<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - Praktyka]]></title>
		<link>http://witchcraft.com.pl/</link>
		<description><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - http://witchcraft.com.pl]]></description>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2026 02:12:59 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Nici przeznaczenia]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11469</link>
			<pubDate>Thu, 30 Jun 2022 18:02:34 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9032">aeros</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11469</guid>
			<description><![CDATA[Jak każdy wie, magia chaosu opiera się na wierzę, dzięki czemu mag może "hackować" swój umysł w dowolny sposób. A więc nieważne czy nasza magia opiera się na wielbieniu potężnego pikachu, czy prastarego Zeusa, wszystko kręci się wokół wiary. To taki krótki wstęp teoretyczny, przechodzimy do naszej techniki. <br />
<br />
Z kilkoma użytkownikami reddita, postanowiliśmy stworzyć coś, co będzie łatwe dla przyswojenia dla naszego mózgu. Tak zwane nicie przeznaczenia, które będą mogły wpływać na rzeczywistość. <br />
Technika ta jest szybka i efektywna. <br />
1. Wchodzimy w trans, możemy odpalić sobie muzykę np. bębny szamańskie, mroczne śpiewy klasztorne lub wszystko inne co wprawi w nas w mistyczny nastrój. <br />
2. Wyobrażamy sobie, że do naszego ciała przyczepiają się nitki, mogą mieć różny kolor w zależności od tego, jakie przeznaczenie przynoszą np. czerwona miłość, czarna zemsta etc. <br />
3. Wyobrażamy sobie przeznaczenie danej nici, przykład. Chcemy spotkania z osobą A, wyobrażamy sobie, że do naszego ciała przyczepione są dwie nicie, jedna odpowiedzialna za to, że się nie spotykamy druga, że tak. A więc w tym przypadku ucinamy nić odpowiedzialną za brak spotkania i pogrubiamy nić odpowiedzialną za to, że do spotkania dojdzie. <br />
4. I to koniec. <br />
<br />
Moje obserwacje<br />
Na początku zaczęliśmy od drobnych rzeczy, siedzenie samemu w pociągu, jakaś przecena w sklepie, z każdym udanym eksperymentem pragnęliśmy coraz więcej. I tak jednemu z moich towarzyszy udało się przyciągnąć spotkanie z dziewczyną, która nie była kompletnie nim zainteresowana, do mnie napisała dziewczyna z roku kompletnie bez żadnego powodu a kolejny znajomy dostał awans w pracy. <br />
<br />
Metodę stosowałem zazwyczaj przed pójściem spać, wydawało mi się to najbardziej rozsądne i zauważyłem, że mózg jest wtedy najbardziej podatny na sugestie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak każdy wie, magia chaosu opiera się na wierzę, dzięki czemu mag może "hackować" swój umysł w dowolny sposób. A więc nieważne czy nasza magia opiera się na wielbieniu potężnego pikachu, czy prastarego Zeusa, wszystko kręci się wokół wiary. To taki krótki wstęp teoretyczny, przechodzimy do naszej techniki. <br />
<br />
Z kilkoma użytkownikami reddita, postanowiliśmy stworzyć coś, co będzie łatwe dla przyswojenia dla naszego mózgu. Tak zwane nicie przeznaczenia, które będą mogły wpływać na rzeczywistość. <br />
Technika ta jest szybka i efektywna. <br />
1. Wchodzimy w trans, możemy odpalić sobie muzykę np. bębny szamańskie, mroczne śpiewy klasztorne lub wszystko inne co wprawi w nas w mistyczny nastrój. <br />
2. Wyobrażamy sobie, że do naszego ciała przyczepiają się nitki, mogą mieć różny kolor w zależności od tego, jakie przeznaczenie przynoszą np. czerwona miłość, czarna zemsta etc. <br />
3. Wyobrażamy sobie przeznaczenie danej nici, przykład. Chcemy spotkania z osobą A, wyobrażamy sobie, że do naszego ciała przyczepione są dwie nicie, jedna odpowiedzialna za to, że się nie spotykamy druga, że tak. A więc w tym przypadku ucinamy nić odpowiedzialną za brak spotkania i pogrubiamy nić odpowiedzialną za to, że do spotkania dojdzie. <br />
4. I to koniec. <br />
<br />
Moje obserwacje<br />
Na początku zaczęliśmy od drobnych rzeczy, siedzenie samemu w pociągu, jakaś przecena w sklepie, z każdym udanym eksperymentem pragnęliśmy coraz więcej. I tak jednemu z moich towarzyszy udało się przyciągnąć spotkanie z dziewczyną, która nie była kompletnie nim zainteresowana, do mnie napisała dziewczyna z roku kompletnie bez żadnego powodu a kolejny znajomy dostał awans w pracy. <br />
<br />
Metodę stosowałem zazwyczaj przed pójściem spać, wydawało mi się to najbardziej rozsądne i zauważyłem, że mózg jest wtedy najbardziej podatny na sugestie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Servitory Chaosu - Przewodnik Użytkownika [tłumaczenie z angielskiego]]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11178</link>
			<pubDate>Sat, 27 Mar 2021 23:01:49 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=35">Evander</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11178</guid>
			<description><![CDATA[- Tłumaczenie z angielskiego Chaos Servitors - A User Guide, autorstwa Phila Hine.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Z komentarzem Evandera.</span><br />
<br />
Amorte,<br />
<br />
Przedstawiam wam przetłumaczony z języka angielskiego - zdaję sobie sprawę, ile osób na forum ma z nim problem - krótki przewodnik użytkownika po tworzeniu servitorów według magii Chaosu.<br />
Przewodnik trochę zbyt krótki i zbyt pobieżnie opisany, ale to jednak klasyka literatury.<br />
<br />
===========================================<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sekwencja projektowania serwitorów Chaosu</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1. Zdefiniuj ogólną intencję.</span></span><br />
<br />
Pierwszym krokiem w projektowaniu serwitora jest określenie ogólnej sfery wpływów, do której należy twoja intencja - takiej jak uzdrowienie, ochrona, wiązanie, harmonia, szczęście, wróżenie, poprawa nastroju, sukces w… i tak dalej.<br />
<br />
Zdefiniowanie twojego ogólnego zamiaru pomoże ci, jeśli chcesz użyć symboli i magicznych odpowiedników w tworzeniu twojego serwitora. <br />
Na przykład, jeśli byłeś zainteresowany stworzeniem serwitora do działania w sferze Uzdrawiania, możesz zebrać wszelkie skojarzenia, symbole, emocje, wspomnienia itp., które odnoszą się do koncepcji Uzdrawiania.<br />
Korzystając z książki zawierającej magiczne odpowiedniki, takie jak „777”, możesz zbudować łańcuchy korespondencji - liczby planet, zapachy, kolory, godziny planet itp. <br />
To, jak daleko zajdziesz w tym kierunku, jest w dużej mierze kwestią osobistego wyboru.<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2. Zdefiniowanie konkretnego zamiaru.</span></span><br />
<br />
Tutaj tworzysz rdzeń celu Serwitora - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Oświadczenie Intencji</span>, które jest analogiczne do eterycznego DNA Serwitora. <br />
Sformułowanie oświadczenia intencji serwitora może wymagać sporej ilości samoanalizy twoich motywacji, pragnień, realistycznych prognoz celów itp.<br />
Podobnie jak we wszystkich operacjach magicznych, słuszne jest skorzystanie w tym celu z preferowanej formy wróżenia. <br />
Kontynuując przykład uzdrawiającego serwitora, stosowne oświadczenie intencji może brzmieć: <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">„Aby promować szybki powrót do zdrowia i zdrowie w… (imię)…” </span><br />
Kiedy już określisz odpowiednią intencję, która ma stanowić podstawę twojego serwitora, wtedy Oświadczenie można zamienić na sigil lub glif.<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3. Jakie symbole są odpowiednie do zadania serwitora?</span></span><br />
<br />
Istnieje bogactwo magicznych i mitycznych symboli, z których możesz skorzystać podczas tworzenia serwitora, a które mogą być używane do reprezentowania różnych cech, zdolności i atrybutów. <br />
Istnieje również symbolika dla kolorów, zapachów, dźwięków i innych bodźców zmysłowych, z których można skorzystać. <br />
W celu dalszego udoskonalenia „programu”, który stanowi podstawę dla twojego serwitora, możesz upiększyć pieczęć, dodając inne symbole.<br />
<br />
???<br />
<br />
Powyższa ilustracja przedstawia „program” Serwitora Uzdrawiającego. <br />
Jej rdzeń pieczęć został umieszczony w heksagramie i dodano do niego cyfrę 7. <br />
Tutaj heksagram reprezentuje równowagę, zdrowie, poprawę życia i właściwości słoneczne, a także tworzy elementarne symbole ognia (reprezentujące uzdrawiający ogień, rozpalanie gorączki) i elementarny symbol wody (reprezentujący wydalanie toksyn przez pot, uspokajające wpływy). <br />
Liczba 7 reprezentuje ideę harmonii, a także czas trwania działania serwitora. <br />
Cała figura stanowi „instrukcje” dla serwitora, które będą wizualizowane jako jego część podczas fazy startu.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Evander: "Powyższa ilustracja" nie przetrwała w odmętach internetów. Możemy się jedynie domyślać, co na niej było.</span><br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4. Czy należy wziąć pod uwagę czynnik czasu działania?</span></span><br />
<br />
Tutaj powinieneś wziąć pod uwagę czas działania serwitora. Innymi słowy, czy chcesz, aby serwitor pracował nieprzerwanie, czy tylko w określonych okresach? <br />
Możesz chcieć wziąć pod uwagę na przykład fazy księżyca, astrologiczne koniunkcje lub godziny planetarne, które można by dodać do symbolicznych instrukcji Serwitora. <br />
Na przykład powyższy Servitor Uzdrawiający został poinstruowany, aby był aktywny przez okres siedmiu dni, wpływając na swojego docelowego odbiorcę przez siedem minut, w siedmiogodzinnych odstępach. <br />
Ta instrukcja służy wzmocnieniu symboliki liczb i skojarzeń z harmonią.<br />
<br />
W tym miejscu należy również zastanowić się, co się stanie, gdy serwitor wykona swoje zadanie. Ogólnie uważa się, że preferowane jest aby po wykonaniu zadania serwitora został on zdemontowany przez jego stwórcę.<br />
Można to zrobić na dwa sposoby. <br />
Po pierwsze, można zakodować do serwitora instrukcję „samozniszczenia” w momencie jego powstania, gdzie czas jego istnienia określa się w kategoriach czasu trwania jego zadania lub spełnienia określonego warunku.<br />
<br />
Na przykład Servitora uzdrawiającego można zdefiniować tak, aby jego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Sigilised Statement of Intent</span>:<br />
"Aby promować szybki powrót do zdrowia i zdrowie w ... (imię) ... pracując w odstępach 7/7/7, których suma jest zaklęciem twojego życia."<br />
<br />
Innym podejściem do demontażu jest wykonanie rytualnego "ponownego wchłonięcia" Serwitora, odciągnięcie go mentalnie od jego zadania, rozebranie go na części przez wizualizację, odebranie pierwotnego pragnienia, które zapoczątkowało jego stworzenie, oraz rozebranie lub zniszczenie każdej bazy materialnej, która stworzyłeś dla niego. <br />
Podczas gdy klasyczna teoria okultystyczna głosi, że jeśli nie będziesz dbać o swoje myślokształty to będą one błąkać się po płaszczyźnie astralnej irytując przypadkowych ludzi, istnieje dobre psychologiczne uzasadnienie zakończenia "życia'' serwitorów po wypełnieniu ich wyznaczonego zadania - takie, że z powrotem przejmujesz odpowiedzialność za ten zestaw pragnień, którego użyłeś do stworzenia serwitora.<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5. Czy wymagane jest nazwanie servitora?</span></span><br />
<br />
Serwitorowi można nadać imię, którego można używać, oprócz jego sigila, do tworzenia, zasilania lub kontrolowania go. <br />
Imię służy również dalszemu kształtowaniu osobowości Serwitora. <br />
Imię może odzwierciedlać zadanie Serwitora lub być utworzone z mantrycznej pieczęci jego Oświadczenie Intencji. <br />
Przykładowy Serwitor Uzdrawiający otrzymał nazwę TUMMYHUM, co jest dość dziwacznym odniesieniem do jego funkcji.<br />
<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6. Czy wymagany jest materialny pojemnik?</span></span><br />
<br />
Materialny pojemnik jest fizycznym skupieniem egzystencji serwitora. <br />
Może pomóc w zdefiniowaniu Servitora jako indywidualnego bytu i może być użyty, jeśli z jakiegoś powodu musisz go przywołać. <br />
Przykłady materialnego pojemnika obejmują butelki, pierścienie, kryształy, małe figurki używane w grach fabularnych fantasy lub figurki wykonane ze związków modelarskich. <br />
Płyny ustrojowe mogą być nakładane na bazę materialną, aby wzmocnić postrzeganą więź między stwórcą a istotą. To w dużej mierze kwestia osobistego gustu.<br />
<br />
Alternatywnie, Servitor może pozostawać swobodnie mobilny jako istota eteryczna. <br />
Zwykle jednak, jednorazowe serwitory przeznaczone do określonych zadań można pozostawić jako byty eteryczne, podczas gdy dla bytów o zaplanowanym długoterminowym użytku, materialny pojemnik jest często pomocny. <br />
Dla innych może być możliwe powiązanie ich użycia z określonym, możliwym do zidentyfikowania stanem świadomości, stanowiącym część podstawowych skojarzeń, które buduje się dla serwitora.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Evander: W innym swym dziele Hine opisuje ogólną obsługę servitorów długoterminowych. Mówi tam o wzmacnianiu działania servitorów poprzez regularne kojarzenie zdarzeń i korespondencji z jego działaniem, i odprawianie rytuałów energetyzujących servitora pod tymi auspicjami. </span><br />
<br />
Możliwe jest również powiązanie serwitora z określonym zapachem, takim jak perfumy lub olejki eteryczne, dzięki czemu za każdym razem, gdy olej jest nakładany, serwitor jest aktywowany. <br />
Może to być szczególnie przydatne podczas tworzenia serwitorów do ogólnego leczenia, ochrony lub poprawy określonego nastroju. <br />
Odrobinę perfum można nałożyć na materialny pojemnik Serwitora, a perfumy powinny być wdychane podczas wystrzeliwania istoty.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Evander: "Wystrzeliwanie istoty" pozwoliłem zostawić sobie jako dowcip. "Launch of the Entity" odnosi się w tym przypadku do tworzenia i pierwszego aktywowania servitora. </span><br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7. Czy wymagany jest określony kształt?</span></span><br />
<br />
Serwitory można stworzyć tak, aby miały dowolny pożądany kształt, od malutkich homunkulusów do amorficznych kulek zdolnych do wytwarzania wszelkich wymaganych "wypustek". <br />
Kształt, który zdecydujesz się utożsamić z tym konkretnym myślokształtem, może dodać kolejny poziom reprezentacyjnej tożsamości do bytu. <br />
Powszechną praktyką jest jednak wizualizowanie Serwitora jako jednorodnej kuli pulsującej energią, świecącej odpowiednio dobranymi kolorami, na której powierzchni odciśnięte zostały sigilizowane instrukcje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[- Tłumaczenie z angielskiego Chaos Servitors - A User Guide, autorstwa Phila Hine.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Z komentarzem Evandera.</span><br />
<br />
Amorte,<br />
<br />
Przedstawiam wam przetłumaczony z języka angielskiego - zdaję sobie sprawę, ile osób na forum ma z nim problem - krótki przewodnik użytkownika po tworzeniu servitorów według magii Chaosu.<br />
Przewodnik trochę zbyt krótki i zbyt pobieżnie opisany, ale to jednak klasyka literatury.<br />
<br />
===========================================<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sekwencja projektowania serwitorów Chaosu</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1. Zdefiniuj ogólną intencję.</span></span><br />
<br />
Pierwszym krokiem w projektowaniu serwitora jest określenie ogólnej sfery wpływów, do której należy twoja intencja - takiej jak uzdrowienie, ochrona, wiązanie, harmonia, szczęście, wróżenie, poprawa nastroju, sukces w… i tak dalej.<br />
<br />
Zdefiniowanie twojego ogólnego zamiaru pomoże ci, jeśli chcesz użyć symboli i magicznych odpowiedników w tworzeniu twojego serwitora. <br />
Na przykład, jeśli byłeś zainteresowany stworzeniem serwitora do działania w sferze Uzdrawiania, możesz zebrać wszelkie skojarzenia, symbole, emocje, wspomnienia itp., które odnoszą się do koncepcji Uzdrawiania.<br />
Korzystając z książki zawierającej magiczne odpowiedniki, takie jak „777”, możesz zbudować łańcuchy korespondencji - liczby planet, zapachy, kolory, godziny planet itp. <br />
To, jak daleko zajdziesz w tym kierunku, jest w dużej mierze kwestią osobistego wyboru.<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2. Zdefiniowanie konkretnego zamiaru.</span></span><br />
<br />
Tutaj tworzysz rdzeń celu Serwitora - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Oświadczenie Intencji</span>, które jest analogiczne do eterycznego DNA Serwitora. <br />
Sformułowanie oświadczenia intencji serwitora może wymagać sporej ilości samoanalizy twoich motywacji, pragnień, realistycznych prognoz celów itp.<br />
Podobnie jak we wszystkich operacjach magicznych, słuszne jest skorzystanie w tym celu z preferowanej formy wróżenia. <br />
Kontynuując przykład uzdrawiającego serwitora, stosowne oświadczenie intencji może brzmieć: <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">„Aby promować szybki powrót do zdrowia i zdrowie w… (imię)…” </span><br />
Kiedy już określisz odpowiednią intencję, która ma stanowić podstawę twojego serwitora, wtedy Oświadczenie można zamienić na sigil lub glif.<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3. Jakie symbole są odpowiednie do zadania serwitora?</span></span><br />
<br />
Istnieje bogactwo magicznych i mitycznych symboli, z których możesz skorzystać podczas tworzenia serwitora, a które mogą być używane do reprezentowania różnych cech, zdolności i atrybutów. <br />
Istnieje również symbolika dla kolorów, zapachów, dźwięków i innych bodźców zmysłowych, z których można skorzystać. <br />
W celu dalszego udoskonalenia „programu”, który stanowi podstawę dla twojego serwitora, możesz upiększyć pieczęć, dodając inne symbole.<br />
<br />
???<br />
<br />
Powyższa ilustracja przedstawia „program” Serwitora Uzdrawiającego. <br />
Jej rdzeń pieczęć został umieszczony w heksagramie i dodano do niego cyfrę 7. <br />
Tutaj heksagram reprezentuje równowagę, zdrowie, poprawę życia i właściwości słoneczne, a także tworzy elementarne symbole ognia (reprezentujące uzdrawiający ogień, rozpalanie gorączki) i elementarny symbol wody (reprezentujący wydalanie toksyn przez pot, uspokajające wpływy). <br />
Liczba 7 reprezentuje ideę harmonii, a także czas trwania działania serwitora. <br />
Cała figura stanowi „instrukcje” dla serwitora, które będą wizualizowane jako jego część podczas fazy startu.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Evander: "Powyższa ilustracja" nie przetrwała w odmętach internetów. Możemy się jedynie domyślać, co na niej było.</span><br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4. Czy należy wziąć pod uwagę czynnik czasu działania?</span></span><br />
<br />
Tutaj powinieneś wziąć pod uwagę czas działania serwitora. Innymi słowy, czy chcesz, aby serwitor pracował nieprzerwanie, czy tylko w określonych okresach? <br />
Możesz chcieć wziąć pod uwagę na przykład fazy księżyca, astrologiczne koniunkcje lub godziny planetarne, które można by dodać do symbolicznych instrukcji Serwitora. <br />
Na przykład powyższy Servitor Uzdrawiający został poinstruowany, aby był aktywny przez okres siedmiu dni, wpływając na swojego docelowego odbiorcę przez siedem minut, w siedmiogodzinnych odstępach. <br />
Ta instrukcja służy wzmocnieniu symboliki liczb i skojarzeń z harmonią.<br />
<br />
W tym miejscu należy również zastanowić się, co się stanie, gdy serwitor wykona swoje zadanie. Ogólnie uważa się, że preferowane jest aby po wykonaniu zadania serwitora został on zdemontowany przez jego stwórcę.<br />
Można to zrobić na dwa sposoby. <br />
Po pierwsze, można zakodować do serwitora instrukcję „samozniszczenia” w momencie jego powstania, gdzie czas jego istnienia określa się w kategoriach czasu trwania jego zadania lub spełnienia określonego warunku.<br />
<br />
Na przykład Servitora uzdrawiającego można zdefiniować tak, aby jego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Sigilised Statement of Intent</span>:<br />
"Aby promować szybki powrót do zdrowia i zdrowie w ... (imię) ... pracując w odstępach 7/7/7, których suma jest zaklęciem twojego życia."<br />
<br />
Innym podejściem do demontażu jest wykonanie rytualnego "ponownego wchłonięcia" Serwitora, odciągnięcie go mentalnie od jego zadania, rozebranie go na części przez wizualizację, odebranie pierwotnego pragnienia, które zapoczątkowało jego stworzenie, oraz rozebranie lub zniszczenie każdej bazy materialnej, która stworzyłeś dla niego. <br />
Podczas gdy klasyczna teoria okultystyczna głosi, że jeśli nie będziesz dbać o swoje myślokształty to będą one błąkać się po płaszczyźnie astralnej irytując przypadkowych ludzi, istnieje dobre psychologiczne uzasadnienie zakończenia "życia'' serwitorów po wypełnieniu ich wyznaczonego zadania - takie, że z powrotem przejmujesz odpowiedzialność za ten zestaw pragnień, którego użyłeś do stworzenia serwitora.<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5. Czy wymagane jest nazwanie servitora?</span></span><br />
<br />
Serwitorowi można nadać imię, którego można używać, oprócz jego sigila, do tworzenia, zasilania lub kontrolowania go. <br />
Imię służy również dalszemu kształtowaniu osobowości Serwitora. <br />
Imię może odzwierciedlać zadanie Serwitora lub być utworzone z mantrycznej pieczęci jego Oświadczenie Intencji. <br />
Przykładowy Serwitor Uzdrawiający otrzymał nazwę TUMMYHUM, co jest dość dziwacznym odniesieniem do jego funkcji.<br />
<br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6. Czy wymagany jest materialny pojemnik?</span></span><br />
<br />
Materialny pojemnik jest fizycznym skupieniem egzystencji serwitora. <br />
Może pomóc w zdefiniowaniu Servitora jako indywidualnego bytu i może być użyty, jeśli z jakiegoś powodu musisz go przywołać. <br />
Przykłady materialnego pojemnika obejmują butelki, pierścienie, kryształy, małe figurki używane w grach fabularnych fantasy lub figurki wykonane ze związków modelarskich. <br />
Płyny ustrojowe mogą być nakładane na bazę materialną, aby wzmocnić postrzeganą więź między stwórcą a istotą. To w dużej mierze kwestia osobistego gustu.<br />
<br />
Alternatywnie, Servitor może pozostawać swobodnie mobilny jako istota eteryczna. <br />
Zwykle jednak, jednorazowe serwitory przeznaczone do określonych zadań można pozostawić jako byty eteryczne, podczas gdy dla bytów o zaplanowanym długoterminowym użytku, materialny pojemnik jest często pomocny. <br />
Dla innych może być możliwe powiązanie ich użycia z określonym, możliwym do zidentyfikowania stanem świadomości, stanowiącym część podstawowych skojarzeń, które buduje się dla serwitora.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Evander: W innym swym dziele Hine opisuje ogólną obsługę servitorów długoterminowych. Mówi tam o wzmacnianiu działania servitorów poprzez regularne kojarzenie zdarzeń i korespondencji z jego działaniem, i odprawianie rytuałów energetyzujących servitora pod tymi auspicjami. </span><br />
<br />
Możliwe jest również powiązanie serwitora z określonym zapachem, takim jak perfumy lub olejki eteryczne, dzięki czemu za każdym razem, gdy olej jest nakładany, serwitor jest aktywowany. <br />
Może to być szczególnie przydatne podczas tworzenia serwitorów do ogólnego leczenia, ochrony lub poprawy określonego nastroju. <br />
Odrobinę perfum można nałożyć na materialny pojemnik Serwitora, a perfumy powinny być wdychane podczas wystrzeliwania istoty.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Evander: "Wystrzeliwanie istoty" pozwoliłem zostawić sobie jako dowcip. "Launch of the Entity" odnosi się w tym przypadku do tworzenia i pierwszego aktywowania servitora. </span><br />
<br />
<span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7. Czy wymagany jest określony kształt?</span></span><br />
<br />
Serwitory można stworzyć tak, aby miały dowolny pożądany kształt, od malutkich homunkulusów do amorficznych kulek zdolnych do wytwarzania wszelkich wymaganych "wypustek". <br />
Kształt, który zdecydujesz się utożsamić z tym konkretnym myślokształtem, może dodać kolejny poziom reprezentacyjnej tożsamości do bytu. <br />
Powszechną praktyką jest jednak wizualizowanie Serwitora jako jednorodnej kuli pulsującej energią, świecącej odpowiednio dobranymi kolorami, na której powierzchni odciśnięte zostały sigilizowane instrukcje.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Koncepcje Ataku Magicznego - Psychonauta]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7772</link>
			<pubDate>Thu, 18 Aug 2016 12:47:17 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5483">Void</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7772</guid>
			<description><![CDATA[W Psychonaucie mamy zawarte różnorakie sposoby magicznej walki. Jest to zbiór podstawowych technik, które adept może rozwinąć i dostosować do siebie według własnych celów. <br />
<br />
Zaczynając.<br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color">Atak może przybrać różnoraką formę, krótkodystansową i długodystansową.</span><br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color">Długodystansowa</span> to przekaz telepatyczny mający za zadanie zmusić cel do autodestrukcji. Może to być zaprogramowanie człowieka pod choroby, wypadki, czy po prostu obsesję. Jeżeli osoba zajmuje się magią to będzie na to czulsza. A jeżeli jest neurotyczna, samo ogłoszenie ataku może ją skierować ku szaleństwu. <br />
Sukces wynika tu z prawidłowo wysyłanych impulsów auto destruktywnych. Jeżeli nie wierzycie w taką formę praktyki, a dla przykładu zajmujecie się pracą z czakrami, to tak jak wspomniał Evander w impregnowaniu energii Kundalini, tak tu możemy wysłać sporą dawkę energii do określonych rejonów ciała eterycznego, z określonym przekazem. Problem tylko w tym że jeżeli energię wysyłamy od siebie, to także przy tym dostaniemy po dupie. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /><br />
Tu jako samoobronę stosuje się dyscyplinę myśli, jak i "zajęcie się sobą".<br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color">Krótkodystansowa</span> to głównie atak astralny. Możemy wysysać energię życiową, wysyłać negatywną energię, czy ciąć ciała subtelne.<br />
Odnosząc się do drugiej metody, jako zalecaną obronę sugeruje się dostateczną kontrolę nad własnymi energiami, w celu wyparcia sił destruktywnych. <br />
<br />
Kolejny przykład, to tzw: <span style="color: red;" class="mycode_color">Fetysz śmierci.</span><br />
Mag komponuje z obrzydliwych, zapewne związanych z atrofią materiałów obiekt, który ma symbolizować życzenie śmierci naszego wroga. Daje on także coś co ma go(wroga) symbolizować. Następnie ważne jest to by nasz Adwersarz się z nim zetknął.<br />
Osobiście sądzę że jeżeli zaprogramujemy obiekt na daleki wysył energii do ciała naszej ofiary, to spełni on swoją funkcję równie dobrze, ale zgaduję że chodzi tu także o działanie na psychikę i zetknięcie się ma wywrzeć skutki podobne jak w technice związanej z obsesją. <br />
A co do samego fetyszu. Worek złego uroku o jakim wspomniał kiedyś Absinth w dziale o klątwach - nie wiem czy na tym forum, czy na Wiedzy pradawnej - spełnia się wyśmienicie jako fetysz.<br />
<br />
Już niemalże na koniec, to technika <span style="color: red;" class="mycode_color">bytu eterycznego</span>. Czyli serwitor lub Demon/Bóstwo które wykona za nas atak. Tego tu nie zamierzam omawiać, każdy art o tym na forum będzie lepszym zasobem informacji.<br />
<br />
Ostatni przykład to użycie siebie jako Wangi do działań destruktywnych.<br />
Chodzi głównie o to by poprzez głodówkę czy zadawanie sobie bólu, wyzwolić w sobie gniew i przez określony okres czasu słać ową energię o celu. Technika to <span style="color: red;" class="mycode_color">Czarny Post</span>.<br />
Coś co jest bardziej współczesne, choć może nam poważnie nadwyrężyć czakry, to po prostu obranie celu, nie oczyszczanie się, i przyjmowanie na siebie całego stresu z pracy i szkoły oraz wytworzenie w sobie świadomości, że to on(nasza ofiara) jest temu winna. Wtedy całą złość kierujemy na nią, choć to dosyć głupie zagranie. Ale... nienawiść i miłość góry przeniesie, ale nienawiść wcześniej je rozkruszy. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> <br />
<br />
To właściwie tyle, polecam eksperymentować.<br />
Owocnej praktyki, Void.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W Psychonaucie mamy zawarte różnorakie sposoby magicznej walki. Jest to zbiór podstawowych technik, które adept może rozwinąć i dostosować do siebie według własnych celów. <br />
<br />
Zaczynając.<br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color">Atak może przybrać różnoraką formę, krótkodystansową i długodystansową.</span><br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color">Długodystansowa</span> to przekaz telepatyczny mający za zadanie zmusić cel do autodestrukcji. Może to być zaprogramowanie człowieka pod choroby, wypadki, czy po prostu obsesję. Jeżeli osoba zajmuje się magią to będzie na to czulsza. A jeżeli jest neurotyczna, samo ogłoszenie ataku może ją skierować ku szaleństwu. <br />
Sukces wynika tu z prawidłowo wysyłanych impulsów auto destruktywnych. Jeżeli nie wierzycie w taką formę praktyki, a dla przykładu zajmujecie się pracą z czakrami, to tak jak wspomniał Evander w impregnowaniu energii Kundalini, tak tu możemy wysłać sporą dawkę energii do określonych rejonów ciała eterycznego, z określonym przekazem. Problem tylko w tym że jeżeli energię wysyłamy od siebie, to także przy tym dostaniemy po dupie. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /><br />
Tu jako samoobronę stosuje się dyscyplinę myśli, jak i "zajęcie się sobą".<br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color">Krótkodystansowa</span> to głównie atak astralny. Możemy wysysać energię życiową, wysyłać negatywną energię, czy ciąć ciała subtelne.<br />
Odnosząc się do drugiej metody, jako zalecaną obronę sugeruje się dostateczną kontrolę nad własnymi energiami, w celu wyparcia sił destruktywnych. <br />
<br />
Kolejny przykład, to tzw: <span style="color: red;" class="mycode_color">Fetysz śmierci.</span><br />
Mag komponuje z obrzydliwych, zapewne związanych z atrofią materiałów obiekt, który ma symbolizować życzenie śmierci naszego wroga. Daje on także coś co ma go(wroga) symbolizować. Następnie ważne jest to by nasz Adwersarz się z nim zetknął.<br />
Osobiście sądzę że jeżeli zaprogramujemy obiekt na daleki wysył energii do ciała naszej ofiary, to spełni on swoją funkcję równie dobrze, ale zgaduję że chodzi tu także o działanie na psychikę i zetknięcie się ma wywrzeć skutki podobne jak w technice związanej z obsesją. <br />
A co do samego fetyszu. Worek złego uroku o jakim wspomniał kiedyś Absinth w dziale o klątwach - nie wiem czy na tym forum, czy na Wiedzy pradawnej - spełnia się wyśmienicie jako fetysz.<br />
<br />
Już niemalże na koniec, to technika <span style="color: red;" class="mycode_color">bytu eterycznego</span>. Czyli serwitor lub Demon/Bóstwo które wykona za nas atak. Tego tu nie zamierzam omawiać, każdy art o tym na forum będzie lepszym zasobem informacji.<br />
<br />
Ostatni przykład to użycie siebie jako Wangi do działań destruktywnych.<br />
Chodzi głównie o to by poprzez głodówkę czy zadawanie sobie bólu, wyzwolić w sobie gniew i przez określony okres czasu słać ową energię o celu. Technika to <span style="color: red;" class="mycode_color">Czarny Post</span>.<br />
Coś co jest bardziej współczesne, choć może nam poważnie nadwyrężyć czakry, to po prostu obranie celu, nie oczyszczanie się, i przyjmowanie na siebie całego stresu z pracy i szkoły oraz wytworzenie w sobie świadomości, że to on(nasza ofiara) jest temu winna. Wtedy całą złość kierujemy na nią, choć to dosyć głupie zagranie. Ale... nienawiść i miłość góry przeniesie, ale nienawiść wcześniej je rozkruszy. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> <br />
<br />
To właściwie tyle, polecam eksperymentować.<br />
Owocnej praktyki, Void.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Magia Chaosu - całkowita struktura Rytuałów.]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6400</link>
			<pubDate>Fri, 09 Jan 2015 22:21:46 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5483">Void</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6400</guid>
			<description><![CDATA[Cała struktura rytuałów w Magii Chaosu... brzmi ryzykownie.<br />
No dobrze. <br />
Jak ktoś chce coś osiągnąć w magii chaosu bierze kartkę, oczyszcza umysł i pisze sigil, to podstawowe narzędzia.<br />
Ale gdy sytuacja jest trudniejsza i chcemy stworzyć coś trwałego i silnego trzeba użyć wyższych składników, zacznijmy od początku.<br />
Aby wzmocnić czyny, a jednocześnie obronić się przed otoczeniem otwieramy krąg, najlepiej w cichym i pełnym czystej energii miejscu - polecam lasy - mimo iż jest zima, możemy wtedy ćwiczyć kontrolę energii związanej ze śniegiem i mrozem - ta energia ma właściwości spowalniające, wracając - po otwarciu kręgu robimy wszystko co jest nam w nim potrzebne, ołtarz... narzędzia... według uznania, ale nie o to tu chodzi - po prostu mamy teraz przestrzeń.<br />
<br />
Otwieramy wszelkie potrzebne nam bramy - "brama to łącznik  z podświadomością ułatwiający nam czynności magiczne" - Trudnię brzmi? To proste, jak chcemy zesłać na siebie silne emocje to je wyzwalamy przez określone czynności - chodzi tu bardzo skryte emocje, czasami samo przypomnienie tworzy most do naszej świadomości i pamięci, jeżeli chodzi o podświadomość to by wyzwolić dane uczucia trzeba stracić kontrolę nad sobą, wyłączamy się i wszystko co robimy ma większą moc - uczucie do skłócenia dwóch osób to bezmyślny gniew - gdzieś to już pisałem... Jeżeli z kolei chcemy stworzyć różowego jednorożca szerzącego w okół nas aurę miłości i rzygania tęczą to robimy serwitora - bramą będzie tu koncepcja, wizja i potrzeba obecności tego bytu... <br />
Wyższe bramy to tzw przez J.P.Carrolla "Mechanizmy w umyśle" - potrzebne przy inwokacjach.<br />
<br />
Wzywamy potęgi - to już gorsza sprawa, jak już mamy przestrzeń i zarysy działań to teraz czas na siły które nas wesprą - głównie chodzi tu o bogów lub byty pomocnicze - sam uważam że jednak więcej osiągnę przy pracy z energią martwych liści - energia rozkładu - niż z bytem u którego o te energię będę musiał się handlować. Ten punkt jest jednak obowiązkowy - to on daje nam moc na nasze działania by uzyskać cel który jest tak blisko. <br />
<br />
Punkt nie daleki od poprzedniego: wyrażamy jeszcze raz nasze intencje i stosujemy ofiarę - kolejną bramę która nas przybliży ku odpowiedniej pracy mózgu ku celowi (cały czas pieprzę o tym celu, bramach i bzdetach - podam później przykład dla objaśnienia).<br />
<br />
Główny rytuał: Tu się przyda dużo gadania, gdy jesteśmy w kręgu wstajemy... gromadząc energię skupiamy się na zarysach i je urzeczywistniamy. Stosujemy ofiarę mówiącą o naszym poświęceniu, symboliczną dla nas i naszego umysłu, lub boską dla bóstw i bytów które wezwaliśmy... Główny ryt zakończony jeżeli odczujemy że cel został zrealizowany, objawia się to tym że tracimy wszelkie uczucia, po prostu zapominamy o tym - tak jak w sigilach - wtedy zamykamy krąg, odprawiamy byty potęgi ect i zamykamy bramy... tak kończymy ryt.<br />
<br />
No dobrze... to tyle? Cóż tak, ale pewnie nic nie zrozumieliście, dam obiecany przykład dla objaśnienia. Oto on:<br />
<br />
Naszym celem jest osłabienie osoby - dajmy na to że ma ona cierpieć przez choroby. Zacznijmy<br />
-Otwieramy krąg.<br />
Zbieramy składniki, polecam tu stworzyć eliksir: do wody dajemy: trujące grzyby, zioła, piasek, alkohol, łącznika z osobą(włosy, krew ect). <br />
Grzyby dla uzmysłowienia choroby, zioła dla wzmocnienia naszych zmysłów, piasek dla "sypkości" - słabości tej osoby, alkohol - dla wzmocnienia czaru. <br />
<br />
Otwarcie bram - tworzymy obraz cierpienia osoby, piszemy kilka sigili mające to wzmocnić i utwierdzić nas w przekonaniu że jej cierpienie nas ucieszy - to także okazanie woli.<br />
<br />
Wezwanie potęg - Przyzywamy każdy byt związany ze śmiercią... bólem... cierpieniem... agonią i może głupotą dla pokazania jego słabości - wystarczy że się tylko zaklniemy dla dany byt i złożymy mu ofiarę.<br />
<br />
Główny ryt: mieszając eliksir wzywamy bóstwa stopniowo dodając składniki: za muchomory... przyzywam cię kali... sprowadź cierpienie na niego/nią, na zioła... przyzywam ciebie Erosie... wzmocnij moje emocje... Dionizosie... spraw by ten trunek miał potężną moc Wszystkie złe duchy trzech czasów, wspomóżcie mnie... <br />
Zaklinam się na was... ci którzy spoczywacie w tartarze, piekle, zaświatach, zapomnianych planach - wspomóżcie mnie! <br />
Wrzucamy sigile do eliksiru oraz ofiarę symboliczną mającą oznajmić nasze poświęcenie - np nasz pamiętnik<br />
Po zakończeniu Rytu czas na długi... na głównym ołtarzu poświęconym bóstwom składamy ofiarę, polecam tu coś związanego z końcem życia, np przerwana nić, zgniłe owoce, kości zwierząt, martwe rośliny, ziemia z cmentarza...<br />
A teraz uwaga - popełniłem tu błąd... wiecie jaki? Już mówię, nie powinno się powoływać na tak wiele bytów, bo nie znamy ofiar dla poszczególnych, polecam wywołać Hadesa i poświęcić mu monety oraz ciasto z miodem - to dla charona ale z drugiej strony to on wpuszcza duszę do Hadesu... Dla Kali kości, Dla bytów wzmacniających wystarczy modlitwa bo nie prosimy je o aż tak dużo.<br />
To w sumie tyle - mogłem się gdzieś pomylić, sam jedynie używam energii i moich bogów do celów które wyznaczam - większa swoboda... Więc wszelkie skargi zgłaszać - Void się kłania...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cała struktura rytuałów w Magii Chaosu... brzmi ryzykownie.<br />
No dobrze. <br />
Jak ktoś chce coś osiągnąć w magii chaosu bierze kartkę, oczyszcza umysł i pisze sigil, to podstawowe narzędzia.<br />
Ale gdy sytuacja jest trudniejsza i chcemy stworzyć coś trwałego i silnego trzeba użyć wyższych składników, zacznijmy od początku.<br />
Aby wzmocnić czyny, a jednocześnie obronić się przed otoczeniem otwieramy krąg, najlepiej w cichym i pełnym czystej energii miejscu - polecam lasy - mimo iż jest zima, możemy wtedy ćwiczyć kontrolę energii związanej ze śniegiem i mrozem - ta energia ma właściwości spowalniające, wracając - po otwarciu kręgu robimy wszystko co jest nam w nim potrzebne, ołtarz... narzędzia... według uznania, ale nie o to tu chodzi - po prostu mamy teraz przestrzeń.<br />
<br />
Otwieramy wszelkie potrzebne nam bramy - "brama to łącznik  z podświadomością ułatwiający nam czynności magiczne" - Trudnię brzmi? To proste, jak chcemy zesłać na siebie silne emocje to je wyzwalamy przez określone czynności - chodzi tu bardzo skryte emocje, czasami samo przypomnienie tworzy most do naszej świadomości i pamięci, jeżeli chodzi o podświadomość to by wyzwolić dane uczucia trzeba stracić kontrolę nad sobą, wyłączamy się i wszystko co robimy ma większą moc - uczucie do skłócenia dwóch osób to bezmyślny gniew - gdzieś to już pisałem... Jeżeli z kolei chcemy stworzyć różowego jednorożca szerzącego w okół nas aurę miłości i rzygania tęczą to robimy serwitora - bramą będzie tu koncepcja, wizja i potrzeba obecności tego bytu... <br />
Wyższe bramy to tzw przez J.P.Carrolla "Mechanizmy w umyśle" - potrzebne przy inwokacjach.<br />
<br />
Wzywamy potęgi - to już gorsza sprawa, jak już mamy przestrzeń i zarysy działań to teraz czas na siły które nas wesprą - głównie chodzi tu o bogów lub byty pomocnicze - sam uważam że jednak więcej osiągnę przy pracy z energią martwych liści - energia rozkładu - niż z bytem u którego o te energię będę musiał się handlować. Ten punkt jest jednak obowiązkowy - to on daje nam moc na nasze działania by uzyskać cel który jest tak blisko. <br />
<br />
Punkt nie daleki od poprzedniego: wyrażamy jeszcze raz nasze intencje i stosujemy ofiarę - kolejną bramę która nas przybliży ku odpowiedniej pracy mózgu ku celowi (cały czas pieprzę o tym celu, bramach i bzdetach - podam później przykład dla objaśnienia).<br />
<br />
Główny rytuał: Tu się przyda dużo gadania, gdy jesteśmy w kręgu wstajemy... gromadząc energię skupiamy się na zarysach i je urzeczywistniamy. Stosujemy ofiarę mówiącą o naszym poświęceniu, symboliczną dla nas i naszego umysłu, lub boską dla bóstw i bytów które wezwaliśmy... Główny ryt zakończony jeżeli odczujemy że cel został zrealizowany, objawia się to tym że tracimy wszelkie uczucia, po prostu zapominamy o tym - tak jak w sigilach - wtedy zamykamy krąg, odprawiamy byty potęgi ect i zamykamy bramy... tak kończymy ryt.<br />
<br />
No dobrze... to tyle? Cóż tak, ale pewnie nic nie zrozumieliście, dam obiecany przykład dla objaśnienia. Oto on:<br />
<br />
Naszym celem jest osłabienie osoby - dajmy na to że ma ona cierpieć przez choroby. Zacznijmy<br />
-Otwieramy krąg.<br />
Zbieramy składniki, polecam tu stworzyć eliksir: do wody dajemy: trujące grzyby, zioła, piasek, alkohol, łącznika z osobą(włosy, krew ect). <br />
Grzyby dla uzmysłowienia choroby, zioła dla wzmocnienia naszych zmysłów, piasek dla "sypkości" - słabości tej osoby, alkohol - dla wzmocnienia czaru. <br />
<br />
Otwarcie bram - tworzymy obraz cierpienia osoby, piszemy kilka sigili mające to wzmocnić i utwierdzić nas w przekonaniu że jej cierpienie nas ucieszy - to także okazanie woli.<br />
<br />
Wezwanie potęg - Przyzywamy każdy byt związany ze śmiercią... bólem... cierpieniem... agonią i może głupotą dla pokazania jego słabości - wystarczy że się tylko zaklniemy dla dany byt i złożymy mu ofiarę.<br />
<br />
Główny ryt: mieszając eliksir wzywamy bóstwa stopniowo dodając składniki: za muchomory... przyzywam cię kali... sprowadź cierpienie na niego/nią, na zioła... przyzywam ciebie Erosie... wzmocnij moje emocje... Dionizosie... spraw by ten trunek miał potężną moc Wszystkie złe duchy trzech czasów, wspomóżcie mnie... <br />
Zaklinam się na was... ci którzy spoczywacie w tartarze, piekle, zaświatach, zapomnianych planach - wspomóżcie mnie! <br />
Wrzucamy sigile do eliksiru oraz ofiarę symboliczną mającą oznajmić nasze poświęcenie - np nasz pamiętnik<br />
Po zakończeniu Rytu czas na długi... na głównym ołtarzu poświęconym bóstwom składamy ofiarę, polecam tu coś związanego z końcem życia, np przerwana nić, zgniłe owoce, kości zwierząt, martwe rośliny, ziemia z cmentarza...<br />
A teraz uwaga - popełniłem tu błąd... wiecie jaki? Już mówię, nie powinno się powoływać na tak wiele bytów, bo nie znamy ofiar dla poszczególnych, polecam wywołać Hadesa i poświęcić mu monety oraz ciasto z miodem - to dla charona ale z drugiej strony to on wpuszcza duszę do Hadesu... Dla Kali kości, Dla bytów wzmacniających wystarczy modlitwa bo nie prosimy je o aż tak dużo.<br />
To w sumie tyle - mogłem się gdzieś pomylić, sam jedynie używam energii i moich bogów do celów które wyznaczam - większa swoboda... Więc wszelkie skargi zgłaszać - Void się kłania...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gnoza]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6282</link>
			<pubDate>Wed, 10 Dec 2014 20:33:41 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=159">xao</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6282</guid>
			<description><![CDATA[Dodałem kilka linijek tekstu, co nieco pozmieniałem, więc w jakimś stopniu różni się od wersji konkursowej.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">________________________________________________</div>
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">GNOZA</div></span></span><br />
<br />
Pisząc o gnozie mam na myśli oczywiście stan umysłu pierwszy raz (?) w ten sposób opisany przez Pana Petera Carrolla, a nie nauki głoszone przez gnostyków, ale prawda jest taka, że te dwa pojęcia mają ze sobą więcej wspólnego niż może nam się wydawać na pierwszy rzut oka. O tym później.<br />
<br />
Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest gnoza.<br />
Moim zdaniem (i nie tylko) jest to najważniejsza technika magii chaosu. Oczywiście tylko pozornie samej magii chaosu. Są różne systemy, ale magia jest jedna, co oznacza, że jakiś zbiór zasad jest wspólny dla WSZYSTKICH systemów, a jako że magię chaosu charakteryzuje kompletna dowolność w przeprowadzaniu działań magicznych na zasadzie "tylko od ciebie zależy czy dany sposób zadziała" i olewaniu całej religijnej i zabobonnej otoczki wielu systemów, traktując ją jako dodatek (dla naszego umysłu), a nie konieczność, to wydaje się być obecnie najlepszym wyznacznikiem tych zasad nadrzędnych.<br />
Gnoza tak naprawdę odnosi się do każdego systemu, bardzo wiele systemów z niej korzysta nazywając to trochę inaczej, lub w ogóle nie nazywając, a przypisując sukces działania magicznego np. konkretnym słowom, konkretnym kolorom świeczek, konkretnym symbolom.<br />
<br />
Już co do samego stanu gnozy, przytoczę tutaj słowa Petera Carolla:<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Odmienne stany świadomości są kluczem do świata magicznych mocy.<br />
Wymagają specyficznego stanu umysłu znanego we wszystkich tradycjach<br />
jako stan bez myśli, czasem określanego jako stan zatrzymania dialogu wewnętrznego,<br />
samość i nicość, samadhi lub jednopunktowa świadomość.<br />
W tej książce będziemy go zwać gnozą. W innym znaczeniu jest on wymiarem<br />
magicznego transu.</span></blockquote>
 – Liber Null & Psychonauta.<br />
<br />
Gdybym ja miał jak najkrócej opisać ten stan? Zatracenie się.<br />
Jest to specyficzny rodzaj transu w którym zatracamy się, wyciszamy nasze ego, oraz cały potok myśli, nasza świadomość staje się jednopunktowa, niezachwiana, przez co wewnętrzy cenzor zostaje wyłączony (czy raczej nie dopuszczony do głosu), a dzięki temu mamy niezakłócony dostęp do wyższych planów (w tym do planu przyczynowego!). Jako, że jestem bardziej przychylny metodom ekstatycznym osiągania tego stanu, to porównałbym to również do chwilowego szaleństwa.<br />
<br />
Osoby mniej zaawansowane mogą nadal myśleć sobie „No dobra. Ale na co mi to?” – już wyjaśniam. Jednak, żeby to zrobić najpierw muszę wyjaśnić znaczenie terminu wewnętrzny cenzor.<br />
<br />
Przypomnijcie sobie sytuacje kiedy używaliście magii, aby coś osiągnąć. Przyciągnięcie pieniędzy, cycatej Kaśki spod dwójki, zdrowia, albo rzucenie klątwy – bez znaczenia co, wszystko jedno. Ile razy zdarzyło wam się podczas odprawiania rytuału mieć myśli w stylu „To nie ma sensu…”, „Nie uda mi się.”, „Co ja w ogóle robię?!” ? Mimo, że na pewno od razu staraliście się je wypchnąć ze swojego umysłu i skupić się z powrotem na operacji magicznej to jednak pojawiały się wiele razy, mam rację? Dzieje się tak dlatego, że umysł stara się działać logicznie… Przyczyna = skutek. Jednak, czy dla naszego analitycznego umysłu powiedzenie kilku słówek, zapalenie świeczek, zrobienie dziwnych ruchów jest odpowiednią przyczyną dla np. wpadnięcia w nasze ramiona wspomnianej wyżej cycatej Kaśki spod dwójki? Oczywiście, że nie. Właśnie tym jest wewnętrzny cenzor. Z latami praktyki zaczyna się on powoli zacierać, bo w końcu niemal codziennie widzimy efekty naszych „bezsensownych”(z punktu widzenia świadomości) działań magicznych, ale wydaje mi się nie da się go usunąć zupełnie, to siedzi w nas zbyt głęboko. Zatem co zrobić?! Tutaj z pomocą przychodzi nam właśnie nasza wspaniała gnoza. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">{Jako ciekawostkę odnośnie wewnętrznego cenzora powiem jeszcze, że małe dzieci mają go o wiele mniej rozwiniętego. Pewnie pamiętacie jak w wieku jeszcze przedszkolnym potrafiliście myśleć życzeniowo kompletnie nie zastanawiając się nad tym, czy ma to sens. Jednak zazwyczaj dzieci nie mają ani potrzebnej wiedzy, ani woli i energii, aby z tego korzystać, poza rzadkimi przypadkami wpływania na rzeczywistość wokół siebie na dosyć nieistotne sprawy.}</span><br />
<br />
Teraz już rozumiecie dlaczego jest ona tak ważną techniką, lub jak kto woli, tak ważnym stanem świadomości? Oczywiście nie oznacza to, że magii nie da się uprawiać nie wchodząc w ten stan. Da się, jednak jest to o wiele mniej skuteczne i moim zdaniem dostarcza o wiele mniej radości z samego praktykowania. Możemy bez problemu oddziaływać na plan mentalny i astralny nie wchodząc w ten stan, jednak doświadczając gnozy robimy to bez żądnych zakłóceń, a co ważniejsze zyskujemy dostęp do wyższych planów przyczynowych, gdzie dzieje się…wszystko.<br />
<br />
Na początku wspomniałem, że stan gnozy jest tak, naprawdę podobny (lub nawet jest tym samym!) do stanu o jakim mówią gnostycy. W uproszczeniu gnostycy mówili, że gnoza to zjednoczenie z Bogiem, swego rodzaju oświecenie. Brzmi znajomo? RHP? Absolut? Zbiorowa nadświadomość? Wszystko to, to tak naprawdę wyższy plan przyczynowy o jakim już wspominałem. Tak więc mowa o tym samym… zablokowaniu wewnętrznego cenzora w celu chwilowego dokopania się do wyższego planu przyczynowego.<br />
<br />
Przejdźmy do sposobów osiągania gnozy.<br />
Zasadniczo sposoby osiągania gnozy dzieli się na dwa typy: Ascetyczne i Ekstatyczne.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">„Niechaj umysł zapłonie, bądź stanie się niewzruszonym lustrem wody.”</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.imgur.com/OB7cfVu.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: OB7cfVu.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align">- Liber Null & Psychonauta</div>
<br />
Opiszę wybrane metody osiągania gnozy, jednak skupię się na opisaniu metod ekstatycznych (chyba, że podczas pisania zachce mi się naskrobać coś o ascetycznych metodach… zobaczymy, wyjdzie w praniu). Zaczynajmy:<br />
<br />
Na pierwszym miejscu widzimy <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podniecenie seksualne</span>. Tak naprawdę nie chodzi tutaj o samo podniecenie, a ten chwilowy moment przed orgazmem. Zauważcie, że na chwilę przed osiągnięciem orgazmu i w czasie jego trwania świadomość niesamowicie się zawęża, cały otaczający nas świat po prostu znika, a więc następuje tutaj moment gnozy: wyciszenie ego, chwilowe zatracenie się, jednopunktowa, niezachwiana świadomość. Stąd fenomen magii seksualnej, jak i dosyć popularnej techniki wystrzeliwania sigila poprzez masturbację. Oczywiście nie przeczę, że orgazm uwalnia wielkie ilości energii, co ma wpływ na wszystko, ale występuje tutaj głównie element gnozy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pobudzenie emocjonalne</span>… Tutaj kwestia jest dosyć ciężka do opisania. Pokrótce, uwalniamy z siebie tak wielkie ilości emocji, że nasza świadomość się zawęża, nie dopuszczając do siebie wewnętrznego cenzora. Caroll pisze o strachu, gniewie. Moim zdaniem ciężko jest samemu wywołać tak ogromny strach, że osiągniemy gnozę, a nawet jeśli ktoś potrafi, to jest to na pewno mniej przyjemny sposób, niż osiągnięcie interesującego nas stanu poprzez np. ogromną ekstazę i poczucie, że świat nie może nam się sprzeciwić, takie chwilowe psychiczne stanie się bogiem (w naszym przekonaniu oczywiście), dobrym sposobem jest też...śmiech, szaleńczy, ekstatyczny śmiech - jest to dosyć lubiana metoda wśród chaotów. W tym sposobie osiągnięcia stanu gnozy pomocne mogą być wszelkiego rodzaju inwokacje chaockie (czyli skupiające się bardziej na wpływaniu na psychikę).<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Taniec, śpiew, bębny</span> – osoby często chodzące na koncerty zespołów o raczej cięższym brzmieniu i lubiące się wczuwać w całą atmosferę, na pewno już wiedzą o co chodzi. Tak bardzo wczuwamy się w dźwięki, ekstatyczne ruchy, że kompletnie odcinamy się od świata. Istniejemy tylko my i muzyka.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chemognoza</span>- tutaj chyba nic nie trzeba dodawać... Jesteśmy naćpani to wiadomo, że nasza świadomość jest w jaki sposób zawężona (nawet jeśli są to narkotyki pobudzające to świadomość nadal jest zawężona o jakąś dawkę racjonalizmu), a tutaj już bardzo niedaleko do gnozy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Trans</span> - metoda ascetyczna, umysł ma się stać "niewzruszonym lustrem wody". W skrócie jest to wywołanie silnego transu, w którym nasza świadomość staje się jednopunktowa, nakierowana na interesujący nas cel. Problemem w tej metodzie nie jest osiągnięcie tego stanu, a raczej utrzymanie go przez np. cały długi rytuał. O wiele łatwiej trwać w ekstazie, niż długo pozostać tym "niewzruszonym lustrem wody", dlatego polecam tą metodę osobom nieco bardziej zaawansowanym. Pamiętajcie też, że zwykły trans nie jest tym samym co stan gnozy wywołany metodą transową.<br />
<br />
Z własnego doświadczenia mogę jeszcze dodać, że do osiągania gnozy może służyć również mówienie bezsensownych słów w nieistniejącym języku…takie słowa jakie przyjdą wam do głowy. Robicie to tak, długo aż osiągniecie efekt, aż będzie się to działo zupełnie automatycznie. Można też użyć w ten sposób powszechnie znanych mantr.<br />
<br />
Pamiętajcie, że wybór metody jest bardzo indywidualny. Najprawdopodobniej tylko czytając to od razu będziecie wiedzieli, która metoda będzie wam bardziej pasować. Warto dodać, że wybór metody czasami warto dopasować (o ile to możliwe) do efektu magicznego jaki chcemy osiągnąć. Dla przykładu dobrym pomysłem może być wykorzystanie metody <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podniecenia seksualnego</span> jeśli rzucamy urok miłosny. <br />
<br />
Kończąc chciałbym powiedzieć, że naprawdę warto się tego nauczyć… jest to wręcz podstawa, podstaw i nie wyobrażam sobie, żeby osoba zajmująca się magią tego nie potrafiła. Jeśli jednak są tu takie osoby (mniejsza, czy z powodów zaniedbań, niewiedzy, czy najzwyczajniej powodem jest to, że dopiero zaczęły się zajmować magią), to bierzcie się szybko do roboty, to nic trudnego, a jednak bardzo ważnego… to podstawa na jakiej stoi niemal cała magia, niemal wszystkie systemy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dodałem kilka linijek tekstu, co nieco pozmieniałem, więc w jakimś stopniu różni się od wersji konkursowej.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">________________________________________________</div>
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">GNOZA</div></span></span><br />
<br />
Pisząc o gnozie mam na myśli oczywiście stan umysłu pierwszy raz (?) w ten sposób opisany przez Pana Petera Carrolla, a nie nauki głoszone przez gnostyków, ale prawda jest taka, że te dwa pojęcia mają ze sobą więcej wspólnego niż może nam się wydawać na pierwszy rzut oka. O tym później.<br />
<br />
Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest gnoza.<br />
Moim zdaniem (i nie tylko) jest to najważniejsza technika magii chaosu. Oczywiście tylko pozornie samej magii chaosu. Są różne systemy, ale magia jest jedna, co oznacza, że jakiś zbiór zasad jest wspólny dla WSZYSTKICH systemów, a jako że magię chaosu charakteryzuje kompletna dowolność w przeprowadzaniu działań magicznych na zasadzie "tylko od ciebie zależy czy dany sposób zadziała" i olewaniu całej religijnej i zabobonnej otoczki wielu systemów, traktując ją jako dodatek (dla naszego umysłu), a nie konieczność, to wydaje się być obecnie najlepszym wyznacznikiem tych zasad nadrzędnych.<br />
Gnoza tak naprawdę odnosi się do każdego systemu, bardzo wiele systemów z niej korzysta nazywając to trochę inaczej, lub w ogóle nie nazywając, a przypisując sukces działania magicznego np. konkretnym słowom, konkretnym kolorom świeczek, konkretnym symbolom.<br />
<br />
Już co do samego stanu gnozy, przytoczę tutaj słowa Petera Carolla:<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Odmienne stany świadomości są kluczem do świata magicznych mocy.<br />
Wymagają specyficznego stanu umysłu znanego we wszystkich tradycjach<br />
jako stan bez myśli, czasem określanego jako stan zatrzymania dialogu wewnętrznego,<br />
samość i nicość, samadhi lub jednopunktowa świadomość.<br />
W tej książce będziemy go zwać gnozą. W innym znaczeniu jest on wymiarem<br />
magicznego transu.</span></blockquote>
 – Liber Null & Psychonauta.<br />
<br />
Gdybym ja miał jak najkrócej opisać ten stan? Zatracenie się.<br />
Jest to specyficzny rodzaj transu w którym zatracamy się, wyciszamy nasze ego, oraz cały potok myśli, nasza świadomość staje się jednopunktowa, niezachwiana, przez co wewnętrzy cenzor zostaje wyłączony (czy raczej nie dopuszczony do głosu), a dzięki temu mamy niezakłócony dostęp do wyższych planów (w tym do planu przyczynowego!). Jako, że jestem bardziej przychylny metodom ekstatycznym osiągania tego stanu, to porównałbym to również do chwilowego szaleństwa.<br />
<br />
Osoby mniej zaawansowane mogą nadal myśleć sobie „No dobra. Ale na co mi to?” – już wyjaśniam. Jednak, żeby to zrobić najpierw muszę wyjaśnić znaczenie terminu wewnętrzny cenzor.<br />
<br />
Przypomnijcie sobie sytuacje kiedy używaliście magii, aby coś osiągnąć. Przyciągnięcie pieniędzy, cycatej Kaśki spod dwójki, zdrowia, albo rzucenie klątwy – bez znaczenia co, wszystko jedno. Ile razy zdarzyło wam się podczas odprawiania rytuału mieć myśli w stylu „To nie ma sensu…”, „Nie uda mi się.”, „Co ja w ogóle robię?!” ? Mimo, że na pewno od razu staraliście się je wypchnąć ze swojego umysłu i skupić się z powrotem na operacji magicznej to jednak pojawiały się wiele razy, mam rację? Dzieje się tak dlatego, że umysł stara się działać logicznie… Przyczyna = skutek. Jednak, czy dla naszego analitycznego umysłu powiedzenie kilku słówek, zapalenie świeczek, zrobienie dziwnych ruchów jest odpowiednią przyczyną dla np. wpadnięcia w nasze ramiona wspomnianej wyżej cycatej Kaśki spod dwójki? Oczywiście, że nie. Właśnie tym jest wewnętrzny cenzor. Z latami praktyki zaczyna się on powoli zacierać, bo w końcu niemal codziennie widzimy efekty naszych „bezsensownych”(z punktu widzenia świadomości) działań magicznych, ale wydaje mi się nie da się go usunąć zupełnie, to siedzi w nas zbyt głęboko. Zatem co zrobić?! Tutaj z pomocą przychodzi nam właśnie nasza wspaniała gnoza. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">{Jako ciekawostkę odnośnie wewnętrznego cenzora powiem jeszcze, że małe dzieci mają go o wiele mniej rozwiniętego. Pewnie pamiętacie jak w wieku jeszcze przedszkolnym potrafiliście myśleć życzeniowo kompletnie nie zastanawiając się nad tym, czy ma to sens. Jednak zazwyczaj dzieci nie mają ani potrzebnej wiedzy, ani woli i energii, aby z tego korzystać, poza rzadkimi przypadkami wpływania na rzeczywistość wokół siebie na dosyć nieistotne sprawy.}</span><br />
<br />
Teraz już rozumiecie dlaczego jest ona tak ważną techniką, lub jak kto woli, tak ważnym stanem świadomości? Oczywiście nie oznacza to, że magii nie da się uprawiać nie wchodząc w ten stan. Da się, jednak jest to o wiele mniej skuteczne i moim zdaniem dostarcza o wiele mniej radości z samego praktykowania. Możemy bez problemu oddziaływać na plan mentalny i astralny nie wchodząc w ten stan, jednak doświadczając gnozy robimy to bez żądnych zakłóceń, a co ważniejsze zyskujemy dostęp do wyższych planów przyczynowych, gdzie dzieje się…wszystko.<br />
<br />
Na początku wspomniałem, że stan gnozy jest tak, naprawdę podobny (lub nawet jest tym samym!) do stanu o jakim mówią gnostycy. W uproszczeniu gnostycy mówili, że gnoza to zjednoczenie z Bogiem, swego rodzaju oświecenie. Brzmi znajomo? RHP? Absolut? Zbiorowa nadświadomość? Wszystko to, to tak naprawdę wyższy plan przyczynowy o jakim już wspominałem. Tak więc mowa o tym samym… zablokowaniu wewnętrznego cenzora w celu chwilowego dokopania się do wyższego planu przyczynowego.<br />
<br />
Przejdźmy do sposobów osiągania gnozy.<br />
Zasadniczo sposoby osiągania gnozy dzieli się na dwa typy: Ascetyczne i Ekstatyczne.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">„Niechaj umysł zapłonie, bądź stanie się niewzruszonym lustrem wody.”</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.imgur.com/OB7cfVu.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: OB7cfVu.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align">- Liber Null & Psychonauta</div>
<br />
Opiszę wybrane metody osiągania gnozy, jednak skupię się na opisaniu metod ekstatycznych (chyba, że podczas pisania zachce mi się naskrobać coś o ascetycznych metodach… zobaczymy, wyjdzie w praniu). Zaczynajmy:<br />
<br />
Na pierwszym miejscu widzimy <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podniecenie seksualne</span>. Tak naprawdę nie chodzi tutaj o samo podniecenie, a ten chwilowy moment przed orgazmem. Zauważcie, że na chwilę przed osiągnięciem orgazmu i w czasie jego trwania świadomość niesamowicie się zawęża, cały otaczający nas świat po prostu znika, a więc następuje tutaj moment gnozy: wyciszenie ego, chwilowe zatracenie się, jednopunktowa, niezachwiana świadomość. Stąd fenomen magii seksualnej, jak i dosyć popularnej techniki wystrzeliwania sigila poprzez masturbację. Oczywiście nie przeczę, że orgazm uwalnia wielkie ilości energii, co ma wpływ na wszystko, ale występuje tutaj głównie element gnozy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pobudzenie emocjonalne</span>… Tutaj kwestia jest dosyć ciężka do opisania. Pokrótce, uwalniamy z siebie tak wielkie ilości emocji, że nasza świadomość się zawęża, nie dopuszczając do siebie wewnętrznego cenzora. Caroll pisze o strachu, gniewie. Moim zdaniem ciężko jest samemu wywołać tak ogromny strach, że osiągniemy gnozę, a nawet jeśli ktoś potrafi, to jest to na pewno mniej przyjemny sposób, niż osiągnięcie interesującego nas stanu poprzez np. ogromną ekstazę i poczucie, że świat nie może nam się sprzeciwić, takie chwilowe psychiczne stanie się bogiem (w naszym przekonaniu oczywiście), dobrym sposobem jest też...śmiech, szaleńczy, ekstatyczny śmiech - jest to dosyć lubiana metoda wśród chaotów. W tym sposobie osiągnięcia stanu gnozy pomocne mogą być wszelkiego rodzaju inwokacje chaockie (czyli skupiające się bardziej na wpływaniu na psychikę).<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Taniec, śpiew, bębny</span> – osoby często chodzące na koncerty zespołów o raczej cięższym brzmieniu i lubiące się wczuwać w całą atmosferę, na pewno już wiedzą o co chodzi. Tak bardzo wczuwamy się w dźwięki, ekstatyczne ruchy, że kompletnie odcinamy się od świata. Istniejemy tylko my i muzyka.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chemognoza</span>- tutaj chyba nic nie trzeba dodawać... Jesteśmy naćpani to wiadomo, że nasza świadomość jest w jaki sposób zawężona (nawet jeśli są to narkotyki pobudzające to świadomość nadal jest zawężona o jakąś dawkę racjonalizmu), a tutaj już bardzo niedaleko do gnozy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Trans</span> - metoda ascetyczna, umysł ma się stać "niewzruszonym lustrem wody". W skrócie jest to wywołanie silnego transu, w którym nasza świadomość staje się jednopunktowa, nakierowana na interesujący nas cel. Problemem w tej metodzie nie jest osiągnięcie tego stanu, a raczej utrzymanie go przez np. cały długi rytuał. O wiele łatwiej trwać w ekstazie, niż długo pozostać tym "niewzruszonym lustrem wody", dlatego polecam tą metodę osobom nieco bardziej zaawansowanym. Pamiętajcie też, że zwykły trans nie jest tym samym co stan gnozy wywołany metodą transową.<br />
<br />
Z własnego doświadczenia mogę jeszcze dodać, że do osiągania gnozy może służyć również mówienie bezsensownych słów w nieistniejącym języku…takie słowa jakie przyjdą wam do głowy. Robicie to tak, długo aż osiągniecie efekt, aż będzie się to działo zupełnie automatycznie. Można też użyć w ten sposób powszechnie znanych mantr.<br />
<br />
Pamiętajcie, że wybór metody jest bardzo indywidualny. Najprawdopodobniej tylko czytając to od razu będziecie wiedzieli, która metoda będzie wam bardziej pasować. Warto dodać, że wybór metody czasami warto dopasować (o ile to możliwe) do efektu magicznego jaki chcemy osiągnąć. Dla przykładu dobrym pomysłem może być wykorzystanie metody <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podniecenia seksualnego</span> jeśli rzucamy urok miłosny. <br />
<br />
Kończąc chciałbym powiedzieć, że naprawdę warto się tego nauczyć… jest to wręcz podstawa, podstaw i nie wyobrażam sobie, żeby osoba zajmująca się magią tego nie potrafiła. Jeśli jednak są tu takie osoby (mniejsza, czy z powodów zaniedbań, niewiedzy, czy najzwyczajniej powodem jest to, że dopiero zaczęły się zajmować magią), to bierzcie się szybko do roboty, to nic trudnego, a jednak bardzo ważnego… to podstawa na jakiej stoi niemal cała magia, niemal wszystkie systemy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Hakowanie servitora.]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6244</link>
			<pubDate>Tue, 25 Nov 2014 17:26:52 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4984">atik</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6244</guid>
			<description><![CDATA[Cześć<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">. </span><br />
Jak zwykle z prośbą, mam servitor o nazwie 7 pami<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">ę</span>ć, chc<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">ę</span> sprawdzić czy można go z hakować.<br />
<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">P</span>roszę o próby, zapisałem w nim "hasło", które warto odgadn<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">ą</span>ć, jak komuś się nudzi to proszę bardzo<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">. </span><br />
Jak zwykle z prośbą, mam servitor o nazwie 7 pami<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">ę</span>ć, chc<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">ę</span> sprawdzić czy można go z hakować.<br />
<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">P</span>roszę o próby, zapisałem w nim "hasło", które warto odgadn<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">ą</span>ć, jak komuś się nudzi to proszę bardzo<span style="color: #DAA520;" class="mycode_color">.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Servitor jako zewnętrzna pamieć.]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6241</link>
			<pubDate>Mon, 24 Nov 2014 19:35:44 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4984">atik</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6241</guid>
			<description><![CDATA[Cześć.<br />
Kombinował ktoś może ze stworzeniem servitora do zapamiętywania, coś w rodzaju zewnętrznej pamięci? Jak taki zaprogramować aby był jak najbardziej skuteczny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć.<br />
Kombinował ktoś może ze stworzeniem servitora do zapamiętywania, coś w rodzaju zewnętrznej pamięci? Jak taki zaprogramować aby był jak najbardziej skuteczny.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>