzasku.<br />
<br />
Zdecydowana większość zaczerpnięta z "Tarot Thota" Lon Milo Duquette.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Różokrzyż jako taki przedstawia zjednoczenie mikrokosmosu z makrokosmosem, tak można by w telegraficznym skrócie opisać znaczenie tego symbolu ale było by to zbyt mało alby zrozumieć dlaczego i w jaki sposób przedstawią tą ideę. Na początku zaczniemy od punktu. Łączy Środek róży z centrum krzyża i dalej tak uformowany mały Różokrzyż przybija do </div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">centrum większego jak to ma miejsce w Hermetycznym Różokrzyżu.</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><img src="https://hermetic.com/_media/rosicrucianism/the-crux-of-rosicrucianism.png?cache=" loading="lazy"  alt="[Obrazek: the-crux-of-rosicrucianism.png?cache=]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Punkt ten jest koncepcją która ma bliżej nieokreślony początek, najlepsze co można powiedzieć to kabalistyczne Ain Sof Aur. Ten punkt stanowi istotę najwyższego bóstwa i nie da się go w pełni pojąć czy nawet z grubsza zrozumieć. Punkt ten zwykło się przedstawiać za pomocą sześcianu i będzie tu nawiązanie do kabalistycznej konstrukcji hebrajskiego alfabetu oraz trochę do tarota. Aby uzyskać z punktu sześcian musimy w 3 wymiarowej przestrzeni rzutować go na 6 ścian figury. Uzyskujemy w ten sposób 3 wymiary punktu, oraz 7 możliwych położeń w środku j jako każda ze ścian. Uzyskany w ten sposób sześcian ma 12 krawędzi. Cała ta operacja daje nam 3,7 i 12, trzy litery matki hebrajskiego alfabetu, siedem podwójnych liter oraz dwanaście prostych liter, ma to bezpośrednie połączenie z 22 atutami tarota oraz przydzielonymi im literami hebrajskimi. Są to też 3 pierwotne żywioły: ogień, woda i powietrze, 7 planet znanych starożytnym oraz 12 znaków zodiaku. Sześcian ten jednak jest w bezruchu gdyż nie zaistniało jeszcze dzieło stworzenia jest on potencjałem ale jeszcze nie została podjęta akcja.</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Kreacja zaczyna się wtedy gdy sześcian zostanie rozłożony uwalniając swój potencjał i formując krzyż o sześciu polach oraz ujawniając pięciopłatkową różę. Pięciopłatkowa róża symbolizuje mikrokosmos czyli ludzki świat, jest to człowiek wpisany w pentagram gdzie ręce i nogi to cztery żywioły natomiast głowa to górujący duch (poza tym pięć palców, zmysłów itd.).</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Mały Różokrzyż wprawia w ruch cały łańcuch zdarzeń niczym efekt kuli śniegowej.Przejawia się on zaznaczając swoją pozycję poprzez wymiar, czas i przestrzeń. Z tyłu jego róży rozchodzą się cztery zielone kolce jakby chcąc zaznaczyć jego miejsce w istnieniu, Tak powstaje tak zwany Różokrzyż Bytu</div>
Potencjalne cechy 3, 7 i 12 muszą jednak zostać w jakiś sposób urzeczywistnione i tak z Różokrzyża Bytu rozkwita znacznie większa róża, jej trzy pierwsze płatki to Alef, Mem i Szin - litery matki hebrajskiego alfabetu oraz 3 pierwotne żywioły w swojej najczystszej ideowej formie - ogień, woda i powietrze. Następnie rozkwita siedem płatków symbolizowanych przez 7 liter pojedynczych: Bet, Gimel, Delet, Kaf, Pe, Resz, Taw, jest to także siedem planet. Następnie pojawia się 12 płatków, 12 prostych liter He, Waw, Zain, Chet, Tet, Jod, Lamed, Nun, Semek Ain, Cade, Kof. Jest to też dwanaście znaków zodiaku. Wszystkie te płatki bezpośrednio korespondują z atutami tarota i zachęcam do przyjrzenia się temu z tej perspektywy. Większa róża powstaje z dynamiki zdarzeń które wcześniej zaowocowały powstaniem Różokrzyża Bytu. Ta róża zostaje następnie umieszczona na większym krzyżu i w ten sposób powstaje Różokrzyż Przejawienia. Jest on tak umownie zwany ponieważ odkrywa on tajemnicę świata przejawionego gdzie róża symbolizuje siłę i energię a krzyż czasoprzestrzeń i materię.<br />
<br />
Większy Różokrzyż dzieli się na pięć części. Cztery ramiona i jego białe centrum. na początek zajmiemy się czterema ramionami i wypada tu wspomnieć o JHWH czyli formule która dzieli makrokosmos na czterech kabalistyczne światy: Acilut, Beriję, Jecirę, i Asiję. Oraz mikrokosmos i duszę człowieka na cztery poziomy: Chaję, Neszamę, Rauch, i Nefesz - siłe życiową, boską duszę, intelekt i zwierzęcą duszę. Cztery ramiona też symbolizują cztery żywioły których pentagramy się na nich znajdują oraz cztery dwory tarota. Każdy z pentagramów żywiołu składa się z czystej idei żywiołu w znaczeniu duchowym oraz z jego czterech aspektów symbolizowanych przez cztery żywioły. Są to też asy oraz karty dworskie reprezentujące te idee. Lewe ramie koloru czerwonego symbolizuje ogień oraz dwór różdżek, górne żółte ramię to powietrze i dwór mieczy, Prawe niebieskie ramię to woda i dwór kielichów, dolne ramię to ziemia i dwór dysków. Jednak w wielkiej róży nie było widać żywiołu ziemi, dlaczego? Ponieważ jest konsolidacją trzech pozostałych, jako najniższy punkt czyli krystalizacja energii do formy materii jednak w tym położeniu znajduję się zarówno najniżej jaki i najbliżej punktu najwyższego. Jest to punkt kulminacyjny całego aktu stworzenia i punkt powrotu do stanu pierwotnego. Białe pole pośrodku zawiera heksagram makrokosmosu w centrum którego znajduje się słońce a na wierzchołkach 6 planet. Warto nadmienić że pentagramy są symbolami mikrokosmicznymi.<br />
<br />
Oprócz żywiołów przyrody na wierzchołkach ramion znajdują się 3 symbole żywiołów alchemicznych: siarki rtęci i soli. Merkury dominuje w żywiołach powietrza i ziemi, symbol soli dominuje w prawym ramieniu wody natomiast rtęci w lewym ognia. Dwa pozostałe symbole pozostają w zrównoważonym porządku.<br />
<br />
Z wielkiej róży rozchodzą się szpiczaste listki, duże zawierają litery INRI oraz symbole astrologiczne Panny, Skorpiona , symbol Słońca oraz Panny. Na mniejszych listkach widnieje IAO oraz LVX, na pozostałych dwóch listkach znalazła się dodatkowa litera I oraz krzyż kalwaryjski. INRI - skrót od "Iesus Nazarenus, Rex Iudaeorum" ułożony z hebrajskich liter ינרי w pewien sposób opowiada egipski mit władzy królewskiej podobnie jak IAO. י  - Jod odpowiada pannie, Izyda; נ - Nun to Skorpion czyli Apofis; ר - Raesz łącząc się ze słońcem odpowiada Ozyrysowi. Wszystko łączy się w gestach LVX - Izydy żałobnej, Apofisa/Tyfona, Zabitego Ozyrysa i Zmartwychwstałego Ozyrysa. Umieszczenie tych symboli na Różokrzyżu ma najprawdopodobniej związek ze stopniem inicjacyjnym Adeptus Minor w Złotym Brzasku.<br />
<br />
Zdecydowana większość zaczerpnięta z "Tarot Thota" Lon Milo Duquette.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Veve]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7969</link>
			<pubDate>Mon, 30 Jan 2017 18:39:44 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5959">LupusAlbum</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7969</guid>
			<description><![CDATA[W przeciwieństwie do innych kultur, w których używane są rzeźby i obrazy, na Haiti sporządza się rysunki, które symbolizują cechy przywoływanych bóstw. Mogą być one usypywane na podłodze za pomocą mączki kukurydzianej, ceglanego pyłu, kory drzewa lub fusów od kawy. Ich sposób działania jest zbliżony do używanych w Europie znaków sigilicznych, za pomocą których zaklina się istoty duchowe.<br />
<br />
Takie rysunki noszą na Haiti nazwę veve. Kapłan rysuje veve delikatnymi liniami na podłodze w miejscu odprawiania rytuału, pozwalając wysypywać się proszkowi pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem. Towarzyszą mu w tym oparte na formułach pieśni innych wyznawców kultu, które mają na celu podnosić energię pomieszczenia aż do pożądanego poziomu.<br />
<br />
Symbole veve ucieleśniają bóstwa (Loa) i zmuszają je do połączenia z osobą zaklinającą. W haitańskim kulcie Voodoo boskie objawienie uwidacznia się w formie opętania. Istota duchowa objawia się wówczas typowymi dla siebie gestami, umiejętnościami, a nawet wyrazem twarzy. Sam opętany jest pogrążony w swoistym transie i dopiero po zakończeniu rytuału odzyskuje panowanie nad własnym ciałem.<br />
<br />
Kiedy kapłan zakończy już rysowanie veve, rozsypuje dar ofiarny w postaci prażonej kukurydzy (nie takiej jak popcorn, trochę inaczej zrobionej) i innych wysuszonych artykułów spożywczych. Jako ofiarę w formie napoju wylewa na rysunek acassan czyli specjalny waniliowy napój na bazie kukurydzy, opcjonalnie jakiś inny łagodny alkohol. Po potrójnym powtórzeniu tej czynności nad narysowanym znakiem zaczyna poruszać grzechotką i wymawiać formuły rytualne. Na koniec umieszcza na veve świecę. Inni uczestnicy ceremonii wylewają teraz kolejno na rysunek nieco wody - również w celu pozdrowienia Loa. Zostają na nim również położone ciała zwierząt ofiarnych oraz warzywa, owoce, jajka i nabiał. Pamiętać należy, że każdemu Loa przyporządkowane są określone przedmioty, rośliny lub zwierzęta. Veve wywodzą się z Afryki, jednak ich styl jest jednoznacznie europejski.<br />
<br />
~~na podstawie książki "Rytuały Voodoo"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W przeciwieństwie do innych kultur, w których używane są rzeźby i obrazy, na Haiti sporządza się rysunki, które symbolizują cechy przywoływanych bóstw. Mogą być one usypywane na podłodze za pomocą mączki kukurydzianej, ceglanego pyłu, kory drzewa lub fusów od kawy. Ich sposób działania jest zbliżony do używanych w Europie znaków sigilicznych, za pomocą których zaklina się istoty duchowe.<br />
<br />
Takie rysunki noszą na Haiti nazwę veve. Kapłan rysuje veve delikatnymi liniami na podłodze w miejscu odprawiania rytuału, pozwalając wysypywać się proszkowi pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem. Towarzyszą mu w tym oparte na formułach pieśni innych wyznawców kultu, które mają na celu podnosić energię pomieszczenia aż do pożądanego poziomu.<br />
<br />
Symbole veve ucieleśniają bóstwa (Loa) i zmuszają je do połączenia z osobą zaklinającą. W haitańskim kulcie Voodoo boskie objawienie uwidacznia się w formie opętania. Istota duchowa objawia się wówczas typowymi dla siebie gestami, umiejętnościami, a nawet wyrazem twarzy. Sam opętany jest pogrążony w swoistym transie i dopiero po zakończeniu rytuału odzyskuje panowanie nad własnym ciałem.<br />
<br />
Kiedy kapłan zakończy już rysowanie veve, rozsypuje dar ofiarny w postaci prażonej kukurydzy (nie takiej jak popcorn, trochę inaczej zrobionej) i innych wysuszonych artykułów spożywczych. Jako ofiarę w formie napoju wylewa na rysunek acassan czyli specjalny waniliowy napój na bazie kukurydzy, opcjonalnie jakiś inny łagodny alkohol. Po potrójnym powtórzeniu tej czynności nad narysowanym znakiem zaczyna poruszać grzechotką i wymawiać formuły rytualne. Na koniec umieszcza na veve świecę. Inni uczestnicy ceremonii wylewają teraz kolejno na rysunek nieco wody - również w celu pozdrowienia Loa. Zostają na nim również położone ciała zwierząt ofiarnych oraz warzywa, owoce, jajka i nabiał. Pamiętać należy, że każdemu Loa przyporządkowane są określone przedmioty, rośliny lub zwierzęta. Veve wywodzą się z Afryki, jednak ich styl jest jednoznacznie europejski.<br />
<br />
~~na podstawie książki "Rytuały Voodoo"]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pierścień Atlantów]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7546</link>
			<pubDate>Sun, 07 Feb 2016 19:58:15 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6152">Hekate</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7546</guid>
			<description><![CDATA[Pierścień Atlantów, pierścień Atlantydów – pierścień, rzekomo odkryty w 1860 roku w Dolinie Królów przez francuskiego egiptologa, markiza d'Agrain.<br />
W 1972 roku, w książce Domy, które zabijają autorstwa Rogera de Lafforest, znalazł się opis oraz fotografia pierścienia. Wykonany był on z gliny kamionkowej, a wyrzeźbiony na nim symbol złożony był z trzech umieszczonych na środku prostokątów, na których przedłużeniu, po każdej stronie, znajdowały się trzy kwadraty oraz trójkąt równoboczny. Prostokąty miały postać półcylindryczną. Pierścień miał rzekomo pochodzić z Atlantydy, gdyż symbol na nim wyrzeźbiony nie pasował do cywilizacji starożytnego Egiptu.<br />
<br />
Pierścienie wykonane na podstawie tego opisu traktowane są jako amulety. Często mają kształt otwartej obrączki, podczas gdy pierścień opisany w książce Rogera de Lafforest miał kształt obrączki zamkniętej. Według entuzjastów pierścienie takie chronią przed "złymi energiami". Sekretem mają być tzw. "fale kształtu", neutralizujące złe wpływy.<br />
<br />
Źródło: <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9Bcie%C5%84_Atlant%C3%B3w" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9B...ant%C3%B3w</a><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="http://witchcraft.com.pl/images/attachtypes/image.gif" title="Obraz JPG" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=294" target="_blank" title="">atlant3.jpg</a> (Rozmiar: 25.42 KB / Pobrań: 7)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pierścień Atlantów, pierścień Atlantydów – pierścień, rzekomo odkryty w 1860 roku w Dolinie Królów przez francuskiego egiptologa, markiza d'Agrain.<br />
W 1972 roku, w książce Domy, które zabijają autorstwa Rogera de Lafforest, znalazł się opis oraz fotografia pierścienia. Wykonany był on z gliny kamionkowej, a wyrzeźbiony na nim symbol złożony był z trzech umieszczonych na środku prostokątów, na których przedłużeniu, po każdej stronie, znajdowały się trzy kwadraty oraz trójkąt równoboczny. Prostokąty miały postać półcylindryczną. Pierścień miał rzekomo pochodzić z Atlantydy, gdyż symbol na nim wyrzeźbiony nie pasował do cywilizacji starożytnego Egiptu.<br />
<br />
Pierścienie wykonane na podstawie tego opisu traktowane są jako amulety. Często mają kształt otwartej obrączki, podczas gdy pierścień opisany w książce Rogera de Lafforest miał kształt obrączki zamkniętej. Według entuzjastów pierścienie takie chronią przed "złymi energiami". Sekretem mają być tzw. "fale kształtu", neutralizujące złe wpływy.<br />
<br />
Źródło: <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9Bcie%C5%84_Atlant%C3%B3w" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://pl.wikipedia.org/wiki/Pier%C5%9B...ant%C3%B3w</a><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="http://witchcraft.com.pl/images/attachtypes/image.gif" title="Obraz JPG" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=294" target="_blank" title="">atlant3.jpg</a> (Rozmiar: 25.42 KB / Pobrań: 7)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kamienie Dzi]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7535</link>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2016 23:05:45 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6152">Hekate</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7535</guid>
			<description><![CDATA[Dżi – najbardziej tajemnicze z talizmanów Tybetu. O pochodzeniu kamieni krąży wiele legend. <br />
<br />
Według jednej to skamieniali półbogowie lub strażnicy świętych miejsc, a według innej – zagubione ozdoby bóstw. Tubylcy twierdzą, że skoro znajdują je podczas uprawy pól, to rodzi je ziemia. Mogą być również darem niebios powstającym po uderzeniu pioruna. <br />
<br />
Wykopywane są na polach jedynie w kilku rejonach Tybetu, Bhutanu i Ladakhu. Czasem występują jakby w gniazdach. Nie wymagają obróbki przez jubilerów czy rzemieślników. Przewierca się jedynie otwór do nawlekania na sznurek. Czasami ludzie cenią dżi bardziej niż wyroby ze złota czy srebra. Nic dziwnego, skoro codzienne noszenie kamieni podobno sprzyja szczęściu i bogactwu. <br />
<br />
Mieszkańcy Tybetu wierzą, że zawieszone na szyi lub wpięte we włosy chronią właściciela przed różnymi chorobami i nieszczęśliwymi zdarzeniami. Mają zapobiegać zwłaszcza wylewom, zawałom bądź atakom padaczki. Ponoć potrafią wyciągać chorobę z człowieka, a wtedy pękają. Niegdyś medycy tybetańscy ścierali dżi na proszek i dodawali do leków. Teraz terapeuci podgrzewają je i przystawiają do punktów akupunktury na ciele. <br />
W kamieniach dżi tkwi rzeczywiście jakaś nieodgadniona siła. Już na pierwszy rzut oka przyciągają wzrok niezwykłym wyglądem. Gdy ich dotykamy, emanują rodzaj ciepła lub subtelnych wibracji. Współdziałają także z biopolem człowieka. Dlatego, jeśli nosił je przez dłuższy czas ktoś chory albo przepełniony złością, mogą szkodzić.<br />
<br />
W języku tybetańskim słowo dżi znaczy jasność, przejrzystość, blask. Najokazalsze egzemplarze tych niezwykłych kamieni kosztują w sklepach jubilerskich nawet kilka tysięcy dolarów. Szczególnie poszukiwane są dżi o dziewięciu oczkach, gdyż liczba ta uchodzi za świętą i ma dawać wyjątkową moc. <br />
<br />
Na straganach często sprzedaje się też za kilka dolarów podróbki zrobione ze szkła, plastiku czy rogów zwierzęcych. Popularnością cieszą się kamienie o intensywnych kolorach, zwłaszcza głębokiej czerni i śnieżnobiałych oczkach.<br />
<br />
Tybetańczycy raczej nie odstępują swoich dżi. Zdarza się jednak, że przechodzą one z pokolenia na pokolenie jako skarb rodzinny ofiarowywany przez rodziców dzieciom. Nigdy jednak nie odbiera się ich nieboszczykowi.<br />
<br />
Kamienie dżi stały się popularne również poza Tybetem, szczególnie w Chinach i Mongolii. Niewykluczone, że moda na nie dotrze również do Polski.<br />
<br />
Źródło: <a href="http://www.astromagia.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.astromagia.pl/</a><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="http://witchcraft.com.pl/images/attachtypes/image.gif" title="Obraz JPG" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=284" target="_blank" title="">z12854924Q,Tybet-kamienie-Dzi---Wikimedia---CC---EniJew.jpg</a> (Rozmiar: 81.33 KB / Pobrań: 36)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dżi – najbardziej tajemnicze z talizmanów Tybetu. O pochodzeniu kamieni krąży wiele legend. <br />
<br />
Według jednej to skamieniali półbogowie lub strażnicy świętych miejsc, a według innej – zagubione ozdoby bóstw. Tubylcy twierdzą, że skoro znajdują je podczas uprawy pól, to rodzi je ziemia. Mogą być również darem niebios powstającym po uderzeniu pioruna. <br />
<br />
Wykopywane są na polach jedynie w kilku rejonach Tybetu, Bhutanu i Ladakhu. Czasem występują jakby w gniazdach. Nie wymagają obróbki przez jubilerów czy rzemieślników. Przewierca się jedynie otwór do nawlekania na sznurek. Czasami ludzie cenią dżi bardziej niż wyroby ze złota czy srebra. Nic dziwnego, skoro codzienne noszenie kamieni podobno sprzyja szczęściu i bogactwu. <br />
<br />
Mieszkańcy Tybetu wierzą, że zawieszone na szyi lub wpięte we włosy chronią właściciela przed różnymi chorobami i nieszczęśliwymi zdarzeniami. Mają zapobiegać zwłaszcza wylewom, zawałom bądź atakom padaczki. Ponoć potrafią wyciągać chorobę z człowieka, a wtedy pękają. Niegdyś medycy tybetańscy ścierali dżi na proszek i dodawali do leków. Teraz terapeuci podgrzewają je i przystawiają do punktów akupunktury na ciele. <br />
W kamieniach dżi tkwi rzeczywiście jakaś nieodgadniona siła. Już na pierwszy rzut oka przyciągają wzrok niezwykłym wyglądem. Gdy ich dotykamy, emanują rodzaj ciepła lub subtelnych wibracji. Współdziałają także z biopolem człowieka. Dlatego, jeśli nosił je przez dłuższy czas ktoś chory albo przepełniony złością, mogą szkodzić.<br />
<br />
W języku tybetańskim słowo dżi znaczy jasność, przejrzystość, blask. Najokazalsze egzemplarze tych niezwykłych kamieni kosztują w sklepach jubilerskich nawet kilka tysięcy dolarów. Szczególnie poszukiwane są dżi o dziewięciu oczkach, gdyż liczba ta uchodzi za świętą i ma dawać wyjątkową moc. <br />
<br />
Na straganach często sprzedaje się też za kilka dolarów podróbki zrobione ze szkła, plastiku czy rogów zwierzęcych. Popularnością cieszą się kamienie o intensywnych kolorach, zwłaszcza głębokiej czerni i śnieżnobiałych oczkach.<br />
<br />
Tybetańczycy raczej nie odstępują swoich dżi. Zdarza się jednak, że przechodzą one z pokolenia na pokolenie jako skarb rodzinny ofiarowywany przez rodziców dzieciom. Nigdy jednak nie odbiera się ich nieboszczykowi.<br />
<br />
Kamienie dżi stały się popularne również poza Tybetem, szczególnie w Chinach i Mongolii. Niewykluczone, że moda na nie dotrze również do Polski.<br />
<br />
Źródło: <a href="http://www.astromagia.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.astromagia.pl/</a><br /><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="http://witchcraft.com.pl/images/attachtypes/image.gif" title="Obraz JPG" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=284" target="_blank" title="">z12854924Q,Tybet-kamienie-Dzi---Wikimedia---CC---EniJew.jpg</a> (Rozmiar: 81.33 KB / Pobrań: 36)
<!-- end: postbit_attachments_attachment -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sak Yant - tajski amulet (tatuaż)]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7460</link>
			<pubDate>Thu, 21 Jan 2016 18:08:04 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5894">Shadow</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7460</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sak Yant</span> dosłownie oznacza "Święty Tatuaż". Sak Yant jest tradycyjnym tajskim tatuażem, który ma zapewniać ochronę i szczęście. Legendy mówią, że to dzięki tym tatuażom, które posiada każdy żołnierz Tajlandia nigdy nie została podbita.<br />
<br />
Ciekawa jest technika wykonywania takiego tatuażu wywodząca się od praktyki dawnych mnichów. Współcześni mnisi tak jak i ci dawni, wykonują tatuaż 70 centymetrową bambusową drzazgą, rytmicznie nakłuwając skórę w dymie kadzideł, często nucąc przy tym pieśni. Mistrzowie dla wzmocnienia tatuażu czasami mieszają tusz który sami robią,z prochami dawnych mistrzów, ziołami, czy nawet jadem skorpiona. Jeśli osoba tatuowana nie chce żeby znak był widoczny (głównie, są to kobiety), używa się oleju sezamowego zamiast tuszu. Na szczęście, kto i jak wykonuje tatuaż jest nieistotne. Istotne jest jedynie to, aby tatuaż przedstawiał odpowiedni tradycyjny obraz (czego mnisi uczą się kilka lat). Jest też minus, znak sam w sobie jest niczym bez uświęcenia. Aby go uświęcić należy przez 24 godziny od tatuowania zachować milczenie. Jeśli nie wytrzymamy jedynym wyjściem będzie przestrzeganie 5 buddyjskich zasad:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1.</span> Nie zabijać i nie wyrządzać szkody istotom żyjącym.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2.</span> Nie brać tego, co nie zostało nam dane(tyczy się to też manipulowania kimś dla swojej korzyści).<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3.</span> Unikać niewłaściwych zachowań seksualnych(chodzi o to żeby mieć stałego partnera).<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4.</span> Unikać kłamstw i fałszu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5.</span> Nie używać napojów i środków mącących umysł.<br />
<br />
Jeśli je złamiemy symbol straci moc, więc już lepiej nie rozmawiać przez dobę i potem robić co się chce.<br />
<br />
Istnieją różne wzory Sak Yant. <br />
w tym miejscu pozwolę sobie wkleić tekst z jakiejś strony podróżniczej z opisami ich znaczenia:<br />
<br />
Hanuman Yant przedstawia hinduskiego Boga Małpy, wcielenie Sziwy, jednego z bohaterów w hinduskim eposie Ramajana. Tajska wersja Ramajana jest znana jako Ramakien. W tej opowieści, Hanuman poświęcił się Panu Ramie w walce ze złem. Hanuman czczony jest przez wielu ludzi jako symbol fizycznej wytrzymałości, wytrwałości i poświęcenia. Hanuman Yant często zdobi ludzi urodzonych w roku Małpy.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Hah Taew Yant to dość potężny wzór, który wraz z błogosławieństwem powinien być wykonany przez buddyjskiego mnicha. Mimo, że Hah Taew Yants pozornie mogą wyglądać tak samo, istnieje wiele różnych wersji. Linii hah Taew Yant są w rzeczywistości małe fragmenty zaczerpnięte z buddyjskich modlitw. Błogosławieństwo jakie otrzymuje obdarowany zawiera w sobie zazwyczaj miłosierdzie, powodzenie we wszystkich aspektach życia, urok, szczęście i ochronę przed złymi duchami i wygnanie pecha.  <br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Gao Yord Yant lub 9 Spire Yant to święty tatuaż o magicznych mocach, które będą chronić i przynosić szczęście obdarowanemu. Ma podobne znaczenie do Hah Taew Yant. Gao Yord Yant zwykle wykonuje się na karku, ale może być także umieszczony w innym miejscu. To geometryczny wzór i reprezentuje 9 świętych szczytów góry Meru, a także zawiera 9 symbolicznych wizerunków Buddy, pokazując, jak ważna jest liczba 9 jest w buddyzmie. Buddowie to owale umieszczone jeden na drugim.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Tiger Yant przedstawia tygrysa, który jest symbolem siły i władzy i nic nie staje mu na drodze. Ten tatuaż ma za zadnie przenieść na obdarowanego najlepsze atrybuty tygrysiej natury, jak np. szacunek. W dżungli tygrys ma szacunek wśród innych zwierząt, które poruszają się na bok, ale nigdy nie stoją przed nim. Dla biznesmenów pragnących zostawić w tyle konkurencję i zdobyć bogactwo, jak również dla tych, którzy są urodzeni w roku tygrysa.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Paed Tidt Yant lub Osiem kierunków jest świętym geometrycznym wzorem zawierającym osiem mantr napisanych w dwóch koncentrycznych okręgach w centrum motywu. Ponadto zawiera on również osiem wizerunków Buddy. Są to grupy 3 owali, od największego do najmniejszego. Ten tatuaż jest bardzo ważny dla podróżników, bowiem zapewnia ochronę i odpędza złe duchy niezależnie od tego, w którą stronę zdecydujecie się wyruszyć w drogę. Ochronną mantrą jest starożytny skrypt Khmerów zwany jako Khom.<br />
<br />
<br />
<br />
Phra Narai Song Khrut Yant, to kompleksowy yant zawierający trzy postacie z starożytnych hinduskich epopei Ramajany. Ramajana została przyjęta przez Tajów w XVIII wieku, choć Ramajana zawiera historie z mitologii hinduskiej, w buddyjskiej Tajlandii stał się znany jako Ramakien. Rysunek na górze Phra Narai Song Khrut yant jest najwyższym rangą Bogiem wszystkich, Wisznu czy jak nazywał się w tajskiej wersji Ramajany, Phra Narai, ubrany jak łucznik. Phra Narai przedstawiono w trakcie jazdy na grzbiecie Khrut, mitycznego ptaka z ludzką głową. W mitologii hinduskiej i indonezyjskiej Khrut jest znany jako Garuda. Khrut przedstawiony jest w chwili, gdy chwyta w szpony dwa węże. Rysunek na dole to Phra Rahu. W mitologii hinduskiej Rahu jest wąż, ale zazwyczaj przedstawiany jest jako smok bez ciała. <br />
<br />
<br />
<br />
Ganesha yant jest bardzo popularnym motywem. Znany z usuwania przeszkód Ganesha, syn Śiwy i Parwati jest chyba najbardziej znanym z hinduskich bóstw, rozpoznawalnym dzięki głowie słonia na ludzkim ciele. Mimo, że Ganesha jest hinduskim bóstwem, czczony jest przez ludzi wielu wyznań a szczególnie przez wielu buddystów w Tajlandii.<br />
<br />
<br />
Chociaż te tatuaże nazywane są nazywane amuletami osobiście uważam,że są to raczej talizmany, ponieważ poza ochroną wpływają także na odpowiadające im dziedziny życia.<br />
<br />
Edit <br />
PS.<br />
<br />
Najważniejszym świętem dla posiadaczy tego tatuażu jest Wai Khru (tak, nazywa się tak samo jak taniec przed walką muay thai), wtedy tatuaż jest ładowany do pełni mocą, w trakcie tego święta ludzie przy muzyce ryczą i udają wytatuowane zwierzęta, tygrys, gekon, smok, a mistrzowie błogosławią ich. Najstarszą i największą świątynią wykonującą tatuaże jest Wat Bang Phra leżąca 50 kilometrów od Bankoku, to tam odbywa się święto Wai Khru, nie tak łatwo się tam dostać, część drogi trzeba pokonać pieszo bo nie da się dojechać samochodem. Koszt tatuażu w Tajlandi to ponoć 400-800&#36;, a u największych mistrzów 1000-1500&#36;.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sak Yant</span> dosłownie oznacza "Święty Tatuaż". Sak Yant jest tradycyjnym tajskim tatuażem, który ma zapewniać ochronę i szczęście. Legendy mówią, że to dzięki tym tatuażom, które posiada każdy żołnierz Tajlandia nigdy nie została podbita.<br />
<br />
Ciekawa jest technika wykonywania takiego tatuażu wywodząca się od praktyki dawnych mnichów. Współcześni mnisi tak jak i ci dawni, wykonują tatuaż 70 centymetrową bambusową drzazgą, rytmicznie nakłuwając skórę w dymie kadzideł, często nucąc przy tym pieśni. Mistrzowie dla wzmocnienia tatuażu czasami mieszają tusz który sami robią,z prochami dawnych mistrzów, ziołami, czy nawet jadem skorpiona. Jeśli osoba tatuowana nie chce żeby znak był widoczny (głównie, są to kobiety), używa się oleju sezamowego zamiast tuszu. Na szczęście, kto i jak wykonuje tatuaż jest nieistotne. Istotne jest jedynie to, aby tatuaż przedstawiał odpowiedni tradycyjny obraz (czego mnisi uczą się kilka lat). Jest też minus, znak sam w sobie jest niczym bez uświęcenia. Aby go uświęcić należy przez 24 godziny od tatuowania zachować milczenie. Jeśli nie wytrzymamy jedynym wyjściem będzie przestrzeganie 5 buddyjskich zasad:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1.</span> Nie zabijać i nie wyrządzać szkody istotom żyjącym.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2.</span> Nie brać tego, co nie zostało nam dane(tyczy się to też manipulowania kimś dla swojej korzyści).<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3.</span> Unikać niewłaściwych zachowań seksualnych(chodzi o to żeby mieć stałego partnera).<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4.</span> Unikać kłamstw i fałszu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5.</span> Nie używać napojów i środków mącących umysł.<br />
<br />
Jeśli je złamiemy symbol straci moc, więc już lepiej nie rozmawiać przez dobę i potem robić co się chce.<br />
<br />
Istnieją różne wzory Sak Yant. <br />
w tym miejscu pozwolę sobie wkleić tekst z jakiejś strony podróżniczej z opisami ich znaczenia:<br />
<br />
Hanuman Yant przedstawia hinduskiego Boga Małpy, wcielenie Sziwy, jednego z bohaterów w hinduskim eposie Ramajana. Tajska wersja Ramajana jest znana jako Ramakien. W tej opowieści, Hanuman poświęcił się Panu Ramie w walce ze złem. Hanuman czczony jest przez wielu ludzi jako symbol fizycznej wytrzymałości, wytrwałości i poświęcenia. Hanuman Yant często zdobi ludzi urodzonych w roku Małpy.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Hah Taew Yant to dość potężny wzór, który wraz z błogosławieństwem powinien być wykonany przez buddyjskiego mnicha. Mimo, że Hah Taew Yants pozornie mogą wyglądać tak samo, istnieje wiele różnych wersji. Linii hah Taew Yant są w rzeczywistości małe fragmenty zaczerpnięte z buddyjskich modlitw. Błogosławieństwo jakie otrzymuje obdarowany zawiera w sobie zazwyczaj miłosierdzie, powodzenie we wszystkich aspektach życia, urok, szczęście i ochronę przed złymi duchami i wygnanie pecha.  <br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Gao Yord Yant lub 9 Spire Yant to święty tatuaż o magicznych mocach, które będą chronić i przynosić szczęście obdarowanemu. Ma podobne znaczenie do Hah Taew Yant. Gao Yord Yant zwykle wykonuje się na karku, ale może być także umieszczony w innym miejscu. To geometryczny wzór i reprezentuje 9 świętych szczytów góry Meru, a także zawiera 9 symbolicznych wizerunków Buddy, pokazując, jak ważna jest liczba 9 jest w buddyzmie. Buddowie to owale umieszczone jeden na drugim.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Tiger Yant przedstawia tygrysa, który jest symbolem siły i władzy i nic nie staje mu na drodze. Ten tatuaż ma za zadnie przenieść na obdarowanego najlepsze atrybuty tygrysiej natury, jak np. szacunek. W dżungli tygrys ma szacunek wśród innych zwierząt, które poruszają się na bok, ale nigdy nie stoją przed nim. Dla biznesmenów pragnących zostawić w tyle konkurencję i zdobyć bogactwo, jak również dla tych, którzy są urodzeni w roku tygrysa.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Paed Tidt Yant lub Osiem kierunków jest świętym geometrycznym wzorem zawierającym osiem mantr napisanych w dwóch koncentrycznych okręgach w centrum motywu. Ponadto zawiera on również osiem wizerunków Buddy. Są to grupy 3 owali, od największego do najmniejszego. Ten tatuaż jest bardzo ważny dla podróżników, bowiem zapewnia ochronę i odpędza złe duchy niezależnie od tego, w którą stronę zdecydujecie się wyruszyć w drogę. Ochronną mantrą jest starożytny skrypt Khmerów zwany jako Khom.<br />
<br />
<br />
<br />
Phra Narai Song Khrut Yant, to kompleksowy yant zawierający trzy postacie z starożytnych hinduskich epopei Ramajany. Ramajana została przyjęta przez Tajów w XVIII wieku, choć Ramajana zawiera historie z mitologii hinduskiej, w buddyjskiej Tajlandii stał się znany jako Ramakien. Rysunek na górze Phra Narai Song Khrut yant jest najwyższym rangą Bogiem wszystkich, Wisznu czy jak nazywał się w tajskiej wersji Ramajany, Phra Narai, ubrany jak łucznik. Phra Narai przedstawiono w trakcie jazdy na grzbiecie Khrut, mitycznego ptaka z ludzką głową. W mitologii hinduskiej i indonezyjskiej Khrut jest znany jako Garuda. Khrut przedstawiony jest w chwili, gdy chwyta w szpony dwa węże. Rysunek na dole to Phra Rahu. W mitologii hinduskiej Rahu jest wąż, ale zazwyczaj przedstawiany jest jako smok bez ciała. <br />
<br />
<br />
<br />
Ganesha yant jest bardzo popularnym motywem. Znany z usuwania przeszkód Ganesha, syn Śiwy i Parwati jest chyba najbardziej znanym z hinduskich bóstw, rozpoznawalnym dzięki głowie słonia na ludzkim ciele. Mimo, że Ganesha jest hinduskim bóstwem, czczony jest przez ludzi wielu wyznań a szczególnie przez wielu buddystów w Tajlandii.<br />
<br />
<br />
Chociaż te tatuaże nazywane są nazywane amuletami osobiście uważam,że są to raczej talizmany, ponieważ poza ochroną wpływają także na odpowiadające im dziedziny życia.<br />
<br />
Edit <br />
PS.<br />
<br />
Najważniejszym świętem dla posiadaczy tego tatuażu jest Wai Khru (tak, nazywa się tak samo jak taniec przed walką muay thai), wtedy tatuaż jest ładowany do pełni mocą, w trakcie tego święta ludzie przy muzyce ryczą i udają wytatuowane zwierzęta, tygrys, gekon, smok, a mistrzowie błogosławią ich. Najstarszą i największą świątynią wykonującą tatuaże jest Wat Bang Phra leżąca 50 kilometrów od Bankoku, to tam odbywa się święto Wai Khru, nie tak łatwo się tam dostać, część drogi trzeba pokonać pieszo bo nie da się dojechać samochodem. Koszt tatuażu w Tajlandi to ponoć 400-800&#36;, a u największych mistrzów 1000-1500&#36;.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Celtyckie symbole]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=5306</link>
			<pubDate>Fri, 09 May 2014 10:20:06 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=0">Ismena</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=5306</guid>
			<description><![CDATA[Symbolika w kulturze celtyckiej pełniła bardzo istotne znaczenie. Za pomocą symbolu można przekazać informację w różnych warunkach, nie używając do tego celu słów czy pisma. Symboli używano w ornamentach, aby np. podkreslić znaczenie czy funkcję określonego przedmiotu, np. tarcze- symbolika ochronna, oranamenty zwierzęce na rzeczach monarchów- symbolizowały siłę, męstwo. Symbolika ma znaczenie także w wielu mitach i podaniach, gdzie często występują słowa-klucze, zagadki, zdarzenia z "podwójnym dnem", dzięki znajomości tych znaczeń można je odczytać, odkryć dodatkowe przesłania. Zapraszam zatem do lektury.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionki:</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka Wieczności </span>symbolizuje niekończące się koło życia (cykl przemian jak koło roku), wieczność, w wolnej interpretacji zwycięstwo życia nad śmiercią. Symbol to poczwórny węzeł na bazie koła. Oznacza także złożoność, związek, przyjaźń, cykliczność natury. Koło zwykle symbolizuje nieskończoność. Możemy odnieść ją do nieskończoności naszej egzystencji- liczne węzły obecne na naszej drodze tworzą życie bardziej skomplikowanym, ale o wiele ciekawszym. Motyw podwójnej nici może przywodzić na myśl złożoność: wrażliwość i siłę, rozsądek i natchnienie, rozwagę i spontaniczność- elmenty pozornie przeciwstawne, lecz tworzące razem doskonałą całość dzięki odpowiednim proporcjom i pojawianiu się poszczególnych cech we właściwych miejscach. Inne odniesienie to nasza duchowość i fizyczność pozostające w dynamicznej równowadze, dzięki której możemy tańczyć nasz zadziwiający taniec istnienia. Koło to składa się z dwóch nici, ośmiu węzłów (wielokrotność liczby dwa)- dwójka odnosi sie do związków miezyludzkich i przyjaźni. Przeplecione nici mogą symbolizować dwie osoby żyjące blisko siebie- wirujące, złożone wszechświaty ich wnętrz przeplatają się ze sobą i obadarowują siebie nawzajem. Pozostają one czymś odrębnym, ale razem tworzą wspaniała formę, bardziej złożony, dający nowe możliwosci wzór. Symbol znakomicie nadaje się na podarek dla bliskiej osoby, aby pamiętała, że ma przy sobie kogoś, kto będzie obecny przy niej, wpsierając ją tak, jak potrafi, z całą swoją specyfiką, pozostającą w harmonii z indywidualnością osoby obdarowywanej. Kalendarz celtycki był oparty również na bazie koła, ułatwiając zrozumienie następujących po sobie cykli natury i pór roku- niekończący się wir powtarzających się elementów, które jednak za każdym razem są nieco inne. W kole występuje osiem węzłow. Jest to liczba dni w celtyckim kalendarzu, dzięki którym obserwowano przejście jednej pory roku w drugą. Koło roku nadaje się więc do medytacji nad cyklicznością natury. Pozwala też odnieść obserwacje przyrody do naszego życia- zrozumienie natury i zjawisk w niej zachodzących może przyczynić się do lepszego poznania siebie. Wszak my też jesteśmy jej częścią i ważne jest,aby nasze życie wypełniała harmonia i pozytywna energia wynikająca z balansu przenikających się światów- tego, któy nas otacza i tego, który znajduje się w naszym wnętrzu.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka Tarczy </span>-jak sugeruje kształt, symbolizuje ochronę. Starożytni Celtowie dekorowali nią tarcze wojowników, ubrania dzieci, także jako symbol ochrony chorych osób. Symbol to węzeł na bazie tarczy.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka Trójcy, </span>The Triquetra Knot. W celtyckim chrześcijaństwie symbolizuje Trójcę Świętą, zwłaszcza używana przez katolików irlandzkich. Plecionka na bazie trójkąta, zwykle trzy pętle oparte na wspólnym okręgu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka żeglarza</span>, zwana tez miłosną plecionką, symbolizuje miłość, ponieważ składa się z dwóch splecionych z sobą elementów (dwa sznury splecione w jeden wezeł). Nazwa pochodzi stąd, ze celtyccy żeglarze chętnie używali tego ornamentu z myślą o swych ukochanych.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Inne symbole:</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krzyż celtycki-</span> to symbol wiary wszystkich Celtów. Koło mogło odnosić się zarówno do nimbu wieczności, symbolu Eucharystii, symbolu słońca (w odniesieniu do chrześcijaństwa, światło, boskość), jedna z legend mówi, że jest to symbol oczekiwania na mającą nadejść ewangelię przez przedchrześcijańskich druidów. Może też oznaczać zwycięstwo życia nad śmiercią, nimb zmartwychwstania na symbolu ukrzyżowania. Według jeszcze innych źródeł można się tam dopatrywać połączenia dwóch płaszczyzn - naszej rzeczywistej i innej, dostępnej dla ducha- i możliwości podróży między nimi. To jednakże miały symbolizować głównie przedchrześcijańskie równoramienne krzyże celtyckie z plecionkami. Krzyż celtycki jest jednym z moich ulubionych symboli. Kojarzy mi się z kroczeniem drogą chrześcijaństwa z jednoczesną nauką o prawach natury i dawnych legendach.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Claddagh</span> to tradycyjny symbol irlandzki. Przedstawiany jako dwie dłonie trzymające serce, całość zwieńcza korona. Ręce oznaczają przyjaźń, serce miłość, a korona lojalność. Wyraża miłość i przyjaźń, uczucie. Prawie na pewno pochodzi z wioski Claddagh, obok Galway. Claddagh noszono na lewej ręce, zwrócony do wewnątrz, jeśli serce było zajęte. Jeśli jednak jesteś stanu "wolnego", noś Claddagh na prawej ręce, zwrócony na zewnątrz, no i tak, żeby dało się go zauważyć.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Shamrock</span>- trójlistna koniczynka- jedność trzech idei. Wg ilandzkiej legendy użyta przez św. Patryka w celu zilustrowania istoty Trójcy Świętej, stała się narodowym znakiem Irlandii- zielona i świeża jak Szmaragdowa Wyspa. Symbolu tego chętnie używają ludzie zafascynowani charakterystycznym dla kultury celtyckiej spojrzeniem na świat- odzwierciedlenie wielu idei można znaleźć w przyrodzie, która nas otacza. Coś, co czasem wydaje się skomplikowane i kryje w sobie tajemnice, może również okazać się naturalne, bliskie nam, nie tak trudne w odbiorze, jeśli spojrzymy na to z innej perspektywy- dziecięcej wrażliwości i prostoty.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Drzewo życia-</span> Drzewo ma ogromne znaczenie w wielu kulturach. Poczynając od rajskiego ogrodu, gdzie rosły drzewa o przedziwnych owocach, symbolizujące duchowe wartości, czasem dość zgubne ze względu na swą potęgę. Drzewo Życia, symbolizujące swymi gałęziami kolejne poziomy rozwoju świata- powstanie różnych organizmów zamieszkujących ziemię. Jesion Odyna znany z mitologii skandynawskiej, na którym bohater wisiał pogrążony w swoistej medytacji i posiadł wiele tajemnic, m. in. wiedzę na temat run. Drzewo zwykle kojarzone jest ze spokojem, wiedzą, długowiecznością i mądrością. Znane są nam praktyki "przytulania się do drzew", słuchania ich pieśni...<br />
Drzewo swymi korzeniami sięga w głąb ziemi, pobiera wodę i ożywcze elementy, jeszcze nieukształtowany, ale służący do budowy czegoś nowego materiał- matczyną, kreatywną siłe niezbędną do tworzenia nowej konstrukcji, rozwoju, wzrostu.<br />
Gałęzie, zwykle skierowane w górę, przywodzą na myśl wyciągnięte ku niebu ramiona. Dzięki nim drzewo wychwytuje niebiańską energię, pozwalając jej przepływać przez cały swój oraganizm i również kreuje- tworzy nowe związki w procesie znanym jako fotosynteza. Promień światła słonecznego całuje drobiny wychwycone z powietrza i ziemi- i oto staje się nowa forma, dzięki której zwierzęta i ludzie mogą odżywiać się i żyć. Tą drogą roślina pobiera również potrzebne do oddychania powietrze.<br />
Przepływ ten działa również w drugą stronę. To przez liście odparowuje woda, wydziela się tlen...<br />
Drzewo ilustruje więc niesamowity, dwustronny przepływ energii, warunkujący harmonię i wyrównianie niezbędnych sił. Siła ziemi symbolizuje energię do życia każdego dni, kreatywność i spokój, siłę wewnętrzną, niezłomność. Medytując, możemy wyobrażać sobie, że nasze nogi zamieniają się w korzenie i sięgamy do ciepłego, ożywczego łona ziemi, pobierając delikatnie niezbędne nam pierwiastki. Pobieramy elementy potrzebne nam do wzrostu, spokoju i stabilizacji, które wypełniają nas, umacniają, tworzą materiał w pewien sposób nadający ciało światu marzeń i idei- pozwalając na znalezienie siły do wcielenia ich w życie. Strumień energii przepływa przez całe nasze ciało i wyżej, poprzez wyciągnięte gałęzie rąk głosi pochwałę niebu. Świat materialny uśmiecha się do duchowego. Nasze gałęzie sięgają chmur, przerastają kosmos, dosięgają czegoś potężniejszego, niezmierzonej miłości, duchowej siły, zrozumienia, mądrości. Podziwiamy tę moc i pozwalamy przepływać jej przez nasze liście, nie pobierając jej jednak na siłę, gdyż jest ona darem. Dzięki naszym korzeniom możemy skierować do ziemi wszystko, co wydaje nam się w nas niedoskonałe, wyobrażając sobie jednocześnie, że w tej drzemiącej, uniwersalnej sferze rozpadają się one na czynniki pierwsze, jak ma to miejsce w przypadku związków organicznych. Wyobrażamy sobie, że wysyłane do ziemi emocje, myśli czy uczucia stają się zbiorem niezwiązanych ze sobą cząstek energetycznych i nie są w stanie nikogo skrzywdzić, ale powracają do obiegu naturalnej, nieuformowanej w żadne struktury energii. Listki skierowane na boki oddychają ożywczą energią, która trańczy w kadym żywym organizmie oraz wokół niego.<br />
<br />
Drzewo, podobnie, jak nasze ciało, jest miejscem, gdzie górne spotyka się z dolnym, metaforycznie- cielesność z duchowością. Oba te pierwiastki pozostają ze sobą w harmonii. Na granicy płodnej ciemności ziemi i ożywczego światła niebios rodzą się nowe formy, kreują kształty, myśli, uczucia... Tańczy rzeczywistość. Idealny, nieustający przepływ energii przywodzi na myśl głoszącą pochwałę życia, radosną Pieśń Istnienia. Stąd skojarzenia z siłą drzew, z ich pozytywnym na nas wpływem, gdy wsłuchamy się w wewnętrzny rytm, z oświeceniem, jakiego dostąpić można, wyczuwając delikatny balans naszego ducha z jego mieszkaniem- ciałem. Podziwiając drzewa, starajmy się zaobserwować ten harmonijny przepływ, wyczuć pieśń nie tylko w nich, ale również w sobie. Byc może wówczas usłyszymy cały chór istnień śpiewający swym bytowaniem odwieczną Pieśń Świata.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Serce z węzłami</span>- symbol wzajemnej miłości. Węzeł może tu oznaczać przywiązanie do kogoś. Serce ozdobione jest motywem roślinnym. Miłość to siła, dzięki której wzrastamy, rozwijamy się, rozkwitamy. Nie powinna zniewalać ani na siłę przywiązywać, ale pozostawiać przestrzeń, która zapewni dostateczną ilość miejsca zarówno dla rozwoju pojedynczej osoby, jak i związku. Serce to symbolizuje miłość nie tylko w aspekcie kobieta- mężczyzna, ale także ogólną miłość międzyludzką, głębokie uczucie, jakim darzymy bliską nam osobę.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8 serc związanych celtyckim kołem</span>- to symbol kobiecości, serca przeplatają się, w środku występuje splot przypominający motyw runy X. Uważany także za symbol miłości.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wodnik</span>-ucieleśnienie żywiołu wody Woda kojarzona jest z siłą twórczą, kreatywnym oceanem życia, z którego wyłaniają się nowe formy, jak miało to miejsce podczas narodzin świata. Symbolizuje też głębię uczuć. Niezmierzony, kryjący swe głębiny w mrokach nieśwaidomości ocean naszego umysłu pełen jest niepoznanych myśli, uczuć, kształtów, które tylko czasem wyłaniają się na powierzchnię. Woda to także opanowanie, spokój, ale i cierpliwość w drążeniu skały, łagodna, lecz potężna siła. Symbol ten może wydać się bliski osobie o bogatym życiu wewnętrznym. Przywodzi na myśl przepływ uczuć i emocji, przemijalność nastrojów, ale i spójność wnętrza- tak wiele różnych fal pojawia się na oceanie umysłu, jednak wszystkie scala wewnętrzny spokój naszej głębi. Medytacja nad żywiołem wody może pomóc w wyciszeniu się, opanowaniu dokuczliwych nastrojów, emocji, nadmiernej nerwowości, natrętnych myśli, gdy wyobrażamy sobie, jak woda oczyszcza nas z nich, neutralizując je.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Spirale:</span></span><br />
<br />
Mogą występować w formie podwójnej, potrójnej lub poczwórnej, zarówno na bazie litery C, jaki i S. Do tej rodziny należą także triscele (triskeliony) o 3 ramienicach zakręcających, wywodzących się z tego samego środka (z zachowaniem kierunku zgodnego z ruchem wskazówek zegara). Spirale symbolizują zwykle ducha, czyjeś osobiste osiągnięcia w balansowaniu na granicy wewnętrznej świadomości i zewnętrznego "ja". Mogą też reprezentować kosmos, niebiosa, fale wody. Jedna ze szkół rysowania spirali mówi tez o znaczeniu ich kierunku. Te zgodne z ruchem wskazówek zegara, a'deasail, to tradycyjne Gaelickie błogosławieństwo powodzenia. Poruszać się zgodnie z ruchem słońca oznacza być w harmonii z ziemią. Przeciwnie, geis czy czasem aspekty negatywne, są sygnowane za pomocą odwrotnych spirali.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">La Tene -</span>duża liczba spirali i liściokształtnych wzorów. Mogą pojawiać się też kształty twarzy i zwierząt. Związane z naturą.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Triskele (triskel, triskelion)</span>-wirująca, tańcząca energia życia, harmonia, złożoność całości. Był dla Celtów symbolem świętym, pojawiając się w wielu zdobieniach i iluminacjach. Reprezentował potrójność idei i ich naturalny przeplot, wieczny cykl życia, trzy jego etapy (młodość, dorosłośc i starość), a także trzy formy świata materialnego, które w harmonijny sposób budują otaczający nas świat: ląd, morze i niebo; w późniejszych czasach także Świętą Trójcę. Wiry zawarte w triskele powiązane mogą być z żywiołem wody- siłą twórczą, głębią uczuć, wewnętrzną spójnością i spokojem. W głębszym aspekcie- trzech światów: ziemskiego, zaświatów i tego, który przemyka na ich granicy, przebłyskując w strefach naszych marzeń, snów oraz legend. Wg niektórych wersji triskele mógł być powiązany z kobiecością- kobieta w spoeczeństwie celtyckim miała wysoki status, kojarzona była też z żywiołem wody- płodnym, głębokim, pełnym tajemnic i niedopowiedzeń. Triskele rysuje sie od 3 punktów, z każdego wyprowadza się prawoskrętną spiralę, one zaś spotykają sie we wspólnym środku. Znak nadaje się do medytacji nad naszą wewnętrzną równowagą- balansem wartości materialnych, myśli oraz uczuć. Ułatwia dostrzeżenie złożoności śwaita, niesamowitego przeplotu barwnych elementów, zależnych jednak od siebie, współgrających, aby stworzyć doskonałą całość. Uosabia dynamikę i ruch, tańczącą energię życia niedpouszczającą do stagnacji, mobilizując do kreatywności.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Poczwórny symbol-</span>oznacza związek z czterema stronami świata, czterema żywiołami.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prawoskrętna spirala</span>-zgodna z ruchem słońca, wskazówek zegara (zaczynamy rysować od środka)-jeden z najstarszych celtyckich symboli- oznacza wzrost, rozwój, kosmiczną energię, w Irlandii była symbolem słońca (rysowana cienką, delikatną linią oznaczała zimowe słońce).<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Lewoskrętna spirala</span>-oprócz znaczeń przy geis, rysowana luźno oznaczała w Irlandii letnie słońce.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podwójna spirala</span>- symbol równonocy, zrównania dnia i nocy.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dwuśrodkowa spirala</span>-motyw związany z symbolami innych kultur, dualność natury, balans. Rzeźbiona w kamieniach symbolizowała płodność.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Motywy zwierzęce:</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ptaki</span>-symbolizują przejście w zaświaty, związane z przejściem poprzez śmierć, śpiewające ptaki walijskiej bohaterki Riannon, matki Pryderiego, były zwiastunami zaświatów, lecz ich piękna pieśń mogła przywracać do życia zmarłych, żyjących zaś ukołysać do snu. Łabędzie i ptaki śpiewające swą zaczarowaną pieśnią w legendach uzdrawiały chorych. Żuraw symbolizuje zmianę, lecz raczej wizualną, pozorną, niż dotyczącą istoty czegoś. Także jako symbol kary. Kruk i wrona-w mitologii wrona związana jest z celtyckim aspektem bogini w aspekcie starej kobiety, także z Morrigan- boginią wojny. Jeśli zapowiadało się na bitwę, widziano wronę z czerwoną wstążką w dziobie i nie był to dobry znak dla wojowników, mógł zwiastować śmierć. Kruk zaś kojarzony był ze śmiercią i duchami śmierci, o ile wronie przypisywano aspekt żeński, kruk mógł symbolizować oba te aspekty. Ptaki te mogły w legendach być wcieleniem bóstw: wrona -Morrigan nad polem bitwy, kruk- władców zaświatów, związany z Branem Błogosławionym- walijskim herosem związanym z zaświatami. U Celtów kruk zwykle zwiastował nieszczęście. Orzeł- symbolizował szlachetność, także mógł być związany ze śmiercią. Paw- symbolizował czystość.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dzik, odyniec, locha</span>- symbol męskiej mocy, siły, dzikości, czasem okrucieństwa. Locha związana aspektem matki/starej kobiety, czyli kobiecej dojrzałości i mądrości. Świnia jest archetypem obfitości, uzdrawiani i nadawania kształtów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Byk-</span> symbol władczości, bogactwa, siły.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jeleń, Łania</span>- symbol duchowości lasu, w legendach był to ktoś w rodzaju leśnej bogini, także znajdujemy odniesienie do bóstwa o jelenich rogach- Cernnunosa. Białe jelenie były przybyszami z Zaświatów, bądź z Innej Krainy, Krainy Opowieści. Zwykle miały czerwone oczy i kopytka. Jelenie białe o błękitnych oczach to zaklęty lud księżniczki Funidy, czekający na śmiałka, który wyruszy w leśne ostępy, odnajdzie ukrytą studnię z klejnotem i zdejmie klątwę. Pojawienie się białego jelenia zwiastowało głęboką zmianę w życiu tego, kto go zobaczył.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pies-</span> poświęcony ludowi Faerie w Irlandii i Szkocji, psy traktowane jako te, które potrafią odnaleźć drogę do zaczarowanych miejsc.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Koń</span>- symbol nocy, księżyca, cudów i magii. Szczególne znaczenie miały czarne i białe. "Nightmare" to zarówno klacz, jak i nocna mara. Także powiązane z morzem jako "kelpie".<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Łosoś-</span> symbol wielkiej wiedzy, mądrości, tajemniczych misteriów, głębokich emocji. Łosoś Wiedzy, Fintan, pływał w studni natchnienia, nad którą rosły orzechy wiedzy.   <br />
<br />
Źródło - <a href="http://www.keltoi.pl/symbolika.html/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.keltoi.pl/symbolika.html/</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Symbolika w kulturze celtyckiej pełniła bardzo istotne znaczenie. Za pomocą symbolu można przekazać informację w różnych warunkach, nie używając do tego celu słów czy pisma. Symboli używano w ornamentach, aby np. podkreslić znaczenie czy funkcję określonego przedmiotu, np. tarcze- symbolika ochronna, oranamenty zwierzęce na rzeczach monarchów- symbolizowały siłę, męstwo. Symbolika ma znaczenie także w wielu mitach i podaniach, gdzie często występują słowa-klucze, zagadki, zdarzenia z "podwójnym dnem", dzięki znajomości tych znaczeń można je odczytać, odkryć dodatkowe przesłania. Zapraszam zatem do lektury.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionki:</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka Wieczności </span>symbolizuje niekończące się koło życia (cykl przemian jak koło roku), wieczność, w wolnej interpretacji zwycięstwo życia nad śmiercią. Symbol to poczwórny węzeł na bazie koła. Oznacza także złożoność, związek, przyjaźń, cykliczność natury. Koło zwykle symbolizuje nieskończoność. Możemy odnieść ją do nieskończoności naszej egzystencji- liczne węzły obecne na naszej drodze tworzą życie bardziej skomplikowanym, ale o wiele ciekawszym. Motyw podwójnej nici może przywodzić na myśl złożoność: wrażliwość i siłę, rozsądek i natchnienie, rozwagę i spontaniczność- elmenty pozornie przeciwstawne, lecz tworzące razem doskonałą całość dzięki odpowiednim proporcjom i pojawianiu się poszczególnych cech we właściwych miejscach. Inne odniesienie to nasza duchowość i fizyczność pozostające w dynamicznej równowadze, dzięki której możemy tańczyć nasz zadziwiający taniec istnienia. Koło to składa się z dwóch nici, ośmiu węzłów (wielokrotność liczby dwa)- dwójka odnosi sie do związków miezyludzkich i przyjaźni. Przeplecione nici mogą symbolizować dwie osoby żyjące blisko siebie- wirujące, złożone wszechświaty ich wnętrz przeplatają się ze sobą i obadarowują siebie nawzajem. Pozostają one czymś odrębnym, ale razem tworzą wspaniała formę, bardziej złożony, dający nowe możliwosci wzór. Symbol znakomicie nadaje się na podarek dla bliskiej osoby, aby pamiętała, że ma przy sobie kogoś, kto będzie obecny przy niej, wpsierając ją tak, jak potrafi, z całą swoją specyfiką, pozostającą w harmonii z indywidualnością osoby obdarowywanej. Kalendarz celtycki był oparty również na bazie koła, ułatwiając zrozumienie następujących po sobie cykli natury i pór roku- niekończący się wir powtarzających się elementów, które jednak za każdym razem są nieco inne. W kole występuje osiem węzłow. Jest to liczba dni w celtyckim kalendarzu, dzięki którym obserwowano przejście jednej pory roku w drugą. Koło roku nadaje się więc do medytacji nad cyklicznością natury. Pozwala też odnieść obserwacje przyrody do naszego życia- zrozumienie natury i zjawisk w niej zachodzących może przyczynić się do lepszego poznania siebie. Wszak my też jesteśmy jej częścią i ważne jest,aby nasze życie wypełniała harmonia i pozytywna energia wynikająca z balansu przenikających się światów- tego, któy nas otacza i tego, który znajduje się w naszym wnętrzu.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka Tarczy </span>-jak sugeruje kształt, symbolizuje ochronę. Starożytni Celtowie dekorowali nią tarcze wojowników, ubrania dzieci, także jako symbol ochrony chorych osób. Symbol to węzeł na bazie tarczy.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka Trójcy, </span>The Triquetra Knot. W celtyckim chrześcijaństwie symbolizuje Trójcę Świętą, zwłaszcza używana przez katolików irlandzkich. Plecionka na bazie trójkąta, zwykle trzy pętle oparte na wspólnym okręgu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plecionka żeglarza</span>, zwana tez miłosną plecionką, symbolizuje miłość, ponieważ składa się z dwóch splecionych z sobą elementów (dwa sznury splecione w jeden wezeł). Nazwa pochodzi stąd, ze celtyccy żeglarze chętnie używali tego ornamentu z myślą o swych ukochanych.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Inne symbole:</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krzyż celtycki-</span> to symbol wiary wszystkich Celtów. Koło mogło odnosić się zarówno do nimbu wieczności, symbolu Eucharystii, symbolu słońca (w odniesieniu do chrześcijaństwa, światło, boskość), jedna z legend mówi, że jest to symbol oczekiwania na mającą nadejść ewangelię przez przedchrześcijańskich druidów. Może też oznaczać zwycięstwo życia nad śmiercią, nimb zmartwychwstania na symbolu ukrzyżowania. Według jeszcze innych źródeł można się tam dopatrywać połączenia dwóch płaszczyzn - naszej rzeczywistej i innej, dostępnej dla ducha- i możliwości podróży między nimi. To jednakże miały symbolizować głównie przedchrześcijańskie równoramienne krzyże celtyckie z plecionkami. Krzyż celtycki jest jednym z moich ulubionych symboli. Kojarzy mi się z kroczeniem drogą chrześcijaństwa z jednoczesną nauką o prawach natury i dawnych legendach.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Claddagh</span> to tradycyjny symbol irlandzki. Przedstawiany jako dwie dłonie trzymające serce, całość zwieńcza korona. Ręce oznaczają przyjaźń, serce miłość, a korona lojalność. Wyraża miłość i przyjaźń, uczucie. Prawie na pewno pochodzi z wioski Claddagh, obok Galway. Claddagh noszono na lewej ręce, zwrócony do wewnątrz, jeśli serce było zajęte. Jeśli jednak jesteś stanu "wolnego", noś Claddagh na prawej ręce, zwrócony na zewnątrz, no i tak, żeby dało się go zauważyć.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Shamrock</span>- trójlistna koniczynka- jedność trzech idei. Wg ilandzkiej legendy użyta przez św. Patryka w celu zilustrowania istoty Trójcy Świętej, stała się narodowym znakiem Irlandii- zielona i świeża jak Szmaragdowa Wyspa. Symbolu tego chętnie używają ludzie zafascynowani charakterystycznym dla kultury celtyckiej spojrzeniem na świat- odzwierciedlenie wielu idei można znaleźć w przyrodzie, która nas otacza. Coś, co czasem wydaje się skomplikowane i kryje w sobie tajemnice, może również okazać się naturalne, bliskie nam, nie tak trudne w odbiorze, jeśli spojrzymy na to z innej perspektywy- dziecięcej wrażliwości i prostoty.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Drzewo życia-</span> Drzewo ma ogromne znaczenie w wielu kulturach. Poczynając od rajskiego ogrodu, gdzie rosły drzewa o przedziwnych owocach, symbolizujące duchowe wartości, czasem dość zgubne ze względu na swą potęgę. Drzewo Życia, symbolizujące swymi gałęziami kolejne poziomy rozwoju świata- powstanie różnych organizmów zamieszkujących ziemię. Jesion Odyna znany z mitologii skandynawskiej, na którym bohater wisiał pogrążony w swoistej medytacji i posiadł wiele tajemnic, m. in. wiedzę na temat run. Drzewo zwykle kojarzone jest ze spokojem, wiedzą, długowiecznością i mądrością. Znane są nam praktyki "przytulania się do drzew", słuchania ich pieśni...<br />
Drzewo swymi korzeniami sięga w głąb ziemi, pobiera wodę i ożywcze elementy, jeszcze nieukształtowany, ale służący do budowy czegoś nowego materiał- matczyną, kreatywną siłe niezbędną do tworzenia nowej konstrukcji, rozwoju, wzrostu.<br />
Gałęzie, zwykle skierowane w górę, przywodzą na myśl wyciągnięte ku niebu ramiona. Dzięki nim drzewo wychwytuje niebiańską energię, pozwalając jej przepływać przez cały swój oraganizm i również kreuje- tworzy nowe związki w procesie znanym jako fotosynteza. Promień światła słonecznego całuje drobiny wychwycone z powietrza i ziemi- i oto staje się nowa forma, dzięki której zwierzęta i ludzie mogą odżywiać się i żyć. Tą drogą roślina pobiera również potrzebne do oddychania powietrze.<br />
Przepływ ten działa również w drugą stronę. To przez liście odparowuje woda, wydziela się tlen...<br />
Drzewo ilustruje więc niesamowity, dwustronny przepływ energii, warunkujący harmonię i wyrównianie niezbędnych sił. Siła ziemi symbolizuje energię do życia każdego dni, kreatywność i spokój, siłę wewnętrzną, niezłomność. Medytując, możemy wyobrażać sobie, że nasze nogi zamieniają się w korzenie i sięgamy do ciepłego, ożywczego łona ziemi, pobierając delikatnie niezbędne nam pierwiastki. Pobieramy elementy potrzebne nam do wzrostu, spokoju i stabilizacji, które wypełniają nas, umacniają, tworzą materiał w pewien sposób nadający ciało światu marzeń i idei- pozwalając na znalezienie siły do wcielenia ich w życie. Strumień energii przepływa przez całe nasze ciało i wyżej, poprzez wyciągnięte gałęzie rąk głosi pochwałę niebu. Świat materialny uśmiecha się do duchowego. Nasze gałęzie sięgają chmur, przerastają kosmos, dosięgają czegoś potężniejszego, niezmierzonej miłości, duchowej siły, zrozumienia, mądrości. Podziwiamy tę moc i pozwalamy przepływać jej przez nasze liście, nie pobierając jej jednak na siłę, gdyż jest ona darem. Dzięki naszym korzeniom możemy skierować do ziemi wszystko, co wydaje nam się w nas niedoskonałe, wyobrażając sobie jednocześnie, że w tej drzemiącej, uniwersalnej sferze rozpadają się one na czynniki pierwsze, jak ma to miejsce w przypadku związków organicznych. Wyobrażamy sobie, że wysyłane do ziemi emocje, myśli czy uczucia stają się zbiorem niezwiązanych ze sobą cząstek energetycznych i nie są w stanie nikogo skrzywdzić, ale powracają do obiegu naturalnej, nieuformowanej w żadne struktury energii. Listki skierowane na boki oddychają ożywczą energią, która trańczy w kadym żywym organizmie oraz wokół niego.<br />
<br />
Drzewo, podobnie, jak nasze ciało, jest miejscem, gdzie górne spotyka się z dolnym, metaforycznie- cielesność z duchowością. Oba te pierwiastki pozostają ze sobą w harmonii. Na granicy płodnej ciemności ziemi i ożywczego światła niebios rodzą się nowe formy, kreują kształty, myśli, uczucia... Tańczy rzeczywistość. Idealny, nieustający przepływ energii przywodzi na myśl głoszącą pochwałę życia, radosną Pieśń Istnienia. Stąd skojarzenia z siłą drzew, z ich pozytywnym na nas wpływem, gdy wsłuchamy się w wewnętrzny rytm, z oświeceniem, jakiego dostąpić można, wyczuwając delikatny balans naszego ducha z jego mieszkaniem- ciałem. Podziwiając drzewa, starajmy się zaobserwować ten harmonijny przepływ, wyczuć pieśń nie tylko w nich, ale również w sobie. Byc może wówczas usłyszymy cały chór istnień śpiewający swym bytowaniem odwieczną Pieśń Świata.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Serce z węzłami</span>- symbol wzajemnej miłości. Węzeł może tu oznaczać przywiązanie do kogoś. Serce ozdobione jest motywem roślinnym. Miłość to siła, dzięki której wzrastamy, rozwijamy się, rozkwitamy. Nie powinna zniewalać ani na siłę przywiązywać, ale pozostawiać przestrzeń, która zapewni dostateczną ilość miejsca zarówno dla rozwoju pojedynczej osoby, jak i związku. Serce to symbolizuje miłość nie tylko w aspekcie kobieta- mężczyzna, ale także ogólną miłość międzyludzką, głębokie uczucie, jakim darzymy bliską nam osobę.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8 serc związanych celtyckim kołem</span>- to symbol kobiecości, serca przeplatają się, w środku występuje splot przypominający motyw runy X. Uważany także za symbol miłości.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wodnik</span>-ucieleśnienie żywiołu wody Woda kojarzona jest z siłą twórczą, kreatywnym oceanem życia, z którego wyłaniają się nowe formy, jak miało to miejsce podczas narodzin świata. Symbolizuje też głębię uczuć. Niezmierzony, kryjący swe głębiny w mrokach nieśwaidomości ocean naszego umysłu pełen jest niepoznanych myśli, uczuć, kształtów, które tylko czasem wyłaniają się na powierzchnię. Woda to także opanowanie, spokój, ale i cierpliwość w drążeniu skały, łagodna, lecz potężna siła. Symbol ten może wydać się bliski osobie o bogatym życiu wewnętrznym. Przywodzi na myśl przepływ uczuć i emocji, przemijalność nastrojów, ale i spójność wnętrza- tak wiele różnych fal pojawia się na oceanie umysłu, jednak wszystkie scala wewnętrzny spokój naszej głębi. Medytacja nad żywiołem wody może pomóc w wyciszeniu się, opanowaniu dokuczliwych nastrojów, emocji, nadmiernej nerwowości, natrętnych myśli, gdy wyobrażamy sobie, jak woda oczyszcza nas z nich, neutralizując je.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Spirale:</span></span><br />
<br />
Mogą występować w formie podwójnej, potrójnej lub poczwórnej, zarówno na bazie litery C, jaki i S. Do tej rodziny należą także triscele (triskeliony) o 3 ramienicach zakręcających, wywodzących się z tego samego środka (z zachowaniem kierunku zgodnego z ruchem wskazówek zegara). Spirale symbolizują zwykle ducha, czyjeś osobiste osiągnięcia w balansowaniu na granicy wewnętrznej świadomości i zewnętrznego "ja". Mogą też reprezentować kosmos, niebiosa, fale wody. Jedna ze szkół rysowania spirali mówi tez o znaczeniu ich kierunku. Te zgodne z ruchem wskazówek zegara, a'deasail, to tradycyjne Gaelickie błogosławieństwo powodzenia. Poruszać się zgodnie z ruchem słońca oznacza być w harmonii z ziemią. Przeciwnie, geis czy czasem aspekty negatywne, są sygnowane za pomocą odwrotnych spirali.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">La Tene -</span>duża liczba spirali i liściokształtnych wzorów. Mogą pojawiać się też kształty twarzy i zwierząt. Związane z naturą.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Triskele (triskel, triskelion)</span>-wirująca, tańcząca energia życia, harmonia, złożoność całości. Był dla Celtów symbolem świętym, pojawiając się w wielu zdobieniach i iluminacjach. Reprezentował potrójność idei i ich naturalny przeplot, wieczny cykl życia, trzy jego etapy (młodość, dorosłośc i starość), a także trzy formy świata materialnego, które w harmonijny sposób budują otaczający nas świat: ląd, morze i niebo; w późniejszych czasach także Świętą Trójcę. Wiry zawarte w triskele powiązane mogą być z żywiołem wody- siłą twórczą, głębią uczuć, wewnętrzną spójnością i spokojem. W głębszym aspekcie- trzech światów: ziemskiego, zaświatów i tego, który przemyka na ich granicy, przebłyskując w strefach naszych marzeń, snów oraz legend. Wg niektórych wersji triskele mógł być powiązany z kobiecością- kobieta w spoeczeństwie celtyckim miała wysoki status, kojarzona była też z żywiołem wody- płodnym, głębokim, pełnym tajemnic i niedopowiedzeń. Triskele rysuje sie od 3 punktów, z każdego wyprowadza się prawoskrętną spiralę, one zaś spotykają sie we wspólnym środku. Znak nadaje się do medytacji nad naszą wewnętrzną równowagą- balansem wartości materialnych, myśli oraz uczuć. Ułatwia dostrzeżenie złożoności śwaita, niesamowitego przeplotu barwnych elementów, zależnych jednak od siebie, współgrających, aby stworzyć doskonałą całość. Uosabia dynamikę i ruch, tańczącą energię życia niedpouszczającą do stagnacji, mobilizując do kreatywności.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Poczwórny symbol-</span>oznacza związek z czterema stronami świata, czterema żywiołami.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prawoskrętna spirala</span>-zgodna z ruchem słońca, wskazówek zegara (zaczynamy rysować od środka)-jeden z najstarszych celtyckich symboli- oznacza wzrost, rozwój, kosmiczną energię, w Irlandii była symbolem słońca (rysowana cienką, delikatną linią oznaczała zimowe słońce).<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Lewoskrętna spirala</span>-oprócz znaczeń przy geis, rysowana luźno oznaczała w Irlandii letnie słońce.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podwójna spirala</span>- symbol równonocy, zrównania dnia i nocy.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dwuśrodkowa spirala</span>-motyw związany z symbolami innych kultur, dualność natury, balans. Rzeźbiona w kamieniach symbolizowała płodność.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Motywy zwierzęce:</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ptaki</span>-symbolizują przejście w zaświaty, związane z przejściem poprzez śmierć, śpiewające ptaki walijskiej bohaterki Riannon, matki Pryderiego, były zwiastunami zaświatów, lecz ich piękna pieśń mogła przywracać do życia zmarłych, żyjących zaś ukołysać do snu. Łabędzie i ptaki śpiewające swą zaczarowaną pieśnią w legendach uzdrawiały chorych. Żuraw symbolizuje zmianę, lecz raczej wizualną, pozorną, niż dotyczącą istoty czegoś. Także jako symbol kary. Kruk i wrona-w mitologii wrona związana jest z celtyckim aspektem bogini w aspekcie starej kobiety, także z Morrigan- boginią wojny. Jeśli zapowiadało się na bitwę, widziano wronę z czerwoną wstążką w dziobie i nie był to dobry znak dla wojowników, mógł zwiastować śmierć. Kruk zaś kojarzony był ze śmiercią i duchami śmierci, o ile wronie przypisywano aspekt żeński, kruk mógł symbolizować oba te aspekty. Ptaki te mogły w legendach być wcieleniem bóstw: wrona -Morrigan nad polem bitwy, kruk- władców zaświatów, związany z Branem Błogosławionym- walijskim herosem związanym z zaświatami. U Celtów kruk zwykle zwiastował nieszczęście. Orzeł- symbolizował szlachetność, także mógł być związany ze śmiercią. Paw- symbolizował czystość.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dzik, odyniec, locha</span>- symbol męskiej mocy, siły, dzikości, czasem okrucieństwa. Locha związana aspektem matki/starej kobiety, czyli kobiecej dojrzałości i mądrości. Świnia jest archetypem obfitości, uzdrawiani i nadawania kształtów.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Byk-</span> symbol władczości, bogactwa, siły.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jeleń, Łania</span>- symbol duchowości lasu, w legendach był to ktoś w rodzaju leśnej bogini, także znajdujemy odniesienie do bóstwa o jelenich rogach- Cernnunosa. Białe jelenie były przybyszami z Zaświatów, bądź z Innej Krainy, Krainy Opowieści. Zwykle miały czerwone oczy i kopytka. Jelenie białe o błękitnych oczach to zaklęty lud księżniczki Funidy, czekający na śmiałka, który wyruszy w leśne ostępy, odnajdzie ukrytą studnię z klejnotem i zdejmie klątwę. Pojawienie się białego jelenia zwiastowało głęboką zmianę w życiu tego, kto go zobaczył.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pies-</span> poświęcony ludowi Faerie w Irlandii i Szkocji, psy traktowane jako te, które potrafią odnaleźć drogę do zaczarowanych miejsc.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Koń</span>- symbol nocy, księżyca, cudów i magii. Szczególne znaczenie miały czarne i białe. "Nightmare" to zarówno klacz, jak i nocna mara. Także powiązane z morzem jako "kelpie".<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Łosoś-</span> symbol wielkiej wiedzy, mądrości, tajemniczych misteriów, głębokich emocji. Łosoś Wiedzy, Fintan, pływał w studni natchnienia, nad którą rosły orzechy wiedzy.   <br />
<br />
Źródło - <a href="http://www.keltoi.pl/symbolika.html/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.keltoi.pl/symbolika.html/</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Oktagram]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4646</link>
			<pubDate>Sun, 23 Feb 2014 00:47:49 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=3668">Gentleman</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4646</guid>
			<description><![CDATA[Oktagram, gwiazda ośmioramienna z dwoma czubami do góry, symbolizuje:<br />
- Znak złych duchów. Bardzo stary, dziś praktycznie zapomniany.<br />
- Moc i truciznę Boga. Jak kto w co wierzy...<br />
 <br />
---Potem, jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dodam---]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Oktagram, gwiazda ośmioramienna z dwoma czubami do góry, symbolizuje:<br />
- Znak złych duchów. Bardzo stary, dziś praktycznie zapomniany.<br />
- Moc i truciznę Boga. Jak kto w co wierzy...<br />
 <br />
---Potem, jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dodam---]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gwiazda Chaosu]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4570</link>
			<pubDate>Wed, 12 Feb 2014 00:50:59 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=91">Poisoned</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4570</guid>
			<description><![CDATA[Gwiazda Chaosu jest wymówionym środkiem do celu z ośmioma strzałkami wychodzącego z centralnego punktu. Oryginalnie została zaczerpnięta od autora fantasy Michael-a Moorcook-a jak symbol chaosu (nieskończonych możliwości). Koło Chaosu, zostało zaczerpnięte jako symbol Magii Chaosu. Obecny wygląd został pierwszy raz przedstawiony, przez autora i maga Peter-a Carroll-a.<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">
<br />
Źródła pokrewne - Austin Osman Spare</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W wieku osiemnastu lat Austin Osman Spare został wystawiony w Royal Academy i okrzyknięty artystycznym geniuszem. Dwadzieścia lat później już zupełnie zapomniany, sprzedawał za grosze swoje obrazy w okolicznych knajpach. Dziś rysunki i obrazy Spare`a są warte niemałą fortunę, zaś jego pisma spłodziły całą generację okultystów. W poniższym artykule Phil Baker przedstawia dziwną karierę tego niezwykłego artysty, wizjonera i maga.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kariera Austina potoczyła się zupełnie na odwrót, niż większości znanych malarzy. Zaczynał na prestiżowych wystawach, skończył w obskurnej londyńskiej piwnicy. W momencie swojej śmierci w 1956 roku był już zupełnie zapomniany przez artystyczny światek, jednak parę lat później stał się już człowiekiem - legendą, nie tylko z powodu swojej niezwykłej sztuki, ale także jeszcze bardziej niezwykłego życia jako dwudziestowiecznego czarownika i teoretyka magii.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Urodzony w 1886 roku jako syn policjanta, Austin Spare był okrzyknięty prawdziwym młodym geniuszem, i zarazem enfant terrible edwardiańskiego światka artystycznego. Będąc najmłodszym malarzem kiedykolwiek wystawionym w Royal Academy (1904 rok), Spare rozpoczął studia na Royal Academy Of Art, jednak poniewczasie zrezygnował z edukacji w niej. W 1907 roku miał swoją pierwszą wystawę na West End, w Bruton Gallery. Niektórym krytykom nawet się podobała ('prawie że niezrównana', 'jego kreska nie ma sobie równej od czasów Aubreya Beardsleya', 'jego wyprzedzający swoje czasy talent jest jednocześnie przerażający i niezrównany w kreowaniu zalewów niewyobrażalnego horroru'), jednak innym mniej - ci krytycy postrzegali prace Spare`a jako nienormalną, zdegenerowaną i patologiczną. Geroge Bernard Shaw miał podobno powiedzieć, że lekarstwa które bierze Spare, są za mocne dla zwykłego człowieka. Na tym etapie, mimo iż wzbudzał kontrowersje, Austin był wciąż 'pupilkiem Mayfair', jednak nie będzie to trwało wiecznie. Już niedługo będzie wyprzedawał swoje obrazy za grosze w knajpach i reklamował równie tanie 'Surrealistyczne karty do przepowiadania pogody' na targowiskach.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jednak na razie nasz bohater został wydawcą magazynu "Form - A Quarterly of the arts" i napisał w 1916 roku artykuł o 'rysowaniu automatycznym', parę lat wcześniej zanim rozsławili je surrealiści. Następnie wcielono go do wojska - jako członek korpusu medycznego Royal Army, został oficjalnym rysownikiem - dokumentarzystą , ilustrującym medyczną historię wojny. Parę jego rysunków z tego projektu można obejrzeć w Imperial War Museum. Po powrocie do cywila został redaktorem kolejnego pisma artystycznego, tym razem "The Golden Hind" ("Złotej łani"), która wkrótce dzięki upodobaniu Spare`a do aktów kobiecych stała się znana jako "The Golden Behind" (Złote zadki - gra słów w jęz. angielskim - przyp. tłum.). Gazeta jednak przestała być wydawana w 1924 roku. Od tego momentu sprawy zaczęły mieć się coraz gorzej dla Spare`a; w tym okresie przeżył ciężki kryzys osobisty, który był pożywką dla The Anathema Of Zos, nietzscheańskiego pamfletu wymierzonego w konwencjonalne społeczeństwo, opublikowanego w 1927 roku. W przeciwieństwie do ludzi z literacko - artystycznej elity, do której przez krótki okres czasu należał - Spare, artysta, myśliciel i mag był chodzącą esencją klasy robotniczej. Prawdopodobnie to, razem z jego pogardą dla modernizmu i nowych mód artystycznych, przyczyniło się do jego upadku. Zresztą, pomijając powody - gdy jego kariera zakończyła się w latach dwudziestych, Spare poczuł, że jego miejsce jest w cieniu i z dala od artystycznego światka, i że woli żyć - tak jak sam mówił - jak 'świnia ze świnią'.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Spare zszedł już z podium sławy, jednak jego prawdziwe życie (zapomnijmy na chwilę o jego 'karierze'), od dawna miało swoją 'ciemną' stronę. Austin żył już wcześniej w południowym Londynie - jego rodzina przeprowadziła się ze Smithfield do Kennington kiedy miał osiem lat - i to właśnie tam, jako dziecko, został uwiedziony w pewien sposób przez starą wiedźmę, panią Patterson. Jak to sam ujął, padł ofiarą jej zaklęcia. Jak powie później, pani Patterson zapoznała go z przepowiadaniem przyszłości za pomocą kart, i umiała materializować myśli tak, aby inna osoba mogła je zobaczyć. Miała także moc pozwalającą na to, aby lubieżnie przetransformować się ze starej wiedźmy w bardzo atrakcyjną seksualnie kobietę. Jednak, tak jak to pokazywały dzieła Spare`a, przynajmniej on tak uważał, było to płynne rozróżnienie.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dziś opieka społeczna zjawiłaby się w Kennigton zanim zdążyłbyś powiedzieć 'Beezlebub', ale los Spare`a był już przesądzony. Mógłby powtórzyć za Marlowe`owskim Doktorem Faustusem : 'To magia, magia, to ona mnie uwiodła'.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Podobnie jak lata sześćdziesiąte XX wieku, przełom wieku dziewiętnastego i dwudziestego był dobrym okresem, aby zacząć interesować się magią. Pomiędzy dekadencją i powszechnie panującym poczuciem fin de siecle, "Okultystyczne Odrodzenie" rozkręcało się na dobre.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Hermetyczny Zakon Złotego Świtu (Hermetic Order Of The Golden Dawn) powstał w 1887 roku, rzekomo po przypadkowym odkryciu pewnych manuskryptów w księgarni na Farrington Road, a w jego szeregach były takie osoby, jak W.B.Yeats, Alesteir Crowley, Alegrnon Blackwood, Artur Machen, Dion Fortune, i autorka książek dla dzieci E.Nesbit. Magia wisiała w powietrzu, przenikając na przykład prace Artura Beardsley`a. Spare był za młody, by stać się członkiem oryginalnego 'Złotego Świtu', jednak po schizmie, jaka w nim nastąpiła, dołączył w 1909 roku do nowego odłamu zakonu założonego przez Crowleya, Argentinum Astrum. (Zakon Srebrnej Gwiazdy) Spare i Crowley byli wtedy nawet przyjaciółmi i do dziś można natrafić na spekulacje, czy przypadkiem nie istniała między nimi silna fizyczna więź. Spare jednak był za silną osobowością, aby pozostać w A. A. dłużej. Ukryte komentarze na ten temat można spotkać w pismach Crowleya : 'artyści: oni nie umieją zrozumieć organizacji'. Spare dużo więcej odrzucił niż zaadoptował dla siebie z Crowley`owskiego okultyzmu, a swoje o wiele luźniejsze i dużo bardziej fizycznie zorientowane metody magiczne przedstawił w swoim dziele "Księga przyjemności: Psychologia Ekstazy", opublikowanej w roku 1913.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Przewińmy teraz tę historię o parę lat do przodu, by spojrzeć na magię Spare`a w praktyce i aby rozważyć początki jego legendy, które miały miejsce jeszcze za jego życia: niektóre opowiadane o nim historie sprawiają, że londyńska gmina Lambeth zaczyna wyglądać jak okręg Arkham w opowiadaniach Lovecrafta. Wystarczą trzy przykłady. Pierwszy ma miejsce pod koniec drugiej wojny światowej, i przytacza go niejaki Francis King. Przyjaciel Kinga - "wtedy młody artysta, teraz uprzywilejowany buchalter", poznał Spare`a, i dobrze się zaprzyjaźnili. Łączyła ich wspólna nienawiść do nowoczesnych trendów w sztuce, która stała się niemalże obsesją Spare`a. Z drugiej strony w ogóle nie mogli dojść do porozumienia w sprawach magii - przyjaciel Scoffe`a wręcz wyszydzał okultystyczne pasje Spare`a. Kiedy Austin napomknął mu, że bywał czasami opętany przez ducha Williama Blake`a, ten odparł mu strumieniem współczujących , pseudo-psychologicznych bredni o podzielonych osobowościach, ukrytych kompleksach etc. Spare odparł mu wtedy, że on całkowicie wierzy w magię, i że praktykował ją całe swoje życie. Więcej, da swojemu przyjacielowi na to dowód przy ich następnym spotkaniu.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">AOS mieszkał w ciemnej, butwiejącej piwnicy w Brixton, i to właśnie tam ów student malarstwa, jego przyjaciel , miał swoje pierwsze spotkanie z magią. Było tam bardzo ponuro, nie pachniało zbyt miło i mogło być bardzo hałaśliwie dzięki rurom kanalizacyjnym i autobusom cały czas przejeżdżającym obok budynku. Przyjaciel Kinga nie czuł się już tak pewnym siebie, jak podczas rozmowy ze Spare`em. W międzyczasie przerobił jeszcze parę lektur na ten temat, i to sprawiło, że denerwował się jeszcze bardziej. W każdym razie, jak to powiedział King, czuł, że "jego trwałe przekonanie dla lingwistycznej filozofii A.J. Ayera może go ocalić od bycia pochłoniętym przez demona Asmodeusa, albo przez jakiekolwiek inne paskudztwo".</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Po wejściu do piwnicy Spare`a, przyjaciel Kinga zauważył kompletny brak płaszczy, kadzideł, magicznych pentagramów i innych parafernalii w stylu Dennisa Wheatley`a. Spare jadł kawałek ciasta, i kiedy skończył, demonstracja mogła się rozpocząć. W miejscu zwyczajnego 'mistycznego' osprzętowania leżały jakieś rysunki i kartki papieru pokryte literami i dziwnymi symbolami. Spare oznajmił, że chce przeprowadzić "aportację" - wyprodukowanie materialnego obiektu z powietrza. Aportacje były jednym z głównych składników dziewiętnastowiecznego spirytualizmu, i były bardzo często pokazywane publicznie. Spare miał zamiar wytworzyć z atmosfery żywe, świeżo ścięte róże. Pracując w ciszy, machał w powietrzu rysunkiem przez minutę lub dwie, zanim położył go z powrotem na stole. Bardzo mocno się koncentrował, i to napięcie było bardzo widoczne na jego twarzy, aż w końcu wypowiedział słowo : "róże". Nastąpiła jeszcze chwila intensywnej, ciężkiej ciszy, zanim rura kanalizacyjna nad nimi eksplodowała i wylała na nich potok ścieków i brudnej wody prosto na ich głowy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak mnóstwo opowieści o AOS, ta gustowna opowiastka jest po prostu za dobra by była prawdziwą. Jednak ciekawe jest to, że wyszła ona od świadka, a nie zaś od samego Spare`a (dlaczego - przekonamy się za chwilę). King był z pewnością zdrowym psychicznie i wykształconym pisarzem i opowieść jego przyjaciela ma w sobie pewną dozę prawdopodobieństwa. Oczywiście, cała sprawa była tylko kwestią zbiegu okoliczności, jednak nie można tego powiedzieć o następnej historii. Tu będzie się działo coś innego, nie tylko w opowieści, ale i w samym opowiadaniu, które zostało bardzo atmosferycznie przedstawione przez Kennetha Granta, uznanego brytyjskiego okultystę i głównego autora legendy Austina Osmana Spare`a.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Spare`owi od czasu do czasu uprzykrzali życie wszelkiego rodzaju dyletanci i poszukiwacze tanich sensacji, i pewnego razu dwóch spragnionych emocji facetów poprosiło go o ewokowanie 'elementala' (żywiołaka - ducha któregoś z żywiołów - przyp. tłum.) w widzialnej formie. Była to szukająca mocniejszego kopa para "ektoplazmo-ćpunów", którzy widzieli już dusze martwych ludzi materializujące się na seansach, jednak teraz byli na psychicznym safari w poszukiwaniu jeszcze lepszych wrażeń. Chcieli zobaczyć 'nie-ludzkiego ducha'. Spare próbował im to odradzić, tłumacząc, że te praktyki obudzą z nieświadomości różne, niekoniecznie pokojowo nastawione moce, których lepiej nie wyprowadzać na powierzchnię. Ale tamci nalegali.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Spare narysował zaprojektowany przez siebie symbol graficzny na kartce papieru, po czym przycisnął go sobie do czoła. Przez chwilę nic się nie działo. Potem, słabe oświetlenie pomieszczenia zaczęło się powoli zagęszczać i nabierać 'mistycznej' aury. Zielonkawa mgła teraz już zalegała w prawie całym pomieszczeniu, raz to krzepnąc, raz się roztapiając, i formując się powoli w jeden kształt, o koszmarnej aparycji absolutnego zła. Atmosfera zaczęła się kurczyć pod wpływem jego obecności; akompaniował temu przeraźliwy smród, a w tej okropnej chmurze horroru, jaka ich otoczyła, dwa punkciki ognia zaczęły świecić niczym oczy, oświetlając idiotyczną twarz, która nagle zaczęła się zdawać wypełniać całą przestrzeń. Dwaj pseudookultyści spanikowali, zaczęli błagać Spare`a, by ten odesłał to wszystko z powrotem ; udało mu się to, ale ci dwaj doświadczyli pod wpływem tego co się stało okropnego wstrząsu. Jeden z nich umarł w przeciągu paru tygodni ; drugi znalazł się w szpitalu psychiatrycznym.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kenneth Grant był nie tylko niedocenionym , pomysłowym pisarzem , ale także wdzięcznym słuchaczem historii Spare`a. Ta historia pochodzi przypuszczalnie od samego Austina, zabarwiona jednak zamiłowaniem Granta do lektur wizjonerów początku XX wieku - Machena i Lovecrafta , a także pulp fictions Saxa Rohmera - temu ostatniemu 'zielona, cuchnąca mgła' z pewnością nie była obca. Jeśli cokolwiek może rzucić chociażby najlżejsze światło na tę opowieść, to rzecz, którą Spare opowiedział swojemu innemu znajomemu, Frankowi Letchfordowi. Letchford nie interesował się za bardzo okultyzmem, i Spare rozmawiając z nim próbował zmienić jego nastawienie do tych spraw. AOS powiedział mu kiedyś, dużo później o tym, że czuł się rozczarowany okultyzmem, i że miał przyjaciela, który zajmował się tym bardzo powierzchownie i oszalał - to właśnie może być nieupiększone, prawdziwe echo jakiegoś zdarzenia stojącego za tą całą opowieścią.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Trzecia historia, znana w paru, niewiele różniących się od siebie wersjach, jest najbardziej kompletna i wiarygodna - opiera się na przekazach wielu występujących w poniższym dramacie aktorów. Ma ona miejsce w roku 1955, a akcja toczy się w domu alchemika w Islington. Magiczny konflikt nastąpił pomiędzy dwoma grupami - jedną, dowodzoną przez Kennetha Granta, a drugą przez Geralda Gardnera, podającego się za "odrodziciela czarostwa" (wiedźmiego kultu - przyp. tłum). Gardner był przekonany o tym, źe Grant "przechwycił" mu jego wyjątkowo utalentowane medium, niezrównoważoną kobietę o imieniu Clanda ; pewnego razu więc zjawił się u Spare`a prosząc go o talizman, który mógłby przywrócić mu "skradzioną własność". Spare nie miał zielonego pojęcia, że stworzony artefakt miał być użyty przeciwko jego przyjacielowi, Grantowi. Talizman, który Spare stworzył, był czymś w rodzaju "ziemnowodnej sowy ze skrzydłami nietoperza i szponami orła". Jedna rzecz jest zastanawiająca - to, że Spare w okultystycznym światku miał reputację kogoś o naprawdę dużych możliwościach; wynika z tego, że Gardner doszedł do wniosku, że sam nie będzie w stanie stworzyć tego talizmanu, pomimo bycia ekspertem, co rzuca zupełnie nowe, rzeczowe światło na jego własne czary.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na magicznym spotkaniu w Inslington , Clanda leżała na ołtarzu czekając na przywołanie bogini Czarnej Izydy, jednak rzeczy potoczyły się zupełnie innym torem. Złym torem. Najpierw poczuła nagły spadek temperatury, a potem ujrzała oczyma wyobraźni wielkiego ptaka wpadającego do pokoju, chwytającego ją w szpony i odlatującego. Ujrzała pod sobą pokryte śniegiem dachy, jak w śnie, w którym się lata, dopóki ptak nie zaczął pikować w dół nad obiektem przypominającym stocznię. Clanda przeraziła się, lecz nagle znalazła się z powrotem na ołtarzu. Nikt nie mówił, że Clanda poleciała gdzieś fizycznie ; cała podróż miała miejsce na płaszczyźnie astralnej. Grant mówił później, że po wszystkim zauważył na szybie dziwną, śliską, słoną, połyskującą substancję.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dobra, koniec z opowiadaniem pogłosek i bajek; wróćmy do sztuki Spare`a. Jest ona wyjątkowo silnie oddziałująca na odbiorcę, a jedną z jej najbardziej szczególnych cech jest jej prawdziwy kalejdoskop stylów i konwencji. Niektóre występowały w różnych okresach, niektóre pokrywały się ze sobą - można je porównać zwłaszcza do Michała Anioła, Beardsley`a, Durera czy Blake`a, ale ich intensywność jest prawie że na granicy pastiszu, a do tego mają w sobie coś tak silnie "Spare`owskiego", że jego dzieł nie da się pomylić z żadnymi innymi. Do tego są jego pastelowe portrety mieszkańców południowego Londynu, należące do najlepszych jego dzieł, rysunki automatyczne i do celów magicznych, oraz amorficzne zakłócenia perspektywy w technice, którą Spare określał mianem siderealism. No i na końcu mamy dziwacznie grafiki, które Spare malował aby "zwizualizować rozkosz" w swojej Księdze Przyjemności, których nie da się porównać do niczego, co powstawało w tamtym okresie.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie tak dawno temu ludzie spytani o największego artystę dwudziestego wieku wymieniliby Picassa, teraz natomiast pewnie powiedzieliby o Marcelu Duchampie. Picasso był strasznie płodnym artystą, ale Duchamp wywołał przewrót bawiąc się samym pojęciem sztuki, nie tylko dokonując działań wewnątrz niej. Podobne rozróżnienie należy poprowadzić pomiędzy Spare`em a Crowleyem. Spare był dużo bardziej zainteresowany samą naturą wiary niż różnymi okultystycznymi systemami wyznaniowymi - interesowało go "jak" wierzyć, a nie "w co" wierzyć. Postrzegał wiarę jako coś zupełnie pozbawionego jakichkolwiek schematów czy ram, co można skanałować i skierować na konkretne obiekty (coś a la freudowskie libido, co swoją drogą brzmi bardziej jak słowo z terminologii inżyniera - hydraulika). Innymi słowami, Spare zaklinał i czarował za pomocą wiary, i to jest wszystko, co można i co powinno się powiedzieć o jego magii, pomimo że jej komponenty - "Zos i Kia", "sigile", "alfabet namiętności", "atawizm" i reszta, są już żelaznym kanonem pism okultystycznych. Najbardziej inteligentne i najciekawsze podsumowanie magii Spare`a można znaleźć w bardzo rzadkiej i trudnej do zdobycia książce Gavina W.Semple`a p.t. "Zos-Kia", ( wyczerpany nakład , książki nie ma w British Library ), z której zapożyczyłem odróżnienie "jak wierzyć" od "w co wierzyć".</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jest jeszcze trzecia nitka kariery Spare`a, nie połączona z jego sztuką i magią. Tak jak Salvadore Dali i Baron Carvo, Spare był jednym z wielkich mistyfikatorów : zwykł mówić, że wypowiedziane kłamstwo w złym miejscu staje się prawdą. Nigdy nie mógł pozostać na dłużej z nagimi faktami.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W 1936 roku, na przykład, Hitler zaproponował Spare`owi namalowanie jego portretu, chcąc mu nawet zasponsorować lot samolotem do Niemiec, jednak Spare zdecydowanie odmówił, od razu stając się bohaterem brytyjskich gazet. Jak na razie, prawda. Lecz parę lat później zmienił kompletnie tę historię, i znowu trafił na łamy prasy - tym razem poleciał do Niemiec, namalował portret Hitlera , i usiłował przekształcić je w dzieło antynazistowskie, może nawet magiczne.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">A to tylko jedno z ciekawych doświadczeń Spare`a. Z pierwszej ręki uczył się hieroglifów w Egipcie; otrzymał podobno list od Freuda, pełen pochwał dla jego niezaprzeczalnego geniuszu; był jedynym ocalałym ze storpedowanego statku zwiadowczego ; spędził całą noc na stosie trupów w Ziemi Niczyjej (tak naprawdę po raz pierwszy był we Francji dopiero po zakończeniu I wojny światowej) - i tak dalej; nawet istnienie pani Patterson wydaje się być zagadką, chociaż kobieta o takim nazwisku naprawdę mieszkała nieopodal.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pośród książek, które Kenneth Grant wmusił w Spare`a, była książka Hansa Vaihingera "Filozofia:Jak gdyby". Vaihinger, filozof ze szkoły Kanta, został zapamiętany za sprawą ukutego przez siebie terminu "fikcjonalizm". Sugeruje on, że ludzka myśl funkcjonuje na podstawie nierealnych fikcji, kiedy zaś prawda - zgodnie z ideami Kanta i Schopenhauerowskim pesymistycznym spojrzeniem na to, "jak dużo możemy poznać" - jest niemożliwa do osiągnięcia. Dlatego, dla Vaihingera, idee takie jak Bóg, wolność, prawa człowieka, Czarna Izis i tak dalej są tylko "pięknymi, sugestywnymi i przydatnymi fikcjami", co jednak nie zmienia faktu, że są fikcjami (trochę się to różni od pragmatyzmu, który interesował się tylko koncepcją przydatności , ani myślał zajmować się sprawami fałszywości / realności). Spare przyswoił to wszystko zafascynowany, i zasada "jak gdyby" stała się jednym z głównych haseł jego filozofii i magicznego myślenia. W rękach Spare`a staję się to jednym z najdalszych punktów tradycji romantycznej epistemologii, a on sam zabrał te myślenie w rejony, w które Vaihinger pewnie bał się zapuszczać.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">"Dzięki Wierze jako koncepcji, nieważne czy prawdziwej czy fałszywej, można czynić cuda i ucieleśniać je w świecie rzeczywistym".</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Austin Osman Spare z pewnością był dotknięty fenomenem, który najkrócej określamy mianem "geniusza", ale jego największym dziełem był z pewnością on sam.</div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #ffffff;" class="mycode_color">Tekst pierwotnie ukazał się w magazynie Fortean Times pod tytułem: "Stroke of genius".</span></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Gwiazda Chaosu jest wymówionym środkiem do celu z ośmioma strzałkami wychodzącego z centralnego punktu. Oryginalnie została zaczerpnięta od autora fantasy Michael-a Moorcook-a jak symbol chaosu (nieskończonych możliwości). Koło Chaosu, zostało zaczerpnięte jako symbol Magii Chaosu. Obecny wygląd został pierwszy raz przedstawiony, przez autora i maga Peter-a Carroll-a.<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">
<br />
Źródła pokrewne - Austin Osman Spare</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W wieku osiemnastu lat Austin Osman Spare został wystawiony w Royal Academy i okrzyknięty artystycznym geniuszem. Dwadzieścia lat później już zupełnie zapomniany, sprzedawał za grosze swoje obrazy w okolicznych knajpach. Dziś rysunki i obrazy Spare`a są warte niemałą fortunę, zaś jego pisma spłodziły całą generację okultystów. W poniższym artykule Phil Baker przedstawia dziwną karierę tego niezwykłego artysty, wizjonera i maga.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kariera Austina potoczyła się zupełnie na odwrót, niż większości znanych malarzy. Zaczynał na prestiżowych wystawach, skończył w obskurnej londyńskiej piwnicy. W momencie swojej śmierci w 1956 roku był już zupełnie zapomniany przez artystyczny światek, jednak parę lat później stał się już człowiekiem - legendą, nie tylko z powodu swojej niezwykłej sztuki, ale także jeszcze bardziej niezwykłego życia jako dwudziestowiecznego czarownika i teoretyka magii.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Urodzony w 1886 roku jako syn policjanta, Austin Spare był okrzyknięty prawdziwym młodym geniuszem, i zarazem enfant terrible edwardiańskiego światka artystycznego. Będąc najmłodszym malarzem kiedykolwiek wystawionym w Royal Academy (1904 rok), Spare rozpoczął studia na Royal Academy Of Art, jednak poniewczasie zrezygnował z edukacji w niej. W 1907 roku miał swoją pierwszą wystawę na West End, w Bruton Gallery. Niektórym krytykom nawet się podobała ('prawie że niezrównana', 'jego kreska nie ma sobie równej od czasów Aubreya Beardsleya', 'jego wyprzedzający swoje czasy talent jest jednocześnie przerażający i niezrównany w kreowaniu zalewów niewyobrażalnego horroru'), jednak innym mniej - ci krytycy postrzegali prace Spare`a jako nienormalną, zdegenerowaną i patologiczną. Geroge Bernard Shaw miał podobno powiedzieć, że lekarstwa które bierze Spare, są za mocne dla zwykłego człowieka. Na tym etapie, mimo iż wzbudzał kontrowersje, Austin był wciąż 'pupilkiem Mayfair', jednak nie będzie to trwało wiecznie. Już niedługo będzie wyprzedawał swoje obrazy za grosze w knajpach i reklamował równie tanie 'Surrealistyczne karty do przepowiadania pogody' na targowiskach.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jednak na razie nasz bohater został wydawcą magazynu "Form - A Quarterly of the arts" i napisał w 1916 roku artykuł o 'rysowaniu automatycznym', parę lat wcześniej zanim rozsławili je surrealiści. Następnie wcielono go do wojska - jako członek korpusu medycznego Royal Army, został oficjalnym rysownikiem - dokumentarzystą , ilustrującym medyczną historię wojny. Parę jego rysunków z tego projektu można obejrzeć w Imperial War Museum. Po powrocie do cywila został redaktorem kolejnego pisma artystycznego, tym razem "The Golden Hind" ("Złotej łani"), która wkrótce dzięki upodobaniu Spare`a do aktów kobiecych stała się znana jako "The Golden Behind" (Złote zadki - gra słów w jęz. angielskim - przyp. tłum.). Gazeta jednak przestała być wydawana w 1924 roku. Od tego momentu sprawy zaczęły mieć się coraz gorzej dla Spare`a; w tym okresie przeżył ciężki kryzys osobisty, który był pożywką dla The Anathema Of Zos, nietzscheańskiego pamfletu wymierzonego w konwencjonalne społeczeństwo, opublikowanego w 1927 roku. W przeciwieństwie do ludzi z literacko - artystycznej elity, do której przez krótki okres czasu należał - Spare, artysta, myśliciel i mag był chodzącą esencją klasy robotniczej. Prawdopodobnie to, razem z jego pogardą dla modernizmu i nowych mód artystycznych, przyczyniło się do jego upadku. Zresztą, pomijając powody - gdy jego kariera zakończyła się w latach dwudziestych, Spare poczuł, że jego miejsce jest w cieniu i z dala od artystycznego światka, i że woli żyć - tak jak sam mówił - jak 'świnia ze świnią'.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Spare zszedł już z podium sławy, jednak jego prawdziwe życie (zapomnijmy na chwilę o jego 'karierze'), od dawna miało swoją 'ciemną' stronę. Austin żył już wcześniej w południowym Londynie - jego rodzina przeprowadziła się ze Smithfield do Kennington kiedy miał osiem lat - i to właśnie tam, jako dziecko, został uwiedziony w pewien sposób przez starą wiedźmę, panią Patterson. Jak to sam ujął, padł ofiarą jej zaklęcia. Jak powie później, pani Patterson zapoznała go z przepowiadaniem przyszłości za pomocą kart, i umiała materializować myśli tak, aby inna osoba mogła je zobaczyć. Miała także moc pozwalającą na to, aby lubieżnie przetransformować się ze starej wiedźmy w bardzo atrakcyjną seksualnie kobietę. Jednak, tak jak to pokazywały dzieła Spare`a, przynajmniej on tak uważał, było to płynne rozróżnienie.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dziś opieka społeczna zjawiłaby się w Kennigton zanim zdążyłbyś powiedzieć 'Beezlebub', ale los Spare`a był już przesądzony. Mógłby powtórzyć za Marlowe`owskim Doktorem Faustusem : 'To magia, magia, to ona mnie uwiodła'.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Podobnie jak lata sześćdziesiąte XX wieku, przełom wieku dziewiętnastego i dwudziestego był dobrym okresem, aby zacząć interesować się magią. Pomiędzy dekadencją i powszechnie panującym poczuciem fin de siecle, "Okultystyczne Odrodzenie" rozkręcało się na dobre.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Hermetyczny Zakon Złotego Świtu (Hermetic Order Of The Golden Dawn) powstał w 1887 roku, rzekomo po przypadkowym odkryciu pewnych manuskryptów w księgarni na Farrington Road, a w jego szeregach były takie osoby, jak W.B.Yeats, Alesteir Crowley, Alegrnon Blackwood, Artur Machen, Dion Fortune, i autorka książek dla dzieci E.Nesbit. Magia wisiała w powietrzu, przenikając na przykład prace Artura Beardsley`a. Spare był za młody, by stać się członkiem oryginalnego 'Złotego Świtu', jednak po schizmie, jaka w nim nastąpiła, dołączył w 1909 roku do nowego odłamu zakonu założonego przez Crowleya, Argentinum Astrum. (Zakon Srebrnej Gwiazdy) Spare i Crowley byli wtedy nawet przyjaciółmi i do dziś można natrafić na spekulacje, czy przypadkiem nie istniała między nimi silna fizyczna więź. Spare jednak był za silną osobowością, aby pozostać w A. A. dłużej. Ukryte komentarze na ten temat można spotkać w pismach Crowleya : 'artyści: oni nie umieją zrozumieć organizacji'. Spare dużo więcej odrzucił niż zaadoptował dla siebie z Crowley`owskiego okultyzmu, a swoje o wiele luźniejsze i dużo bardziej fizycznie zorientowane metody magiczne przedstawił w swoim dziele "Księga przyjemności: Psychologia Ekstazy", opublikowanej w roku 1913.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Przewińmy teraz tę historię o parę lat do przodu, by spojrzeć na magię Spare`a w praktyce i aby rozważyć początki jego legendy, które miały miejsce jeszcze za jego życia: niektóre opowiadane o nim historie sprawiają, że londyńska gmina Lambeth zaczyna wyglądać jak okręg Arkham w opowiadaniach Lovecrafta. Wystarczą trzy przykłady. Pierwszy ma miejsce pod koniec drugiej wojny światowej, i przytacza go niejaki Francis King. Przyjaciel Kinga - "wtedy młody artysta, teraz uprzywilejowany buchalter", poznał Spare`a, i dobrze się zaprzyjaźnili. Łączyła ich wspólna nienawiść do nowoczesnych trendów w sztuce, która stała się niemalże obsesją Spare`a. Z drugiej strony w ogóle nie mogli dojść do porozumienia w sprawach magii - przyjaciel Scoffe`a wręcz wyszydzał okultystyczne pasje Spare`a. Kiedy Austin napomknął mu, że bywał czasami opętany przez ducha Williama Blake`a, ten odparł mu strumieniem współczujących , pseudo-psychologicznych bredni o podzielonych osobowościach, ukrytych kompleksach etc. Spare odparł mu wtedy, że on całkowicie wierzy w magię, i że praktykował ją całe swoje życie. Więcej, da swojemu przyjacielowi na to dowód przy ich następnym spotkaniu.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">AOS mieszkał w ciemnej, butwiejącej piwnicy w Brixton, i to właśnie tam ów student malarstwa, jego przyjaciel , miał swoje pierwsze spotkanie z magią. Było tam bardzo ponuro, nie pachniało zbyt miło i mogło być bardzo hałaśliwie dzięki rurom kanalizacyjnym i autobusom cały czas przejeżdżającym obok budynku. Przyjaciel Kinga nie czuł się już tak pewnym siebie, jak podczas rozmowy ze Spare`em. W międzyczasie przerobił jeszcze parę lektur na ten temat, i to sprawiło, że denerwował się jeszcze bardziej. W każdym razie, jak to powiedział King, czuł, że "jego trwałe przekonanie dla lingwistycznej filozofii A.J. Ayera może go ocalić od bycia pochłoniętym przez demona Asmodeusa, albo przez jakiekolwiek inne paskudztwo".</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Po wejściu do piwnicy Spare`a, przyjaciel Kinga zauważył kompletny brak płaszczy, kadzideł, magicznych pentagramów i innych parafernalii w stylu Dennisa Wheatley`a. Spare jadł kawałek ciasta, i kiedy skończył, demonstracja mogła się rozpocząć. W miejscu zwyczajnego 'mistycznego' osprzętowania leżały jakieś rysunki i kartki papieru pokryte literami i dziwnymi symbolami. Spare oznajmił, że chce przeprowadzić "aportację" - wyprodukowanie materialnego obiektu z powietrza. Aportacje były jednym z głównych składników dziewiętnastowiecznego spirytualizmu, i były bardzo często pokazywane publicznie. Spare miał zamiar wytworzyć z atmosfery żywe, świeżo ścięte róże. Pracując w ciszy, machał w powietrzu rysunkiem przez minutę lub dwie, zanim położył go z powrotem na stole. Bardzo mocno się koncentrował, i to napięcie było bardzo widoczne na jego twarzy, aż w końcu wypowiedział słowo : "róże". Nastąpiła jeszcze chwila intensywnej, ciężkiej ciszy, zanim rura kanalizacyjna nad nimi eksplodowała i wylała na nich potok ścieków i brudnej wody prosto na ich głowy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak mnóstwo opowieści o AOS, ta gustowna opowiastka jest po prostu za dobra by była prawdziwą. Jednak ciekawe jest to, że wyszła ona od świadka, a nie zaś od samego Spare`a (dlaczego - przekonamy się za chwilę). King był z pewnością zdrowym psychicznie i wykształconym pisarzem i opowieść jego przyjaciela ma w sobie pewną dozę prawdopodobieństwa. Oczywiście, cała sprawa była tylko kwestią zbiegu okoliczności, jednak nie można tego powiedzieć o następnej historii. Tu będzie się działo coś innego, nie tylko w opowieści, ale i w samym opowiadaniu, które zostało bardzo atmosferycznie przedstawione przez Kennetha Granta, uznanego brytyjskiego okultystę i głównego autora legendy Austina Osmana Spare`a.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Spare`owi od czasu do czasu uprzykrzali życie wszelkiego rodzaju dyletanci i poszukiwacze tanich sensacji, i pewnego razu dwóch spragnionych emocji facetów poprosiło go o ewokowanie 'elementala' (żywiołaka - ducha któregoś z żywiołów - przyp. tłum.) w widzialnej formie. Była to szukająca mocniejszego kopa para "ektoplazmo-ćpunów", którzy widzieli już dusze martwych ludzi materializujące się na seansach, jednak teraz byli na psychicznym safari w poszukiwaniu jeszcze lepszych wrażeń. Chcieli zobaczyć 'nie-ludzkiego ducha'. Spare próbował im to odradzić, tłumacząc, że te praktyki obudzą z nieświadomości różne, niekoniecznie pokojowo nastawione moce, których lepiej nie wyprowadzać na powierzchnię. Ale tamci nalegali.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Spare narysował zaprojektowany przez siebie symbol graficzny na kartce papieru, po czym przycisnął go sobie do czoła. Przez chwilę nic się nie działo. Potem, słabe oświetlenie pomieszczenia zaczęło się powoli zagęszczać i nabierać 'mistycznej' aury. Zielonkawa mgła teraz już zalegała w prawie całym pomieszczeniu, raz to krzepnąc, raz się roztapiając, i formując się powoli w jeden kształt, o koszmarnej aparycji absolutnego zła. Atmosfera zaczęła się kurczyć pod wpływem jego obecności; akompaniował temu przeraźliwy smród, a w tej okropnej chmurze horroru, jaka ich otoczyła, dwa punkciki ognia zaczęły świecić niczym oczy, oświetlając idiotyczną twarz, która nagle zaczęła się zdawać wypełniać całą przestrzeń. Dwaj pseudookultyści spanikowali, zaczęli błagać Spare`a, by ten odesłał to wszystko z powrotem ; udało mu się to, ale ci dwaj doświadczyli pod wpływem tego co się stało okropnego wstrząsu. Jeden z nich umarł w przeciągu paru tygodni ; drugi znalazł się w szpitalu psychiatrycznym.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kenneth Grant był nie tylko niedocenionym , pomysłowym pisarzem , ale także wdzięcznym słuchaczem historii Spare`a. Ta historia pochodzi przypuszczalnie od samego Austina, zabarwiona jednak zamiłowaniem Granta do lektur wizjonerów początku XX wieku - Machena i Lovecrafta , a także pulp fictions Saxa Rohmera - temu ostatniemu 'zielona, cuchnąca mgła' z pewnością nie była obca. Jeśli cokolwiek może rzucić chociażby najlżejsze światło na tę opowieść, to rzecz, którą Spare opowiedział swojemu innemu znajomemu, Frankowi Letchfordowi. Letchford nie interesował się za bardzo okultyzmem, i Spare rozmawiając z nim próbował zmienić jego nastawienie do tych spraw. AOS powiedział mu kiedyś, dużo później o tym, że czuł się rozczarowany okultyzmem, i że miał przyjaciela, który zajmował się tym bardzo powierzchownie i oszalał - to właśnie może być nieupiększone, prawdziwe echo jakiegoś zdarzenia stojącego za tą całą opowieścią.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Trzecia historia, znana w paru, niewiele różniących się od siebie wersjach, jest najbardziej kompletna i wiarygodna - opiera się na przekazach wielu występujących w poniższym dramacie aktorów. Ma ona miejsce w roku 1955, a akcja toczy się w domu alchemika w Islington. Magiczny konflikt nastąpił pomiędzy dwoma grupami - jedną, dowodzoną przez Kennetha Granta, a drugą przez Geralda Gardnera, podającego się za "odrodziciela czarostwa" (wiedźmiego kultu - przyp. tłum). Gardner był przekonany o tym, źe Grant "przechwycił" mu jego wyjątkowo utalentowane medium, niezrównoważoną kobietę o imieniu Clanda ; pewnego razu więc zjawił się u Spare`a prosząc go o talizman, który mógłby przywrócić mu "skradzioną własność". Spare nie miał zielonego pojęcia, że stworzony artefakt miał być użyty przeciwko jego przyjacielowi, Grantowi. Talizman, który Spare stworzył, był czymś w rodzaju "ziemnowodnej sowy ze skrzydłami nietoperza i szponami orła". Jedna rzecz jest zastanawiająca - to, że Spare w okultystycznym światku miał reputację kogoś o naprawdę dużych możliwościach; wynika z tego, że Gardner doszedł do wniosku, że sam nie będzie w stanie stworzyć tego talizmanu, pomimo bycia ekspertem, co rzuca zupełnie nowe, rzeczowe światło na jego własne czary.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na magicznym spotkaniu w Inslington , Clanda leżała na ołtarzu czekając na przywołanie bogini Czarnej Izydy, jednak rzeczy potoczyły się zupełnie innym torem. Złym torem. Najpierw poczuła nagły spadek temperatury, a potem ujrzała oczyma wyobraźni wielkiego ptaka wpadającego do pokoju, chwytającego ją w szpony i odlatującego. Ujrzała pod sobą pokryte śniegiem dachy, jak w śnie, w którym się lata, dopóki ptak nie zaczął pikować w dół nad obiektem przypominającym stocznię. Clanda przeraziła się, lecz nagle znalazła się z powrotem na ołtarzu. Nikt nie mówił, że Clanda poleciała gdzieś fizycznie ; cała podróż miała miejsce na płaszczyźnie astralnej. Grant mówił później, że po wszystkim zauważył na szybie dziwną, śliską, słoną, połyskującą substancję.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dobra, koniec z opowiadaniem pogłosek i bajek; wróćmy do sztuki Spare`a. Jest ona wyjątkowo silnie oddziałująca na odbiorcę, a jedną z jej najbardziej szczególnych cech jest jej prawdziwy kalejdoskop stylów i konwencji. Niektóre występowały w różnych okresach, niektóre pokrywały się ze sobą - można je porównać zwłaszcza do Michała Anioła, Beardsley`a, Durera czy Blake`a, ale ich intensywność jest prawie że na granicy pastiszu, a do tego mają w sobie coś tak silnie "Spare`owskiego", że jego dzieł nie da się pomylić z żadnymi innymi. Do tego są jego pastelowe portrety mieszkańców południowego Londynu, należące do najlepszych jego dzieł, rysunki automatyczne i do celów magicznych, oraz amorficzne zakłócenia perspektywy w technice, którą Spare określał mianem siderealism. No i na końcu mamy dziwacznie grafiki, które Spare malował aby "zwizualizować rozkosz" w swojej Księdze Przyjemności, których nie da się porównać do niczego, co powstawało w tamtym okresie.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie tak dawno temu ludzie spytani o największego artystę dwudziestego wieku wymieniliby Picassa, teraz natomiast pewnie powiedzieliby o Marcelu Duchampie. Picasso był strasznie płodnym artystą, ale Duchamp wywołał przewrót bawiąc się samym pojęciem sztuki, nie tylko dokonując działań wewnątrz niej. Podobne rozróżnienie należy poprowadzić pomiędzy Spare`em a Crowleyem. Spare był dużo bardziej zainteresowany samą naturą wiary niż różnymi okultystycznymi systemami wyznaniowymi - interesowało go "jak" wierzyć, a nie "w co" wierzyć. Postrzegał wiarę jako coś zupełnie pozbawionego jakichkolwiek schematów czy ram, co można skanałować i skierować na konkretne obiekty (coś a la freudowskie libido, co swoją drogą brzmi bardziej jak słowo z terminologii inżyniera - hydraulika). Innymi słowami, Spare zaklinał i czarował za pomocą wiary, i to jest wszystko, co można i co powinno się powiedzieć o jego magii, pomimo że jej komponenty - "Zos i Kia", "sigile", "alfabet namiętności", "atawizm" i reszta, są już żelaznym kanonem pism okultystycznych. Najbardziej inteligentne i najciekawsze podsumowanie magii Spare`a można znaleźć w bardzo rzadkiej i trudnej do zdobycia książce Gavina W.Semple`a p.t. "Zos-Kia", ( wyczerpany nakład , książki nie ma w British Library ), z której zapożyczyłem odróżnienie "jak wierzyć" od "w co wierzyć".</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jest jeszcze trzecia nitka kariery Spare`a, nie połączona z jego sztuką i magią. Tak jak Salvadore Dali i Baron Carvo, Spare był jednym z wielkich mistyfikatorów : zwykł mówić, że wypowiedziane kłamstwo w złym miejscu staje się prawdą. Nigdy nie mógł pozostać na dłużej z nagimi faktami.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W 1936 roku, na przykład, Hitler zaproponował Spare`owi namalowanie jego portretu, chcąc mu nawet zasponsorować lot samolotem do Niemiec, jednak Spare zdecydowanie odmówił, od razu stając się bohaterem brytyjskich gazet. Jak na razie, prawda. Lecz parę lat później zmienił kompletnie tę historię, i znowu trafił na łamy prasy - tym razem poleciał do Niemiec, namalował portret Hitlera , i usiłował przekształcić je w dzieło antynazistowskie, może nawet magiczne.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">A to tylko jedno z ciekawych doświadczeń Spare`a. Z pierwszej ręki uczył się hieroglifów w Egipcie; otrzymał podobno list od Freuda, pełen pochwał dla jego niezaprzeczalnego geniuszu; był jedynym ocalałym ze storpedowanego statku zwiadowczego ; spędził całą noc na stosie trupów w Ziemi Niczyjej (tak naprawdę po raz pierwszy był we Francji dopiero po zakończeniu I wojny światowej) - i tak dalej; nawet istnienie pani Patterson wydaje się być zagadką, chociaż kobieta o takim nazwisku naprawdę mieszkała nieopodal.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pośród książek, które Kenneth Grant wmusił w Spare`a, była książka Hansa Vaihingera "Filozofia:Jak gdyby". Vaihinger, filozof ze szkoły Kanta, został zapamiętany za sprawą ukutego przez siebie terminu "fikcjonalizm". Sugeruje on, że ludzka myśl funkcjonuje na podstawie nierealnych fikcji, kiedy zaś prawda - zgodnie z ideami Kanta i Schopenhauerowskim pesymistycznym spojrzeniem na to, "jak dużo możemy poznać" - jest niemożliwa do osiągnięcia. Dlatego, dla Vaihingera, idee takie jak Bóg, wolność, prawa człowieka, Czarna Izis i tak dalej są tylko "pięknymi, sugestywnymi i przydatnymi fikcjami", co jednak nie zmienia faktu, że są fikcjami (trochę się to różni od pragmatyzmu, który interesował się tylko koncepcją przydatności , ani myślał zajmować się sprawami fałszywości / realności). Spare przyswoił to wszystko zafascynowany, i zasada "jak gdyby" stała się jednym z głównych haseł jego filozofii i magicznego myślenia. W rękach Spare`a staję się to jednym z najdalszych punktów tradycji romantycznej epistemologii, a on sam zabrał te myślenie w rejony, w które Vaihinger pewnie bał się zapuszczać.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">"Dzięki Wierze jako koncepcji, nieważne czy prawdziwej czy fałszywej, można czynić cuda i ucieleśniać je w świecie rzeczywistym".</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Austin Osman Spare z pewnością był dotknięty fenomenem, który najkrócej określamy mianem "geniusza", ale jego największym dziełem był z pewnością on sam.</div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #ffffff;" class="mycode_color">Tekst pierwotnie ukazał się w magazynie Fortean Times pod tytułem: "Stroke of genius".</span></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jajko, Orphic Egg]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4569</link>
			<pubDate>Wed, 12 Feb 2014 00:43:36 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=91">Poisoned</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4569</guid>
			<description><![CDATA["Orphic Egg" było przeważnie przedstawiane jako jajko wokół którego wił się wąż. Symbol wywodzi się od Orphic Greków, którzy wierzyli, że wszechświat zawiera się w srebrnym jajku. Pierwszą emanacja z tego jajka, została opisany w starożytnym hymnie, Phanes-dionysus, - personifikacja światła: "ineffable, hidden, brillian scion, whose motion is whirring, you scattered the dark mist that lay before your eyes and, flapping your wings, you whirled about, and through this world you brought pure light." "Niewypowiedziany, schowany, brillian zrazu, czyj ruch furkocze, ty przeraziłeś ciemną mgłę, która leżała przed twoimi oczami i, łopoczą twoje skrzydła, to ty wirowałeś i przez ten świat przyniosłeś czyste światło." Jajko jako symbol : Na wielkanocnych stołach królują jajka postrzegane jako symbol początku, metafora życia ukrytego, tajemniczej siły istnienia, płodności i odradzania się życia w przyrodzie. To ostatnie znaczenie prowadzi do powiązania jajka z symbolem zmartwychwstania Chrystusa. I choć podstawowe odczytanie znaczenia symbolu jajka w naszym kręgu kulturowym ogranicza się właściwie do wymienionych aspektów, jego symbolika jest o wiele bogatsza.<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zacznijmy od tytułowego ab ovo (od jaja). Cytat pochodzi z dzieła Horacego "De arte poetica", lepiej chyba znanego jako "List do Pizonów". Horacy wyraża uznanie za to, że Homer w "Iliadzie" wprowadza czytelnika od razu in medias res (do sedna sprawy), opisując gniew Achillesa, a nie rozpoczyna swojej opowieści od jaja złożonego przez Ledę, z którego zrodziła się piękna Helena, przyczyna wojny trojańskiej. Z czasem wyrażenie to nabrało znaczenia "od początku". W przypadku jajka trzeba jednak zacząć ab ovo, od zamierzchłej starożytności.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dla starożytnych jajko miało przynajmniej potrójne znaczenie - jako symbol świata, jako symbol wspomnianej już płodności i odradzającego się życia oraz jako przedmiot kultu. Najbardziej znanymi mitami przedstawiającymi świat w postaci kosmicznego jaja są mity egipskie z kręgu kosmogonii hermopolitańskiej (ok. 2000 r. p.n.e.). Opowiadają one o tym jak osiem bóstw jeszcze w czasach, gdy panował Chaos, stworzyło kosmiczne jajo, z którego wykluł się Ptak Światłości. Inna wersja mówi o odwrotnej kolejności - to Ptak Światłości, zwany też Wielkim Gęgaczem, zniósł kosmiczne jajo. Być może jest to źródło nierozstrzygniętego do dziś sporu, co było pierwsze - kura czy jajko? Kosmiczne jajo zawierało w sobie powietrze, uważane więc było za podporę oddzielającą niebo od ziemi. Zresztą wyobrażenie świata oparte na tym schemacie, rzeczywiście przypominającym jajko, jest charakterystyczne także dla Sumerów, Babilończyków czy Asyryjczyków.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Koncepcja powstania świata z jaja i na wzór jaja okazała się bardzo nośna i spotykana jest także w innych kulturach. Można ją odnaleźć np. w mitach pelasgijskich. Jeden z nich opowiada, jak bogini Eurynome, która wyłoniła się z Chaosu, została zapłodniona przez węża Ofiona i, przybrawszy postać gołębicy, zniosła Jajo Świata. Wokół jaja owinął się Ofion, jajo pękło na dwie połowy i w ten sposób powstał świat. Z kolei fiński epos "Kalewala" upatruje początku wszechświata w złotym jaju (lub w sześciu złotych jajach): z górnej jego części powstało niebo, dolna dała początek ziemi; z żółtka wykształciło się słońce, a z białka księżyc.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Najbardziej znane idee dotyczące odradzania się życia i jego nowej jakości, związane są z umieszczanymi na grobach orfików wizerunkami Dionizosa z jajkiem w ręku (jednym z przydomków Dionizosa był Dimetor - dwukrotnie narodzony). Jajko dla orfików (którzy zresztą jaj nie jadali) oznaczało zdrowie i szczęście, ale nie to osiągane za życia, lecz wyższe, niedostępne ziemskiej ułomnej egzystencji. Jajko, praźródło życia naturalnego, doczesnego staje się więc symbolem nowego bytu, w którym dusza wyzwolona z powłoki materii, porównywana do pisklęcia opuszczającego jajko, cieszy się życiem prawdziwym. Idee orfickie pozwalają też żywić nadzieję na życie wieczne, gdyż dusza istniejąc niezależnie od ciała, może się wielokrotnie wcielać, a jej ostatecznym celem jest powrót do świata bogów i pełne przebóstwienie. Podobne rozumienie jajka jako symbolu nadziei na życie wieczne i powrotu do doskonałej egzystencji przejęli ok. II w. gnostycy, zarówno pogańscy jak i chrześcijańscy Spowodowało to konieczność zaadaptowania tej symboliki do potrzeb chrześcijańskiej ortodoksji.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">I tak np. Augustyn (354-430) chrystianizuje symbole gnostyckie dopatrując się w jajku znaku chrześcijańskiej nadziei: "Nadzieja bowiem nie jest jeszcze rzeczywistością, jak i jajo nie jest jeszcze kurczęciem; zwierzęta czworonożne rodzą młode, ale ptaki - nadzieję na młode. Nadzieja zaś skłania nas, abyśmy nie dbali o rzeczy teraźniejsze, lecz byśmy oczekiwali rzeczy przyszłych". Efrem Syryjczyk (306-373) również odnosi symbol jajka do przyszłości i do pękania skorupek jaj porównuje pękanie grobów w czasie zmartwychwstania umarłych przy końcu świata. O wiele dalej w chrystianizowaniu symboliki jaja posuwa się średniowieczna mistyczka Hildegarda von Bingen (1098-1179). Według niej eucharystyczna przemiana chleba i wina w ciało i krew Chrystusa przywołuje na myśl wykluwanie się pisklęcia z jaja - pisklę się wykluwa (powstaje prawdziwe ciało i krew), ale skorupka nie znika (tak jak z ołtarza nie znikają chleb i wino). Być może nawiązaniem do eucharystii była tradycja poświęcania w Wielką Sobotę jaj, które zostały zniesione właśnie w Wielki Czwartek (tego dnia obchodzi się pamiątkę ustanowienia eucharystii).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Chrześcijaństwo musiało także pogodzić się z istnieniem ludowej wiary w magiczną uzdrawiającą, a nawet życiodajną, moc przypisywaną jajkom. Do XII w. próbowano wprowadzać zakazy spożywania jajek w czasie wielkanocnym, aby nie przywoływać jakichkolwiek skojarzeń z wierzeniami pogańskimi. Później zakaz dotyczył tylko okresu Wielkiego Postu. Jednak echa przekonań o mocy uzdrawiania tkwiącej w jajkach można usłyszeć jeszcze w używanej właśnie od XII w. formule wielkosobotniego błogosławieństwa pokarmów. Celebrans prosi Boga o to, aby jaja "stały się zdrowym pokarmem dla wiernych". Reinterpretacji chrześcijańskiej poddano także zwyczaj zdobienia jaj. Jedna z ludowych legend głosi, że za pomocą malowanych jajek Maria, matka Jezusa, próbowała wyjednać u Piłata łaskę dla syna.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Inna z wersji tej legendy wstawiennictwo za Jezusem, tym razem u Heroda, przypisuje Marii Magdalenie. Natomiast według greckich podań z X w. zwyczaj malowania jaj pochodzi wprawdzie również od Marii Magdaleny, ale wiąże się już bezpośrednio z Wielkanocą. Maria Magdalena, pouczona przez anioła, że Jezus zmartwychwstał, po powrocie do domu od pustego grobu znalazła na stole zaczerwienione jajka. Dzieląc się radosną nowiną, rozdała je apostołom. Nagle jajka popękały i wyfrunęły z nich ptaki, lecące prosto do nieba. Odczytano to jako znak zmartwychwstania i nowego życia. Inne podania mówią, że podczas zmartwychwstania kamienie z grobu Chrystusa obijały się o siebie i rysowały i to z nich powstały pisanki. Czyżby oznaczało to, że zdobienie jaj znane było już w czasach Chrystusa?</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Rzeczywiście, okazuje się, że tradycja zdobienia jaj jest bardzo stara. Znana była Egipcjanom, Persom, a nawet Chińczykom. Najstarsze zdobione jajka, pochodzące z III w. p.n.e. odkryto na terenie Mezopotamii. O zwyczaju malowania jajek w okresie cesarstwa rzymskiego wspominają Owidiusz, Pliniusz i Juwenalis. Natomiast wśród Słowian tradycja ta pojawiła się dość późno, ok. X w. Zdobienie jaj wiązało się prawdopodobnie z przekonaniem, że jest to warunek ciągłości świata, stąd np. motywy solarne, szlaczki symbolizujące nieskończoność, wiele elementów zielonych oznaczających odradzanie się przyrody. Przede wszystkim jednak były to zabiegi magiczne. Elementy czerwone i białe wyrażały szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość w rodzinie. Elementy czarno-białe z kolei odnosiły się do duchów ziemi, które opiekowały się plonami. Do dziś też w wielu miejscach zachował się, germański z pochodzenia, pogański oczywiście, zwyczaj zakopywania jaj lub ich skorupek w ziemi, aby zapewnić urodzaj.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Warto zauważyć, że chrześcijańska Wielkanoc nałożyła się również na czas wcześniejszych pogańskich obrzędów ku czci zmarłych przodków, których obdarowywano właśnie pisankami, symbolizującymi w tym akurat wypadku ciągłość, trwanie, związki z wiecznością i nieskończonością. Oczywiście obrzędy związane z jajkami i ich symbolikę można mnożyć. Cokolwiek jednak zostałoby powiedziane, to i tak będzie prowadziło do tezy Wiliama Harveya, siedemnastowiecznego fizjologa: Omne vivum ex ovo (wszelkie życie pochodzi z jajka).</div>
<br />
Źródło: <a href="http://www.satanorium.pl/symbolika/29" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.satanorium.pl/symbolika/29</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA["Orphic Egg" było przeważnie przedstawiane jako jajko wokół którego wił się wąż. Symbol wywodzi się od Orphic Greków, którzy wierzyli, że wszechświat zawiera się w srebrnym jajku. Pierwszą emanacja z tego jajka, została opisany w starożytnym hymnie, Phanes-dionysus, - personifikacja światła: "ineffable, hidden, brillian scion, whose motion is whirring, you scattered the dark mist that lay before your eyes and, flapping your wings, you whirled about, and through this world you brought pure light." "Niewypowiedziany, schowany, brillian zrazu, czyj ruch furkocze, ty przeraziłeś ciemną mgłę, która leżała przed twoimi oczami i, łopoczą twoje skrzydła, to ty wirowałeś i przez ten świat przyniosłeś czyste światło." Jajko jako symbol : Na wielkanocnych stołach królują jajka postrzegane jako symbol początku, metafora życia ukrytego, tajemniczej siły istnienia, płodności i odradzania się życia w przyrodzie. To ostatnie znaczenie prowadzi do powiązania jajka z symbolem zmartwychwstania Chrystusa. I choć podstawowe odczytanie znaczenia symbolu jajka w naszym kręgu kulturowym ogranicza się właściwie do wymienionych aspektów, jego symbolika jest o wiele bogatsza.<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zacznijmy od tytułowego ab ovo (od jaja). Cytat pochodzi z dzieła Horacego "De arte poetica", lepiej chyba znanego jako "List do Pizonów". Horacy wyraża uznanie za to, że Homer w "Iliadzie" wprowadza czytelnika od razu in medias res (do sedna sprawy), opisując gniew Achillesa, a nie rozpoczyna swojej opowieści od jaja złożonego przez Ledę, z którego zrodziła się piękna Helena, przyczyna wojny trojańskiej. Z czasem wyrażenie to nabrało znaczenia "od początku". W przypadku jajka trzeba jednak zacząć ab ovo, od zamierzchłej starożytności.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dla starożytnych jajko miało przynajmniej potrójne znaczenie - jako symbol świata, jako symbol wspomnianej już płodności i odradzającego się życia oraz jako przedmiot kultu. Najbardziej znanymi mitami przedstawiającymi świat w postaci kosmicznego jaja są mity egipskie z kręgu kosmogonii hermopolitańskiej (ok. 2000 r. p.n.e.). Opowiadają one o tym jak osiem bóstw jeszcze w czasach, gdy panował Chaos, stworzyło kosmiczne jajo, z którego wykluł się Ptak Światłości. Inna wersja mówi o odwrotnej kolejności - to Ptak Światłości, zwany też Wielkim Gęgaczem, zniósł kosmiczne jajo. Być może jest to źródło nierozstrzygniętego do dziś sporu, co było pierwsze - kura czy jajko? Kosmiczne jajo zawierało w sobie powietrze, uważane więc było za podporę oddzielającą niebo od ziemi. Zresztą wyobrażenie świata oparte na tym schemacie, rzeczywiście przypominającym jajko, jest charakterystyczne także dla Sumerów, Babilończyków czy Asyryjczyków.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Koncepcja powstania świata z jaja i na wzór jaja okazała się bardzo nośna i spotykana jest także w innych kulturach. Można ją odnaleźć np. w mitach pelasgijskich. Jeden z nich opowiada, jak bogini Eurynome, która wyłoniła się z Chaosu, została zapłodniona przez węża Ofiona i, przybrawszy postać gołębicy, zniosła Jajo Świata. Wokół jaja owinął się Ofion, jajo pękło na dwie połowy i w ten sposób powstał świat. Z kolei fiński epos "Kalewala" upatruje początku wszechświata w złotym jaju (lub w sześciu złotych jajach): z górnej jego części powstało niebo, dolna dała początek ziemi; z żółtka wykształciło się słońce, a z białka księżyc.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Najbardziej znane idee dotyczące odradzania się życia i jego nowej jakości, związane są z umieszczanymi na grobach orfików wizerunkami Dionizosa z jajkiem w ręku (jednym z przydomków Dionizosa był Dimetor - dwukrotnie narodzony). Jajko dla orfików (którzy zresztą jaj nie jadali) oznaczało zdrowie i szczęście, ale nie to osiągane za życia, lecz wyższe, niedostępne ziemskiej ułomnej egzystencji. Jajko, praźródło życia naturalnego, doczesnego staje się więc symbolem nowego bytu, w którym dusza wyzwolona z powłoki materii, porównywana do pisklęcia opuszczającego jajko, cieszy się życiem prawdziwym. Idee orfickie pozwalają też żywić nadzieję na życie wieczne, gdyż dusza istniejąc niezależnie od ciała, może się wielokrotnie wcielać, a jej ostatecznym celem jest powrót do świata bogów i pełne przebóstwienie. Podobne rozumienie jajka jako symbolu nadziei na życie wieczne i powrotu do doskonałej egzystencji przejęli ok. II w. gnostycy, zarówno pogańscy jak i chrześcijańscy Spowodowało to konieczność zaadaptowania tej symboliki do potrzeb chrześcijańskiej ortodoksji.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">I tak np. Augustyn (354-430) chrystianizuje symbole gnostyckie dopatrując się w jajku znaku chrześcijańskiej nadziei: "Nadzieja bowiem nie jest jeszcze rzeczywistością, jak i jajo nie jest jeszcze kurczęciem; zwierzęta czworonożne rodzą młode, ale ptaki - nadzieję na młode. Nadzieja zaś skłania nas, abyśmy nie dbali o rzeczy teraźniejsze, lecz byśmy oczekiwali rzeczy przyszłych". Efrem Syryjczyk (306-373) również odnosi symbol jajka do przyszłości i do pękania skorupek jaj porównuje pękanie grobów w czasie zmartwychwstania umarłych przy końcu świata. O wiele dalej w chrystianizowaniu symboliki jaja posuwa się średniowieczna mistyczka Hildegarda von Bingen (1098-1179). Według niej eucharystyczna przemiana chleba i wina w ciało i krew Chrystusa przywołuje na myśl wykluwanie się pisklęcia z jaja - pisklę się wykluwa (powstaje prawdziwe ciało i krew), ale skorupka nie znika (tak jak z ołtarza nie znikają chleb i wino). Być może nawiązaniem do eucharystii była tradycja poświęcania w Wielką Sobotę jaj, które zostały zniesione właśnie w Wielki Czwartek (tego dnia obchodzi się pamiątkę ustanowienia eucharystii).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Chrześcijaństwo musiało także pogodzić się z istnieniem ludowej wiary w magiczną uzdrawiającą, a nawet życiodajną, moc przypisywaną jajkom. Do XII w. próbowano wprowadzać zakazy spożywania jajek w czasie wielkanocnym, aby nie przywoływać jakichkolwiek skojarzeń z wierzeniami pogańskimi. Później zakaz dotyczył tylko okresu Wielkiego Postu. Jednak echa przekonań o mocy uzdrawiania tkwiącej w jajkach można usłyszeć jeszcze w używanej właśnie od XII w. formule wielkosobotniego błogosławieństwa pokarmów. Celebrans prosi Boga o to, aby jaja "stały się zdrowym pokarmem dla wiernych". Reinterpretacji chrześcijańskiej poddano także zwyczaj zdobienia jaj. Jedna z ludowych legend głosi, że za pomocą malowanych jajek Maria, matka Jezusa, próbowała wyjednać u Piłata łaskę dla syna.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Inna z wersji tej legendy wstawiennictwo za Jezusem, tym razem u Heroda, przypisuje Marii Magdalenie. Natomiast według greckich podań z X w. zwyczaj malowania jaj pochodzi wprawdzie również od Marii Magdaleny, ale wiąże się już bezpośrednio z Wielkanocą. Maria Magdalena, pouczona przez anioła, że Jezus zmartwychwstał, po powrocie do domu od pustego grobu znalazła na stole zaczerwienione jajka. Dzieląc się radosną nowiną, rozdała je apostołom. Nagle jajka popękały i wyfrunęły z nich ptaki, lecące prosto do nieba. Odczytano to jako znak zmartwychwstania i nowego życia. Inne podania mówią, że podczas zmartwychwstania kamienie z grobu Chrystusa obijały się o siebie i rysowały i to z nich powstały pisanki. Czyżby oznaczało to, że zdobienie jaj znane było już w czasach Chrystusa?</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Rzeczywiście, okazuje się, że tradycja zdobienia jaj jest bardzo stara. Znana była Egipcjanom, Persom, a nawet Chińczykom. Najstarsze zdobione jajka, pochodzące z III w. p.n.e. odkryto na terenie Mezopotamii. O zwyczaju malowania jajek w okresie cesarstwa rzymskiego wspominają Owidiusz, Pliniusz i Juwenalis. Natomiast wśród Słowian tradycja ta pojawiła się dość późno, ok. X w. Zdobienie jaj wiązało się prawdopodobnie z przekonaniem, że jest to warunek ciągłości świata, stąd np. motywy solarne, szlaczki symbolizujące nieskończoność, wiele elementów zielonych oznaczających odradzanie się przyrody. Przede wszystkim jednak były to zabiegi magiczne. Elementy czerwone i białe wyrażały szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość w rodzinie. Elementy czarno-białe z kolei odnosiły się do duchów ziemi, które opiekowały się plonami. Do dziś też w wielu miejscach zachował się, germański z pochodzenia, pogański oczywiście, zwyczaj zakopywania jaj lub ich skorupek w ziemi, aby zapewnić urodzaj.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Warto zauważyć, że chrześcijańska Wielkanoc nałożyła się również na czas wcześniejszych pogańskich obrzędów ku czci zmarłych przodków, których obdarowywano właśnie pisankami, symbolizującymi w tym akurat wypadku ciągłość, trwanie, związki z wiecznością i nieskończonością. Oczywiście obrzędy związane z jajkami i ich symbolikę można mnożyć. Cokolwiek jednak zostałoby powiedziane, to i tak będzie prowadziło do tezy Wiliama Harveya, siedemnastowiecznego fizjologa: Omne vivum ex ovo (wszelkie życie pochodzi z jajka).</div>
<br />
Źródło: <a href="http://www.satanorium.pl/symbolika/29" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.satanorium.pl/symbolika/29</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spirala Lewoskrętna i Prawoskrętna]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=3480</link>
			<pubDate>Wed, 21 Aug 2013 14:43:07 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=3480</guid>
			<description><![CDATA[Spirala Prawoskrętna jest symbolem kreacji, symbolizuje ruch ze Słońcem, to symbol manifestacji. Kiedyś nosiłam taką na szyi... Hipnotyzowałam się i innych także nią, a wątek o Triskielonie przypomniał mi o niej... kiedyś zawsze rysowałam ją na kartce z rytuałem... Pomaga w Prawu Przyciągania, symbolizuje męski pierwiastek, siłę, ukazuje nieskończoność. Wzmacnia organizm. Daje siłę dodatnią. Ma działanie przyciągające.<br />
<br />
Natomiast Spirala Lewoskrętna jest energią żeńską, ujemną, działa na organizm osłabiająco, lepiej nie używać jej w rytuałach gdyż ona osłabi nasz cel, no chyba że mowa o rytuałach egzorcyzmujących, bo ma działanie odpędzające ona rozprasza energie. Ten symbol właśnie używa się w Magii Bojowej, aby osłabić przeciwka. <br />
<br />
Także Prawoskrętna to energia tworzenia, przyciągania a Lewoskrętna to energia destrukcji, oddalenia.<br />
<br />
To jedne z najstarszych symboli.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Spirala Prawoskrętna jest symbolem kreacji, symbolizuje ruch ze Słońcem, to symbol manifestacji. Kiedyś nosiłam taką na szyi... Hipnotyzowałam się i innych także nią, a wątek o Triskielonie przypomniał mi o niej... kiedyś zawsze rysowałam ją na kartce z rytuałem... Pomaga w Prawu Przyciągania, symbolizuje męski pierwiastek, siłę, ukazuje nieskończoność. Wzmacnia organizm. Daje siłę dodatnią. Ma działanie przyciągające.<br />
<br />
Natomiast Spirala Lewoskrętna jest energią żeńską, ujemną, działa na organizm osłabiająco, lepiej nie używać jej w rytuałach gdyż ona osłabi nasz cel, no chyba że mowa o rytuałach egzorcyzmujących, bo ma działanie odpędzające ona rozprasza energie. Ten symbol właśnie używa się w Magii Bojowej, aby osłabić przeciwka. <br />
<br />
Także Prawoskrętna to energia tworzenia, przyciągania a Lewoskrętna to energia destrukcji, oddalenia.<br />
<br />
To jedne z najstarszych symboli.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dłoń Fatimy]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=3317</link>
			<pubDate>Thu, 08 Aug 2013 14:17:39 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=3317</guid>
			<description><![CDATA[Symbol muzułmański, lecz używają go także Żydzi.<br />
Kim była Fatima? Córką Mahometa. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> Dla tych Arabów, Żydów, Islamistów, Muzułmanów, Dłoń Fatimy jest jak dla chrześcijan krzyż, czy jak dla Magów Chaosu, Gwiazda Chaosu. Wierzą, że moc tego talizmanu pochodzi prosto od Boga, ma on na celu ochronę przed wszelakim złem. Dłoń Fatimy w symbolice oznacza honor i pomoc Boską.<br />
<br />
Ten talizman występuje jeszcze jako: Dłoń Mirian (była siostra Mojżesza).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Symbol muzułmański, lecz używają go także Żydzi.<br />
Kim była Fatima? Córką Mahometa. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> Dla tych Arabów, Żydów, Islamistów, Muzułmanów, Dłoń Fatimy jest jak dla chrześcijan krzyż, czy jak dla Magów Chaosu, Gwiazda Chaosu. Wierzą, że moc tego talizmanu pochodzi prosto od Boga, ma on na celu ochronę przed wszelakim złem. Dłoń Fatimy w symbolice oznacza honor i pomoc Boską.<br />
<br />
Ten talizman występuje jeszcze jako: Dłoń Mirian (była siostra Mojżesza).]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pentagram]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=5896</link>
			<pubDate>Mon, 15 Apr 2013 21:50:08 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=0">qGaara</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=5896</guid>
			<description><![CDATA[Pentagram jest to pięciokąt gwiaździsty jak się łatwo domyślić figura geometryczna. Pentagram jest umiłowaną figurą geometryczną pitagorejczyków. Jest to prawidłowy pięciokąt, którego boki przedłużone w obie strony tworzą pięciokąt gwiaździsty. Znakiem tym pitagorejczycy pozdrawiali się i wzajemnie rozpoznawali, kreśląc go na piasku. Pentagram jako symbol magiczny ma na celu pokazania, że wszystkie żywioły nawet połączone nie będą silniejsze od ducha i duch może nimi wszystkimi władać.<br />
Pentagram jest używany przez większość ludzi praktykujących magie na wszelakie sposoby, od zastosowań ochronnych do wzmocnienia potężnych rytuałów. Spotykamy się także z zjawiskiem ,,Patrz ma pentagram pewnie jakiś satanista...'' Pentagram jest często mylony z tzw;odwróconym pentagramem, który ma na celu ukazanie głowy Baphomet'a który jest demonem dualizmu. Dla ludzi każdy demon to diabeł, Szatan więc stąd to się wzięło. Pentagram biały często znajdujemy pod nazwami: gwiazda pitagorejska, gwiazda Isztar, gwiazda Izydy i pięciokąt gwiaździsty.<br />
 -Całość jest opisana w skrócie z najważniejszymi rzeczami.<br />
<br />
Uwagi: Gwiazda Davida to całkiem inny symbol.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pentagram jest to pięciokąt gwiaździsty jak się łatwo domyślić figura geometryczna. Pentagram jest umiłowaną figurą geometryczną pitagorejczyków. Jest to prawidłowy pięciokąt, którego boki przedłużone w obie strony tworzą pięciokąt gwiaździsty. Znakiem tym pitagorejczycy pozdrawiali się i wzajemnie rozpoznawali, kreśląc go na piasku. Pentagram jako symbol magiczny ma na celu pokazania, że wszystkie żywioły nawet połączone nie będą silniejsze od ducha i duch może nimi wszystkimi władać.<br />
Pentagram jest używany przez większość ludzi praktykujących magie na wszelakie sposoby, od zastosowań ochronnych do wzmocnienia potężnych rytuałów. Spotykamy się także z zjawiskiem ,,Patrz ma pentagram pewnie jakiś satanista...'' Pentagram jest często mylony z tzw;odwróconym pentagramem, który ma na celu ukazanie głowy Baphomet'a który jest demonem dualizmu. Dla ludzi każdy demon to diabeł, Szatan więc stąd to się wzięło. Pentagram biały często znajdujemy pod nazwami: gwiazda pitagorejska, gwiazda Isztar, gwiazda Izydy i pięciokąt gwiaździsty.<br />
 -Całość jest opisana w skrócie z najważniejszymi rzeczami.<br />
<br />
Uwagi: Gwiazda Davida to całkiem inny symbol.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Krzyż św.Piotra]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=2157</link>
			<pubDate>Mon, 15 Apr 2013 19:36:26 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=0">qGaara</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=2157</guid>
			<description><![CDATA[Krzyż św.Piotra jest to krzyż który jest odwrócony o 180'krzyża łacińskiego.<br />
Krzyż został nazwany krzyżem św.Piotra z względu na jednego z apostołów wiary chrześcijańskiej ponieważ został ukrzyżowany głową skierowaną w dół iż twierdził że nie jest on godzien umierać jak jego pan Jezus Chrystus.<br />
Dziś kojarzony jest jako symbol satanistów,szatanistów czy lucyferianów ponieważ używają go do pokazania że są odwróceni od wiary chrześcijańskiej 180' i odwracają się od boga.Papież Jan Paweł II w 2000r. jako protest,że ten krzyż wcale nie oznacza odejścia od wiary tylko symbolizujący szacunek i strach wobec boga postanowił go użyć w pielgrzymce do Izraela.Nie mylić tego krzyża z krzyżem satanistycznym bo jest to całkiem inny symbol i całkowicie się rożni.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Krzyż św.Piotra jest to krzyż który jest odwrócony o 180'krzyża łacińskiego.<br />
Krzyż został nazwany krzyżem św.Piotra z względu na jednego z apostołów wiary chrześcijańskiej ponieważ został ukrzyżowany głową skierowaną w dół iż twierdził że nie jest on godzien umierać jak jego pan Jezus Chrystus.<br />
Dziś kojarzony jest jako symbol satanistów,szatanistów czy lucyferianów ponieważ używają go do pokazania że są odwróceni od wiary chrześcijańskiej 180' i odwracają się od boga.Papież Jan Paweł II w 2000r. jako protest,że ten krzyż wcale nie oznacza odejścia od wiary tylko symbolizujący szacunek i strach wobec boga postanowił go użyć w pielgrzymce do Izraela.Nie mylić tego krzyża z krzyżem satanistycznym bo jest to całkiem inny symbol i całkowicie się rożni.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kaduceusz]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=1761</link>
			<pubDate>Tue, 26 Feb 2013 16:36:12 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=1761</guid>
			<description><![CDATA[Jedną z najsłynniejszych różdżek na świecie jest uskrzydlony i opleciony wężami kaduceusz Hermesa, boskiego posłańca i pana magii i sztuczek. Ofiarowany mu przez jego brata Apollona w zamian za flet, kaduceusz stał sie nieodłącznym atrybutem Hermesa. Wizerunek kaduceusza - dwa węże oplatające kij - znany był już w sztuce Mezopotamii około 3500 roku przed naszą erą. Wieki później Grecy dodali jeszcze skrzydła, symbolizujące szybkość Hermesa, a na szczycie umieścili kulę. Według rzymskiej legendy kaduceusz powstał, kiedy Hermes, przez rzymian zwany Merkurym, napotkał parę walczących węży. Włożył między nie swą różdżkę, a węże natychmiast sie pogodziły i wspięły na kij, gdzie pozostały już na zawsze.<br />
W tej wersji historii różdżka symbolizuje harmonię osiągniętą przez wymianę myśli, w wiekach średnich zaś alchemicy w rodzaju Nicholasa Flamela wierzyli, że węże symbolizują jedność przeciwieństw. Kaduceusz bywa wykorzystywany jako godło lekarzy, chociaż ich prawdziwym godłem jest laska Asklepiosa, greckiego patrona medycyny - długi kij, który oplata tylko jeden wąż, symbol odnowy (węże co roku zrzucają starą skórę), w tym wypadku odnowy fizycznej dokonującej się dzięki medycynie i leczeniu.<br />
Średniowieczni medycy tradycyjnie nosili przy sobie kij albo laskę jako znak swojej profesji, a wielu przypisywało tym insygniom magiczna moc uzdrawiania. W wyniku zamieszania wywołanego podobieństwem kadeceusz i laski Asklepiosa, współcześnie oba łączone są z medycyną, uzdrawianiem, a niegdyś z ubezpieczeniem zdrowotnym.<br />
<br />
Źródło: <a href="http://bloog-dziwnej-wiedzy.bloog.pl/id,5155786,title,KADUCEUSZ,index.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bloog-dziwnej-wiedzy.bloog.pl/id,...index.html</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jedną z najsłynniejszych różdżek na świecie jest uskrzydlony i opleciony wężami kaduceusz Hermesa, boskiego posłańca i pana magii i sztuczek. Ofiarowany mu przez jego brata Apollona w zamian za flet, kaduceusz stał sie nieodłącznym atrybutem Hermesa. Wizerunek kaduceusza - dwa węże oplatające kij - znany był już w sztuce Mezopotamii około 3500 roku przed naszą erą. Wieki później Grecy dodali jeszcze skrzydła, symbolizujące szybkość Hermesa, a na szczycie umieścili kulę. Według rzymskiej legendy kaduceusz powstał, kiedy Hermes, przez rzymian zwany Merkurym, napotkał parę walczących węży. Włożył między nie swą różdżkę, a węże natychmiast sie pogodziły i wspięły na kij, gdzie pozostały już na zawsze.<br />
W tej wersji historii różdżka symbolizuje harmonię osiągniętą przez wymianę myśli, w wiekach średnich zaś alchemicy w rodzaju Nicholasa Flamela wierzyli, że węże symbolizują jedność przeciwieństw. Kaduceusz bywa wykorzystywany jako godło lekarzy, chociaż ich prawdziwym godłem jest laska Asklepiosa, greckiego patrona medycyny - długi kij, który oplata tylko jeden wąż, symbol odnowy (węże co roku zrzucają starą skórę), w tym wypadku odnowy fizycznej dokonującej się dzięki medycynie i leczeniu.<br />
Średniowieczni medycy tradycyjnie nosili przy sobie kij albo laskę jako znak swojej profesji, a wielu przypisywało tym insygniom magiczna moc uzdrawiania. W wyniku zamieszania wywołanego podobieństwem kadeceusz i laski Asklepiosa, współcześnie oba łączone są z medycyną, uzdrawianiem, a niegdyś z ubezpieczeniem zdrowotnym.<br />
<br />
Źródło: <a href="http://bloog-dziwnej-wiedzy.bloog.pl/id,5155786,title,KADUCEUSZ,index.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bloog-dziwnej-wiedzy.bloog.pl/id,...index.html</a>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>