<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - Literatura]]></title>
		<link>http://witchcraft.com.pl/</link>
		<description><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - http://witchcraft.com.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 25 Apr 2026 10:32:23 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Czarny dół (wiersz)]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11726</link>
			<pubDate>Fri, 25 Aug 2023 16:07:15 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=10087">Santiago</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11726</guid>
			<description><![CDATA[Czarna dziura, czarna jama,<br />
w dziurze zakopana dama.<br />
<br />
Wokół dziury tłum ponury,<br />
wznosi modły ponad chmury.<br />
<br />
Z dziury słychać jakieś dźwięki,<br />
to denatki głośne jeki.<br />
<br />
Czemu ją tam pochowano?<br />
Bo jej bardzo nie lubiano.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czarna dziura, czarna jama,<br />
w dziurze zakopana dama.<br />
<br />
Wokół dziury tłum ponury,<br />
wznosi modły ponad chmury.<br />
<br />
Z dziury słychać jakieś dźwięki,<br />
to denatki głośne jeki.<br />
<br />
Czemu ją tam pochowano?<br />
Bo jej bardzo nie lubiano.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spopielona (wiersz)]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11725</link>
			<pubDate>Wed, 23 Aug 2023 18:45:46 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=10087">Santiago</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11725</guid>
			<description><![CDATA[Twe zwłoki zwęglone, tak piękne jak noc,<br />
owinę w mięciutki niebieski koc.<br />
<br />
Czemuś mnie miła nie pokochała ?<br />
Tak mi cię szkoda, twojego ciała.<br />
Miłości żeś po dobroci nie dała.<br />
<br />
Nie jestem tylko zwykłym psycholem,<br />
nie jestem także upity alkoholem.<br />
<br />
Jestem aniołem który skróci twe cierpienie,<br />
pozbawi życia i przyniesie ukojenie.<br />
<br />
Bo jeśli ma miłość do ciebie cię mierzi,<br />
to ja nie zdzierżę łączącej nas więzi.<br />
<br />
Lecz czemuż to ja miałbym ból sobie zadawać ?<br />
Za miłość siebie samego karać ?<br />
Kto nie kocha nie dostąpi kochania,<br />
zapamiętaj te słowa gdy będziesz konała.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Twe zwłoki zwęglone, tak piękne jak noc,<br />
owinę w mięciutki niebieski koc.<br />
<br />
Czemuś mnie miła nie pokochała ?<br />
Tak mi cię szkoda, twojego ciała.<br />
Miłości żeś po dobroci nie dała.<br />
<br />
Nie jestem tylko zwykłym psycholem,<br />
nie jestem także upity alkoholem.<br />
<br />
Jestem aniołem który skróci twe cierpienie,<br />
pozbawi życia i przyniesie ukojenie.<br />
<br />
Bo jeśli ma miłość do ciebie cię mierzi,<br />
to ja nie zdzierżę łączącej nas więzi.<br />
<br />
Lecz czemuż to ja miałbym ból sobie zadawać ?<br />
Za miłość siebie samego karać ?<br />
Kto nie kocha nie dostąpi kochania,<br />
zapamiętaj te słowa gdy będziesz konała.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wraith Spectrum from a SSRI Dream]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11717</link>
			<pubDate>Sat, 19 Aug 2023 09:54:16 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9488">Opiuek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11717</guid>
			<description><![CDATA[Priceless experience of the human form<br />
We are the lucky ones,we get the same thing without effort,for free<br />
<br />
Human form, start dying before their first breath<br />
let's celebrate this process of dying called 'life'<br />
This wonderful gift,only for chosen ones,which we can not keep<br />
<br />
<br />
For all the diseases which I can experiencing cancer, hiv, senility<br />
For the chaos in my head caused by thousands of different doctrines and teachings<br />
which I am able get to know <br />
only in precious human form<br />
<br />
Only humans are able to do not understand and feel confusion<br />
<br />
Thanks to the human form <br />
the only one thing I can do <br />
is being sarcastic!!!<br />
<br />
mjusick<br />
<a href="http://patrz.pl/muzyka,wraith-spectrum-from-a-ssri-dream-ii,107981.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://patrz.pl/muzyka,wraith-spectrum-f...07981.html</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Priceless experience of the human form<br />
We are the lucky ones,we get the same thing without effort,for free<br />
<br />
Human form, start dying before their first breath<br />
let's celebrate this process of dying called 'life'<br />
This wonderful gift,only for chosen ones,which we can not keep<br />
<br />
<br />
For all the diseases which I can experiencing cancer, hiv, senility<br />
For the chaos in my head caused by thousands of different doctrines and teachings<br />
which I am able get to know <br />
only in precious human form<br />
<br />
Only humans are able to do not understand and feel confusion<br />
<br />
Thanks to the human form <br />
the only one thing I can do <br />
is being sarcastic!!!<br />
<br />
mjusick<br />
<a href="http://patrz.pl/muzyka,wraith-spectrum-from-a-ssri-dream-ii,107981.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://patrz.pl/muzyka,wraith-spectrum-f...07981.html</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bal Lalek]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11716</link>
			<pubDate>Sat, 19 Aug 2023 09:48:54 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9488">Opiuek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11716</guid>
			<description><![CDATA[- Does it hurt being dead? <br />
- All beings are to dead to die<br />
<br />
<a href="https://patrz.pl/muzyka,bal-lalek-iv,107976.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://patrz.pl/muzyka,bal-lalek-iv,107976.html</a><br />
<br />
i kompozycja muzyczna z tekstem,kiedyś popełniłem coś takiego<br />
teksty po angielsku ze względu na syntezator mowy<br />
miłego słuchania  <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/devil.gif" alt=":diabel:" title=":diabel:" class="smilie smilie_22" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[- Does it hurt being dead? <br />
- All beings are to dead to die<br />
<br />
<a href="https://patrz.pl/muzyka,bal-lalek-iv,107976.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://patrz.pl/muzyka,bal-lalek-iv,107976.html</a><br />
<br />
i kompozycja muzyczna z tekstem,kiedyś popełniłem coś takiego<br />
teksty po angielsku ze względu na syntezator mowy<br />
miłego słuchania  <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/devil.gif" alt=":diabel:" title=":diabel:" class="smilie smilie_22" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zakazana miłość (wiersz)]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11715</link>
			<pubDate>Sat, 19 Aug 2023 00:54:34 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=10087">Santiago</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11715</guid>
			<description><![CDATA[Fajnie się ruchło twe zimne truchło, twe oczy przymglone w bladość wystrojone,<br />
nogi jak z wapna sztywne jak bele, i mój penis sztywny w twym sztywnym ciele.<br />
<br />
Gdy dzwony zabiją, spuszczę się w ciebie, będę się czuł jakbym był w niebie.<br />
Potem odejdę tylko na chwilę, poczekam aż ciebie spuszczą w mogile.<br />
<br />
Gdy noc zapadnie, przyjdę z łopatą, i złożę cię w grobie za moją chatą.<br />
Będziesz tylko moja, nie będzie szlochania, nikt się nie dowie żeś pokochała drania.<br />
<br />
Bo cóż ma twój dawny luby do gadania ? <br />
Ja teraz dzierżę stery miłości, <br />
dbając o twoje spróchniałe kości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Fajnie się ruchło twe zimne truchło, twe oczy przymglone w bladość wystrojone,<br />
nogi jak z wapna sztywne jak bele, i mój penis sztywny w twym sztywnym ciele.<br />
<br />
Gdy dzwony zabiją, spuszczę się w ciebie, będę się czuł jakbym był w niebie.<br />
Potem odejdę tylko na chwilę, poczekam aż ciebie spuszczą w mogile.<br />
<br />
Gdy noc zapadnie, przyjdę z łopatą, i złożę cię w grobie za moją chatą.<br />
Będziesz tylko moja, nie będzie szlochania, nikt się nie dowie żeś pokochała drania.<br />
<br />
Bo cóż ma twój dawny luby do gadania ? <br />
Ja teraz dzierżę stery miłości, <br />
dbając o twoje spróchniałe kości.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Oh! Ona jest piękna!]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11691</link>
			<pubDate>Mon, 31 Jul 2023 13:51:30 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9586">Astariusz</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11691</guid>
			<description><![CDATA[Hej, chciałbym pochwalić się moja twórczością i od razu zaznaczam, że jest ona sadystyczna. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<br />
<br />
Włóczy nogami idąc korytarzem domu.<br />
Znowu była sama w czterech ścianach z betonu.<br />
Upada na kolana i pluje krwią.<br />
Przykłada do ust dłoń, czując ciężką woń mdłą.<br />
 <br />
Próbuje wstać, zatacza się w bok.<br />
Uderza w drugą ścianę padając na bok.<br />
Krótki szok, cisza. – Co się stało?<br />
Nie pamięta chodź to ją bardzo bolało.<br />
 <br />
Usiłując wstać to nagły paraliż ciała.<br />
I ona biedna teraz stala jak skala.<br />
Przechyliła się w bok, czując bicie swego tętna.<br />
Upadła na twarz, oh jest piękna!<br />
 <br />
Teraz leząc tak dotykała  podłogi.<br />
Czuła jak coś boleśnie obmacuje jej nogi.<br />
Czując jak po jej ciele rozwodzi się woń mętna.<br />
Oh! Ona jest piękna.<br />
 <br />
Kolejny ruch ręką w przód i przez futrynę drzwi.<br />
Zachłysnęła się od w płucach zebranej krwi.<br />
To tylko metry, w salonie stał stół.<br />
I na nim cos co przetnie jej koszmar na pół.<br />
 <br />
Ledwo żywa wspinając się na kanapę.<br />
Zajęczała wydając z siebie harapę.<br />
Siedząc na nim chwyciła po leki.<br />
Chodź ten ruch zdawał jej się trwać wieki.<br />
 <br />
Połykając tabletki zamknęła swe oczy.<br />
Czekając, aż wszystko się w niej zjednoczy.<br />
Znów udało jej się uciec od swego piętna.<br />
Oh! Ona jest piękna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej, chciałbym pochwalić się moja twórczością i od razu zaznaczam, że jest ona sadystyczna. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<br />
<br />
Włóczy nogami idąc korytarzem domu.<br />
Znowu była sama w czterech ścianach z betonu.<br />
Upada na kolana i pluje krwią.<br />
Przykłada do ust dłoń, czując ciężką woń mdłą.<br />
 <br />
Próbuje wstać, zatacza się w bok.<br />
Uderza w drugą ścianę padając na bok.<br />
Krótki szok, cisza. – Co się stało?<br />
Nie pamięta chodź to ją bardzo bolało.<br />
 <br />
Usiłując wstać to nagły paraliż ciała.<br />
I ona biedna teraz stala jak skala.<br />
Przechyliła się w bok, czując bicie swego tętna.<br />
Upadła na twarz, oh jest piękna!<br />
 <br />
Teraz leząc tak dotykała  podłogi.<br />
Czuła jak coś boleśnie obmacuje jej nogi.<br />
Czując jak po jej ciele rozwodzi się woń mętna.<br />
Oh! Ona jest piękna.<br />
 <br />
Kolejny ruch ręką w przód i przez futrynę drzwi.<br />
Zachłysnęła się od w płucach zebranej krwi.<br />
To tylko metry, w salonie stał stół.<br />
I na nim cos co przetnie jej koszmar na pół.<br />
 <br />
Ledwo żywa wspinając się na kanapę.<br />
Zajęczała wydając z siebie harapę.<br />
Siedząc na nim chwyciła po leki.<br />
Chodź ten ruch zdawał jej się trwać wieki.<br />
 <br />
Połykając tabletki zamknęła swe oczy.<br />
Czekając, aż wszystko się w niej zjednoczy.<br />
Znów udało jej się uciec od swego piętna.<br />
Oh! Ona jest piękna.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wiersz o ważnej dla mnie osobie]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11495</link>
			<pubDate>Thu, 25 Aug 2022 01:04:18 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=10059">Zunia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11495</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Twarz niczym oaza spowita spokojem, </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">twe ramiona niczym ognisko wypełnione ciepłem a oczy,<br />
oczy niby morze błękitne.<br />
Widać w nich czułość.<br />
Czułość i tajemnicę spowitą niczym motyl w kokonie czekając na moment.<br />
Na osoby właściwy traf by podzielić się prawdziwym ja</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Twarz niczym oaza spowita spokojem, </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">twe ramiona niczym ognisko wypełnione ciepłem a oczy,<br />
oczy niby morze błękitne.<br />
Widać w nich czułość.<br />
Czułość i tajemnicę spowitą niczym motyl w kokonie czekając na moment.<br />
Na osoby właściwy traf by podzielić się prawdziwym ja</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Poprzez fontanny marzeń]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11447</link>
			<pubDate>Mon, 23 May 2022 17:32:09 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11447</guid>
			<description><![CDATA[Poprzez łąki nasze,<br />
Gwiazdy zaranne.<br />
Słońce już nie ognistsze,<br />
Ozdabia fontannę.<br />
<br />
Mówili żywioł twój to woda,<br />
Teraz przy niej piję kawę.<br />
Wmawiając sobie że to ugoda,<br />
Jednak mi to sensu nie daje.<br />
<br />
Miłość szczera i jednostronna,<br />
Gdzie indziej czuję ranę.<br />
Jesteś jak róża bezwonna,<br />
Niby zbędna ale pragnę.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #9a00b2;" class="mycode_color">BPW</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Poprzez łąki nasze,<br />
Gwiazdy zaranne.<br />
Słońce już nie ognistsze,<br />
Ozdabia fontannę.<br />
<br />
Mówili żywioł twój to woda,<br />
Teraz przy niej piję kawę.<br />
Wmawiając sobie że to ugoda,<br />
Jednak mi to sensu nie daje.<br />
<br />
Miłość szczera i jednostronna,<br />
Gdzie indziej czuję ranę.<br />
Jesteś jak róża bezwonna,<br />
Niby zbędna ale pragnę.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #9a00b2;" class="mycode_color">BPW</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dąb (fragm. "Okolice" własnego autorstwa)]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11438</link>
			<pubDate>Tue, 17 May 2022 18:50:30 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11438</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">DĄB</span></span></div>
<br />
Jest to stary dąb. Pomimo, że rośnie tu 82 lata to nie jest duży i jego korona nie jest szczególnie rozbudowana. Jednakże historia, która dotyczy tego drzewa jest ciekawa, dlatego nie warto jej pomijać. Tego dęba zasadził chłopiec w szarej koszulce kiedy miał na oko i szkiełko 7 lat. Zrobił to całkiem nieświadomie, bo albowiem wtedy żołędzie były uważane w młodzieńczym wieku za kruszec warty transakcji, i chcąc schować jeden przed swoimi rówieśnikami zakopał go oto w tym miejscu, przed sklepem galanteryjnym znajdującym sie na rogu skrzyżowania koło kamienicy. Można by rzec że to dobra skrytka, jednak coś wyrosło z tego skarbu po jakimś czasie. Zazwyczaj zbędne krzewy były usuwane przez mieszczan, jednak tym razem nikt nie chciał "usuwać" dęba z skrawka trawy na jakim dano mu rosnąć, bo albowiem ten nosił tytuł drzewa honorowego - miejącego "styl".<br />
<br />
Przez rok sobie tak rosnął. Jednak odrastał wielkością od swoich przyjaciół z lasu, ponieważ gleba tam nie była żyzna. Ziemia była ubita po tym jak układali kostkę brukową. Panienka najświętszej pamięci schyla lekko głowę spod kamienicy i spoglądała na dęba przez te wszystkie lata. Jednak gdy zaczęła się wojna został uszkodzony i jedna gałąź została oderwana przez jadący czołg z zawrotnie szybką prędkością w stronę frontu. Drzewo niosącego tytuł symboliczny wytrwałości oraz swego rodzaju męskości rosło w bardzo korzystnym miejscu dla naszych przeciwników, ponieważ po następnych 40 latach wojny, przez drugie tyle wieszano tam ludzi. Biorąc pod uwagę stan sumienia powieszonych, można by ich nazwać męczennikami. Ale Hitler miał przecież doskonały plan eliminacji żydów, więc wieszanie było ich rzadkością. Raczej to był wymysł tych szarych ludzi którzy wykonywali tą czarna robotę i robili już to bez sumienia dla zabawy. Ale pomimo że powieszono przez 40 lat tam około 37 zwykłych ludzi, to nie postawiono tam po wojnie żadnego krzyża. Zapewne było to przyczyną zamknięcia tej otóż uliczki dla zwykłych osobistości miasteczka i nikt nie wiedział tego jakich zbrodni dokonywano na tym drzewie.<br />
<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Niektóre rzeczy mogą być niezrozumiałe bo to początek drugiego rozdziału. Pierwszy rozdział na <a href="https://www.wattpad.com/1218997597-okolice-kamienica" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">wattpadzie</a>. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #9a00b2;" class="mycode_color">BPW</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">DĄB</span></span></div>
<br />
Jest to stary dąb. Pomimo, że rośnie tu 82 lata to nie jest duży i jego korona nie jest szczególnie rozbudowana. Jednakże historia, która dotyczy tego drzewa jest ciekawa, dlatego nie warto jej pomijać. Tego dęba zasadził chłopiec w szarej koszulce kiedy miał na oko i szkiełko 7 lat. Zrobił to całkiem nieświadomie, bo albowiem wtedy żołędzie były uważane w młodzieńczym wieku za kruszec warty transakcji, i chcąc schować jeden przed swoimi rówieśnikami zakopał go oto w tym miejscu, przed sklepem galanteryjnym znajdującym sie na rogu skrzyżowania koło kamienicy. Można by rzec że to dobra skrytka, jednak coś wyrosło z tego skarbu po jakimś czasie. Zazwyczaj zbędne krzewy były usuwane przez mieszczan, jednak tym razem nikt nie chciał "usuwać" dęba z skrawka trawy na jakim dano mu rosnąć, bo albowiem ten nosił tytuł drzewa honorowego - miejącego "styl".<br />
<br />
Przez rok sobie tak rosnął. Jednak odrastał wielkością od swoich przyjaciół z lasu, ponieważ gleba tam nie była żyzna. Ziemia była ubita po tym jak układali kostkę brukową. Panienka najświętszej pamięci schyla lekko głowę spod kamienicy i spoglądała na dęba przez te wszystkie lata. Jednak gdy zaczęła się wojna został uszkodzony i jedna gałąź została oderwana przez jadący czołg z zawrotnie szybką prędkością w stronę frontu. Drzewo niosącego tytuł symboliczny wytrwałości oraz swego rodzaju męskości rosło w bardzo korzystnym miejscu dla naszych przeciwników, ponieważ po następnych 40 latach wojny, przez drugie tyle wieszano tam ludzi. Biorąc pod uwagę stan sumienia powieszonych, można by ich nazwać męczennikami. Ale Hitler miał przecież doskonały plan eliminacji żydów, więc wieszanie było ich rzadkością. Raczej to był wymysł tych szarych ludzi którzy wykonywali tą czarna robotę i robili już to bez sumienia dla zabawy. Ale pomimo że powieszono przez 40 lat tam około 37 zwykłych ludzi, to nie postawiono tam po wojnie żadnego krzyża. Zapewne było to przyczyną zamknięcia tej otóż uliczki dla zwykłych osobistości miasteczka i nikt nie wiedział tego jakich zbrodni dokonywano na tym drzewie.<br />
<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Niektóre rzeczy mogą być niezrozumiałe bo to początek drugiego rozdziału. Pierwszy rozdział na <a href="https://www.wattpad.com/1218997597-okolice-kamienica" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">wattpadzie</a>. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #9a00b2;" class="mycode_color">BPW</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przez las czarny cz. I]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11354</link>
			<pubDate>Mon, 13 Dec 2021 18:46:11 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11354</guid>
			<description><![CDATA[Przez las czarny,<br />
Idzie w ciemnym cieniu,<br />
Śpiewa sobie piosnkę,<br />
Wydaje się żałosne,<br />
Ale takim być nie może,<br />
Śpiewa o kochanku,<br />
Który został zabity,<br />
Nawiedzał ją co wieczór,<br />
I narzekał na swój los,<br />
Melodia ucichła,<br />
Śpiewać przestała,<br />
Zobaczyła kolejnego,<br />
I go zadźgała.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Przez las czarny,<br />
Idzie w ciemnym cieniu,<br />
Śpiewa sobie piosnkę,<br />
Wydaje się żałosne,<br />
Ale takim być nie może,<br />
Śpiewa o kochanku,<br />
Który został zabity,<br />
Nawiedzał ją co wieczór,<br />
I narzekał na swój los,<br />
Melodia ucichła,<br />
Śpiewać przestała,<br />
Zobaczyła kolejnego,<br />
I go zadźgała.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przede mną leciała Nić]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11317</link>
			<pubDate>Tue, 09 Nov 2021 21:51:57 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9745">DrFaust</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11317</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Przede mną leciała Nić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Spłodzona w nagim galopie</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Choć chciałbym i czasem ją skryć,</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">To jej z zielenią nie stopię...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Ni z winem, bo za wczas je pić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<br />
Przede mną spadała Nić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Ta, która zmysły zmieniła</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Źle, że czasem muszę ją kryć...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Bo Ona myśl mą zdobyła -</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">- Prawda, z którą nie sposób być...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<br />
Przede mną leżała nić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Lecz los zarżał rozdał karty</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Choć próbuję piętno ich zmyć,</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Krocząc przez chłód rozpostarty,</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Tylko podniosłem Ją, by znów</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<br />
Przede mną leciała Nić...</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Przede mną leciała Nić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Spłodzona w nagim galopie</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Choć chciałbym i czasem ją skryć,</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">To jej z zielenią nie stopię...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Ni z winem, bo za wczas je pić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<br />
Przede mną spadała Nić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Ta, która zmysły zmieniła</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Źle, że czasem muszę ją kryć...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Bo Ona myśl mą zdobyła -</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">- Prawda, z którą nie sposób być...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<br />
Przede mną leżała nić...</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Lecz los zarżał rozdał karty</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Choć próbuję piętno ich zmyć,</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Krocząc przez chłód rozpostarty,</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Tylko podniosłem Ją, by znów</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<br />
Przede mną leciała Nić...</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Uwięziona (fragment) - prośba o opinie]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11312</link>
			<pubDate>Sat, 06 Nov 2021 15:16:18 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11312</guid>
			<description><![CDATA[Czuła ból, przeraźliwy ból w okolicy brzucha.<br />
- Wstawaj!<br />
Usłyszała głos.<br />
- Diana!<br />
Usłyszała swoje imię. Próbowała wstać, ale ciało odmówiło jej posłuszeństwa. "Otwórz oczy" myśląc próbowała wymusić otwarcie ich. Nie mogła. Widziała ciemność. Głęboko w duszy błagała aby jej ciało zemdlało. "Chce zemdleć" ta myśl towarzyszyła jej przez minutę która dłużyła sie w godziny.<br />
- Proszę! - powiedział rozpaczliwie damski głos.<br />
Zemdlała.<br />
<br />
<br />
Rozdział I<br />
<br />
- Gdzie ja jestem? - zapytała cała obolała. Patrząc sie w sufit, stary brzydki zapleśniały sufit. - Gdzie ja jestem? -  zapytała ponownie. - W szpitalu?<br />
- Chciałabyś - usłyszała znajomy głos.<br />
- A dlaczego? Nie mogę być w normalnym w szpitalu z normalnymi ludźmi? Normalnie sobie leżąc? W normalnym łóżku?<br />
- Nie kiedy ty jesteś inna.<br />
- Zamknij się Abie. - powiedziała Diana. - Czy ty zawsze musisz dołować?<br />
- Ej! Ja nie dołuje tylko patrzę na prawdę wprost. - tłumaczyła się Abie. - A poza tym to ja nie dałam się postrzelić trzy razy w miesiącu.<br />
- Zaraz. Liczysz ile razy mnie postrzelono? - ze zdziwienia popatrzała wspierając sie rękoma o łóżko na twarz pełną uśmiechu.<br />
- No tak! Mnie postrzelono zaledwie raz w tym miesiącu.<br />
- Lecz się. - wstała Diana - Znowu się mało nie wykrwawiłam?<br />
- Tym razem prosiłaś mnie abym Ci przywaliła w łeb abyś zemdlała. To nie na moje serce! Musisz już skończyć! Gdzie twoja matka popełniła błąd kiedy Cię wychowywała!?<br />
- Nie wiem? - powiedziała. - Ale i tak jestem gdzie jestem i tego nie żałuje.<br />
- Ale musisz przestać, przynajmniej na kilka tygodni bo już Cię prawie mieli.<br />
- Dobra mamusiu.<br />
- Nie nazywaj mnie tak! Ja sie o Ciebie martwię!<br />
- Posłuchaj siebie.<br />
- Kilka lat temu do tego mnie namawiałaś.<br />
- Ale teraz mówię żebyś przestała.<br />
- Nie potrafię, ta dawka adrenaliny mnie dokręca.<br />
- A mnie skręca kiedy patrzę jak mało co nie giniesz!<br />
- Koniec rozmowy. - stwierdziła Diana.<br />
- Kim jesteś? Zabijasz ludzi za kasę!<br />
- Ale to mija praca.<br />
- To chociaż wróć do szczurów!<br />
- Szczury to są ludzie których zabijam którzy zabijają innych.<br />
- Właśnie dlatego nie możesz być w normalnym szpitalu, z normalnymi ludźmi!<br />
- Niby dlaczego?<br />
- Kochasz łamać zasady. Nawet te Boże.<br />
- O! Naprawdę? A teraz gadaj kogo mam zabić.<br />
- Nie powiem jako dobra siostra!<br />
- Na razie to ty w tym siedzisz razem ze mną. A więc gdzie popełniła błąd twoja matka kiedy Cię wychowywała?<br />
- Tam gdzie twoja! Tylko że ja zabijałam szczury, a ty zaczęłaś ludzi!<br />
- Wielka mi różnica. Człowiek i szczur, jedno i drugie jest wredne. Dawaj!<br />
- Nie!<br />
- Dawaj mi to! - Wyrwała kartkę z dłoni Abie i czytała - Jacob Florence, szef całej szajki i podobno kiedyś najlepszy morderca w Los Angeles. Ponadto założyciel firmy.<br />
- Błagam, tylko nie to.<br />
- Gdzie moja spluwa?<br />
- Masz.<br />
- Dzięki za wyrozumiałość.- westchnęła Diana przytulając Abie. - Poczuła Coś nagle na plecach. - Nie rób numeru z nadajnikiem.<br />
- Ach, warto było spróbować.<br />
- Nie martw się, jestem najlepsza. - po tych słowach wyszła z pokoju.<br />
<br />
Wzięła skurzany kombinezon i wybiegła na miasto z walizką. Potem skręciła w zaułek i wsiadła do terenówki.<br />
Jechała zaledwie niecałe trzydzieści kilometrów. Stanęła przed jednym z wieżowców.<br />
- Podobno tu jest ten Jacob. - westchnęła zakładając okulary. Weszła do budynku pewnie.<br />
- Stać, przepustka. - równie pewnie powiedział ochroniarz.<br />
- Przepustka, gdzie ja ją... - przeszukiwała kieszenie.<br />
Nagle coś wybuchło około dwudziestu metrów dalej. <br />
- Proszę tu czekać. - ochroniarz pobiegł to sprawdzić.<br />
- Gnojek. - otworzyła drzwi i weszła do środka. - Nie zamierzam czekać na debila. - Westchnęła wchodząc i  przepychając się przez tłum ludzi którzy z przerażeniem stali w oknach. - Jak oni to robią? - zapytała. - Dopiero kilka sekund temu wybuchło i już nadają w telewizji. Zaraz po tych słowach skręciła.<br />
- Proszę stać! - zawołał inny ochroniarz.<br />
- Dzień dobry. Strasznie sie przeraziłam, a tamten miły ochroniarz mnie wpuścił dla bezpieczeństwa.<br />
- Proszę pokazać walizkę.<br />
- Ależ proszę bardzo. - położyła walizkę na ziemi i ją kopnęła w stronę ochroniarza.<br />
- Ochroniarz nieumyślnie sie schylił, a Diana sprawiła aby zemdlał.<br />
- Patałachy. - westchnęła - W tych czasach trudno znaleźć wykwalifikowanego pracownika.<br />
Weszła do windy z relaksującą muzyką. Wzięła głęboki wdech i nagle zadzwonił jej telefon.<br />
- Po co dzwonisz?<br />
- Fajnie jest? - zapytała niepokojąco Abie.<br />
- Abie? Halo! Słyszysz?! - Rozłączyło ją coś - Cholera! - powiedziała poddenerwowana.<br />
<br />
<br />
Mam nadzieję że książka będzie ciekawa. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/xD.png" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_52" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czuła ból, przeraźliwy ból w okolicy brzucha.<br />
- Wstawaj!<br />
Usłyszała głos.<br />
- Diana!<br />
Usłyszała swoje imię. Próbowała wstać, ale ciało odmówiło jej posłuszeństwa. "Otwórz oczy" myśląc próbowała wymusić otwarcie ich. Nie mogła. Widziała ciemność. Głęboko w duszy błagała aby jej ciało zemdlało. "Chce zemdleć" ta myśl towarzyszyła jej przez minutę która dłużyła sie w godziny.<br />
- Proszę! - powiedział rozpaczliwie damski głos.<br />
Zemdlała.<br />
<br />
<br />
Rozdział I<br />
<br />
- Gdzie ja jestem? - zapytała cała obolała. Patrząc sie w sufit, stary brzydki zapleśniały sufit. - Gdzie ja jestem? -  zapytała ponownie. - W szpitalu?<br />
- Chciałabyś - usłyszała znajomy głos.<br />
- A dlaczego? Nie mogę być w normalnym w szpitalu z normalnymi ludźmi? Normalnie sobie leżąc? W normalnym łóżku?<br />
- Nie kiedy ty jesteś inna.<br />
- Zamknij się Abie. - powiedziała Diana. - Czy ty zawsze musisz dołować?<br />
- Ej! Ja nie dołuje tylko patrzę na prawdę wprost. - tłumaczyła się Abie. - A poza tym to ja nie dałam się postrzelić trzy razy w miesiącu.<br />
- Zaraz. Liczysz ile razy mnie postrzelono? - ze zdziwienia popatrzała wspierając sie rękoma o łóżko na twarz pełną uśmiechu.<br />
- No tak! Mnie postrzelono zaledwie raz w tym miesiącu.<br />
- Lecz się. - wstała Diana - Znowu się mało nie wykrwawiłam?<br />
- Tym razem prosiłaś mnie abym Ci przywaliła w łeb abyś zemdlała. To nie na moje serce! Musisz już skończyć! Gdzie twoja matka popełniła błąd kiedy Cię wychowywała!?<br />
- Nie wiem? - powiedziała. - Ale i tak jestem gdzie jestem i tego nie żałuje.<br />
- Ale musisz przestać, przynajmniej na kilka tygodni bo już Cię prawie mieli.<br />
- Dobra mamusiu.<br />
- Nie nazywaj mnie tak! Ja sie o Ciebie martwię!<br />
- Posłuchaj siebie.<br />
- Kilka lat temu do tego mnie namawiałaś.<br />
- Ale teraz mówię żebyś przestała.<br />
- Nie potrafię, ta dawka adrenaliny mnie dokręca.<br />
- A mnie skręca kiedy patrzę jak mało co nie giniesz!<br />
- Koniec rozmowy. - stwierdziła Diana.<br />
- Kim jesteś? Zabijasz ludzi za kasę!<br />
- Ale to mija praca.<br />
- To chociaż wróć do szczurów!<br />
- Szczury to są ludzie których zabijam którzy zabijają innych.<br />
- Właśnie dlatego nie możesz być w normalnym szpitalu, z normalnymi ludźmi!<br />
- Niby dlaczego?<br />
- Kochasz łamać zasady. Nawet te Boże.<br />
- O! Naprawdę? A teraz gadaj kogo mam zabić.<br />
- Nie powiem jako dobra siostra!<br />
- Na razie to ty w tym siedzisz razem ze mną. A więc gdzie popełniła błąd twoja matka kiedy Cię wychowywała?<br />
- Tam gdzie twoja! Tylko że ja zabijałam szczury, a ty zaczęłaś ludzi!<br />
- Wielka mi różnica. Człowiek i szczur, jedno i drugie jest wredne. Dawaj!<br />
- Nie!<br />
- Dawaj mi to! - Wyrwała kartkę z dłoni Abie i czytała - Jacob Florence, szef całej szajki i podobno kiedyś najlepszy morderca w Los Angeles. Ponadto założyciel firmy.<br />
- Błagam, tylko nie to.<br />
- Gdzie moja spluwa?<br />
- Masz.<br />
- Dzięki za wyrozumiałość.- westchnęła Diana przytulając Abie. - Poczuła Coś nagle na plecach. - Nie rób numeru z nadajnikiem.<br />
- Ach, warto było spróbować.<br />
- Nie martw się, jestem najlepsza. - po tych słowach wyszła z pokoju.<br />
<br />
Wzięła skurzany kombinezon i wybiegła na miasto z walizką. Potem skręciła w zaułek i wsiadła do terenówki.<br />
Jechała zaledwie niecałe trzydzieści kilometrów. Stanęła przed jednym z wieżowców.<br />
- Podobno tu jest ten Jacob. - westchnęła zakładając okulary. Weszła do budynku pewnie.<br />
- Stać, przepustka. - równie pewnie powiedział ochroniarz.<br />
- Przepustka, gdzie ja ją... - przeszukiwała kieszenie.<br />
Nagle coś wybuchło około dwudziestu metrów dalej. <br />
- Proszę tu czekać. - ochroniarz pobiegł to sprawdzić.<br />
- Gnojek. - otworzyła drzwi i weszła do środka. - Nie zamierzam czekać na debila. - Westchnęła wchodząc i  przepychając się przez tłum ludzi którzy z przerażeniem stali w oknach. - Jak oni to robią? - zapytała. - Dopiero kilka sekund temu wybuchło i już nadają w telewizji. Zaraz po tych słowach skręciła.<br />
- Proszę stać! - zawołał inny ochroniarz.<br />
- Dzień dobry. Strasznie sie przeraziłam, a tamten miły ochroniarz mnie wpuścił dla bezpieczeństwa.<br />
- Proszę pokazać walizkę.<br />
- Ależ proszę bardzo. - położyła walizkę na ziemi i ją kopnęła w stronę ochroniarza.<br />
- Ochroniarz nieumyślnie sie schylił, a Diana sprawiła aby zemdlał.<br />
- Patałachy. - westchnęła - W tych czasach trudno znaleźć wykwalifikowanego pracownika.<br />
Weszła do windy z relaksującą muzyką. Wzięła głęboki wdech i nagle zadzwonił jej telefon.<br />
- Po co dzwonisz?<br />
- Fajnie jest? - zapytała niepokojąco Abie.<br />
- Abie? Halo! Słyszysz?! - Rozłączyło ją coś - Cholera! - powiedziała poddenerwowana.<br />
<br />
<br />
Mam nadzieję że książka będzie ciekawa. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/xD.png" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_52" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Do A***]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11305</link>
			<pubDate>Wed, 03 Nov 2021 18:27:45 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11305</guid>
			<description><![CDATA[Ja niby szczęśliwa,<br />
<br />
I Ty tak pewnie uważasz.<br />
<br />
Jednak miłość jest dotkliwa,<br />
<br />
I myślami swoimi mnie urażasz.<br />
<br />
<br />
<br />
Gdy gram w szachy,<br />
<br />
Myślę o Tobie.<br />
<br />
Jak stawiam Ci mata,<br />
<br />
Tego ostatniego lata.<br />
<br />
<br />
<br />
Czuje ciągłą Twą obecność,<br />
<br />
Jakbyś był wciąż przy mnie.<br />
<br />
Te wszystkie lata jak wieczność,<br />
<br />
Ten dźwięk puchacza co nocną głuszę tnie.<br />
<br />
<br />
<br />
Oczy słuchają mnie,<br />
<br />
Serce potrafi bić dla innego.<br />
<br />
Jednak nasza pamięć nas żre,<br />
<br />
Inni i ja wyczyścić jej nie potrafię u innego.<br />
<br />
<br />
<br />
Tyś o każdej godzinie,<br />
<br />
Tam gdzie żeś sie ze mną bawił.<br />
<br />
Wszędzie zawsze będziesz przy mnie,<br />
<br />
Boś duszę tam zostawił.<br />
<br />
<br />
<br />
Albo jak śpiewem uroczyliśmy się,<br />
<br />
Przypominam sobie zawsze o tobie.<br />
<br />
Twoim graniem na arfie cieszyłam się,<br />
<br />
Tym wspomnieniem wciąż w umyślę Cię łowie.<br />
<br />
<br />
<br />
A czytając powieści moje,<br />
<br />
One są jakby mi znane.<br />
<br />
Czy to my jesteśmy oboje?<br />
<br />
Przed laty pare?<br />
<br />
<br />
<br />
Myśląc o Tobie,<br />
<br />
I że miłością tak postacie żyły.<br />
<br />
Tak myślę sobie,<br />
<br />
Czemu nasz romans był inaczej zawiły?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ja niby szczęśliwa,<br />
<br />
I Ty tak pewnie uważasz.<br />
<br />
Jednak miłość jest dotkliwa,<br />
<br />
I myślami swoimi mnie urażasz.<br />
<br />
<br />
<br />
Gdy gram w szachy,<br />
<br />
Myślę o Tobie.<br />
<br />
Jak stawiam Ci mata,<br />
<br />
Tego ostatniego lata.<br />
<br />
<br />
<br />
Czuje ciągłą Twą obecność,<br />
<br />
Jakbyś był wciąż przy mnie.<br />
<br />
Te wszystkie lata jak wieczność,<br />
<br />
Ten dźwięk puchacza co nocną głuszę tnie.<br />
<br />
<br />
<br />
Oczy słuchają mnie,<br />
<br />
Serce potrafi bić dla innego.<br />
<br />
Jednak nasza pamięć nas żre,<br />
<br />
Inni i ja wyczyścić jej nie potrafię u innego.<br />
<br />
<br />
<br />
Tyś o każdej godzinie,<br />
<br />
Tam gdzie żeś sie ze mną bawił.<br />
<br />
Wszędzie zawsze będziesz przy mnie,<br />
<br />
Boś duszę tam zostawił.<br />
<br />
<br />
<br />
Albo jak śpiewem uroczyliśmy się,<br />
<br />
Przypominam sobie zawsze o tobie.<br />
<br />
Twoim graniem na arfie cieszyłam się,<br />
<br />
Tym wspomnieniem wciąż w umyślę Cię łowie.<br />
<br />
<br />
<br />
A czytając powieści moje,<br />
<br />
One są jakby mi znane.<br />
<br />
Czy to my jesteśmy oboje?<br />
<br />
Przed laty pare?<br />
<br />
<br />
<br />
Myśląc o Tobie,<br />
<br />
I że miłością tak postacie żyły.<br />
<br />
Tak myślę sobie,<br />
<br />
Czemu nasz romans był inaczej zawiły?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pozostawiasz mnie]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11295</link>
			<pubDate>Sat, 23 Oct 2021 18:42:01 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11295</guid>
			<description><![CDATA[Pozostawiłeś mnie z wiarą że przeżyje,<br />
<br />
Teraz poszukuję cię z nadzieją że żyjesz.<br />
<br />
Biorę garść gwiazd które rzuciłeś na ciemne niebo,<br />
<br />
I chowam je dla siebie aby nie zapomnieć tego.<br />
<br />
<br />
<br />
Pozostawiłeś mnie z nadzieją że wrócisz,<br />
<br />
A ja martwiłam się że życie sobie skrócisz.<br />
<br />
Idę drogą życia którą wspólnie wytoczyliśmy,<br />
<br />
Jednak razem do celu dojść nie mogliśmy.<br />
<br />
<br />
<br />
Pozostawiłeś mnie z myślą że nie wrócisz,<br />
<br />
A teraz modle się że z głębokiego snu się zbudzisz.<br />
<br />
Widzę jak twe ciało znika pod gruzami,<br />
<br />
Tę tragedię wciąż mam przed oczami.<br />
<br />
<br />
<br />
Pozostawiając mnie zmarła w sekundę moja nadzieja,<br />
<br />
A teraz nie mam dość nadziei że życie się moje znów poskleja.<br />
<br />
Z ranami twe ciało pozostawię w pamięci,<br />
<br />
Teraz moje serce nosi większe rany po twej śmierci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pozostawiłeś mnie z wiarą że przeżyje,<br />
<br />
Teraz poszukuję cię z nadzieją że żyjesz.<br />
<br />
Biorę garść gwiazd które rzuciłeś na ciemne niebo,<br />
<br />
I chowam je dla siebie aby nie zapomnieć tego.<br />
<br />
<br />
<br />
Pozostawiłeś mnie z nadzieją że wrócisz,<br />
<br />
A ja martwiłam się że życie sobie skrócisz.<br />
<br />
Idę drogą życia którą wspólnie wytoczyliśmy,<br />
<br />
Jednak razem do celu dojść nie mogliśmy.<br />
<br />
<br />
<br />
Pozostawiłeś mnie z myślą że nie wrócisz,<br />
<br />
A teraz modle się że z głębokiego snu się zbudzisz.<br />
<br />
Widzę jak twe ciało znika pod gruzami,<br />
<br />
Tę tragedię wciąż mam przed oczami.<br />
<br />
<br />
<br />
Pozostawiając mnie zmarła w sekundę moja nadzieja,<br />
<br />
A teraz nie mam dość nadziei że życie się moje znów poskleja.<br />
<br />
Z ranami twe ciało pozostawię w pamięci,<br />
<br />
Teraz moje serce nosi większe rany po twej śmierci.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czas czasu (czyli krótka nauka śmierci o życiu)]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11199</link>
			<pubDate>Wed, 19 May 2021 18:26:28 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11199</guid>
			<description><![CDATA[Mało osób wie ale ja piszę wiersze. Tylko że nie zauważyłem tego działu, ale teraz będę się tu bardziej udzielał <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/happy.gif" alt="=D" title="=D" class="smilie smilie_25" /><br />
<br />
Nadszedł Wasz kres!<br />
Nadszedł koniec czasu!<br />
Wreszcie żniwa zbiorę swe!<br />
A wasze słowa nie obchodzą mnie!<br />
<br />
<br />
Módlcie sie do Boga,<br />
O łaskę w niebie!<br />
Ci którzy zwątpili niech się obawiają!<br />
Bo i tak szczęścia nie zaznają!<br />
A ci którzy dobro dawali,<br />
Nie będą mieć żadnych żali!<br />
<br />
Ja śmierć!<br />
Nie łaskawa, nie przekupna!<br />
Niby zła i okrutna!<br />
Waszych dziadków pozabieram!<br />
Rodziców a potem dzieci!<br />
Śmierć nie czeka ona goni!<br />
Raz pędem a raz powoli!<br />
Niektórzy idą pod me skrzydła,<br />
Inni odchodzą z godnością!<br />
Jeszcze inni tak jakby ze starą przyjaciółka się witają.<br />
Ale niektórzy obrażają mnie i swoją godność!<br />
Uciekają przez drogę życia skrótami których ja nie dostrzegam!<br />
Ale sobie uciekajcie w długą,<br />
Ja także mam skróty których nie widzicie.<br />
Są spontaniczne oraz bolesne,<br />
Bardziej bolesne od bólu wbijanego noża.<br />
Tylu ludzi swoje dzieci pochowało,<br />
Bo przede mną uciekało!<br />
Lepiej godnie żyć i umierać,<br />
Jak Roland we swej pieśni!<br />
A nie ze strachem dzieci grzebać,<br />
Jak Kochanowski!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Mało osób wie ale ja piszę wiersze. Tylko że nie zauważyłem tego działu, ale teraz będę się tu bardziej udzielał <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/happy.gif" alt="=D" title="=D" class="smilie smilie_25" /><br />
<br />
Nadszedł Wasz kres!<br />
Nadszedł koniec czasu!<br />
Wreszcie żniwa zbiorę swe!<br />
A wasze słowa nie obchodzą mnie!<br />
<br />
<br />
Módlcie sie do Boga,<br />
O łaskę w niebie!<br />
Ci którzy zwątpili niech się obawiają!<br />
Bo i tak szczęścia nie zaznają!<br />
A ci którzy dobro dawali,<br />
Nie będą mieć żadnych żali!<br />
<br />
Ja śmierć!<br />
Nie łaskawa, nie przekupna!<br />
Niby zła i okrutna!<br />
Waszych dziadków pozabieram!<br />
Rodziców a potem dzieci!<br />
Śmierć nie czeka ona goni!<br />
Raz pędem a raz powoli!<br />
Niektórzy idą pod me skrzydła,<br />
Inni odchodzą z godnością!<br />
Jeszcze inni tak jakby ze starą przyjaciółka się witają.<br />
Ale niektórzy obrażają mnie i swoją godność!<br />
Uciekają przez drogę życia skrótami których ja nie dostrzegam!<br />
Ale sobie uciekajcie w długą,<br />
Ja także mam skróty których nie widzicie.<br />
Są spontaniczne oraz bolesne,<br />
Bardziej bolesne od bólu wbijanego noża.<br />
Tylu ludzi swoje dzieci pochowało,<br />
Bo przede mną uciekało!<br />
Lepiej godnie żyć i umierać,<br />
Jak Roland we swej pieśni!<br />
A nie ze strachem dzieci grzebać,<br />
Jak Kochanowski!]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>