<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - Oobe/Astral. Eksterioryzacja]]></title>
		<link>http://witchcraft.com.pl/</link>
		<description><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - http://witchcraft.com.pl]]></description>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2026 15:07:15 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Brak efektów, ciało się broni.]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=10907</link>
			<pubDate>Thu, 13 Feb 2020 17:27:53 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=8584">haziel</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=10907</guid>
			<description><![CDATA[Witam,<br />
Jako, że na chacie zostałem uznany za innego. To postanowiłem, że tutaj opiszę mój mały problem przy próbie osiągnięcia podróży astralnych.<br />
<br />
Otóż większość etapów udaje mi się osiągnąć bez najmniejszego problemu, to przy ostatniej fazie zawsze jest mały problem. Moje ciało się trzęsie.. <br />
<br />
Dokładnie postaram się doprecyzować co zachodzi podczas wchodzenia w faze REM moje ciało zaczyna się trząść nie mocno, ale wpada w wibrację. Gdy zacząłem badać sprawę i wprowadzałem wizualizację typu:<br />
Wyobrażałem sobie 5 dużych pierścieni, które przechodzą przez moje ciało i tak w pętle, to zauważyłem nasilenie się tego stanu. Dziwne bo czuje jakby moja kość ogonowa lub coś w jej pobliżu po prostu drgało. Mogę tak leżeć kilkanaście minut bez efektu. Cały czas czując, że to mnie rozprasza. <br />
<br />
Czy ktoś się z tym zmierzył? Bicie serca również jest silnie odczuwalne.<br />
<br />
Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam,<br />
Jako, że na chacie zostałem uznany za innego. To postanowiłem, że tutaj opiszę mój mały problem przy próbie osiągnięcia podróży astralnych.<br />
<br />
Otóż większość etapów udaje mi się osiągnąć bez najmniejszego problemu, to przy ostatniej fazie zawsze jest mały problem. Moje ciało się trzęsie.. <br />
<br />
Dokładnie postaram się doprecyzować co zachodzi podczas wchodzenia w faze REM moje ciało zaczyna się trząść nie mocno, ale wpada w wibrację. Gdy zacząłem badać sprawę i wprowadzałem wizualizację typu:<br />
Wyobrażałem sobie 5 dużych pierścieni, które przechodzą przez moje ciało i tak w pętle, to zauważyłem nasilenie się tego stanu. Dziwne bo czuje jakby moja kość ogonowa lub coś w jej pobliżu po prostu drgało. Mogę tak leżeć kilkanaście minut bez efektu. Cały czas czując, że to mnie rozprasza. <br />
<br />
Czy ktoś się z tym zmierzył? Bicie serca również jest silnie odczuwalne.<br />
<br />
Pozdrawiam]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Da się jakoś zapomnieć o astralu, by normalnie zasypiać?]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=8354</link>
			<pubDate>Sat, 13 Jan 2018 18:23:11 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6423">Eryk88896</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=8354</guid>
			<description><![CDATA[Problem polega na tym że kiedyś spróbowałem sobie tam wejść i zaobserwowałem sobie ten cały proces, od leżenia po zasypianie i do momentu jak ciało dostaje paraliżu itd. <br />
I od tego momentu prawie codziennie lub co parę dni, gdy się budzę nie mogę podrzemać jak kiedyś, zasnąć drugi raz w spokoju, bo gdy próbuję to automatycznie mnie wciąga tam. Kiedyś mogłem spokojnie zasnąć beż żadnego zmęczenia, a to nie tyle co jest straszne to po prostu męczące. Bo robi się ogromny hałas w głowie, człowiek chce jeszcze trochę odespać xd ale wiem że jak zostanę to będę się tam męczył i wole się obudzić. Po prostu staje się świadomy tego że jestem we śnie, mam coś takiego jakbym chciał się oderwać ale jest ciężko jakby mnie tam coś mocno trzymało i ściągało bardzo często. <br />
Czasem budziłem się w jakiś "oszukańczych" snach, gdzieś poczytałem o "strefie czasu rzeczywistego" coś tak to brzmiało nieco pasowało, bo było prawie że identycznie jak w rzeczywistości, nabierałem się za każdym razem, ale zawsze coś nie pasowało, albo pora dnia, albo brak światła które nie działa, albo obrazy w pokoju których nie ma.<br />
Ale bardziej męczące od tego jest gdy próbuję zasnąć a tu jestem na łóżku i wokół niego biega coś bardzo głośno jakby tak koczowało wokół mnie XD dość creepy. Kiedyś oczy mi się otworzyły w tym czymś i widziałem czarne cienie przypominające szczury przeskakujące nad moją kołdrą, akurat szczury to moje ulubione zwierzęta nie przerażały mnie xd<br />
Problem tylko polega na tym, że jeśli da się jakoś zapomnieć jak w to się wchodzi, bo mój umysł łapie to na jakieś skojarzenia przez co automatycznie się tam wciągam. Macie jakieś porady ciekawe? Albo podobnie mieliście?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Problem polega na tym że kiedyś spróbowałem sobie tam wejść i zaobserwowałem sobie ten cały proces, od leżenia po zasypianie i do momentu jak ciało dostaje paraliżu itd. <br />
I od tego momentu prawie codziennie lub co parę dni, gdy się budzę nie mogę podrzemać jak kiedyś, zasnąć drugi raz w spokoju, bo gdy próbuję to automatycznie mnie wciąga tam. Kiedyś mogłem spokojnie zasnąć beż żadnego zmęczenia, a to nie tyle co jest straszne to po prostu męczące. Bo robi się ogromny hałas w głowie, człowiek chce jeszcze trochę odespać xd ale wiem że jak zostanę to będę się tam męczył i wole się obudzić. Po prostu staje się świadomy tego że jestem we śnie, mam coś takiego jakbym chciał się oderwać ale jest ciężko jakby mnie tam coś mocno trzymało i ściągało bardzo często. <br />
Czasem budziłem się w jakiś "oszukańczych" snach, gdzieś poczytałem o "strefie czasu rzeczywistego" coś tak to brzmiało nieco pasowało, bo było prawie że identycznie jak w rzeczywistości, nabierałem się za każdym razem, ale zawsze coś nie pasowało, albo pora dnia, albo brak światła które nie działa, albo obrazy w pokoju których nie ma.<br />
Ale bardziej męczące od tego jest gdy próbuję zasnąć a tu jestem na łóżku i wokół niego biega coś bardzo głośno jakby tak koczowało wokół mnie XD dość creepy. Kiedyś oczy mi się otworzyły w tym czymś i widziałem czarne cienie przypominające szczury przeskakujące nad moją kołdrą, akurat szczury to moje ulubione zwierzęta nie przerażały mnie xd<br />
Problem tylko polega na tym, że jeśli da się jakoś zapomnieć jak w to się wchodzi, bo mój umysł łapie to na jakieś skojarzenia przez co automatycznie się tam wciągam. Macie jakieś porady ciekawe? Albo podobnie mieliście?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Problem z paralizem sennym]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7901</link>
			<pubDate>Wed, 07 Dec 2016 10:32:14 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6423">Eryk88896</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7901</guid>
			<description><![CDATA[Gdy probuje wejsc w oobe swiadomie, po jakims czasie mam tak ze dzwiek w otoczeniu sie zmienia jest taki dudniacy, oddech tak jakby tlen sie tez zmienia, i jest takie cieplo elektryzujace, obrazy czesto w glowie (tak jakby same powieki) zaczynaja sie trzasc i mrygac, i po chwili po prostu wszystko sie uspokaja i nic sie nie dzieje.  <br />
<br />
Raz mi sie udalo tylko przypadkiem jakos za pierwszym razem wejsc do tego stopnia ze noga sama mi sie unosila taka inna noga bez zadnej wagi, i szczeka sie otwierala tez sama. Potem te ciala byly przemeczone jak wybudzilem sie z tego po chwili. <br />
<br />
Problem polega na tym ze rozpoczyna mi sie to zasypianie/wchodzenie w ten paraliz senny.. A potem po prostu sie uspokaja i wracam do poczatku..]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Gdy probuje wejsc w oobe swiadomie, po jakims czasie mam tak ze dzwiek w otoczeniu sie zmienia jest taki dudniacy, oddech tak jakby tlen sie tez zmienia, i jest takie cieplo elektryzujace, obrazy czesto w glowie (tak jakby same powieki) zaczynaja sie trzasc i mrygac, i po chwili po prostu wszystko sie uspokaja i nic sie nie dzieje.  <br />
<br />
Raz mi sie udalo tylko przypadkiem jakos za pierwszym razem wejsc do tego stopnia ze noga sama mi sie unosila taka inna noga bez zadnej wagi, i szczeka sie otwierala tez sama. Potem te ciala byly przemeczone jak wybudzilem sie z tego po chwili. <br />
<br />
Problem polega na tym ze rozpoczyna mi sie to zasypianie/wchodzenie w ten paraliz senny.. A potem po prostu sie uspokaja i wracam do poczatku..]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wyciąganie z ciała]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7692</link>
			<pubDate>Mon, 16 May 2016 00:13:15 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=2716">tajemniczy</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7692</guid>
			<description><![CDATA[Temat mało lubiany przez wiele osób wychodzących, ale zamiast pojedynczo zgłaszać się i wypytywać, kto umie to robić, zapytam globalnie. I nie chodzi w tym wypadku o drogę na skróty, a o pokonanie nieznanych oporów i barier. <br />
<br />
Zanim w ogóle wiedziałem, że coś takiego jak oobe istnieje udało mi się osiągnąć ten stan, było to ok 10 lat temu, niestety niewiedza sprawiła, że dość się wystraszyłem tego nieznajomego efektu, który był pewnym wynikiem medytacji. Od tamtego czasu próbuję z przerwami znowu wyjść i bez efektów, a raczej ja ich nie pamiętam. Prosiłem znajome osoby, o pomoc w tym i z ich relacji wychodziłem z ciała, ale i tak nic na następny dzień nie pamiętałem. <br />
<br />
I teraz pytanie czy znajdzie się osoba, która pomoże ten problem rozwiązać, lub jakoś dopomóc w zapamiętywaniu wyjścia, bo w obecnej sytuacji nawet nie mogę mieć pewności czy sam wychodzę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Temat mało lubiany przez wiele osób wychodzących, ale zamiast pojedynczo zgłaszać się i wypytywać, kto umie to robić, zapytam globalnie. I nie chodzi w tym wypadku o drogę na skróty, a o pokonanie nieznanych oporów i barier. <br />
<br />
Zanim w ogóle wiedziałem, że coś takiego jak oobe istnieje udało mi się osiągnąć ten stan, było to ok 10 lat temu, niestety niewiedza sprawiła, że dość się wystraszyłem tego nieznajomego efektu, który był pewnym wynikiem medytacji. Od tamtego czasu próbuję z przerwami znowu wyjść i bez efektów, a raczej ja ich nie pamiętam. Prosiłem znajome osoby, o pomoc w tym i z ich relacji wychodziłem z ciała, ale i tak nic na następny dzień nie pamiętałem. <br />
<br />
I teraz pytanie czy znajdzie się osoba, która pomoże ten problem rozwiązać, lub jakoś dopomóc w zapamiętywaniu wyjścia, bo w obecnej sytuacji nawet nie mogę mieć pewności czy sam wychodzę.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Metoda lustra]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6531</link>
			<pubDate>Sat, 14 Feb 2015 14:27:56 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4984">atik</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6531</guid>
			<description><![CDATA[Technika Lustra <br />
Metoda opiera się na pewnej formie afirmacji. Dla mnie to rozbudowane NLP <br />
<br />
Krok 1 : Zanim położysz się spać, przetrzymaj przed sobą lustro.<br />
Krok 2 : Spójrz w swoje oczy i przywitaj się ze swoim wizerunkiem w lustrze. Potraktuj go jako swoją podświadomości. Wyobraź sobie że twój wizerunek w lustrze jest tą częścią twojej istoty, która może sprawić, by wydarzyło się wszystko, co tylko zechcesz.<br />
Krok 3 : Poproś swoją podświadomości, by sprawiła, że w ciągu nocy opuścisz ciało i będziesz pamiętać wszystko co się wtedy działo.<br />
Krok 4 : odstaw lustro do innego pokoju. Połóż się do łóżka i zapadając w sen zachowaj w umyśle obraz swojej podświadomości ( czyli odbicia w lustrze).<br />
Krok 5 : Skoncentruj się na miejscu, w którym znajduje się lustro i ponownie poproś swoją podświadomość, by doprowadziła do twojego wyjścia z ciała podczas snu. Poproś także o zachowanie w pamięci wszystkiego, co się wtedy wydarzy.<br />
<br />
<br />
Będę pracował z tam techniką w najbliższym czasie i dodam swojej opinie.<br />
<br />
Cytat z książki "doświadczenia poza ciałem nowatorskie techniki podróży astralnych"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Technika Lustra <br />
Metoda opiera się na pewnej formie afirmacji. Dla mnie to rozbudowane NLP <br />
<br />
Krok 1 : Zanim położysz się spać, przetrzymaj przed sobą lustro.<br />
Krok 2 : Spójrz w swoje oczy i przywitaj się ze swoim wizerunkiem w lustrze. Potraktuj go jako swoją podświadomości. Wyobraź sobie że twój wizerunek w lustrze jest tą częścią twojej istoty, która może sprawić, by wydarzyło się wszystko, co tylko zechcesz.<br />
Krok 3 : Poproś swoją podświadomości, by sprawiła, że w ciągu nocy opuścisz ciało i będziesz pamiętać wszystko co się wtedy działo.<br />
Krok 4 : odstaw lustro do innego pokoju. Połóż się do łóżka i zapadając w sen zachowaj w umyśle obraz swojej podświadomości ( czyli odbicia w lustrze).<br />
Krok 5 : Skoncentruj się na miejscu, w którym znajduje się lustro i ponownie poproś swoją podświadomość, by doprowadziła do twojego wyjścia z ciała podczas snu. Poproś także o zachowanie w pamięci wszystkiego, co się wtedy wydarzy.<br />
<br />
<br />
Będę pracował z tam techniką w najbliższym czasie i dodam swojej opinie.<br />
<br />
Cytat z książki "doświadczenia poza ciałem nowatorskie techniki podróży astralnych"]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wyjście z ciała Medotą Wibracji]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6067</link>
			<pubDate>Tue, 07 Oct 2014 10:49:34 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=6067</guid>
			<description><![CDATA[Medota trudna dla początkujących, ale zauważyłam że nie tylko oni mają trudności z wyjściem z ciała.<br />
<br />
Ostrzegam jednak, że ta medota gwałtownie wywali praktykanta z ciała - to nie jest przyjemne i co "słabsi" czy lękliwy mogą nabawić się traumy. <br />
<br />
Jak wiadomo wszystko ma wibracje, nasze ciało (fizyczne, czy astralne), powietrze czy woda... Chodzi o to aby tak przyśpieszyć wibracje (energie), aby sama wywaliła nas z ciała, po prostu ciało nie wytrzyma takiego natężenia i wywarli duszę z ciała. <br />
<br />
Byliście kiedyś na huśtawce, co ciągnie was wyyysoko w góre a potem w dół? Serce i żoładek podchodzi do gardła. Tu będzie gorzej. Gwałtownie zostajecie wywaleni a zanim to się stanie to poczucie jakby prąd kopnął - gwałtowny wstrząs prądu i gwałtowne wywalenie z ciała. Niby to trwa parę sekund, ale przez pierwsze razy jakby czas spowolnił - ja za pierwszym razem przerwałam i spadłam w łóżka. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/happy.gif" alt="^^" title="^^" class="smilie smilie_66" />`<br />
<br />
Jak więc przyśpieszyć wibracje? Leżycie i najpierw poczucie swoje ciało - jak energia przez nie przepływa, poczucie swój plus, bicie serca, skupcie się na przepływającej energii w całym waszym ciele a teraz spróbujcie to pulsowanie przyśpieszyć - możecie zrobić to siłą woli, po prostu zechcijcie żeby przyśpieszyła i przyśpieszy - warunek jest taki, że cały czas musicie czuć te wibracje, możecie (czując je dalej) wyobrazić sobie, że wibracje się przyśpieszają i faktycznie wtedy przyśpiszą. <br />
<br />
Przyśpieszajcie stopniowo coraz bardziej... W pewnym momencie poczucie jakby was piorun albo prąd poraził - i kluczem tu jest nie wystraszenie się i nie przestawanie, zwiększać wibracje dalej - to prawie już, jeszcze troszkę. I... Wywalenie. Poza ciałem poczujecie się jakby hmmm... W końcu postawiono was na ziemi, kiedy to spadaliście kilkaset metrów nad ziemią - opanować się! Nie chcecie chyba jakiegoś świństwa przyciągnąć? Znajdzie Opiekuna Duchowego i wtedy możecie myśleć o czym chcecie - o ile was Opiekun w łeb nie pacnie. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/tongue.png" alt=":P" title=":P" class="smilie smilie_5" /><br />
<br />
Pamiętajcie że poruszacie się za pomocą myśli. I możecie tam robić co chcecie - to świat, który sami kreujecie i jak nie będziecie się bać to jesteście "Władcami" wszystkiego wokoło, co nie oznacza, że macie nie szanować bytów i robić sobie z nich worki treningowe. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> Poza tym... byt wkurwiony w astralu, może przypierdolić się do was w świecie fizycznym.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Medota trudna dla początkujących, ale zauważyłam że nie tylko oni mają trudności z wyjściem z ciała.<br />
<br />
Ostrzegam jednak, że ta medota gwałtownie wywali praktykanta z ciała - to nie jest przyjemne i co "słabsi" czy lękliwy mogą nabawić się traumy. <br />
<br />
Jak wiadomo wszystko ma wibracje, nasze ciało (fizyczne, czy astralne), powietrze czy woda... Chodzi o to aby tak przyśpieszyć wibracje (energie), aby sama wywaliła nas z ciała, po prostu ciało nie wytrzyma takiego natężenia i wywarli duszę z ciała. <br />
<br />
Byliście kiedyś na huśtawce, co ciągnie was wyyysoko w góre a potem w dół? Serce i żoładek podchodzi do gardła. Tu będzie gorzej. Gwałtownie zostajecie wywaleni a zanim to się stanie to poczucie jakby prąd kopnął - gwałtowny wstrząs prądu i gwałtowne wywalenie z ciała. Niby to trwa parę sekund, ale przez pierwsze razy jakby czas spowolnił - ja za pierwszym razem przerwałam i spadłam w łóżka. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/happy.gif" alt="^^" title="^^" class="smilie smilie_66" />`<br />
<br />
Jak więc przyśpieszyć wibracje? Leżycie i najpierw poczucie swoje ciało - jak energia przez nie przepływa, poczucie swój plus, bicie serca, skupcie się na przepływającej energii w całym waszym ciele a teraz spróbujcie to pulsowanie przyśpieszyć - możecie zrobić to siłą woli, po prostu zechcijcie żeby przyśpieszyła i przyśpieszy - warunek jest taki, że cały czas musicie czuć te wibracje, możecie (czując je dalej) wyobrazić sobie, że wibracje się przyśpieszają i faktycznie wtedy przyśpiszą. <br />
<br />
Przyśpieszajcie stopniowo coraz bardziej... W pewnym momencie poczucie jakby was piorun albo prąd poraził - i kluczem tu jest nie wystraszenie się i nie przestawanie, zwiększać wibracje dalej - to prawie już, jeszcze troszkę. I... Wywalenie. Poza ciałem poczujecie się jakby hmmm... W końcu postawiono was na ziemi, kiedy to spadaliście kilkaset metrów nad ziemią - opanować się! Nie chcecie chyba jakiegoś świństwa przyciągnąć? Znajdzie Opiekuna Duchowego i wtedy możecie myśleć o czym chcecie - o ile was Opiekun w łeb nie pacnie. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/tongue.png" alt=":P" title=":P" class="smilie smilie_5" /><br />
<br />
Pamiętajcie że poruszacie się za pomocą myśli. I możecie tam robić co chcecie - to świat, który sami kreujecie i jak nie będziecie się bać to jesteście "Władcami" wszystkiego wokoło, co nie oznacza, że macie nie szanować bytów i robić sobie z nich worki treningowe. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> Poza tym... byt wkurwiony w astralu, może przypierdolić się do was w świecie fizycznym.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czytając Kronikę Akaszy]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4082</link>
			<pubDate>Thu, 02 Jan 2014 19:35:42 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=3261">Verisa</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=4082</guid>
			<description><![CDATA[Inną formą udrożniania jest czytanie Kroniki Akaszy.<br />
Akasza jest słowem pochodzenia wschodniego i oznaczaświatło astralu. Wielu magów jest przekonanych, że cala<br />
wiedza wszechświata stanie się dostępna temu, kto potrafi<br />
należycie dostroić się do planu astralnego, albowiem jest<br />
on tym poziomem świadomości, który wyprzedza jej<br />
fizyczną manifestację.<br />
Oczywiście, taki pogląd otwiera puszkę Pandory, czyli<br />
wszechmożliwości, gdyż przecież nie każdy jest zdolny<br />
przyjąć i zrozumieć te najwyższe poziomy wiedzy.<br />
Zrozumieć można tylko to, na co pozwala nam nasz<br />
stopień intelektualnego i duchowego rozwoju. Jest to<br />
mechanizm samozabezpieczenia wbudowany w strukturę<br />
kosmosu, zapobiegający niewłaściwemu wykorzystaniu<br />
tajemnej wiedzy.<br />
Kronika Akaszy zawiera całą wiedzę wszechświata od<br />
początku jego istnienia, można więc znaleźć w niej też<br />
informacje o minionych inkarnacjach. Ale i tu zakres<br />
informacji dostępnych ze źródła wewnętrznego zależy od<br />
osobowego stopnia rozwoju poszukującego. Zbytnia<br />
ciekawość minionych wcieleń jest niezdrowa, jeżeli<br />
poznanie to służyć ma do wywyższenia się i podkreślenia<br />
swej minionej sławy albo swego duchowego rozwoju.<br />
Oba te nastawienia uniemożliwią poszukującemu<br />
wgląd w jego poprzednie inkarnacje. Uzasadnionym<br />
powodem otrzymania takiej informacji z wewnętrznych<br />
poziomów może być chęć przepracowania pewnych<br />
problemów karmicznych, które rujnują twe obecne życie.<br />
W takim przypadku uzasadnione jest odwołanie się do<br />
Kroniki Akaszy.<br />
Damy teraz przykład udrożnienia, które może być<br />
użyte w celu uzyskania informacji z Kroniki Akaszy.<br />
Pamiętaj, że podany jest on w postaci wyobrażonej<br />
podróży do Biblioteki Wszechwiedzy. Inaczej niż<br />
w poprzedniej podróży, poszukujący znajdzie się<br />
w sytuacji, gdy istoty zamieszkujące plan astralny będą<br />
przemawiać bezpośrednio.<br />
Podróż rozpoczyna się wizualizacją drzwi jako symbolu<br />
wejścia w plan astralny. Po przekroczeniu ich wstąpisz<br />
w szarą mgłę po drugiej stronie. Idąc naprzód, stopniowo<br />
zaczynasz rozpoznawać otaczający krajobraz.<br />
Jesteś w lesie. Rosną w nim skandynawskie sosny<br />
i znane ci drzewa, takie jak dęby, jesiony i brzozy. Ponad<br />
liściastymi gałęziami świeci Słońce, a ciepły wiatr porusza<br />
liśćmi. Między drzewami jest ścieżka wydeptana<br />
niezliczoną liczbą bosych stóp.<br />
Na początku ścieżki widzisz swego przewodnika<br />
znanego ci już z poprzedniej podróży. Jest to starzec<br />
w szacie z kapturem opierający się na kiju. Daje ci znak,<br />
byś szedł za nim.<br />
Gdy uszedłeś kawałek drogi las zgęstniał. W tej dzikiej<br />
gęstwinie światło słoneczne z trudem się przedziera przez<br />
gałęzie; panuje dziwny, zielony półmrok.<br />
Ścieżka kończy się nagle. Stoisz w środku lasu na<br />
brzegu polany. Ze wszystkich stron polana otoczona jest<br />
starymi dziewiczymi drzewami o ogromnych konarach<br />
i pokręconych korzeniach wyrastających we wszystkich<br />
kierunkach. Na środku polany stoi maleńka chatka<br />
przypominająca starodawny zbór. Zbudowana jest ze<br />
zwietrzałego starego kamienia i pokryta częściowo<br />
ciemnozielonym bluszczem. Widoczne są drzwi podobne<br />
do tych, którymi tu wszedłeś. Drzwi są uchylone;<br />
pchnąwszy je wchodzisz do środka, przewodnik zaś twój,<br />
oparłszy się na kiju, pozostał na zewnątrz.<br />
Wewnątrz budynek wydaje się większy niż oglądany<br />
z zewnątrz. Podłoga, na której stoisz wykonana jest<br />
z płytek czarno-białych ułożonych w szachownicę.<br />
Kamienne ściany zdają się świecić łagodnym światłem<br />
i to jest jedyne oświetlenie wnętrza.<br />
Uwagę twoją przyciąga mglista postać siedząca w tylnej<br />
części budynku. Zbliżywszy się widzisz ją wyraźniej. Jest<br />
to dziewczyna siedząca na krześle z wysokim oparciem,<br />
ubrana w niebieską suknię. Po jej bokach stoją dwie<br />
kolumny, a na jej kolanach leży stara książka oprawna<br />
w skórę, ze złotą klamerką. Dziewczyna uśmiecha się do<br />
ciebie i zaprasza, byś się zbliżył. Podchodzisz - ona<br />
otwiera księgę. Jaskrawe białe światło wydostaje się<br />
spomiędzy okładek, oślepiając cię na kilka sekund.<br />
Stopniowo światło zanika, a książka zamienia się<br />
w kryształ, który dziewczyna trzyma, obejmując rękami.<br />
Wpatrujesz się w kryształ, a w jego głębi stopniowo<br />
pojawiają się symbole. Wybłyskują one jak na migocącym<br />
filmie, szybko zastępowane obrazami przeszłości,<br />
teraźniejszości i przyszłości.<br />
Niektóre obrazy błyskają zbyt szybko, byś mógł je<br />
zauważyć. Inne, wyraźnie widoczne, będziesz pamiętał<br />
po powrocie do planu materialnego.<br />
Jaskrawe białe światło pojawia się ponownie i znowu<br />
widzisz pożółkłe karty starej książki. Kobieta zamyka<br />
książkę i zatrzaskuje złotą klamerkę. Patrzy ci w oczy,<br />
a tobie się zdaje, że zagląda do swej duszy. Idź w pokoju<br />
mówi, gdyż tajemnice Księgi Życia, które widziałeś uczyniły<br />
cię mądrym. Wróć bezpiecznie do twej ziemskiej siedziby,<br />
tak jak wszedłeś do mego królestwa.<br />
Kłaniasz się siedzącej postaci, odwracasz się,<br />
zmierzając w kierunku otwartych drzwi, którymi<br />
wszedłeś do Biblioteki Wszechwiedzy. Przekraczasz je<br />
i wychodzisz na leśną polanę. Patrzysz do tyłu, ale chata,<br />
którą właśnie opuściłeś zniknęła. Przewodnik twój, dając<br />
znaki, prowadzi cię ścieżką wiodącą przez las.<br />
Przeszedłszy kawałek drogi ścieżką dochodzisz do<br />
miejsca zacienionego mgłą wiszącą między gałęziami<br />
drzew. Wchodzisz w tę mgłę, zostawiając swego przewodnika<br />
kiwasz mu na pożegnanie. Przed tobą są otwarte<br />
drzwi, przez które tu wszedłeś. Twoja wewnętrzna podróż<br />
jest skończona.<br />
Chwilę po ukończeniu udrożniania przypomnij sobie<br />
symbole i obrazy widziane w krysztale trzymanym przez<br />
kobietę w Bibliotece Wszechwiedzy. Zanotuj szczegóły<br />
w swoim dzienniku magicznym dla późniejszego<br />
wykorzystania.<br />
W miarę czynienia postępów w udrożnianiu możesz<br />
zauważyć, że postać twego przewodnika napotykanego<br />
po wejściu w plan astralny się zmienia. Może się zdarzyć,<br />
że przyjmie on (lub ona) postać zewnętrzną osoby, którą<br />
znasz, kochasz, albo do której masz zaufanie. Może też<br />
być postacią z mitologii, taką jak arturiański czarodziej<br />
Merlin albo egipski bóg umarłych Anubis.<br />
W jakiejkolwiek postaci by się pojawił, pamiętaj, że jest<br />
to zakapturzony pustelnik wyobrażający twe wyższe ja,<br />
które napotkałeś podczas pierwszej podróży wewnętrznej<br />
do świętego gaju.<br />
<br />
źródło.H.Michael podręcznik wysokiej magii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Inną formą udrożniania jest czytanie Kroniki Akaszy.<br />
Akasza jest słowem pochodzenia wschodniego i oznaczaświatło astralu. Wielu magów jest przekonanych, że cala<br />
wiedza wszechświata stanie się dostępna temu, kto potrafi<br />
należycie dostroić się do planu astralnego, albowiem jest<br />
on tym poziomem świadomości, który wyprzedza jej<br />
fizyczną manifestację.<br />
Oczywiście, taki pogląd otwiera puszkę Pandory, czyli<br />
wszechmożliwości, gdyż przecież nie każdy jest zdolny<br />
przyjąć i zrozumieć te najwyższe poziomy wiedzy.<br />
Zrozumieć można tylko to, na co pozwala nam nasz<br />
stopień intelektualnego i duchowego rozwoju. Jest to<br />
mechanizm samozabezpieczenia wbudowany w strukturę<br />
kosmosu, zapobiegający niewłaściwemu wykorzystaniu<br />
tajemnej wiedzy.<br />
Kronika Akaszy zawiera całą wiedzę wszechświata od<br />
początku jego istnienia, można więc znaleźć w niej też<br />
informacje o minionych inkarnacjach. Ale i tu zakres<br />
informacji dostępnych ze źródła wewnętrznego zależy od<br />
osobowego stopnia rozwoju poszukującego. Zbytnia<br />
ciekawość minionych wcieleń jest niezdrowa, jeżeli<br />
poznanie to służyć ma do wywyższenia się i podkreślenia<br />
swej minionej sławy albo swego duchowego rozwoju.<br />
Oba te nastawienia uniemożliwią poszukującemu<br />
wgląd w jego poprzednie inkarnacje. Uzasadnionym<br />
powodem otrzymania takiej informacji z wewnętrznych<br />
poziomów może być chęć przepracowania pewnych<br />
problemów karmicznych, które rujnują twe obecne życie.<br />
W takim przypadku uzasadnione jest odwołanie się do<br />
Kroniki Akaszy.<br />
Damy teraz przykład udrożnienia, które może być<br />
użyte w celu uzyskania informacji z Kroniki Akaszy.<br />
Pamiętaj, że podany jest on w postaci wyobrażonej<br />
podróży do Biblioteki Wszechwiedzy. Inaczej niż<br />
w poprzedniej podróży, poszukujący znajdzie się<br />
w sytuacji, gdy istoty zamieszkujące plan astralny będą<br />
przemawiać bezpośrednio.<br />
Podróż rozpoczyna się wizualizacją drzwi jako symbolu<br />
wejścia w plan astralny. Po przekroczeniu ich wstąpisz<br />
w szarą mgłę po drugiej stronie. Idąc naprzód, stopniowo<br />
zaczynasz rozpoznawać otaczający krajobraz.<br />
Jesteś w lesie. Rosną w nim skandynawskie sosny<br />
i znane ci drzewa, takie jak dęby, jesiony i brzozy. Ponad<br />
liściastymi gałęziami świeci Słońce, a ciepły wiatr porusza<br />
liśćmi. Między drzewami jest ścieżka wydeptana<br />
niezliczoną liczbą bosych stóp.<br />
Na początku ścieżki widzisz swego przewodnika<br />
znanego ci już z poprzedniej podróży. Jest to starzec<br />
w szacie z kapturem opierający się na kiju. Daje ci znak,<br />
byś szedł za nim.<br />
Gdy uszedłeś kawałek drogi las zgęstniał. W tej dzikiej<br />
gęstwinie światło słoneczne z trudem się przedziera przez<br />
gałęzie; panuje dziwny, zielony półmrok.<br />
Ścieżka kończy się nagle. Stoisz w środku lasu na<br />
brzegu polany. Ze wszystkich stron polana otoczona jest<br />
starymi dziewiczymi drzewami o ogromnych konarach<br />
i pokręconych korzeniach wyrastających we wszystkich<br />
kierunkach. Na środku polany stoi maleńka chatka<br />
przypominająca starodawny zbór. Zbudowana jest ze<br />
zwietrzałego starego kamienia i pokryta częściowo<br />
ciemnozielonym bluszczem. Widoczne są drzwi podobne<br />
do tych, którymi tu wszedłeś. Drzwi są uchylone;<br />
pchnąwszy je wchodzisz do środka, przewodnik zaś twój,<br />
oparłszy się na kiju, pozostał na zewnątrz.<br />
Wewnątrz budynek wydaje się większy niż oglądany<br />
z zewnątrz. Podłoga, na której stoisz wykonana jest<br />
z płytek czarno-białych ułożonych w szachownicę.<br />
Kamienne ściany zdają się świecić łagodnym światłem<br />
i to jest jedyne oświetlenie wnętrza.<br />
Uwagę twoją przyciąga mglista postać siedząca w tylnej<br />
części budynku. Zbliżywszy się widzisz ją wyraźniej. Jest<br />
to dziewczyna siedząca na krześle z wysokim oparciem,<br />
ubrana w niebieską suknię. Po jej bokach stoją dwie<br />
kolumny, a na jej kolanach leży stara książka oprawna<br />
w skórę, ze złotą klamerką. Dziewczyna uśmiecha się do<br />
ciebie i zaprasza, byś się zbliżył. Podchodzisz - ona<br />
otwiera księgę. Jaskrawe białe światło wydostaje się<br />
spomiędzy okładek, oślepiając cię na kilka sekund.<br />
Stopniowo światło zanika, a książka zamienia się<br />
w kryształ, który dziewczyna trzyma, obejmując rękami.<br />
Wpatrujesz się w kryształ, a w jego głębi stopniowo<br />
pojawiają się symbole. Wybłyskują one jak na migocącym<br />
filmie, szybko zastępowane obrazami przeszłości,<br />
teraźniejszości i przyszłości.<br />
Niektóre obrazy błyskają zbyt szybko, byś mógł je<br />
zauważyć. Inne, wyraźnie widoczne, będziesz pamiętał<br />
po powrocie do planu materialnego.<br />
Jaskrawe białe światło pojawia się ponownie i znowu<br />
widzisz pożółkłe karty starej książki. Kobieta zamyka<br />
książkę i zatrzaskuje złotą klamerkę. Patrzy ci w oczy,<br />
a tobie się zdaje, że zagląda do swej duszy. Idź w pokoju<br />
mówi, gdyż tajemnice Księgi Życia, które widziałeś uczyniły<br />
cię mądrym. Wróć bezpiecznie do twej ziemskiej siedziby,<br />
tak jak wszedłeś do mego królestwa.<br />
Kłaniasz się siedzącej postaci, odwracasz się,<br />
zmierzając w kierunku otwartych drzwi, którymi<br />
wszedłeś do Biblioteki Wszechwiedzy. Przekraczasz je<br />
i wychodzisz na leśną polanę. Patrzysz do tyłu, ale chata,<br />
którą właśnie opuściłeś zniknęła. Przewodnik twój, dając<br />
znaki, prowadzi cię ścieżką wiodącą przez las.<br />
Przeszedłszy kawałek drogi ścieżką dochodzisz do<br />
miejsca zacienionego mgłą wiszącą między gałęziami<br />
drzew. Wchodzisz w tę mgłę, zostawiając swego przewodnika<br />
kiwasz mu na pożegnanie. Przed tobą są otwarte<br />
drzwi, przez które tu wszedłeś. Twoja wewnętrzna podróż<br />
jest skończona.<br />
Chwilę po ukończeniu udrożniania przypomnij sobie<br />
symbole i obrazy widziane w krysztale trzymanym przez<br />
kobietę w Bibliotece Wszechwiedzy. Zanotuj szczegóły<br />
w swoim dzienniku magicznym dla późniejszego<br />
wykorzystania.<br />
W miarę czynienia postępów w udrożnianiu możesz<br />
zauważyć, że postać twego przewodnika napotykanego<br />
po wejściu w plan astralny się zmienia. Może się zdarzyć,<br />
że przyjmie on (lub ona) postać zewnętrzną osoby, którą<br />
znasz, kochasz, albo do której masz zaufanie. Może też<br />
być postacią z mitologii, taką jak arturiański czarodziej<br />
Merlin albo egipski bóg umarłych Anubis.<br />
W jakiejkolwiek postaci by się pojawił, pamiętaj, że jest<br />
to zakapturzony pustelnik wyobrażający twe wyższe ja,<br />
które napotkałeś podczas pierwszej podróży wewnętrznej<br />
do świętego gaju.<br />
<br />
źródło.H.Michael podręcznik wysokiej magii]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odpowiedzi na prawie wszystkie pytania jakie możesz zadać i jak wyjść z ciała?]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=2221</link>
			<pubDate>Sat, 20 Apr 2013 22:03:59 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=2221</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czy OOBE jest szkodliwe?</span></span><br />
 <br />
Szkodliwe efekty takiego rodzaju aktywności nie zostały określone, ani potwierdzone. Nie zauważyłem (lekarz także) żadnych fizjologicznych zmian, które mogłyby być bezpośrednio związane z podróżami poza ciałem fizycznym.<br />
Zaobserwowałem natomiast u siebie wiele zmian psychicznych, prawdopodobnie jeszcze większej ich liczby nie jestem nawet świadomy. Jednakże nawet psychiatrzy nie określili tych zmian jako szkodliwe. (..)<br />
Jednak osobom zainteresowanym takim eksperymentowaniem zalecam pewną dozę ostrożności - drzwi wiodące do owych przeżyć, raz otwarte nie mogą zostać ponownie zamknięte. Mówiąc ściślej jest to sytuacja, w której "nie możesz z tym żyć ale nie, możesz też żyć bez tego". Aktywność i wynikła z niej świadomość nie daje się pogodzić z nauką, religią i obowiązującymi normami społeczeństwa, w jakim żyjemy. Historia pełna jest męczenników, których jedyną zbrodnią był nonkonformizm. Jeżeli twoje zainteresowania i badania staną się powszechnie znane, możesz otrzymać etykietkę dziwaka, lub co gorsza, narazić się na całkowity ostracyzm. Lecz nawet gdyby coś takiego rzeczywiście miało miejsce; to zaprzestając dalszego eksperymentowania i badania, straciłbyś coś niezwykle cennego. Już podczas niezliczonej ilości wczesnych prób, kiedy nie będziesz w stanie uzyskać zamierzonej aktywności - niezależnie od tego, jak usilnie będziesz o to zabiegał - głęboko uświadomisz sobie to o czym w tej chwili mówię. Będziesz miał silne uczucie opuszczenia, odcięcia od Ľródła o ogromnym znaczeniu dla samego życia.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Bariera strachu </span></span><br />
Istnieje ogromna przeszkoda na drodze badania Drugiego Ciała i obszarów, w których się ono porusza. Być może jest to jedyna poważna przeszkoda. Wydaje się, iż tkwi ona we wszystkich ludziach bez wyjątku. Czasami bywa ukryta pod warstwą zakazów i uwarunkowań, ale kiedy warstwa ta zostaje usunięta, sama przeszkoda pozostaje. Jest to bariera ślepego, irracjonalnego strachu. Wystarczy niewielki impuls, aby strach ów zamienił się w panikę, a ta w obezwładniające uczucie grozy. W momencie, kiedy świadomie przekroczysz tę barierę, będzie to prawdziwy kamień milowy na drodze dalszych badań.<br />
Mam podstawy aby przypuszczać, że bariera ta przekraczana jest przez nas nieświadomie każdej nocy. Kiedy przewodnictwo przejmuje ta część nas, która znajduje się poza świadomością i nie jest skażona strachem, chociaż wydaje się, że ma na nią wpływ myśl i akcja świadomego umysłu. Część ta wydaje się być przyzwyczajona do działań poza barierą strachu i lepiej rozumie reguły obowiązujące w tym drugim świecie.<br />
Proces poznawczy Ciała Drugiego i jego środowiska wydaje się mieszanką świadomości i nadświadomości. To właśnie umożliwia przezwyciężenie bariery strachu.<br />
Sam strach ma różne oblicza. Najbardziej nieustraszeni spośród nas uważają, iż strach nie istnieje, dopóki ku własnemu zdumieniu nie odkryją go w sobie. Najsilniejszy jest lęk przed śmiercią. Ponieważ oddzielanie się od ciała fizycznego podobne jest do naszych wyobrażeń o śmierci, pierwsza reakcja jest automatyczna. Myślisz wtedy: "Muszę wrócić do ciała natychmiast! Umieram! Życie jest tutaj, w ciele fizycznym! Muszę wracać!"<br />
Reakcja taka pojawia się niezależnie od stopnia przystosowania intelektualnego i emocjonalnego. Dopiero po prawie dwudziestokrotnym powtarzaniu nabrałem odwagi na tyle, by pozostać poza ciałem nieco dłużej, niż kilka sekund. Zdarzają się też ludzie, którzy porzucają dalsze prowadzenie eksperymentu już po kilku próbach: Dla nich ten pierwszy aspekt bariery strachu okazał się nieprzekraczalny.<br />
Drugi aspekt owej bariery także połączony jest z lękiem przed śmiercią: boisz się, czy będziesz w stanie powrócić do swojego ciała fizycznego. W moim przypadku lęk ten utrzymywał się przez kilka lat, dopóki nie znalazłem prostego i skutecznego sposobu. Uświadomiłem sobie mianowicie, iż "wychodziłem" z ciała setki razy i za każdym razem w taki czy inny sposób byłem w stanie bezpiecznie powrócić. Uznałem więc, że prawdopodobieństwo sukcesu przy następnej próbie jest wystarczająco wysokie, co pozwoliło mi wyzbyć się tego typu obaw.<br />
Trzecim rodzajem strachu jest lęk przed nieznanym. Niebezpieczeństwa, jakie czyhają na nas w świecie fizycznym są nam znane i przez całe życie uczyliśmy się, jak ich unikać lub zapobiegać im. Teraz znajdujemy się nagle w świecie, o którym nie wiemy nic. Wiemy tylko, że zdobyte doświadczenia nie będą nam tu pomocne. Nie znamy zasad, brak nam wiedzy, nie dysponujemy mapami podróży, nie mamy do kogo zwrócić się o radę. Wielu misjonarzy zginęło w odległych krajach, ponieważ brak im było takich właśnie wskazówek.<br />
Muszę tu wyznać, iż ten trzeci rodzaj strachu nadal we mnie tkwi. Nieznane w dużym stopniu wciąż pozostaje nieznanym. Moje dotychczasowe podróże przyniosły jak dotąd niewiele informacji i reguł, które można by uchwycić. Jedyne co mogę stwierdzić z całą pewnością to fakt, że jak dotąd przeżyłem te ekspedycję.<br />
Ostatni rodzaj strachu wiąże się z obawą przed szkodliwymi wpływami podróży na nasze ciało i umysł. Ten lęk jest także bardzo realny, ale na ten temat brak niestety danych, Możemy studiować problemy związane z paranoją, schizofrenią, epilepsją; alkoholizmem, zaburzeniami snu, chorobami wirusowymi etc., ale nie znajdziemy obiektywnych danych na temat patologii Ciała Drugiego.<br />
Nie widzę innego sposobu na pokonywanie tych wszystkich lęków, jak ostrożny i stopniowy sposób przeprowadzania eksperymentów wstępnych. Metoda małych kroków umożliwi oswojenie się z nowymi warunkami. Mam nadzieję, że poniższy tekst będzie pomocny w owym pierwszym psychologicznym "kroku". Sama świadomość, że ktoś miał podobne doświadczenia i przeżył je, powinna ułatwić pokonywanie barier.<br />
A oto ćwiczenia, których stosowanie jest niezbędne dla odbycia podróży.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Relaksacja </span></span><br />
<br />
Pierwszym warunkiem, jaki musi zostać spełniony jest zdolność do relaksacji. Chodzi tu zarówno o relaks fizyczny jak i umysłowy. Ważne aby przed rozpoczęciem relaksu stworzyć sobie odpowiednie do tego warunki. Musi być on połączony z przeświadczeniem, że nie obowiązują cię żadne ograniczenia czasowe. Nie możesz się śpieszyć. Telefony, spotkania i obowiązki, które są dopiero przed tobą, teraz nie powinny zaprzątać twojej uwagi. Niecierpliwość może ograniczyć szanse na sukces.<br />
Istnieje wiele znanych i dostępnych technik uzyskiwania stanu relaksu. Z książek szeroko to opisujących wybierz sobie taką technikę, która odpowiada ci najbardziej.<br />
Ogólnie rzecz biorąc istnieją trzy rodzaje metod osiągania relaksu (autohipnoza, stan na pograniczu snu i wspomaganie środkami farmakologicznymi), z których pierwsze dwie znajdą zastosowanie w proponowanych ćwiczeniach.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autohipnoza.</span></span> <br />
<br />
Wiele książek oferuje różne wersje tej metody. Ważne jest uświadomienie sobie, która z nich jest w twoim indywidualnym przypadku najbardziej efektywna. Najskuteczniejszym i najszybszym sposobem nauczenia się autohipnozy są wizyty u doświadczonego hipnoterapeuty. Może on bowiem wpisać w ciebie posthipnotyczne sugestie, które przyniosą natychmiastowe rezultaty. Jednak opiekuna wybierz z dużą ostrożnością - mało jest bowiem ludzi doświadczonych i odpowiedzialnych w tej dziedzinie. Do osiągania relaksu mogą być również wykorzystane pewne formy medytacji.<br />
Stan na pograniczu snu. Jest to chyba najłatwiejsza i najbardziej naturalna metoda uzyskiwania jednoczesnej relaksacji ciała i umysłu. Największą trudnością jest w tym przypadku utrzymanie owej delikatnej granicy pomiędzy jawą a snem. Często będziesz po prostu zasypiał - a to kończy eksperyment.<br />
Dzięki wprawie twoja świadomość będzie mogła utrzymać się na takim pograniczu, co umożliwi ci kolejny krok w kierunku twego przeznaczenia. Na osiągnięcie tego nie ma jednak innej drogi jak tylko intensywne ćwiczenia.<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Technika jest następująca:</span> połóż się wygodnie, najlepiej gdy jesteś zmęczony i senny. Kiedy już się odprężysz i zaczynasz odpływać w sen, skoncentruj uwagę na jednej rzeczy, sprawie bądĽ przedmiocie. Może to być cokolwiek, ważne jest jednak abyś miał zamknięte oczy. Moment, w którym uda ci się utrzymać ten stan bez zapadnięcia w sen, będzie oznaczał, iż pomyślnie przeszedłeś pierwszą fazę. Jednakie częste zapadanie w sen podczas początkowych prób jest czymś najzupełniej normalnym. Przez jakiś czas nie będziesz mógł dać sobie z tym rady, ale niech cię to nie zraża. Nie jest to trudność, jaką można pokonać w ciągu jednej nocy.<br />
Gdybyś w trakcie tych prób poczuł zdenerwowanie to wiedz, iż jest to również częsta i normalna reakcja w takiej sytuacji. Świadomy umysł wydaje się niechętnie dzielić władzą jaką ma w trakcie czuwania. Jeśli poczujesz owo zdenerwowanie, przerwij relaks, wstań i przejdĽ się po pokoju. Gdyby nie przyniosło ci to ulgi, odłóż ćwiczenia na inny dzień i połóż się spać - widocznie nie byłeś w nastroju.<br />
IdĽmy dalej. Gdy rzecz, na której koncentrujesz swoją uwagę znajdując się na granicy jawy i snu znika, a ty pomimo tego nie zasypiasz - znaczy to, że jesteś już bliski spełnienia Warunku A.<br />
Kiedy go spełnisz - tj. gdy już umiesz utrzymać się na pograniczu snu poprzez koncentrację umysłu na jednej rzeczy-znaczy to, że jesteś gotowy do zrobienia następnego kroku.<br />
Warunek B jest podobny, z tą jedynie różnicą, że koncentracja na jednej rzeczy zostaje wyeliminowana. Nie myśl wtedy o niczym, pozostań po prostu w stanie pomiędzy jawą a snem. Patrz w ciemność powyżej głowy (mając oczy zamknięte) i nie rób niczego więcej. Po kilku tego typu ćwiczeniach mogą pojawić się halucynacje w postaci "myślowych obrazów" bądĽ wzorców świetlnych. Nie mają one szczególnego znaczenia poza tym, że jest to łagodna forma wyzwolenia się twoich napięć. Pamiętam, że sam doświadczyłem czegoś podobnego mając za sobą parogodzinne oglądanie w telewizji meczu piłkarskiego. Widziałem wówczas sylwetki graczy w ruchu - czasami musiało minąć nawet pół godziny, aby pojawiające się obrazy zniknęły. Wynika stąd, że obrazy są ściśle związane z twoją aktywnością wzrokową sprzed ośmiu lub dziesięciu godzin. Im silniej się angażowałeś, tym więcej czasu będziesz potrzebował, aby póĽniej wyeliminować obrazy.<br />
Spełnisz Warunek B wtedy, gdy będziesz w stanie pozostawać na granicy snu i jawy bez obrazów i koncentracji na czymkolwiek, widząc jedynie ciemność.<br />
Warunek C polega na systematycznym pogłębianiu stanu z pogranicza jawy i snu. Uczysz się wtedy świadomego "schodzenia" w dół tej granicy, na określony poziom i z powrotem. Rozpoznasz ten stan po wyłączeniu się kolejnych zmysłów. Wydaje się, że zmysł dotyku zanika jako pierwszy. Masz wtedy wrażenie, jakbyś nie odbierał żadnej części swego ciała. Wkrótce zanikają też zmysły zapachu, smaku i słuchu. Jako ostatnie zanikają sygnały wzrokowe. (Kolejność wyłączenia się dwóch ostatnich zmysłów bywa czasami odwrotna; podejrzewam, że przyczyna dla której zmysł wzroku zanika ostatni tkwi w tym, iż czynność patrzenia - choćby w ciemności - stanowi istotny element dotychczasowego ćwiczenia.)<br />
Warunek D polega na osiąganiu głębi stanu C, ale w pełni świadomości i wypoczynku, a nie jak poprzednio zmęczenia i senności. Jest to bardzo ważne, a spełnienie tego nie jest takie łatwe. Osiągnięcie stanu relaksacji przy pełnej energii i bez poczucia senności daje pewność całkowitej świadomości umysłu. Najlepszym wstępem do odpowiednich ćwiczeń jest rozpoczęcie ich natychmiast po drzemce lub całonocnym śnie. Zacznij ćwiczenie kiedy twoje ciało jest jeszcze rozluĽnione po śnie, lecz umysł już w pełni czujny. Na wszelki wypadek nie pij dużo płynów przed położeniem się spać, gdyż po przebudzeniu możesz odczuwać oczywistą niedogodność.<br />
Wspomaganie środkami farmakologicznymi. Niestety żadne ze środków mających ułatwiać relaks nie wydają się spełniać swoich funkcji. Barbiturany powodują jedynie utratę świadomej kontroli. To samo, chociaż w mniejszym stopniu, odnosi się do środków uspokajających. Relaks co prawda się osiąga, ale kosztem percepcji. Alkohol powoduje podobne efekty. Egzotyczne komponenty, takie jak alkaloidy i środki halucynogenne mogą być bardziej skuteczne. Nie miałem jednak dostatecznego kontaktu z takimi środkami, aby wypowiadać się na ten temat.<br />
Po wypróbowaniu wszystkich trzech metod szybko zarzuciłem pomoc środków farmakologicznych z powodu, utraty kontroli i zaburzeń percepcji. Jeżeli chodzi o pierwszą metodę, to zostały opracowane specjalne taśmy magnetofonowe do wywoływania efektu autohipnotycznego. Są one bardzo wygodne i efektywne. Najczęściej jednak stosowałem technikę pozostawania na granicy snu. Pomimo, iż opisany tu sposób wydaje się skomplikowany, jest on najbardziej naturalny, przynajmniej dla mnie.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stan wibracji </span></span><br />
<br />
Wytworzenie tego efektu jest najważniejszym ze wszystkich opisanych tu ćwiczeń. Subiektywne wrażenia jakie wywołuje osiąganie tego stanu, opisane są w innych miejscach. Kiedy już uda ci się osiągnąć wibracje, to nie sądĽ, że już odniosłeś sukces. Będziesz miał jeszcze kilka płotków do pokonania.<br />
Wszystko co mogę teraz zrobić to jedynie podać wskazówki. Przy obecnym poziomie wiedzy nikt nie wieś jak i dlaczego to działa. Przypomina to przełącznik światła, o którym nie wiemy jak funkcjonuje, czym jest ani jak działa poprzez niego elektryczność i w jaki sposób wpływa na żarówkę.<br />
Przedstawiony tu materiał oparty jest na doświadczeniach, w których brałem udział wraz z kilkoma osobami. Chcieliśmy stworzyć pewien schemat postępowania. Wystarczy powiedzieć, że wszyscy osiągnęli pozytywne rezultaty.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wprowadzenie do stanu wibracji. </span></span><br />
<br />
Połóż się w pozycji, która najbardziej ci odpowiada, spełniając jednak jeden warunek - ciało powinno leżeć wzdłuż osi północ-południe, przy czym głowa ma być skierowana ku północy. RozluĽnij ubranie. Przykryj się, tak by ci było ciepło i wygodnie. Zdejmij biżuterię i wszelkie metalowe przedmioty dotykające skóry. Upewnij się, że pozycja szyi, rąk i nóg umożliwia swobodny przepływ krwi. Przygaś światło do tego stopnia, by nie przedostawało się przez zamknięte powieki. Nie gaś go jednak całkowicie - utraciłbyś w ten sposób ważne punkty odniesienia.<br />
Niezbędne wymagania. Musisz mieć całkowitą pewność, że podczas trwania eksperymentu nikt nie będzie ci przeszkadzał. Nie może być żadnych dzwonków do drzwi, telefonów czy hałasów z zewnątrz. Nie określaj z góry długości trwania eksperymentu. Miej świadomość, że czas spędzony w inny sposób nie przyniesie ci nic wartościowszego niż to co robisz w tej chwili.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Osiągnięcie stanu relaksacji. </span></span><br />
Zastosuj metodę, która w twoim indywidualnym przypadku jest najbardziej odpowiednia. Osiągnięcie Warunku D jest równoznaczne z uzyskaniem stanu głębokiej relaksacji bez osłabiania świadomości. W chwili, w której uznasz, iż stan ten jest wystarczająco głęboki i trwały, powtarzaj w myśli następujące zdanie: "Będę w stanie świadomie postrzegać i zapamiętywać wszystko, co wydarzy się w trakcie relaksu. Po wyjściu z tego stanu będę zdolny przypomnieć sobie tylko te fakty i szczegóły, które będą miały korzystny wpływ na moje zdrowie fizyczne i psychiczne". Powtórz to sobie pięć razy. Następnie zacznij oddychać przez półotwarte usta.<br />
Ustalenie fal wibracyjnych. W trakcie oddychania skoncentruj się na ciemności pod powiekami. Najpierw zwróć uwagę na ciemność znajdującą się w odległości 30 m [THERION: w oryginale 30 m, ale 30 cm wydaje się bardziej prawdopodobne] od twojego czoła. Potem przesuń punkt; koncentracji o metr dalej, a następnie o dwa metry. Skupiaj uwagę na tym punkcie aż do momentu, w którym poczujesz, że się utrwalił. Następnie przesuń ów punkt pod kątem 90° w górę, tak aby znalazł się ponad twoją głową, zaś przeprowadzona przez niego linia prosta była równoległa do osi twojego ciała. Następnie postaraj się sięgnąć po wibracje w tym punkcie, a kiedy je odnajdziesz, skieruj je na głowę.<br />
Ten prosty opis może wywołać wiele pytań. Jak sięgnąć po wibracje? Czym sięgać? Co kierować na głowę? Spróbujmy więc wyjaśnić to w inny sposób. WyobraĽ sobie, że od zewnętrznych krawędzi twoich zamkniętych oczu wybiegają dwie linie, które przecinają się w odległości 30 cm od twojego czoła. WyobraĽ sobie opór w miejscu, w którym się stykają, tak jakbyś miał do czynienia z dwoma przewodzącymi prąd drutami, które nagle się zetknęły (a więc spięcie), lub z dwoma złączonymi biegunami magnesu. A teraz przesuń ten punkt zetknięcia na metr od czoła lub na długość wyciągniętych ramion. WyobraĽ sobie, że energia narasta i wydobywa się z większą siłą. Kiedy ustaliłeś już odległość jednego metra i utrzymałeś ją, przesuń punkt zetknięcia do dwóch metrów od czoła, wyobrażając sobie, że linie proste przecinają się pod kątem 30°. Możesz sobie pomóc rysując na papierze kąt 30° - będzie ci łatwiej go sobie wyobrazić.<br />
Gdy nauczyłeś się już utrzymywać kąt 30° (przybliżona odległość punktu od czoła wynosi Z metry), przesuń ten punkt o 90° i w stronę tyłu głowy, lecz równolegle do osi twojego ciała. Manipuluj teraz tym punktem, przesuwając go wyżej lub bliżej głowy, aż wyczujesz reakcję. Będzie to sycząca, pulsująca rytmiczna fala ognistych iskier, która dotrze najpierw do głowy, a póĽniej będzie się wydawała przepływać przez całe twoje ciało, czyniąc je sztywnym i nieruchomym.<br />
Gdy dobrze pojmiesz cały proces, nie będziesz musiał powtarzać za każdym razem wszystkich kolejnych kroków. Wystarczy wtedy, że w stanie relaksu pomyślisz jedynie o wibracjach, a one się pojawią. Można powiedzieć, że powstanie rodzaj odruchu warunkowego, lub zostanie przetarta odpowiednia ścieżka.<br />
Nie jest to technika, która może zaowocować rezultatami już przy pierwszej próbie. Prawdopodobieństwo sukcesu wzrasta proporcjonalnie do ilości poczynionych prób. Jednakże nawet jeśli odniesiesz sukces, to nie zawsze będziesz go mógł powtórzyć. Istnieje cały szereg czynników mających wpływ na to zjawisko, a ich charakter i pochodzenie nie zostało jeszcze ustalone. Niemniej jednak "działa" to dostatecznie często by zachęcić cię do dalszych prób.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Kontrola wibracji </span></span><br />
Gdy nauczyłeś się już osiągać stan wibracji, czeka cię jeszcze kilka zasad, które musisz sobie przyswoić. Celem, do którego dążysz, jest świadomy przebieg całego procesu, od początku do końca. Aby to osiągnąć musisz zastosować się do poniższych zasad i to w takiej kolejności w jakiej zostały podane.<br />
Wprawdzie nie ma dowodów na to, że stan wibracji w niekorzystny sposób wpływa na ciało i umysł, jednak na wszelki wypadek zachęcam cię do systematycznego stosowania poniższych technik, których nieszkodliwość wypróbowałem podczas setek eksperymentów na samym sobie.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Aklimatyzacja i przystosowanie.</span></span><br />
<br />
Chodzi tu o to, abyś dał sobie możność przyzwyczajenia się do niezwykłych warunków w jakich się znajdziesz. Uczucie lęku i paniki musi zostać wyeliminowane kiedy fale wibracji, niczym uderzenie prądem elektrycznym, przenikają całe twoje ciało, chociaż nie powodują przy tym żadnego bólu. Najlepszą metodą wydaje się być bierne przyzwolenie na to co się dzieje. Leż spokojnie i analizuj je obiektywnie, dopóki wibracje same nie znikną. Zazwyczaj nie trwa to dłużej niż pięć minut. Po kilku tego rodzaju doświadczeniach przekonasz się, że jest to zupełnie bezpieczne i nieszkodliwe. Staraj się nie reagować paniką na uczucie paraliżu, jakiego wtedy doznajesz. Wprawdzie możesz przerwać doświadczenie zmieniając pozycję ciała na siedzącą, lecz póĽniej doznasz silnego rozczarowania wobec samego siebie i żal ci będzie tego co przerwałeś. Ostatecznie jest to stan, o osiągnięcie którego długo walczyłeś.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Manipulacja i modulacja. </span></span><br />
<br />
Gdy wyzbyłeś się już strachu, gotów jesteś do następnych kroków. Po pierwsze, "ukształtuj" mentalnie fale wibracji w postać pierścienia lub skoncentruj całą ich siłę w głowie. Następnie "popchnij" je wzdłuż całego ciała aż do palców stóp, a potem ponownie w stronę głowy. Zacznij przepuszczać fale wibracji rytmicznie przez ciało, od głowy do stóp i z powrotem. Gdy już nadasz fali określony rytm, przestań ją kontrolować i pozwól poruszać się samej, aż do momentu zaniknięcia. Czas przepływu pojedynczej fali - około dziesięciu sekund (pięć sekund od głowy do stóp i pięć sekund od stóp do głowy). Praktykuj to tak długo aż fala wibracji będzie natychmiast reagować na wydawane przez ciebie polecenie.<br />
Do tego czasu zauważysz już pewną "brutalność" wibracji, tak jakby twoje ciało było gwałtownie wstrząsane na poziomie molekularnym. Nie jest to przyjemne uczucie i dlatego też może pojawić się chęć złagodzenia wibracji. Osiągniesz to poprzez świadome przyspieszenie rytmu fali. Jej naturalny rytm zawiera się w 27 cyklach na sekundę (chodzi o rytm samej wibracji, nie zaś o częstotliwość głowa - stopy). Uzyskanie wpływu na przyspieszenie wibracji będzie się również dokonywać powoli i stopniowo. Pierwszym dowodem sukcesu jest wrażenie łagodnego przepływu fal.<br />
To bardzo ważne, abyś opanował i potrafił zastosować ten sposób przyspieszenia rytmu fali. Efekt szybszych wibracji przybliża się do momentu oddzielenia się od fizycznego ciała. Kiedy ustalisz już wartość przyspieszenia, będzie ono zachodzić niejako automatycznie. Wyczujesz wibracje jedynie w chwili kiedy się zaczną - póĽniej ich częstotliwość stanie się tak duża, że przestaniesz je w ogóle odbierać. Fizycznym wskaĽnikiem zachodzącego procesu jest lekki wzrost temperatury i nieznaczne wrażenie łaskotania.<br />
Osiągnięcie tego etapu oznacza, iż jesteś już gotów na pierwsze oddzielenie się od ciała. Należy ci się w tym miejscu jeszcze jedno słowo ostrzeżenia. Po przekroczeniu tego punktu nie będziesz mógł już zawrócić. Zetkniesz się z rzeczywistością jakościowo zupełnie inną niż ta, w której żyjesz. Nie możesz w tej chwili przewidzieć, jaki będzie miało to wpływ na twoje codzienne życie; twoją przyszłość i cały twój światopogląd. W momencie, w którym raz "otworzyłeś" się na inną rzeczywistość, tracisz możliwość zamykania się na nią - i to niezależnie od twoich starań. Życiowe sprawy mogą na jakiś czas odciągnąć cię od tych doświadczeń, ale wibracje będą pojawiać się w chwilach relaksu, bez żadnego udziału z twojej strony. Oczywiście możesz je wyciszyć lecz prawdopodobnie będziesz zbyt zmęczony, by się o to zatroszczyć - a wtedy stwierdzisz, że oto jesteś już w kolejnej podróży. W końcu wyczujesz, że walczysz przeciwko samemu sobie.<br />
A któż chciałby walczyć z sobą - w dodatku kosztem dobrego snu!<br />
Proces oddzielenia<br />
Po osiągnięciu kontroli nad stanami relaksacji i wibracji, będzie ci potrzebna pewna dodatkowa umiejętność. Możliwe, iż zdobyłeś ją już w trakcie robienia poprzednich ćwiczeń, jednak nie od rzeczy będzie tu wspomnieć o niej jeszcze raz.<br />
Umiejętność ta, to kontrola myśli. W stanie wibracji jesteś niezwykle podatny na wszelkie myśli, zarówno zależne od twojej woli jak i zupełnie przypadkowe, które pojawiają się w umyśle. Dlatego też niezmiernie ważną rzeczą jest osiągnięcie stanu "bez myśli" lub przynajmniej koncentracji tylko na "jednej myśli". Wystarczy, że przez twoją głowę przemknie jedna zabłąkana myśl a reagujesz na nią natychmiast, w dodatku często w niepożądany sposób. Obawiam się jednak, że nikt nie jest całkowicie wolny od tego rodzaju myśli. Przynajmniej ja nie jestem, czym zapewne tłumaczyć można wiele nieprzewidzianych podróży do miejsc i ludzi, których nie znam. Być może jest to powodowane istnieniem nieznanych mi myśli, które do tej pory tkwiły w podświadomości.<br />
Mając to na uwadze, pierwsze oddzielenie się od fizycznego ciała należy ograniczyć zarówno w czasie, jak i zakresie. Poniższe wskazówki pomyślane zostały jako techniki orientacyjne i adaptacyjne umożliwiające oddzielenie się od ciała bez niepotrzebnych lęków i obaw.<br />
Wydłużanie kończyn. Zadaniem tej techniki jest zapoznać cię ze specyfiką Drugiego Ciała, jednakże bez pełnego oddzielenia. Po osiągnięciu stanu relaksu i wibracji zacznij ćwiczyć ręce. Jest to bardzo ważne doświadczenie, gdyż stanowić będzie pierwsze potwierdzenie istnienia Drugiego Ciała. Wyciągnij jedną rękę w kierunku jakiegoś przedmiotu, który jest poza jej zasięgiem. Sięgnij po ten przedmiot nie poruszając ręką ani w górę ani w dół, nie unosząc jej ani nie opuszczając. Innym wariantem tej techniki jest wyciąganie dłoni i ramienia w taki sam sposób, ale nie w kierunku przedmiotu, lecz po prostu przed siebie.<br />
Kiedy wyciągasz rękę w ten sposób i nic nie czujesz, wysuwaj dłoń dalej, zupełnie jakbyś rozciągał ramię, dopóki nie natkniesz się na jakiś przedmiot. Jeżeli się tak stanie, zbadaj dokładnie dłonią kształt tego przedmiotu. ZnajdĽ wszystkie pęknięcia, załamania i inne charakterystyczne szczegóły, tak abyś póĽniej mógł je zidentyfikować i skonfrontować z rzeczywistością. W tym momencie nie będziesz doznawał żadnych nadzwyczajnych uczuć. Zmysły będą reagować tak, jakby dotykała tego przedmiotu twoja fizyczna dłoń.<br />
To pierwszy test. Po zapoznaniu się z badanym przedmiotem wyprostuj dłoń i naciśnij go końcami palców. Początkowo wyczujesz opór. Pchnij palcami odrobinę mocniej i łagodnie staraj się przezwyciężać opór jaki wyczuwasz. Po chwili twoja dłoń będzie się wydawała przenikać przez przedmiot. Naciskaj dalej, aż do momentu kiedy dłoń przejdzie przez przedmiot na wylot i napotka następny. Zidentyfikuj ten drugi dotykiem. Potem ostrożnie wycofuj dłoń aż poczujesz, że znalazła się na "swoim" miejscu.<br />
Zakończywszy ćwiczenie zmniejsz wibracje. Najlepszym sposobem na to jest próba delikatnego poruszenia ciałem fizycznym. Pomyśl o ciele i otwórz oczy. Następnie przywróć do życia poszczególne zmysły.<br />
Kiedy wibracje znikną całkowicie, poleż jeszcze przez kilka minut nieruchomo. Potem wstań i porównaj to co odbierałeś dotykiem, z tym na co skierowana była twoja ręka kiedy leżałeś. SprawdĽ szczegóły zarówno pierwszego, jak i drugiego badanego przez siebie przedmiotu. Specjalną uwagę zwróć na szczegóły, których nie mogłeś widzieć z daleka. Dotknij przedmiotu i porównaj obecne doznania z poprzednimi.<br />
Zbadaj drugi przedmiot w podobny sposób. W trakcie ćwiczenia mogłeś nie być świadomy, w jakiej pozycji w stosunku do wyciągniętej ręki znajdował się ten drugi przedmiot. SprawdĽ go teraz. To bardzo ważne. Czy pomiędzy wyciągniętą ręką i pierwszym a drugim przedmiotem można przeprowadzić linię prostą'? Czy pierwsza rzecz, której dotykałeś znajduje się w takiej odległości, że absolutnie nie mogłeś jej dosięgnąć bez zmiany pozycji ciała? Czy wszystkie detale - szczególnie te drobne - zgadzają się? Porównaj w ten sam sposób drugi przedmiot.<br />
Jeśli wszystkie szczegóły zgadzają się, oznacza to, iż odniosłeś swój pierwszy sukces. Jeśli nie, powtórz ćwiczenie jeszcze raz. Jeżeli potrafisz kontrolować stan wibracji, to w końcu musi ci się udać.<br />
Istnieje jednakże ćwiczenie o mniejszej skali trudności. Połóż się na plecach i trzymając ręce wzdłuż ciała lub założone na piersiach, wytwórz stan wibracji. Następnie unieś ręce powoli do góry i nie patrząc na nie, zetknij razem palce dłoni. Zrób to w sposób zupełnie niewymuszony, abstrakcyjny niejako, lecz pamiętaj o wrażeniach zmysłowych dotyku. Kiedy złączyłeś już dłonie nad klatką piersiową, spróbuj je zobaczyć nie otwierając oczu. Jeżeli podniosłeś je stosunkowo łatwo, to zobaczysz zarówno ręce rzeczywiste, jak i te należące do Ciała Drugiego. Pierwsze będą leżały wzdłuż ciała lub założone na piersiach, natomiast doznania zmysłowe płynąć będą z twoich niefizycznych rąk uniesionych nad rzeczywistym ciałem. Powtarzaj to ćwiczenie wielokrotnie, aż do momentu, w którym będziesz całkowicie pewny, że poruszasz nie rękami fizycznymi, ale czymś innym.<br />
To ważne, aby twoje "inne" ręce powróciły na swoje miejsce zanim skończy się stan wibracji. Wprawdzie niespełnienie tego warunku nie grozi jakimiś poważniejszymi konsekwencjami, niemniej jednak lepiej żebyś na początkowym etapie eksperymentów nie podejmował żadnego ryzyka.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Techniki oddzielania. <br />
</span></span><br />
Najprostszą metodą oddzielenia od ciała fizycznego jest sposób, polegający na "wywindowaniu" się z niego. Celem nie są tu podróże do odległych miejsc, lecz stopniowa adaptacja do nowych warunków. Dzięki niej sprawdzisz jak czujesz się w Drugim Ciele oraz w jaki sposób odbierasz w tym stanie najbliższe otoczenie, np. własny pokój. Twoim pierwszym, prawdziwym doświadczeniem będzie zidentyfikowanie i zbadanie nowych, nieznanych ci do tej pory punktów odniesienia.<br />
Lepiej aby twoja pierwsza próba zupełnego oddzielenia się od ciała przebiegała w świetle dnia. Zastanów się przy jakim oświetleniu pokoju będziesz czuł się najpewniej i stwórz sobie takie warunki. Postaraj się jednak, o ile to możliwe, nie używać światła elektrycznego.<br />
Przystępując do ćwiczenia wprowadĽ się w stan wibracji a następnie utrzymuj całkowitą kontrolę nad swoim procesem myślowym. Jakaś niepożądana myśl może zaprowadzić cię poza obszar pokoju, a na razie powinieneś w nim pozostać. Myśl o tym, że stajesz się coraz lżejszy, że płyniesz ku górze, i o tym jak bardzo przyjemnie byłoby tak płynąć. Cały czas myśl, że takie unoszenie się jest niezwykle przyjemne - to bardzo ważne. Jeżeli uda ci się utrzymać tylko ten rodzaj myśli, wówczas oddzielisz się od ciała i łagodnie uniesiesz w górę. Być może nie uda ci się to za pierwszym czy drugim razem. Jest jednak całkowicie pewne, że o ile wykonałeś wszystkie poprzednie ćwiczenia to musi ci się udać.<br />
Inną metodą jest technika "rotacji", o której wspominam we wcześniejszych rozdziałach tej książki. W okolicznościach podobnych do poprzednich staraj się powoli obrócić, zupełnie tak samo jak robisz to przed zaśnięciem. Nie pomagaj sobie rękami czy nogami. Zacznij od obrotu górnej części ciała - głowy i ramion. Staraj się robić to jak najwolniej, łagodnie ale stale napierając. Jeżeli będziesz to robił zbyt gwałtownie, możesz się pogubić i poczujesz się jak belka, która kręci się w wodzie dokoła swej osi. Zjawisko mogłoby wywołać lekki niepokój, bowiem może się zdarzyć, iż stracisz wszelkie punkty orientacyjne. Wróć wtedy do ciała fizycznego przez nakazanie ruchu w przeciwnym kierunku.<br />
Łatwość z jaką zaczniesz się przekręcać nie czując oporu ani ciężaru będzie dla ciebie sygnałem, że zacząłeś się odłączać. Przekręcaj się powoli dalej, dopóki nie poczujesz, że przekręciłeś się o 180° (tzn. jesteś teraz twarzą w twarz ze swoim ciałem fizycznym). To dość niesamowita pozycja. Obrót o 180° to po prostu dwa obroty po 90°, jest to więc dość łatwe do osiągnięcia.<br />
Kiedy znalazłeś się już w pozycji odwrotnej, zatrzymaj dalszy ruch rotacyjny po prostu myśląc o tym. Potem bez wahania pomyśl o popłynięciu ku górze oddalając się w ten sposób od ciała fizycznego. Jeżeli udało ci się uzyskać przedtem stan wibracji, sukces jest pewny.<br />
Z obu wymienionych technik pierwsza powinna być stosowana przed drugą. Kiedy sprawdzisz już obie, wybierz tę, która bardziej ci odpowiada.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Oswajanie się z najbliższym otoczeniem <br />
</span></span><br />
Gdy odniosłeś już sukces w oddzieleniu, bardzo ważne dla dalszych ćwiczeń jest zachowanie pełnej kontroli, którą wydaje się zapewniać jedynie bezpośrednia bliskość ciała fizycznego. Niezależnie od tego co myślisz i czujesz, trzymaj się w jego pobliżu.<br />
Ostrzeżenie to nie wiąże się z żadnym znanym niebezpieczeństwem. Chodzi po prostu oto abyś krok po kroku oswajał się z nowymi warunkami, dzięki czemu będziesz w stanie dostrzegać co się wokół ciebie dzieje. Niekontrolowane podróże mogą na tym etapie wywołać poczucie zagrożenia, co spowoduje, że będziesz musiał zaczynać wszystko od początku. Proces aklimatyzacji psychicznej przebiegać będzie w zupełnie inny sposób niż wszystkie twoje dotychczasowe doświadczenia życiowe. Stopniowa adaptacja przyniesie ci spokój umysłu i zapewni poczucie bezpieczeństwa.<br />
Na tym etapie najważniejszym ćwiczeniem staje się powrót. Po oddzieleniu utrzymaj dystans około jednego metra od ciała i unoś się łagodnie nad nim. Nie próbuj wtedy poruszać się w bok lub dalej w górę. A skąd masz wiedzieć jak daleko znalazłeś się od ciała? Otóż, znowu sam to wyczujesz. Twoje widzenie jest w tej chwili równe zeru. Nauczyłeś się nie otwierać oczu i niech tak na razie zostanie. Pozostawaj blisko ciała fizycznego - sama myśl o nim utrzymywać cię będzie we właściwej odległości.<br />
W ciągu następnych trzech lub czterech prób nie rób niczego więcej, poza ćwiczeniem "wyjścia" i "powrotu" do ciała fizycznego. Aby powrócić, wystarczy o tym pomyśleć. Jeżeli zastosowałeś pierwszą metodę oddzielenia, powrót będzie stosunkowo łatwy. Kiedy wrócisz, będziesz zdolny się poruszać, zmysły znów zaczną działać. Za każdym razem gdy będziesz wracał do ciała, usiądĽ i otwórz oczy, aby upewnić się, że wróciłeś "całkowicie", potwierdzić orientację i poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu upewnisz się, że możesz wrócić wtedy, gdy sam tego chcesz-jest to bardzo ważne, bowiem daje ci poczucie kontaktu ze światem materialnym, do którego należysz. Możesz mi wierzyć, iż zapewnienie takie jest niezbędne.<br />
Jeżeli zastosowałeś drugą metodę, przysuń się powoli w stronę ciała fizycznego ponownie o nim myśląc, a kiedy poczujesz, że zetknąłeś się z nim całkowicie, zacznij się obracać o 180°. Kierunek nie jest istotny.<br />
W obu tych technikach momentowi połączenia towarzyszy zawsze lekkie szarpnięcie i coś na kształt dĽwięku "klik - klak". Dokładny opis tego doznania jest niezwykle trudny, lecz sam będziesz w stanie je rozpoznać. Zawsze odczekaj kilka chwil zanim usiądziesz - unikniesz w ten sposób uczucia oszołomienia. Daj sobie trochę czasu na przystosowanie się do środowiska fizycznego. Czynność siadania daje ci niepodważalny dowód ciągłości; będziesz wiedział, że możesz z własnej woli przeplatać istnienie fizyczne z doświadczeniami w środowisku niematerialnym, zachowując przez cały ten czas pełnię świadomości.<br />
Powinieneś tak długo powtarzać cykl - odłączenie, powrót, przyjęcie pozycji siedzącej i zapisanie godziny, ponowne odłączenie i ponowny powrót - aż będziesz absolutnie pewny, że twoja świadomość działa bez chwili przerwy. Notowanie godziny kolejnych powrotów powinno ułatwić ci to zadanie.<br />
Następny krok w przyzwyczajaniu się do nowych warunków polega na odpłynięciu od ciała na trochę większą odległość. Wystarczą choćby trzy metry. Staraj się zawsze koncentrować na jednym celu, eliminując przypadkowe myśli - jest to szczególnie ważne gdy będziesz zwiększał dystans. Kiedy już przyzwyczaisz się do myśli, że możesz być poza ciałem, powiedz sobie; że możesz też widzieć. Nie myśl jednak o otwieraniu oczu, gdyż w ten sposób możesz powrócić do ciała fizycznego i zmniejszyć stan wibracji. Zamiast tego myśl o zjawisku widzenia; o tym, że możesz widzieć. Nie uniesiesz powiek, raczej zniknie ciemność. Początkowo widzenie może być nieostre, jakby w przyćmionym świetle i o niewyraĽnych konturach. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego tak się dzieje, ale wraz z kolejnymi próbami widzenie będzie wraz lepsze.<br />
Gdy po raz pierwszy zobaczysz leżące poniżej własne ciało; to o ile zastosowałeś się do poprzednich wskazówek, widok ten nie powinien wytrącić cię z równowagi. Przekonawszy się, że to rzeczywiście "ty" tam leżysz, obejrzyj pokój z nowej perspektywy. Poruszaj się w różnych kierunkach, ale powoli i nigdy gwałtownie. Potem poruszaj rękami i nogami, aby upewnić się, że możesz to robić. Jeżeli przyjdzie ci ochota, możesz pobrykać sobie odrobinę w tym nowym środowisku, pamiętaj jednak o utrzymaniu stałej odległości wobec ciała fizycznego. Na tym etapie poczujesz silne emocje i pragnienia, które mogą być wręcz przytłaczające. Będzie to największy problem na tym etapie. Te pojawiające się nieoczekiwanie pragnienia są wysoce subiektywne i emocjonalne, więc z łatwością mogą zniweczyć twoją pozycję racjonalnego obserwatora.<br />
Najważniejszą rzeczą jest zrozumienie, że nie możesz klasyfikować tych pragnień jako złych czy dobrych. One po prostu istnieją, a ty musisz się nauczyć radzić sobie z nimi. Główną zasadą jest nie zaprzeczanie istnieniu tych pragnień. Uznaj je za głęboką, integralną część samego siebie. Dopóki tego nie zrobisz, nie będziesz w stanie ich kontrolować.<br />
Pragnienia te mogą dotyczyć wolności (w efekcie wyzwolenia z fizycznych ograniczeń, z prawem grawitacji na czele), kontaktów seksualnych (początkowo z bliską ci osobą, póĽniej jako zdarzeń wyłącznie zmysłowych), ekstazy religijnej (intensywność tego pragnienia zależeć będzie od rodzaju wychowania jaki otrzymałeś) i całego szeregu innych zjawisk charakterystycznych dla danej osoby. Zakładam tu, iż każdy odczuje jakieś subiektywne pragnienia, niezależnie od tego jak silnie je do tej pory kontrolował. To o czym mówię, znajduje się głęboko poniżej poziomu świadomości określającej twoje podstawowe cechy charakteru i osobowości. Jak wyjaśniałem wcześniej, emocje te wypływają na powierzchnię ponieważ nie jesteś już jedynie świadomą intelektualną jaĽnią. Teraz jesteś, być może po raz pierwszy w życiu, całością. Masz kontakt z każdą częścią samego siebie i zawsze już będziesz musiał brać to pod uwagę. Sztuka polega na tym, aby utrzymać dominację świadomego racjonalnego siebie (czyli tego najistotniejszego w świecie fizycznym). Nie jest to łatwe.<br />
Dlatego możesz napotkać wiele problemów jeżeli spróbujesz zaprzeczać samemu sobie. Zamiast tego spróbuj zaakceptować te czasami zaskakujące pragnienia takimi jakimi są - to przecież część ciebie. Nie możesz ich wyeliminować, ale możesz _odłożyć ich realizację. Obiecaj sobie, iż spełnisz je w przyszłości, a wtedy opór z ich strony zniknie, zwłoka zostanie zaakceptowana - w końcu nic innego przez całe życie nie robiłeś.<br />
Jeżeli już udało ci się wielokrotnie poradzić sobie w nowych sytuacjach oddzielając się od ciała, oznacza to, iż jesteś gotów do bardziej odległych i specyficznych podróży. Zakładam też, że przezwyciężyłeś już wszystkie obawy jakie w tym stadium eksperymentowania mogły wystąpić. Jeżeli nie, powtarzaj ćwiczenia tak długo, aż lęki znikną bez śladu.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Niezawodne sygnały powrotne.</span></span> <br />
<br />
Jak już wspominałem, strach przed niemożnością powrotu do fizycznego ciała jest jednym z zasadniczych czynników powstrzymujących nas przed wyjściem z niego. W swoich początkowych próbach bardzo często spotykałem się z tym problemem. Tak się jednak szczęśliwie składało, że za każdym razem znajdowałem rozwiązanie niezależnie od stopnia problemu. Po dokładnej analizie wielu prób, udało mi się rozwinąć kilka niezawodnych technik. Jedyną gwarancją jaką mogę tu dać jest fakt, iż w moim przypadku sprawdziły się całkowicie.<br />
Po pierwsze, jeżeli masz z czymś trudności, nie wpadaj w panikę. Przede wszystkim zachowaj racjonalny sposób myślenia. Przerażenie jedynie pogarsza sytuację. Przyswój sobie tę prostą formułę i zawsze się do niej stosuj: aby powrócić do ciała fizycznego, wystarczy o nim pomyśleć. WyobraĽ sobie wtedy, że poruszasz jakąś częścią swojego ciała fizycznego np. jednym z palców ręki bądĽ stopy. Zaczerpnij głęboko powietrza. Uaktywnij wszystkie zmysły lub przynajmniej jeden z nich. Poruszaj szczęką. Przełknij ślinę, albo porusz językiem. Każda czynność, która wymagać będzie fizycznej reakcji lub energii, przyniesie sukces. Jeżeli nie da to natychmiastowego efektu, spróbuj poruszyć jakąś inną częścią ciała. Nie ma wątpliwości, że ruch sprowadzi cię w końcu do ciała fizycznego. Jedyny problem polega na tym, iż sam musisz się dowiedzieć, jaki ruch w twoim przypadku sprawi to najszybciej.<br />
Jeżeli wypracowałeś już w sobie taki najodpowiedniejszy sposób powrotu, z pewnością gdy go zastosujesz powrót nastąpi natychmiast. Będziesz niczym pocisk samosterujący skierowany do ciała. Jednakże metoda natychmiastowego powrotu w ogromnym stopniu zawęża możliwość obserwacji i podejmowania decyzji. Gdy proces się rozpocznie, to nie będziesz go już mógł zatrzymać. Wrócisz do ciała fizycznego nie wiedząc co się dzieje ani dlaczego. Stosuj więc tę metodę jedynie w sytuacji zagrożenia.<br />
W normalnych warunkach powinieneś znać i kontrolować zarówno kierunek jak i miejsce położenia twojego ciała fizycznego. Wtedy, w sposób spokojny i bez pośpiechu rozpocznij powrót.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mechanika ruchu. </span></span><br />
Teraz, gdy posiadasz już kontrolę nad całym procesem, łącznie z sygnałem alarmowym do natychmiastowego powrotu, możesz zdobyć się na wykonanie kroku, który jest najważniejszy ze wszystkich - "udać" się mianowicie do jakiegoś odległego punktu i powrócić. Zdecydowanie nie zalecam tego kroku jeśli nie zakończyłeś pomyślnie wszystkich poprzednich ćwiczeń. Mogło się co prawda zdarzyć, że niechcący dotarłeś już w bardziej odległe rejony podczas wcześniejszej fazy przygotowań. Jeżeli tak, to łatwiej ci będzie zrozumieć znaczenie poniższych zasad.<br />
Po pierwsze, określ punkt docelowy. Zapamiętaj zasadę główną: podróżujesz do osoby, nie do miejsca. Można co prawda osiągnąć to drugie, o ile jesteś bardzo przywiązany emocjonalnie do jakiegoś miejsca, ale moje prośby tego typu kończyły się zazwyczaj dość mizernie. Choć być może jest to sprawa mojej osobowości.<br />
Wybierz osobę (żyjącą), którą pragniesz odwiedzić. Powinien być to ktoś, kogo znasz bardzo dobrze. Osoba taka nie może się niczym sugerować, więc nie uprzedzaj jej o swoim zamiarze. Wybierz ją zanim zaczniesz relaksację i nim pojawią się wibracje.<br />
Po osiągnięciu wibracji oddziel się od ciała, a następnie odsuń się od niego na niewielką odległość, powiedzmy dwóch metrów. Zanim uzyskasz możliwość widzenia, "pomyśl" o osobie którą zamierzasz odwiedzić. Nie staraj się wyobrażać sobie jej postaci fizycznej - myśl raczej o jej cechach psychicznych - bowiem to właśnie one cię do niej przyciągną.<br />
Myśląc obracaj się powoli wokół własnej osi. W pewnym momencie "wyczujesz" kierunek, jaki powinieneś przyjąć. Będzie to uczucie zupełnie intuicyjne; odniesiesz wtedy wrażenie, jakbyś był przyciągany przez magnes. Ale możesz to sprawdzić jeszcze raz. Obróć się znów dookoła a odczujesz to samo. Zatrzymaj się i ustaw twarzą w tym kierunku. Pomyśl, że chcesz widzieć i spójrz.<br />
Aby spowodować ruch w stronę punktu docelowego, zastosuj metodę "rozciągania" jaką ćwiczyłeś z dłonią i ramieniem we wczesnej fazie eksperymentowania. Najłatwiejszym sposobem jest umieszczenie swoich "drugich" rąk nad głową, ze złożonymi dłońmi jak u pływaka na chwilę przed skokiem do wody. Myśl wtedy 0 osobie, którą chcesz odwiedzić i wychylaj ciało w tym kierunku. Możesz poruszać się szybciej lub wolniej, zależnie od "rozciągania". Im silniej "rozciągasz" ciało - tym szybciej podróżujesz. W miejscu przeznaczenia rozciąganie zatrzyma się automatycznie, bez udziału twojej świadomości.<br />
Aby powrócić zastosuj podobną metodę. Pomyśl o swoim fizycznym ciele i wychyl się w jego kierunku, a powrót nastąpi automatycznie. Zazwyczaj nie trzeba nic więcej. Istnieją pewne spekulacje co do trzymania rąk w pozycji pływaka. Początkowo zakładano, że taka pozycja chroni głowę. W każdym razie - pomaga, gdyż ułatwia rozciąganie ciała - ręce trzymane po bokach nie dają takiego efektu.<br />
Podane zasady mogą się wydać wręcz rytualne, lecz nie było to zamierzone. Wiem, że brzmią jak średniowieczne formuły. Do tej pory nie istnieje jednak wytłumaczenie dlaczego techniki te okazują się skuteczne. Może w przyszłości zainteresowanie fizyków, chemików, neurologów i specjalistów z innych dziedzin pozwoli stworzyć teorię, która wyjaśni te zjawiska. Jeśli wielu badaczy jednocześnie zajmie się tym problemem w sposób naukowy, być może przyniesie to efekty.<br />
Jednak zanim to nastąpi, możesz przekroczyć granice już teraz, o ile wykażesz dostateczną cierpliwość i odwagę. Jedyny sposób na poznanie i zaakceptowanie tej innej rzeczywistości, to doświadczyć jej samemu.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIA I ODPOWIEDZI.<br />
<br />
PYTANIE: JAK ODRÓŻNIĆ PRZEŻYCIE POZA CIAŁEM OD ZWYKŁEGO SNU? </span></span><br />
Większość osób stwierdziwszy, że przeżycie poza ciałem to nic innego jak zjawisko przypominające "sen na jawie" zapomina, że spotkało je coś takiego. Tymczasem różnica między stanem OOBE a snem jest dość istotna. Podczas snu człowiek zdaje sobie sprawę, że śpi; poza tym może wpływać na jego przebieg - na to, co się podczas niego wydarza i na biorących w nim udział ludzi.<br />
Natomiast osoba w stanie OOBE ma świadomość jedynie zbliżoną do normalnej. Odbiera niemal wszystkie wrażenia zmysłowe. A więc może "widzieć", "słyszeć", "dotykać" czegoś; najsłabiej pracują wówczas zmysły smaku i węchu. Tego wszystkiego doświadcza przebywając w mniejszej lub większej odległości od ciała, często w pozycji niemożliwej do przyjęcia przez ciało fizyczne, np. unosząc się pod sufitem. Przy eksterioryzacjach o większym zasięgu zdarza się, że ciało energetyczne człowieka znajduje się powiedzmy w Paryżu, podczas gdy ciało fizyczne pozostaje w Nowym Jorku. Przebywając poza ciałem możesz obserwować wszystko co się wokół ciebie dzieje, ale nie masz wpływu na przebieg wydarzeń. Jeśli chcesz, możesz po powrocie do ciała fizycznego sprawdzić, czy to co "widziałeś" pokrywa się z rzeczywistością. Nie możesz w najmniejszym nawet stopniu uczestniczyć w fizycznym życiu ponieważ nie jesteś "fizyczny". Zasadnicza różnica pomiędzy snem a stanem OOBE polega na tym, że doświadczenia podczas wędrówek poza ciałem są tak samo realne jak nasza materialna rzeczywistość.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY KAŻDY MOŻE WYCHODZIĆ Z CIAŁA? </span></span><br />
Z badań prowadzonych na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat wynika, że około 25% dorosłych ludzi pamięta przynajmniej jedno spontaniczne wyjście z ciała. Wiele osób uświadomiło sobie, że przeżyło coś takiego dopiero po opisaniu im zjawiska OOBE. Jak już mówiłem wcześniej ustaliliśmy, że każdy z nas osiąga w sposób naturalny stan OOBE wówczas, gdy jest pod działaniem fal delta lub podczas fazy snu głębokiego. A więc postaraj się zapamiętywać swoje conocne wędrówki poza ciałem. Poza tym jesteśmy przekonani o tym, że każdy po odpowiednim przygotowaniu psychologicznym i/lub filozoficznym, może osiągać stany OOBE w sposób świadomy.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color">PYTANIE: CZY WYCHODZENIE Z CIAŁA MOŻE ZASZKODZIĆ? CZY MOŻNA OD TEGO UMRZEĆ? </span><br />
Po dwudziestu pięciu latach osobistych doświadczeń w zakresie eksterioryzacji i prowadzonych nad tym zjawiskiem badań stwierdzam, że nie wyrządzają one człowiekowi żadnej szkody. Nie natknąłem się na ani jeden dowód, który mógłby potwierdzić przypuszczenie o ich szkodliwości. Nie mam również najmniejszych wątpliwości co do tego, że stany OOBE nie wpływają niekorzystnie na naszą psychikę. Natomiast dzięki doświadczeniom poza ciałem zmienia się nasz system wierzeń, często przeżywamy w związku z tym wstrząs, więc należy podchodzić do tego z rozwagą. Przebywanie poza ciałem nie szkodzi naszemu układowi fizjologicznemu i nie powoduje utraty energii.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY NARKOTYKI, ALKOHOL LUB LEKARSTWA MOGˇ SPOWODOWAĆ POWSTANIE OOBE? </span></span><br />
Wiele danych przemawia za tym, że środki halucynogenne mogą powodować spontaniczne OOBE. Nie przeprowadzono dostatecznych badań nad wpływem narkotyków na powstawanie tego typu stanów. Alkohol jako środek uspokajający nie przyczynia się do wychodzenia z ciała, a już na pewno nie sprzyja zachowaniu pamięci o takim wydarzeniu. Istnieją przypuszczenia, że leki znieczulające wywołują głębokie stany OOBE. Przemawiają za tym doniesienia lekarzy anestezjologów oraz badania polegające na eksperymentalnym podawaniu środków anestezjologicznych nie zagrażających zdrowiu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY ZJAWISKO OOBE PODOBNE JEST DO DOŚWIADCZEŃ OKREŚLANYCH PRZEZ WIELU AUTORÓW JAKO "PRZEŻYCIE Z POGRANICZA ŚMIERCI"? </span></span><br />
Tak, bardzo podobne. Powiem więcej - zjawiska te są dokładnie tym samym. Większość elementów opisanych przez osoby będące w stanie bliskim śmierci powtórzyło się w relacjach osób poddających się dĽwiękom Hemi-Sync w naszym laboratorium. Różnica polega na sposobie odbioru tych wydarzeń i na sytuacji w jakiej się odbywają. Przeżycie poza ciałem jest tym samym stanem co doświadczenie stanu na granicy umierania tyle, że widzianym z innej perspektywy dzięki możliwości obiektywnej obserwacji wskutek braku lęku i napięcia.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: W POPRZEDNIEJ KSIˇŻCE PODAŁ PAN "WŁASNˇ" METODĘ WYCHODZENIA Z CIAŁA. NIESTETY, STOSUJˇC Jˇ NIE OSIˇGAM ŻADNYCH REZULTATÓW. CZYŻBYM COŚ ROBIŁ ŹLE? </span></span><br />
Metoda, o której pan mówi - najwcześniejsza z propagowanych przez nas technik wychodzenia z ciała - była dobra w momencie jej powstania. Od tego czasu odkryliśmy mnóstwo istotnych czynników wywołujących OOBE. Obecnie używamy innych metod, znacznie łatwiejszych do zrozumienia i opanowania. Mówiąc krótko, ta wczesna technika nie jest wcale taka prosta, jak nam się wówczas zdawało.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: PODCZAS PRÓB OSIˇGNIĘCIA STANU OOBE ODCZUWAM BÓL GŁOWY I INNYCH CZĘŚCI CIAŁA. CO TO ZNACZY?</span></span> <br />
Przypadłości tego typu przeważnie oznaczają nieuświadomione lęki i niepokoje. Powinieneś zdać sobie z nich sprawę przed przystąpieniem do eksterioryzacji. Jeśli zrozumiesz powód każdego z nich na tym poziomie świadomości, na którym one istnieją, a potem odrzucisz towarzyszącą mu emocję, znikną owe fizyczne objawy.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY MOŻNA PRZEZ POMYŁKĘ WRÓCIĆ NIE DO SWOJEGO CIAŁA? </span></span><br />
Słowo można już sugeruje taką ewentualność. Tak, zdarzają się takie przypadki, sam tego doświadczyłem na początku. Inna sprawa, że nie wiadomo jak są częste. Człowiekowi żyjącemu we współczesnym cywilizowanym świecie trudno jest nawet przypuścić istnienie takiej możliwości. Zajęcie przez pomyłkę cudzego ciała nie zdarzyło się ani żadnemu z naszych eksperymentatorów, ani nikomu, kto brał udział w prowadzonych przez nas kursach. Aby zapewnić sobie powrót do właściwego ciała używamy prostego sposobu. Otóż jeśli musisz nagle przerwać OOBE, wystarczy, że pomyślisz o jakiejś części swego fizycznego ciała - na przykład o dużym palcu prawej nogi - a następnie spróbujesz nim poruszyć. Rezultat będzie natychmiastowy. Ponieważ nie słyszałem o innych przypadkach zajęcia "cudzego" ciała poza tymi, które przytrafiły mi się osobiście na początku moich eksterioryzacji, podejrzewam, że coś takiego może spotkać osobę nie mającą w tej dziedzinie żadnego doświadczenia. A więc jeśli jesteś nowicjuszem, zapamiętaj sobie hasło: "poruszyć palcem". Zaoszczędzi ci to wielu kłopotów i strachu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY PRZEBYWAJˇC POZA CIAŁEM SPOTKAŁ PAN JAKIEŚ ZWIERZĘTA? CZY MÓGŁ SIĘ PAN Z NIMI POROZUMIEĆ?</span></span> <br />
Jedynymi zwierzętami, na które natknąłem się podczas moich eksterioryzacji były nasze domowe koty. One również mają drugie ciało, które można zauważyć wówczas, gdy śpią. Niedawno spotkało mnie coś interesującego. Podczas odłączania się od ciała zauważyłem trzy siedzące i spokojnie obserwujące mnie koty. Kiedy się z nimi przywitałem, ze zdumieniem stwierdziłem, że są to nasze ulubione koty, zmarłe fizycznie na przestrzeni trzech ostatnich lat. Teraz, gdy patrzę na to wydarzenie z perspektywy czasu, nie mogę zrozumieć dlaczego byłem wówczas zaskoczony.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY WASZE KASETY Z ODPOWIEDNIO ZESTAWIONYMI UKŁADAMI CZĘSTOTLIWOŚCI DŹWIĘKOWYCH LUB INNE NAGRANIA DŹWIĘKOWE MOGˇ WYWOŁAĆ STANY OOBE? </span></span><br />
Bardzo rzadko zdarza się, by same dĽwięki wywoływały stany OOBE. Przede wszystkim należy spełnić inne warunki, takie jak chociażby pokonanie bariery strachu czy przewartościowanie systemu wierzeń. Osiąganie synchronizacji półkul mózgowych pozwalające na uzyskanie stanu OOBE wyłącznie dzięki układom dĽwięków należy do bardzo nielicznych wyjątków.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY SNY O LATANIU NALEŻˇ DO ZJAWISK OOBE? </span></span><br />
Uważamy, że sny, w których się lata to przeważnie racjonalizacja stanów OOBE - zjawiska nie akceptowanego przez świadomy umysł człowieka. PóĽniejsze badania dostarczyły nam danych, na podstawie których można przypuszczać, iż do tej samej kategorii należą sny o wysiadaniu z samochodu bądĽ sny o spadaniu. Czy nigdy nie przyśniło ci się, że zapomniałeś gdzie zaparkowałeś swój samochód? Natomiast jeśli śni ci się, że spadasz, może to również oznaczać, iż powoli wracasz do ciała fizycznego.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: NA CZYM POLEGA RÓŻNICA MIĘDZY ZDALNYM WIDZENIEM A STANEM OOBE? </span></span><br />
Zdalne widzenie, czy też inaczej mówiąc zdolność "widzenia" wydarzeń rozgrywających się w innym miejscu niż to, w którym się znajdujemy, można osiągnąć dzięki odpowiednim ćwiczeniom świadomości przy "widzeniu na odległość". Gdy pozostajemy w ciele fizycznym, wykorzystywany jest jeden rodzaj percepcji - postrzeganie wzrokowe. Natomiast OOBE uruchamia również inne formy percepcji. Przebywając poza ciałem nie mamy świadomości ciała fizycznego, gdyż jesteśmy od niego uwolnieni. To są dwie najważniejsze, choć nie jedyne różnice między OOBE a zdalnym widzeniem.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY MOŻNA WYWOŁAĆ OOBE PRZY POMOCY HIPNOZY? </span></span><br />
Istnieje kilka doniesień o tego typu wypadkach, a więc jest to możliwe. My osobiście nie mamy takich doświadczeń. Słabe strony tej techniki polegają naszym zdaniem na tym, że uzyskanego tą drogą OOBE nie doświadcza się w sposób świadomy, co jest bardzo istotne dla tego procesu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CO ZROBIĆ W PRZYPADKU, GDY WEJDZIE SIĘ W STAN OOBE PODCZAS WYKONYWANIA JAKIEJŚ CODZIENNEJ CZYNNOŚCI, POWIEDZMY PODCZAS PROWADZENIA SAMOCHODU? </span></span><br />
Wówczas trzeba jak najszybciej powrócić do ciała fizycznego, używając metody, którą opisałem wcześniej. Mnie osobiście nie przytrafiło się nic takiego, ale wiem, że niekiedy się to zdarza.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY PODCZAS PRZEBYWANIA POZA CIAŁEM ŁATWIEJ JEST PODRÓŻOWAĆ DO MIEJSCA CZY DO OSOBY?</span></span> <br />
Zazwyczaj do osoby; szczególnie, gdy się jest z nią związanym emocjonalnie. Niektórzy ludzie mogą podróżować do miejsca, ale wymaga to wyraĽnie określonego "adresu" czy też identu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: JAK ROZPOZNAĆ CZY ISTOTA, KTÓRˇ SPOTYKAMY PODCZAS OOBE, JEST NAM ŻYCZLIWA CZY NIEPRZYCHYLNA? </span></span><br />
Na to pytanie trudno jest udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Często zdarza się, że podczas podróży poza ciałem spotykamy jakąś istotę energetyczną, którą uważamy za przychylnie bądĽ wrogo do nas nastawioną. Tymczasem jest to projekcja naszej świadomości, gdyż naprawdę mamy do czynienia z czystą energią, nie kierującą uwagi pod niczyim adresem. Identyczny przypadek zachodzi wówczas, gdy uderzająca o brzeg fala sprawia na nas przerażające wrażenie. Natomiast owa wzburzona fala nic nie wie o naszym istnieniu i nie zwraca na nas najmniejszej uwagi. A więc to tylko nasz strach przed nieznaną potęgą czyni ją w naszych oczach groĽną i niebezpieczną. Takich sytuacji jak opisane powyżej można uniknąć jeśli świadomie ograniczy się swoją "energię wejściową" i wykorzysta wyłącznie te częstotliwości, które pozwolą nam nawiązać kontakt z innymi energiami. Gdyby pojawiły się jakieś kłopoty, najlepiej będzie odsunąć je od siebie, a w najgorszym wypadku wrócić do ciała fizycznego. Inaczej mówiąc: kiedy spotkasz jakieś istoty, pozdrów je i spróbuj się z nimi jakoś porozumieć.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY BĘDˇC W STANIE OOBE MOŻNA PORUSZAĆ SIĘ W CZASIE? </span></span><br />
Oczywiście. Prawdziwe OOBE jest stanem świadomości nie związanym z czasoprzestrzenią. Jednakże poruszanie się w czasie z wielu powodów nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Najważniejsze, aby użyć właściwego "identu" pozwalającego wrócić do miejsca, z którego się wyruszyło. Taki ident musi zawierać dokładne określenie zarówno miejsca, jak i czasu. Zanim zabierzesz się do dłuższych podróży w czasie, poćwicz te krótsze.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: JAKˇ MAM "POSTAĆ" PODCZAS OOBE? </span></span><br />
WyobraĽ sobie swoje niefizyczne ciało jako bezkształtną, galaretowatą substancję. Ciało energetyczne zachowując "pamięć" ciała fizycznego, przybiera niemal taką samą postać jak ono, ale im bardziej jest oddalone od ciała fizycznego, tym mniej o nim "pamięta". To samo dotyczy oddalenia w czasie. Jeśli pozostawi mu się zupełną swobodę działania, może stać się kulą, łzą, chmurką lub po prostu kropelką. Zmiana formy następuje zaraz po oddzieleniu się od drugiego ciała, wówczas gdy stajesz się rozrzedzoną energią. Jeśli zechcesz, może "wyrosnąć" ci ręka lub ramię.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CO MOŻE PAN POWIEDZIEĆ O REINKARNACJI? CZY POSZCZEGÓLNE WCIELENIA NASTĘPUJˇ PO SOBIE W CZASIE, CZY TEŻ ODBYWAJˇ SIĘ RÓWNOCZEŚNIE? </span></span><br />
Przede wszystkim należy powiedzieć, że nie w następstwie czasowym. Nie jest wykluczone, że rzeczywiście odbywają się w tym samym czasie. Wszystko zależy od tego, kto jest "obserwatorem".<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: DLACZEGO NAPISAŁ PAN, ŻE WYŻSZYM ISTOTOM POTRZEBNA JEST TECHNOLOGIA? </span></span><br />
Nie jest im potrzebna, ale wydaje się, że ukazanie ich uzdolnień i działalności w tym właśnie kontekście to jedyny sposób na to, aby współczesny człowiek, zdominowany przez lewą półkulę mózgową mógł zrozumieć, czym się te istoty zajmują. Owa "technologia" jest dla nich tak samo naturalna jak dla nas system autonomiczny. Nie myślimy przecież o przewodzie pokarmowym, układzie krążenia czy też naszych płucach jak o technologii. Po prostu posługujemy się nimi, nie uświadamiając sobie ich istnienia, choć w dzisiejszych czasach dużo wiemy o ich funkcjonowaniu. Analogicznie wygląda technologia wyższych istot, z tą różnicą, że posługują się nią w sposób świadomy i regulują jej działanie.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY NASZA TECHNOLOGIA JEST REZULTATEM KOMUNIKOWANIA SIĘ Z WYŻSZYMI ISTOTAMI? </span></span><br />
Studia nad czołowymi postaciami i ważniejszymi wydarzeniami historycznymi prowadzone pod tym kątem i alternatywne w stosunku do naszego współczesnego systemu wierzeń, potwierdzają to przypuszczenie.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY SPOŻYWANIE PEWNYCH POKARMÓW, PICIE KAWY, PALENIE ETC. PRZYŚPIESZAJˇ LUB HAMUJˇ POWSTAWANIE STANÓW OOBE? </span></span><br />
Nie ma żadnej zależności między wymienionymi przez pana czynnikami, a powstawaniem OOBE. Mówię to wyłącznie na podstawie doświadczeń naszych eksperymentatorów z laboratorium i osób uczestniczących w prowadzonych przez nas kursach. Natomiast nic mi nie wiadomo o innych poważniejszych badaniach nad eksterioryzacją. Jednak najlepiej zachować we wszystkim umiar.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY MÓGŁBY PAN POWIEDZIEĆ CZYM JEST DOBRO I ZŁO? </span></span><br />
Dobro i zło istnieją wyłącznie w umyśle obserwatora. Są wynikiem jego ignorancji i braku zrozumienia oraz widzenia rzeczy w niewłaściwym świetle.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY JEDNA OSOBA MOŻE PROWADZIĆ W TYM SAMYM CZASIE DWA ŻYCIA?</span></span> <br />
Pytaliśmy o to naszych niefizycznych przyjaciół. Odpowiedzieli, że takie przypadki są nie tylko możliwe, ale zdarzają się często. Nie wiemy dlaczego tak się dzieje. Nie mamy na ten temat żadnych informacji, jedynie mnie podano miejsce mojego "drugiego życia" oraz imię, które tam noszę - ale nie miałem czasu, czy też raczej odwagi, by to sprawdzić.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY NA SKUTEK OOBE ZMIENIŁY SIĘ PAŃSKIE POGLˇDY RELIGIJNE? </span></span><br />
Tak.<br />
<br />
Źródło: fragmenty z książek pana Monroe]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czy OOBE jest szkodliwe?</span></span><br />
 <br />
Szkodliwe efekty takiego rodzaju aktywności nie zostały określone, ani potwierdzone. Nie zauważyłem (lekarz także) żadnych fizjologicznych zmian, które mogłyby być bezpośrednio związane z podróżami poza ciałem fizycznym.<br />
Zaobserwowałem natomiast u siebie wiele zmian psychicznych, prawdopodobnie jeszcze większej ich liczby nie jestem nawet świadomy. Jednakże nawet psychiatrzy nie określili tych zmian jako szkodliwe. (..)<br />
Jednak osobom zainteresowanym takim eksperymentowaniem zalecam pewną dozę ostrożności - drzwi wiodące do owych przeżyć, raz otwarte nie mogą zostać ponownie zamknięte. Mówiąc ściślej jest to sytuacja, w której "nie możesz z tym żyć ale nie, możesz też żyć bez tego". Aktywność i wynikła z niej świadomość nie daje się pogodzić z nauką, religią i obowiązującymi normami społeczeństwa, w jakim żyjemy. Historia pełna jest męczenników, których jedyną zbrodnią był nonkonformizm. Jeżeli twoje zainteresowania i badania staną się powszechnie znane, możesz otrzymać etykietkę dziwaka, lub co gorsza, narazić się na całkowity ostracyzm. Lecz nawet gdyby coś takiego rzeczywiście miało miejsce; to zaprzestając dalszego eksperymentowania i badania, straciłbyś coś niezwykle cennego. Już podczas niezliczonej ilości wczesnych prób, kiedy nie będziesz w stanie uzyskać zamierzonej aktywności - niezależnie od tego, jak usilnie będziesz o to zabiegał - głęboko uświadomisz sobie to o czym w tej chwili mówię. Będziesz miał silne uczucie opuszczenia, odcięcia od Ľródła o ogromnym znaczeniu dla samego życia.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Bariera strachu </span></span><br />
Istnieje ogromna przeszkoda na drodze badania Drugiego Ciała i obszarów, w których się ono porusza. Być może jest to jedyna poważna przeszkoda. Wydaje się, iż tkwi ona we wszystkich ludziach bez wyjątku. Czasami bywa ukryta pod warstwą zakazów i uwarunkowań, ale kiedy warstwa ta zostaje usunięta, sama przeszkoda pozostaje. Jest to bariera ślepego, irracjonalnego strachu. Wystarczy niewielki impuls, aby strach ów zamienił się w panikę, a ta w obezwładniające uczucie grozy. W momencie, kiedy świadomie przekroczysz tę barierę, będzie to prawdziwy kamień milowy na drodze dalszych badań.<br />
Mam podstawy aby przypuszczać, że bariera ta przekraczana jest przez nas nieświadomie każdej nocy. Kiedy przewodnictwo przejmuje ta część nas, która znajduje się poza świadomością i nie jest skażona strachem, chociaż wydaje się, że ma na nią wpływ myśl i akcja świadomego umysłu. Część ta wydaje się być przyzwyczajona do działań poza barierą strachu i lepiej rozumie reguły obowiązujące w tym drugim świecie.<br />
Proces poznawczy Ciała Drugiego i jego środowiska wydaje się mieszanką świadomości i nadświadomości. To właśnie umożliwia przezwyciężenie bariery strachu.<br />
Sam strach ma różne oblicza. Najbardziej nieustraszeni spośród nas uważają, iż strach nie istnieje, dopóki ku własnemu zdumieniu nie odkryją go w sobie. Najsilniejszy jest lęk przed śmiercią. Ponieważ oddzielanie się od ciała fizycznego podobne jest do naszych wyobrażeń o śmierci, pierwsza reakcja jest automatyczna. Myślisz wtedy: "Muszę wrócić do ciała natychmiast! Umieram! Życie jest tutaj, w ciele fizycznym! Muszę wracać!"<br />
Reakcja taka pojawia się niezależnie od stopnia przystosowania intelektualnego i emocjonalnego. Dopiero po prawie dwudziestokrotnym powtarzaniu nabrałem odwagi na tyle, by pozostać poza ciałem nieco dłużej, niż kilka sekund. Zdarzają się też ludzie, którzy porzucają dalsze prowadzenie eksperymentu już po kilku próbach: Dla nich ten pierwszy aspekt bariery strachu okazał się nieprzekraczalny.<br />
Drugi aspekt owej bariery także połączony jest z lękiem przed śmiercią: boisz się, czy będziesz w stanie powrócić do swojego ciała fizycznego. W moim przypadku lęk ten utrzymywał się przez kilka lat, dopóki nie znalazłem prostego i skutecznego sposobu. Uświadomiłem sobie mianowicie, iż "wychodziłem" z ciała setki razy i za każdym razem w taki czy inny sposób byłem w stanie bezpiecznie powrócić. Uznałem więc, że prawdopodobieństwo sukcesu przy następnej próbie jest wystarczająco wysokie, co pozwoliło mi wyzbyć się tego typu obaw.<br />
Trzecim rodzajem strachu jest lęk przed nieznanym. Niebezpieczeństwa, jakie czyhają na nas w świecie fizycznym są nam znane i przez całe życie uczyliśmy się, jak ich unikać lub zapobiegać im. Teraz znajdujemy się nagle w świecie, o którym nie wiemy nic. Wiemy tylko, że zdobyte doświadczenia nie będą nam tu pomocne. Nie znamy zasad, brak nam wiedzy, nie dysponujemy mapami podróży, nie mamy do kogo zwrócić się o radę. Wielu misjonarzy zginęło w odległych krajach, ponieważ brak im było takich właśnie wskazówek.<br />
Muszę tu wyznać, iż ten trzeci rodzaj strachu nadal we mnie tkwi. Nieznane w dużym stopniu wciąż pozostaje nieznanym. Moje dotychczasowe podróże przyniosły jak dotąd niewiele informacji i reguł, które można by uchwycić. Jedyne co mogę stwierdzić z całą pewnością to fakt, że jak dotąd przeżyłem te ekspedycję.<br />
Ostatni rodzaj strachu wiąże się z obawą przed szkodliwymi wpływami podróży na nasze ciało i umysł. Ten lęk jest także bardzo realny, ale na ten temat brak niestety danych, Możemy studiować problemy związane z paranoją, schizofrenią, epilepsją; alkoholizmem, zaburzeniami snu, chorobami wirusowymi etc., ale nie znajdziemy obiektywnych danych na temat patologii Ciała Drugiego.<br />
Nie widzę innego sposobu na pokonywanie tych wszystkich lęków, jak ostrożny i stopniowy sposób przeprowadzania eksperymentów wstępnych. Metoda małych kroków umożliwi oswojenie się z nowymi warunkami. Mam nadzieję, że poniższy tekst będzie pomocny w owym pierwszym psychologicznym "kroku". Sama świadomość, że ktoś miał podobne doświadczenia i przeżył je, powinna ułatwić pokonywanie barier.<br />
A oto ćwiczenia, których stosowanie jest niezbędne dla odbycia podróży.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Relaksacja </span></span><br />
<br />
Pierwszym warunkiem, jaki musi zostać spełniony jest zdolność do relaksacji. Chodzi tu zarówno o relaks fizyczny jak i umysłowy. Ważne aby przed rozpoczęciem relaksu stworzyć sobie odpowiednie do tego warunki. Musi być on połączony z przeświadczeniem, że nie obowiązują cię żadne ograniczenia czasowe. Nie możesz się śpieszyć. Telefony, spotkania i obowiązki, które są dopiero przed tobą, teraz nie powinny zaprzątać twojej uwagi. Niecierpliwość może ograniczyć szanse na sukces.<br />
Istnieje wiele znanych i dostępnych technik uzyskiwania stanu relaksu. Z książek szeroko to opisujących wybierz sobie taką technikę, która odpowiada ci najbardziej.<br />
Ogólnie rzecz biorąc istnieją trzy rodzaje metod osiągania relaksu (autohipnoza, stan na pograniczu snu i wspomaganie środkami farmakologicznymi), z których pierwsze dwie znajdą zastosowanie w proponowanych ćwiczeniach.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autohipnoza.</span></span> <br />
<br />
Wiele książek oferuje różne wersje tej metody. Ważne jest uświadomienie sobie, która z nich jest w twoim indywidualnym przypadku najbardziej efektywna. Najskuteczniejszym i najszybszym sposobem nauczenia się autohipnozy są wizyty u doświadczonego hipnoterapeuty. Może on bowiem wpisać w ciebie posthipnotyczne sugestie, które przyniosą natychmiastowe rezultaty. Jednak opiekuna wybierz z dużą ostrożnością - mało jest bowiem ludzi doświadczonych i odpowiedzialnych w tej dziedzinie. Do osiągania relaksu mogą być również wykorzystane pewne formy medytacji.<br />
Stan na pograniczu snu. Jest to chyba najłatwiejsza i najbardziej naturalna metoda uzyskiwania jednoczesnej relaksacji ciała i umysłu. Największą trudnością jest w tym przypadku utrzymanie owej delikatnej granicy pomiędzy jawą a snem. Często będziesz po prostu zasypiał - a to kończy eksperyment.<br />
Dzięki wprawie twoja świadomość będzie mogła utrzymać się na takim pograniczu, co umożliwi ci kolejny krok w kierunku twego przeznaczenia. Na osiągnięcie tego nie ma jednak innej drogi jak tylko intensywne ćwiczenia.<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Technika jest następująca:</span> połóż się wygodnie, najlepiej gdy jesteś zmęczony i senny. Kiedy już się odprężysz i zaczynasz odpływać w sen, skoncentruj uwagę na jednej rzeczy, sprawie bądĽ przedmiocie. Może to być cokolwiek, ważne jest jednak abyś miał zamknięte oczy. Moment, w którym uda ci się utrzymać ten stan bez zapadnięcia w sen, będzie oznaczał, iż pomyślnie przeszedłeś pierwszą fazę. Jednakie częste zapadanie w sen podczas początkowych prób jest czymś najzupełniej normalnym. Przez jakiś czas nie będziesz mógł dać sobie z tym rady, ale niech cię to nie zraża. Nie jest to trudność, jaką można pokonać w ciągu jednej nocy.<br />
Gdybyś w trakcie tych prób poczuł zdenerwowanie to wiedz, iż jest to również częsta i normalna reakcja w takiej sytuacji. Świadomy umysł wydaje się niechętnie dzielić władzą jaką ma w trakcie czuwania. Jeśli poczujesz owo zdenerwowanie, przerwij relaks, wstań i przejdĽ się po pokoju. Gdyby nie przyniosło ci to ulgi, odłóż ćwiczenia na inny dzień i połóż się spać - widocznie nie byłeś w nastroju.<br />
IdĽmy dalej. Gdy rzecz, na której koncentrujesz swoją uwagę znajdując się na granicy jawy i snu znika, a ty pomimo tego nie zasypiasz - znaczy to, że jesteś już bliski spełnienia Warunku A.<br />
Kiedy go spełnisz - tj. gdy już umiesz utrzymać się na pograniczu snu poprzez koncentrację umysłu na jednej rzeczy-znaczy to, że jesteś gotowy do zrobienia następnego kroku.<br />
Warunek B jest podobny, z tą jedynie różnicą, że koncentracja na jednej rzeczy zostaje wyeliminowana. Nie myśl wtedy o niczym, pozostań po prostu w stanie pomiędzy jawą a snem. Patrz w ciemność powyżej głowy (mając oczy zamknięte) i nie rób niczego więcej. Po kilku tego typu ćwiczeniach mogą pojawić się halucynacje w postaci "myślowych obrazów" bądĽ wzorców świetlnych. Nie mają one szczególnego znaczenia poza tym, że jest to łagodna forma wyzwolenia się twoich napięć. Pamiętam, że sam doświadczyłem czegoś podobnego mając za sobą parogodzinne oglądanie w telewizji meczu piłkarskiego. Widziałem wówczas sylwetki graczy w ruchu - czasami musiało minąć nawet pół godziny, aby pojawiające się obrazy zniknęły. Wynika stąd, że obrazy są ściśle związane z twoją aktywnością wzrokową sprzed ośmiu lub dziesięciu godzin. Im silniej się angażowałeś, tym więcej czasu będziesz potrzebował, aby póĽniej wyeliminować obrazy.<br />
Spełnisz Warunek B wtedy, gdy będziesz w stanie pozostawać na granicy snu i jawy bez obrazów i koncentracji na czymkolwiek, widząc jedynie ciemność.<br />
Warunek C polega na systematycznym pogłębianiu stanu z pogranicza jawy i snu. Uczysz się wtedy świadomego "schodzenia" w dół tej granicy, na określony poziom i z powrotem. Rozpoznasz ten stan po wyłączeniu się kolejnych zmysłów. Wydaje się, że zmysł dotyku zanika jako pierwszy. Masz wtedy wrażenie, jakbyś nie odbierał żadnej części swego ciała. Wkrótce zanikają też zmysły zapachu, smaku i słuchu. Jako ostatnie zanikają sygnały wzrokowe. (Kolejność wyłączenia się dwóch ostatnich zmysłów bywa czasami odwrotna; podejrzewam, że przyczyna dla której zmysł wzroku zanika ostatni tkwi w tym, iż czynność patrzenia - choćby w ciemności - stanowi istotny element dotychczasowego ćwiczenia.)<br />
Warunek D polega na osiąganiu głębi stanu C, ale w pełni świadomości i wypoczynku, a nie jak poprzednio zmęczenia i senności. Jest to bardzo ważne, a spełnienie tego nie jest takie łatwe. Osiągnięcie stanu relaksacji przy pełnej energii i bez poczucia senności daje pewność całkowitej świadomości umysłu. Najlepszym wstępem do odpowiednich ćwiczeń jest rozpoczęcie ich natychmiast po drzemce lub całonocnym śnie. Zacznij ćwiczenie kiedy twoje ciało jest jeszcze rozluĽnione po śnie, lecz umysł już w pełni czujny. Na wszelki wypadek nie pij dużo płynów przed położeniem się spać, gdyż po przebudzeniu możesz odczuwać oczywistą niedogodność.<br />
Wspomaganie środkami farmakologicznymi. Niestety żadne ze środków mających ułatwiać relaks nie wydają się spełniać swoich funkcji. Barbiturany powodują jedynie utratę świadomej kontroli. To samo, chociaż w mniejszym stopniu, odnosi się do środków uspokajających. Relaks co prawda się osiąga, ale kosztem percepcji. Alkohol powoduje podobne efekty. Egzotyczne komponenty, takie jak alkaloidy i środki halucynogenne mogą być bardziej skuteczne. Nie miałem jednak dostatecznego kontaktu z takimi środkami, aby wypowiadać się na ten temat.<br />
Po wypróbowaniu wszystkich trzech metod szybko zarzuciłem pomoc środków farmakologicznych z powodu, utraty kontroli i zaburzeń percepcji. Jeżeli chodzi o pierwszą metodę, to zostały opracowane specjalne taśmy magnetofonowe do wywoływania efektu autohipnotycznego. Są one bardzo wygodne i efektywne. Najczęściej jednak stosowałem technikę pozostawania na granicy snu. Pomimo, iż opisany tu sposób wydaje się skomplikowany, jest on najbardziej naturalny, przynajmniej dla mnie.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stan wibracji </span></span><br />
<br />
Wytworzenie tego efektu jest najważniejszym ze wszystkich opisanych tu ćwiczeń. Subiektywne wrażenia jakie wywołuje osiąganie tego stanu, opisane są w innych miejscach. Kiedy już uda ci się osiągnąć wibracje, to nie sądĽ, że już odniosłeś sukces. Będziesz miał jeszcze kilka płotków do pokonania.<br />
Wszystko co mogę teraz zrobić to jedynie podać wskazówki. Przy obecnym poziomie wiedzy nikt nie wieś jak i dlaczego to działa. Przypomina to przełącznik światła, o którym nie wiemy jak funkcjonuje, czym jest ani jak działa poprzez niego elektryczność i w jaki sposób wpływa na żarówkę.<br />
Przedstawiony tu materiał oparty jest na doświadczeniach, w których brałem udział wraz z kilkoma osobami. Chcieliśmy stworzyć pewien schemat postępowania. Wystarczy powiedzieć, że wszyscy osiągnęli pozytywne rezultaty.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wprowadzenie do stanu wibracji. </span></span><br />
<br />
Połóż się w pozycji, która najbardziej ci odpowiada, spełniając jednak jeden warunek - ciało powinno leżeć wzdłuż osi północ-południe, przy czym głowa ma być skierowana ku północy. RozluĽnij ubranie. Przykryj się, tak by ci było ciepło i wygodnie. Zdejmij biżuterię i wszelkie metalowe przedmioty dotykające skóry. Upewnij się, że pozycja szyi, rąk i nóg umożliwia swobodny przepływ krwi. Przygaś światło do tego stopnia, by nie przedostawało się przez zamknięte powieki. Nie gaś go jednak całkowicie - utraciłbyś w ten sposób ważne punkty odniesienia.<br />
Niezbędne wymagania. Musisz mieć całkowitą pewność, że podczas trwania eksperymentu nikt nie będzie ci przeszkadzał. Nie może być żadnych dzwonków do drzwi, telefonów czy hałasów z zewnątrz. Nie określaj z góry długości trwania eksperymentu. Miej świadomość, że czas spędzony w inny sposób nie przyniesie ci nic wartościowszego niż to co robisz w tej chwili.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Osiągnięcie stanu relaksacji. </span></span><br />
Zastosuj metodę, która w twoim indywidualnym przypadku jest najbardziej odpowiednia. Osiągnięcie Warunku D jest równoznaczne z uzyskaniem stanu głębokiej relaksacji bez osłabiania świadomości. W chwili, w której uznasz, iż stan ten jest wystarczająco głęboki i trwały, powtarzaj w myśli następujące zdanie: "Będę w stanie świadomie postrzegać i zapamiętywać wszystko, co wydarzy się w trakcie relaksu. Po wyjściu z tego stanu będę zdolny przypomnieć sobie tylko te fakty i szczegóły, które będą miały korzystny wpływ na moje zdrowie fizyczne i psychiczne". Powtórz to sobie pięć razy. Następnie zacznij oddychać przez półotwarte usta.<br />
Ustalenie fal wibracyjnych. W trakcie oddychania skoncentruj się na ciemności pod powiekami. Najpierw zwróć uwagę na ciemność znajdującą się w odległości 30 m [THERION: w oryginale 30 m, ale 30 cm wydaje się bardziej prawdopodobne] od twojego czoła. Potem przesuń punkt; koncentracji o metr dalej, a następnie o dwa metry. Skupiaj uwagę na tym punkcie aż do momentu, w którym poczujesz, że się utrwalił. Następnie przesuń ów punkt pod kątem 90° w górę, tak aby znalazł się ponad twoją głową, zaś przeprowadzona przez niego linia prosta była równoległa do osi twojego ciała. Następnie postaraj się sięgnąć po wibracje w tym punkcie, a kiedy je odnajdziesz, skieruj je na głowę.<br />
Ten prosty opis może wywołać wiele pytań. Jak sięgnąć po wibracje? Czym sięgać? Co kierować na głowę? Spróbujmy więc wyjaśnić to w inny sposób. WyobraĽ sobie, że od zewnętrznych krawędzi twoich zamkniętych oczu wybiegają dwie linie, które przecinają się w odległości 30 cm od twojego czoła. WyobraĽ sobie opór w miejscu, w którym się stykają, tak jakbyś miał do czynienia z dwoma przewodzącymi prąd drutami, które nagle się zetknęły (a więc spięcie), lub z dwoma złączonymi biegunami magnesu. A teraz przesuń ten punkt zetknięcia na metr od czoła lub na długość wyciągniętych ramion. WyobraĽ sobie, że energia narasta i wydobywa się z większą siłą. Kiedy ustaliłeś już odległość jednego metra i utrzymałeś ją, przesuń punkt zetknięcia do dwóch metrów od czoła, wyobrażając sobie, że linie proste przecinają się pod kątem 30°. Możesz sobie pomóc rysując na papierze kąt 30° - będzie ci łatwiej go sobie wyobrazić.<br />
Gdy nauczyłeś się już utrzymywać kąt 30° (przybliżona odległość punktu od czoła wynosi Z metry), przesuń ten punkt o 90° i w stronę tyłu głowy, lecz równolegle do osi twojego ciała. Manipuluj teraz tym punktem, przesuwając go wyżej lub bliżej głowy, aż wyczujesz reakcję. Będzie to sycząca, pulsująca rytmiczna fala ognistych iskier, która dotrze najpierw do głowy, a póĽniej będzie się wydawała przepływać przez całe twoje ciało, czyniąc je sztywnym i nieruchomym.<br />
Gdy dobrze pojmiesz cały proces, nie będziesz musiał powtarzać za każdym razem wszystkich kolejnych kroków. Wystarczy wtedy, że w stanie relaksu pomyślisz jedynie o wibracjach, a one się pojawią. Można powiedzieć, że powstanie rodzaj odruchu warunkowego, lub zostanie przetarta odpowiednia ścieżka.<br />
Nie jest to technika, która może zaowocować rezultatami już przy pierwszej próbie. Prawdopodobieństwo sukcesu wzrasta proporcjonalnie do ilości poczynionych prób. Jednakże nawet jeśli odniesiesz sukces, to nie zawsze będziesz go mógł powtórzyć. Istnieje cały szereg czynników mających wpływ na to zjawisko, a ich charakter i pochodzenie nie zostało jeszcze ustalone. Niemniej jednak "działa" to dostatecznie często by zachęcić cię do dalszych prób.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Kontrola wibracji </span></span><br />
Gdy nauczyłeś się już osiągać stan wibracji, czeka cię jeszcze kilka zasad, które musisz sobie przyswoić. Celem, do którego dążysz, jest świadomy przebieg całego procesu, od początku do końca. Aby to osiągnąć musisz zastosować się do poniższych zasad i to w takiej kolejności w jakiej zostały podane.<br />
Wprawdzie nie ma dowodów na to, że stan wibracji w niekorzystny sposób wpływa na ciało i umysł, jednak na wszelki wypadek zachęcam cię do systematycznego stosowania poniższych technik, których nieszkodliwość wypróbowałem podczas setek eksperymentów na samym sobie.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Aklimatyzacja i przystosowanie.</span></span><br />
<br />
Chodzi tu o to, abyś dał sobie możność przyzwyczajenia się do niezwykłych warunków w jakich się znajdziesz. Uczucie lęku i paniki musi zostać wyeliminowane kiedy fale wibracji, niczym uderzenie prądem elektrycznym, przenikają całe twoje ciało, chociaż nie powodują przy tym żadnego bólu. Najlepszą metodą wydaje się być bierne przyzwolenie na to co się dzieje. Leż spokojnie i analizuj je obiektywnie, dopóki wibracje same nie znikną. Zazwyczaj nie trwa to dłużej niż pięć minut. Po kilku tego rodzaju doświadczeniach przekonasz się, że jest to zupełnie bezpieczne i nieszkodliwe. Staraj się nie reagować paniką na uczucie paraliżu, jakiego wtedy doznajesz. Wprawdzie możesz przerwać doświadczenie zmieniając pozycję ciała na siedzącą, lecz póĽniej doznasz silnego rozczarowania wobec samego siebie i żal ci będzie tego co przerwałeś. Ostatecznie jest to stan, o osiągnięcie którego długo walczyłeś.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Manipulacja i modulacja. </span></span><br />
<br />
Gdy wyzbyłeś się już strachu, gotów jesteś do następnych kroków. Po pierwsze, "ukształtuj" mentalnie fale wibracji w postać pierścienia lub skoncentruj całą ich siłę w głowie. Następnie "popchnij" je wzdłuż całego ciała aż do palców stóp, a potem ponownie w stronę głowy. Zacznij przepuszczać fale wibracji rytmicznie przez ciało, od głowy do stóp i z powrotem. Gdy już nadasz fali określony rytm, przestań ją kontrolować i pozwól poruszać się samej, aż do momentu zaniknięcia. Czas przepływu pojedynczej fali - około dziesięciu sekund (pięć sekund od głowy do stóp i pięć sekund od stóp do głowy). Praktykuj to tak długo aż fala wibracji będzie natychmiast reagować na wydawane przez ciebie polecenie.<br />
Do tego czasu zauważysz już pewną "brutalność" wibracji, tak jakby twoje ciało było gwałtownie wstrząsane na poziomie molekularnym. Nie jest to przyjemne uczucie i dlatego też może pojawić się chęć złagodzenia wibracji. Osiągniesz to poprzez świadome przyspieszenie rytmu fali. Jej naturalny rytm zawiera się w 27 cyklach na sekundę (chodzi o rytm samej wibracji, nie zaś o częstotliwość głowa - stopy). Uzyskanie wpływu na przyspieszenie wibracji będzie się również dokonywać powoli i stopniowo. Pierwszym dowodem sukcesu jest wrażenie łagodnego przepływu fal.<br />
To bardzo ważne, abyś opanował i potrafił zastosować ten sposób przyspieszenia rytmu fali. Efekt szybszych wibracji przybliża się do momentu oddzielenia się od fizycznego ciała. Kiedy ustalisz już wartość przyspieszenia, będzie ono zachodzić niejako automatycznie. Wyczujesz wibracje jedynie w chwili kiedy się zaczną - póĽniej ich częstotliwość stanie się tak duża, że przestaniesz je w ogóle odbierać. Fizycznym wskaĽnikiem zachodzącego procesu jest lekki wzrost temperatury i nieznaczne wrażenie łaskotania.<br />
Osiągnięcie tego etapu oznacza, iż jesteś już gotów na pierwsze oddzielenie się od ciała. Należy ci się w tym miejscu jeszcze jedno słowo ostrzeżenia. Po przekroczeniu tego punktu nie będziesz mógł już zawrócić. Zetkniesz się z rzeczywistością jakościowo zupełnie inną niż ta, w której żyjesz. Nie możesz w tej chwili przewidzieć, jaki będzie miało to wpływ na twoje codzienne życie; twoją przyszłość i cały twój światopogląd. W momencie, w którym raz "otworzyłeś" się na inną rzeczywistość, tracisz możliwość zamykania się na nią - i to niezależnie od twoich starań. Życiowe sprawy mogą na jakiś czas odciągnąć cię od tych doświadczeń, ale wibracje będą pojawiać się w chwilach relaksu, bez żadnego udziału z twojej strony. Oczywiście możesz je wyciszyć lecz prawdopodobnie będziesz zbyt zmęczony, by się o to zatroszczyć - a wtedy stwierdzisz, że oto jesteś już w kolejnej podróży. W końcu wyczujesz, że walczysz przeciwko samemu sobie.<br />
A któż chciałby walczyć z sobą - w dodatku kosztem dobrego snu!<br />
Proces oddzielenia<br />
Po osiągnięciu kontroli nad stanami relaksacji i wibracji, będzie ci potrzebna pewna dodatkowa umiejętność. Możliwe, iż zdobyłeś ją już w trakcie robienia poprzednich ćwiczeń, jednak nie od rzeczy będzie tu wspomnieć o niej jeszcze raz.<br />
Umiejętność ta, to kontrola myśli. W stanie wibracji jesteś niezwykle podatny na wszelkie myśli, zarówno zależne od twojej woli jak i zupełnie przypadkowe, które pojawiają się w umyśle. Dlatego też niezmiernie ważną rzeczą jest osiągnięcie stanu "bez myśli" lub przynajmniej koncentracji tylko na "jednej myśli". Wystarczy, że przez twoją głowę przemknie jedna zabłąkana myśl a reagujesz na nią natychmiast, w dodatku często w niepożądany sposób. Obawiam się jednak, że nikt nie jest całkowicie wolny od tego rodzaju myśli. Przynajmniej ja nie jestem, czym zapewne tłumaczyć można wiele nieprzewidzianych podróży do miejsc i ludzi, których nie znam. Być może jest to powodowane istnieniem nieznanych mi myśli, które do tej pory tkwiły w podświadomości.<br />
Mając to na uwadze, pierwsze oddzielenie się od fizycznego ciała należy ograniczyć zarówno w czasie, jak i zakresie. Poniższe wskazówki pomyślane zostały jako techniki orientacyjne i adaptacyjne umożliwiające oddzielenie się od ciała bez niepotrzebnych lęków i obaw.<br />
Wydłużanie kończyn. Zadaniem tej techniki jest zapoznać cię ze specyfiką Drugiego Ciała, jednakże bez pełnego oddzielenia. Po osiągnięciu stanu relaksu i wibracji zacznij ćwiczyć ręce. Jest to bardzo ważne doświadczenie, gdyż stanowić będzie pierwsze potwierdzenie istnienia Drugiego Ciała. Wyciągnij jedną rękę w kierunku jakiegoś przedmiotu, który jest poza jej zasięgiem. Sięgnij po ten przedmiot nie poruszając ręką ani w górę ani w dół, nie unosząc jej ani nie opuszczając. Innym wariantem tej techniki jest wyciąganie dłoni i ramienia w taki sam sposób, ale nie w kierunku przedmiotu, lecz po prostu przed siebie.<br />
Kiedy wyciągasz rękę w ten sposób i nic nie czujesz, wysuwaj dłoń dalej, zupełnie jakbyś rozciągał ramię, dopóki nie natkniesz się na jakiś przedmiot. Jeżeli się tak stanie, zbadaj dokładnie dłonią kształt tego przedmiotu. ZnajdĽ wszystkie pęknięcia, załamania i inne charakterystyczne szczegóły, tak abyś póĽniej mógł je zidentyfikować i skonfrontować z rzeczywistością. W tym momencie nie będziesz doznawał żadnych nadzwyczajnych uczuć. Zmysły będą reagować tak, jakby dotykała tego przedmiotu twoja fizyczna dłoń.<br />
To pierwszy test. Po zapoznaniu się z badanym przedmiotem wyprostuj dłoń i naciśnij go końcami palców. Początkowo wyczujesz opór. Pchnij palcami odrobinę mocniej i łagodnie staraj się przezwyciężać opór jaki wyczuwasz. Po chwili twoja dłoń będzie się wydawała przenikać przez przedmiot. Naciskaj dalej, aż do momentu kiedy dłoń przejdzie przez przedmiot na wylot i napotka następny. Zidentyfikuj ten drugi dotykiem. Potem ostrożnie wycofuj dłoń aż poczujesz, że znalazła się na "swoim" miejscu.<br />
Zakończywszy ćwiczenie zmniejsz wibracje. Najlepszym sposobem na to jest próba delikatnego poruszenia ciałem fizycznym. Pomyśl o ciele i otwórz oczy. Następnie przywróć do życia poszczególne zmysły.<br />
Kiedy wibracje znikną całkowicie, poleż jeszcze przez kilka minut nieruchomo. Potem wstań i porównaj to co odbierałeś dotykiem, z tym na co skierowana była twoja ręka kiedy leżałeś. SprawdĽ szczegóły zarówno pierwszego, jak i drugiego badanego przez siebie przedmiotu. Specjalną uwagę zwróć na szczegóły, których nie mogłeś widzieć z daleka. Dotknij przedmiotu i porównaj obecne doznania z poprzednimi.<br />
Zbadaj drugi przedmiot w podobny sposób. W trakcie ćwiczenia mogłeś nie być świadomy, w jakiej pozycji w stosunku do wyciągniętej ręki znajdował się ten drugi przedmiot. SprawdĽ go teraz. To bardzo ważne. Czy pomiędzy wyciągniętą ręką i pierwszym a drugim przedmiotem można przeprowadzić linię prostą'? Czy pierwsza rzecz, której dotykałeś znajduje się w takiej odległości, że absolutnie nie mogłeś jej dosięgnąć bez zmiany pozycji ciała? Czy wszystkie detale - szczególnie te drobne - zgadzają się? Porównaj w ten sam sposób drugi przedmiot.<br />
Jeśli wszystkie szczegóły zgadzają się, oznacza to, iż odniosłeś swój pierwszy sukces. Jeśli nie, powtórz ćwiczenie jeszcze raz. Jeżeli potrafisz kontrolować stan wibracji, to w końcu musi ci się udać.<br />
Istnieje jednakże ćwiczenie o mniejszej skali trudności. Połóż się na plecach i trzymając ręce wzdłuż ciała lub założone na piersiach, wytwórz stan wibracji. Następnie unieś ręce powoli do góry i nie patrząc na nie, zetknij razem palce dłoni. Zrób to w sposób zupełnie niewymuszony, abstrakcyjny niejako, lecz pamiętaj o wrażeniach zmysłowych dotyku. Kiedy złączyłeś już dłonie nad klatką piersiową, spróbuj je zobaczyć nie otwierając oczu. Jeżeli podniosłeś je stosunkowo łatwo, to zobaczysz zarówno ręce rzeczywiste, jak i te należące do Ciała Drugiego. Pierwsze będą leżały wzdłuż ciała lub założone na piersiach, natomiast doznania zmysłowe płynąć będą z twoich niefizycznych rąk uniesionych nad rzeczywistym ciałem. Powtarzaj to ćwiczenie wielokrotnie, aż do momentu, w którym będziesz całkowicie pewny, że poruszasz nie rękami fizycznymi, ale czymś innym.<br />
To ważne, aby twoje "inne" ręce powróciły na swoje miejsce zanim skończy się stan wibracji. Wprawdzie niespełnienie tego warunku nie grozi jakimiś poważniejszymi konsekwencjami, niemniej jednak lepiej żebyś na początkowym etapie eksperymentów nie podejmował żadnego ryzyka.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Techniki oddzielania. <br />
</span></span><br />
Najprostszą metodą oddzielenia od ciała fizycznego jest sposób, polegający na "wywindowaniu" się z niego. Celem nie są tu podróże do odległych miejsc, lecz stopniowa adaptacja do nowych warunków. Dzięki niej sprawdzisz jak czujesz się w Drugim Ciele oraz w jaki sposób odbierasz w tym stanie najbliższe otoczenie, np. własny pokój. Twoim pierwszym, prawdziwym doświadczeniem będzie zidentyfikowanie i zbadanie nowych, nieznanych ci do tej pory punktów odniesienia.<br />
Lepiej aby twoja pierwsza próba zupełnego oddzielenia się od ciała przebiegała w świetle dnia. Zastanów się przy jakim oświetleniu pokoju będziesz czuł się najpewniej i stwórz sobie takie warunki. Postaraj się jednak, o ile to możliwe, nie używać światła elektrycznego.<br />
Przystępując do ćwiczenia wprowadĽ się w stan wibracji a następnie utrzymuj całkowitą kontrolę nad swoim procesem myślowym. Jakaś niepożądana myśl może zaprowadzić cię poza obszar pokoju, a na razie powinieneś w nim pozostać. Myśl o tym, że stajesz się coraz lżejszy, że płyniesz ku górze, i o tym jak bardzo przyjemnie byłoby tak płynąć. Cały czas myśl, że takie unoszenie się jest niezwykle przyjemne - to bardzo ważne. Jeżeli uda ci się utrzymać tylko ten rodzaj myśli, wówczas oddzielisz się od ciała i łagodnie uniesiesz w górę. Być może nie uda ci się to za pierwszym czy drugim razem. Jest jednak całkowicie pewne, że o ile wykonałeś wszystkie poprzednie ćwiczenia to musi ci się udać.<br />
Inną metodą jest technika "rotacji", o której wspominam we wcześniejszych rozdziałach tej książki. W okolicznościach podobnych do poprzednich staraj się powoli obrócić, zupełnie tak samo jak robisz to przed zaśnięciem. Nie pomagaj sobie rękami czy nogami. Zacznij od obrotu górnej części ciała - głowy i ramion. Staraj się robić to jak najwolniej, łagodnie ale stale napierając. Jeżeli będziesz to robił zbyt gwałtownie, możesz się pogubić i poczujesz się jak belka, która kręci się w wodzie dokoła swej osi. Zjawisko mogłoby wywołać lekki niepokój, bowiem może się zdarzyć, iż stracisz wszelkie punkty orientacyjne. Wróć wtedy do ciała fizycznego przez nakazanie ruchu w przeciwnym kierunku.<br />
Łatwość z jaką zaczniesz się przekręcać nie czując oporu ani ciężaru będzie dla ciebie sygnałem, że zacząłeś się odłączać. Przekręcaj się powoli dalej, dopóki nie poczujesz, że przekręciłeś się o 180° (tzn. jesteś teraz twarzą w twarz ze swoim ciałem fizycznym). To dość niesamowita pozycja. Obrót o 180° to po prostu dwa obroty po 90°, jest to więc dość łatwe do osiągnięcia.<br />
Kiedy znalazłeś się już w pozycji odwrotnej, zatrzymaj dalszy ruch rotacyjny po prostu myśląc o tym. Potem bez wahania pomyśl o popłynięciu ku górze oddalając się w ten sposób od ciała fizycznego. Jeżeli udało ci się uzyskać przedtem stan wibracji, sukces jest pewny.<br />
Z obu wymienionych technik pierwsza powinna być stosowana przed drugą. Kiedy sprawdzisz już obie, wybierz tę, która bardziej ci odpowiada.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Oswajanie się z najbliższym otoczeniem <br />
</span></span><br />
Gdy odniosłeś już sukces w oddzieleniu, bardzo ważne dla dalszych ćwiczeń jest zachowanie pełnej kontroli, którą wydaje się zapewniać jedynie bezpośrednia bliskość ciała fizycznego. Niezależnie od tego co myślisz i czujesz, trzymaj się w jego pobliżu.<br />
Ostrzeżenie to nie wiąże się z żadnym znanym niebezpieczeństwem. Chodzi po prostu oto abyś krok po kroku oswajał się z nowymi warunkami, dzięki czemu będziesz w stanie dostrzegać co się wokół ciebie dzieje. Niekontrolowane podróże mogą na tym etapie wywołać poczucie zagrożenia, co spowoduje, że będziesz musiał zaczynać wszystko od początku. Proces aklimatyzacji psychicznej przebiegać będzie w zupełnie inny sposób niż wszystkie twoje dotychczasowe doświadczenia życiowe. Stopniowa adaptacja przyniesie ci spokój umysłu i zapewni poczucie bezpieczeństwa.<br />
Na tym etapie najważniejszym ćwiczeniem staje się powrót. Po oddzieleniu utrzymaj dystans około jednego metra od ciała i unoś się łagodnie nad nim. Nie próbuj wtedy poruszać się w bok lub dalej w górę. A skąd masz wiedzieć jak daleko znalazłeś się od ciała? Otóż, znowu sam to wyczujesz. Twoje widzenie jest w tej chwili równe zeru. Nauczyłeś się nie otwierać oczu i niech tak na razie zostanie. Pozostawaj blisko ciała fizycznego - sama myśl o nim utrzymywać cię będzie we właściwej odległości.<br />
W ciągu następnych trzech lub czterech prób nie rób niczego więcej, poza ćwiczeniem "wyjścia" i "powrotu" do ciała fizycznego. Aby powrócić, wystarczy o tym pomyśleć. Jeżeli zastosowałeś pierwszą metodę oddzielenia, powrót będzie stosunkowo łatwy. Kiedy wrócisz, będziesz zdolny się poruszać, zmysły znów zaczną działać. Za każdym razem gdy będziesz wracał do ciała, usiądĽ i otwórz oczy, aby upewnić się, że wróciłeś "całkowicie", potwierdzić orientację i poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu upewnisz się, że możesz wrócić wtedy, gdy sam tego chcesz-jest to bardzo ważne, bowiem daje ci poczucie kontaktu ze światem materialnym, do którego należysz. Możesz mi wierzyć, iż zapewnienie takie jest niezbędne.<br />
Jeżeli zastosowałeś drugą metodę, przysuń się powoli w stronę ciała fizycznego ponownie o nim myśląc, a kiedy poczujesz, że zetknąłeś się z nim całkowicie, zacznij się obracać o 180°. Kierunek nie jest istotny.<br />
W obu tych technikach momentowi połączenia towarzyszy zawsze lekkie szarpnięcie i coś na kształt dĽwięku "klik - klak". Dokładny opis tego doznania jest niezwykle trudny, lecz sam będziesz w stanie je rozpoznać. Zawsze odczekaj kilka chwil zanim usiądziesz - unikniesz w ten sposób uczucia oszołomienia. Daj sobie trochę czasu na przystosowanie się do środowiska fizycznego. Czynność siadania daje ci niepodważalny dowód ciągłości; będziesz wiedział, że możesz z własnej woli przeplatać istnienie fizyczne z doświadczeniami w środowisku niematerialnym, zachowując przez cały ten czas pełnię świadomości.<br />
Powinieneś tak długo powtarzać cykl - odłączenie, powrót, przyjęcie pozycji siedzącej i zapisanie godziny, ponowne odłączenie i ponowny powrót - aż będziesz absolutnie pewny, że twoja świadomość działa bez chwili przerwy. Notowanie godziny kolejnych powrotów powinno ułatwić ci to zadanie.<br />
Następny krok w przyzwyczajaniu się do nowych warunków polega na odpłynięciu od ciała na trochę większą odległość. Wystarczą choćby trzy metry. Staraj się zawsze koncentrować na jednym celu, eliminując przypadkowe myśli - jest to szczególnie ważne gdy będziesz zwiększał dystans. Kiedy już przyzwyczaisz się do myśli, że możesz być poza ciałem, powiedz sobie; że możesz też widzieć. Nie myśl jednak o otwieraniu oczu, gdyż w ten sposób możesz powrócić do ciała fizycznego i zmniejszyć stan wibracji. Zamiast tego myśl o zjawisku widzenia; o tym, że możesz widzieć. Nie uniesiesz powiek, raczej zniknie ciemność. Początkowo widzenie może być nieostre, jakby w przyćmionym świetle i o niewyraĽnych konturach. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego tak się dzieje, ale wraz z kolejnymi próbami widzenie będzie wraz lepsze.<br />
Gdy po raz pierwszy zobaczysz leżące poniżej własne ciało; to o ile zastosowałeś się do poprzednich wskazówek, widok ten nie powinien wytrącić cię z równowagi. Przekonawszy się, że to rzeczywiście "ty" tam leżysz, obejrzyj pokój z nowej perspektywy. Poruszaj się w różnych kierunkach, ale powoli i nigdy gwałtownie. Potem poruszaj rękami i nogami, aby upewnić się, że możesz to robić. Jeżeli przyjdzie ci ochota, możesz pobrykać sobie odrobinę w tym nowym środowisku, pamiętaj jednak o utrzymaniu stałej odległości wobec ciała fizycznego. Na tym etapie poczujesz silne emocje i pragnienia, które mogą być wręcz przytłaczające. Będzie to największy problem na tym etapie. Te pojawiające się nieoczekiwanie pragnienia są wysoce subiektywne i emocjonalne, więc z łatwością mogą zniweczyć twoją pozycję racjonalnego obserwatora.<br />
Najważniejszą rzeczą jest zrozumienie, że nie możesz klasyfikować tych pragnień jako złych czy dobrych. One po prostu istnieją, a ty musisz się nauczyć radzić sobie z nimi. Główną zasadą jest nie zaprzeczanie istnieniu tych pragnień. Uznaj je za głęboką, integralną część samego siebie. Dopóki tego nie zrobisz, nie będziesz w stanie ich kontrolować.<br />
Pragnienia te mogą dotyczyć wolności (w efekcie wyzwolenia z fizycznych ograniczeń, z prawem grawitacji na czele), kontaktów seksualnych (początkowo z bliską ci osobą, póĽniej jako zdarzeń wyłącznie zmysłowych), ekstazy religijnej (intensywność tego pragnienia zależeć będzie od rodzaju wychowania jaki otrzymałeś) i całego szeregu innych zjawisk charakterystycznych dla danej osoby. Zakładam tu, iż każdy odczuje jakieś subiektywne pragnienia, niezależnie od tego jak silnie je do tej pory kontrolował. To o czym mówię, znajduje się głęboko poniżej poziomu świadomości określającej twoje podstawowe cechy charakteru i osobowości. Jak wyjaśniałem wcześniej, emocje te wypływają na powierzchnię ponieważ nie jesteś już jedynie świadomą intelektualną jaĽnią. Teraz jesteś, być może po raz pierwszy w życiu, całością. Masz kontakt z każdą częścią samego siebie i zawsze już będziesz musiał brać to pod uwagę. Sztuka polega na tym, aby utrzymać dominację świadomego racjonalnego siebie (czyli tego najistotniejszego w świecie fizycznym). Nie jest to łatwe.<br />
Dlatego możesz napotkać wiele problemów jeżeli spróbujesz zaprzeczać samemu sobie. Zamiast tego spróbuj zaakceptować te czasami zaskakujące pragnienia takimi jakimi są - to przecież część ciebie. Nie możesz ich wyeliminować, ale możesz _odłożyć ich realizację. Obiecaj sobie, iż spełnisz je w przyszłości, a wtedy opór z ich strony zniknie, zwłoka zostanie zaakceptowana - w końcu nic innego przez całe życie nie robiłeś.<br />
Jeżeli już udało ci się wielokrotnie poradzić sobie w nowych sytuacjach oddzielając się od ciała, oznacza to, iż jesteś gotów do bardziej odległych i specyficznych podróży. Zakładam też, że przezwyciężyłeś już wszystkie obawy jakie w tym stadium eksperymentowania mogły wystąpić. Jeżeli nie, powtarzaj ćwiczenia tak długo, aż lęki znikną bez śladu.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Niezawodne sygnały powrotne.</span></span> <br />
<br />
Jak już wspominałem, strach przed niemożnością powrotu do fizycznego ciała jest jednym z zasadniczych czynników powstrzymujących nas przed wyjściem z niego. W swoich początkowych próbach bardzo często spotykałem się z tym problemem. Tak się jednak szczęśliwie składało, że za każdym razem znajdowałem rozwiązanie niezależnie od stopnia problemu. Po dokładnej analizie wielu prób, udało mi się rozwinąć kilka niezawodnych technik. Jedyną gwarancją jaką mogę tu dać jest fakt, iż w moim przypadku sprawdziły się całkowicie.<br />
Po pierwsze, jeżeli masz z czymś trudności, nie wpadaj w panikę. Przede wszystkim zachowaj racjonalny sposób myślenia. Przerażenie jedynie pogarsza sytuację. Przyswój sobie tę prostą formułę i zawsze się do niej stosuj: aby powrócić do ciała fizycznego, wystarczy o nim pomyśleć. WyobraĽ sobie wtedy, że poruszasz jakąś częścią swojego ciała fizycznego np. jednym z palców ręki bądĽ stopy. Zaczerpnij głęboko powietrza. Uaktywnij wszystkie zmysły lub przynajmniej jeden z nich. Poruszaj szczęką. Przełknij ślinę, albo porusz językiem. Każda czynność, która wymagać będzie fizycznej reakcji lub energii, przyniesie sukces. Jeżeli nie da to natychmiastowego efektu, spróbuj poruszyć jakąś inną częścią ciała. Nie ma wątpliwości, że ruch sprowadzi cię w końcu do ciała fizycznego. Jedyny problem polega na tym, iż sam musisz się dowiedzieć, jaki ruch w twoim przypadku sprawi to najszybciej.<br />
Jeżeli wypracowałeś już w sobie taki najodpowiedniejszy sposób powrotu, z pewnością gdy go zastosujesz powrót nastąpi natychmiast. Będziesz niczym pocisk samosterujący skierowany do ciała. Jednakże metoda natychmiastowego powrotu w ogromnym stopniu zawęża możliwość obserwacji i podejmowania decyzji. Gdy proces się rozpocznie, to nie będziesz go już mógł zatrzymać. Wrócisz do ciała fizycznego nie wiedząc co się dzieje ani dlaczego. Stosuj więc tę metodę jedynie w sytuacji zagrożenia.<br />
W normalnych warunkach powinieneś znać i kontrolować zarówno kierunek jak i miejsce położenia twojego ciała fizycznego. Wtedy, w sposób spokojny i bez pośpiechu rozpocznij powrót.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mechanika ruchu. </span></span><br />
Teraz, gdy posiadasz już kontrolę nad całym procesem, łącznie z sygnałem alarmowym do natychmiastowego powrotu, możesz zdobyć się na wykonanie kroku, który jest najważniejszy ze wszystkich - "udać" się mianowicie do jakiegoś odległego punktu i powrócić. Zdecydowanie nie zalecam tego kroku jeśli nie zakończyłeś pomyślnie wszystkich poprzednich ćwiczeń. Mogło się co prawda zdarzyć, że niechcący dotarłeś już w bardziej odległe rejony podczas wcześniejszej fazy przygotowań. Jeżeli tak, to łatwiej ci będzie zrozumieć znaczenie poniższych zasad.<br />
Po pierwsze, określ punkt docelowy. Zapamiętaj zasadę główną: podróżujesz do osoby, nie do miejsca. Można co prawda osiągnąć to drugie, o ile jesteś bardzo przywiązany emocjonalnie do jakiegoś miejsca, ale moje prośby tego typu kończyły się zazwyczaj dość mizernie. Choć być może jest to sprawa mojej osobowości.<br />
Wybierz osobę (żyjącą), którą pragniesz odwiedzić. Powinien być to ktoś, kogo znasz bardzo dobrze. Osoba taka nie może się niczym sugerować, więc nie uprzedzaj jej o swoim zamiarze. Wybierz ją zanim zaczniesz relaksację i nim pojawią się wibracje.<br />
Po osiągnięciu wibracji oddziel się od ciała, a następnie odsuń się od niego na niewielką odległość, powiedzmy dwóch metrów. Zanim uzyskasz możliwość widzenia, "pomyśl" o osobie którą zamierzasz odwiedzić. Nie staraj się wyobrażać sobie jej postaci fizycznej - myśl raczej o jej cechach psychicznych - bowiem to właśnie one cię do niej przyciągną.<br />
Myśląc obracaj się powoli wokół własnej osi. W pewnym momencie "wyczujesz" kierunek, jaki powinieneś przyjąć. Będzie to uczucie zupełnie intuicyjne; odniesiesz wtedy wrażenie, jakbyś był przyciągany przez magnes. Ale możesz to sprawdzić jeszcze raz. Obróć się znów dookoła a odczujesz to samo. Zatrzymaj się i ustaw twarzą w tym kierunku. Pomyśl, że chcesz widzieć i spójrz.<br />
Aby spowodować ruch w stronę punktu docelowego, zastosuj metodę "rozciągania" jaką ćwiczyłeś z dłonią i ramieniem we wczesnej fazie eksperymentowania. Najłatwiejszym sposobem jest umieszczenie swoich "drugich" rąk nad głową, ze złożonymi dłońmi jak u pływaka na chwilę przed skokiem do wody. Myśl wtedy 0 osobie, którą chcesz odwiedzić i wychylaj ciało w tym kierunku. Możesz poruszać się szybciej lub wolniej, zależnie od "rozciągania". Im silniej "rozciągasz" ciało - tym szybciej podróżujesz. W miejscu przeznaczenia rozciąganie zatrzyma się automatycznie, bez udziału twojej świadomości.<br />
Aby powrócić zastosuj podobną metodę. Pomyśl o swoim fizycznym ciele i wychyl się w jego kierunku, a powrót nastąpi automatycznie. Zazwyczaj nie trzeba nic więcej. Istnieją pewne spekulacje co do trzymania rąk w pozycji pływaka. Początkowo zakładano, że taka pozycja chroni głowę. W każdym razie - pomaga, gdyż ułatwia rozciąganie ciała - ręce trzymane po bokach nie dają takiego efektu.<br />
Podane zasady mogą się wydać wręcz rytualne, lecz nie było to zamierzone. Wiem, że brzmią jak średniowieczne formuły. Do tej pory nie istnieje jednak wytłumaczenie dlaczego techniki te okazują się skuteczne. Może w przyszłości zainteresowanie fizyków, chemików, neurologów i specjalistów z innych dziedzin pozwoli stworzyć teorię, która wyjaśni te zjawiska. Jeśli wielu badaczy jednocześnie zajmie się tym problemem w sposób naukowy, być może przyniesie to efekty.<br />
Jednak zanim to nastąpi, możesz przekroczyć granice już teraz, o ile wykażesz dostateczną cierpliwość i odwagę. Jedyny sposób na poznanie i zaakceptowanie tej innej rzeczywistości, to doświadczyć jej samemu.<br />
<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIA I ODPOWIEDZI.<br />
<br />
PYTANIE: JAK ODRÓŻNIĆ PRZEŻYCIE POZA CIAŁEM OD ZWYKŁEGO SNU? </span></span><br />
Większość osób stwierdziwszy, że przeżycie poza ciałem to nic innego jak zjawisko przypominające "sen na jawie" zapomina, że spotkało je coś takiego. Tymczasem różnica między stanem OOBE a snem jest dość istotna. Podczas snu człowiek zdaje sobie sprawę, że śpi; poza tym może wpływać na jego przebieg - na to, co się podczas niego wydarza i na biorących w nim udział ludzi.<br />
Natomiast osoba w stanie OOBE ma świadomość jedynie zbliżoną do normalnej. Odbiera niemal wszystkie wrażenia zmysłowe. A więc może "widzieć", "słyszeć", "dotykać" czegoś; najsłabiej pracują wówczas zmysły smaku i węchu. Tego wszystkiego doświadcza przebywając w mniejszej lub większej odległości od ciała, często w pozycji niemożliwej do przyjęcia przez ciało fizyczne, np. unosząc się pod sufitem. Przy eksterioryzacjach o większym zasięgu zdarza się, że ciało energetyczne człowieka znajduje się powiedzmy w Paryżu, podczas gdy ciało fizyczne pozostaje w Nowym Jorku. Przebywając poza ciałem możesz obserwować wszystko co się wokół ciebie dzieje, ale nie masz wpływu na przebieg wydarzeń. Jeśli chcesz, możesz po powrocie do ciała fizycznego sprawdzić, czy to co "widziałeś" pokrywa się z rzeczywistością. Nie możesz w najmniejszym nawet stopniu uczestniczyć w fizycznym życiu ponieważ nie jesteś "fizyczny". Zasadnicza różnica pomiędzy snem a stanem OOBE polega na tym, że doświadczenia podczas wędrówek poza ciałem są tak samo realne jak nasza materialna rzeczywistość.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY KAŻDY MOŻE WYCHODZIĆ Z CIAŁA? </span></span><br />
Z badań prowadzonych na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat wynika, że około 25% dorosłych ludzi pamięta przynajmniej jedno spontaniczne wyjście z ciała. Wiele osób uświadomiło sobie, że przeżyło coś takiego dopiero po opisaniu im zjawiska OOBE. Jak już mówiłem wcześniej ustaliliśmy, że każdy z nas osiąga w sposób naturalny stan OOBE wówczas, gdy jest pod działaniem fal delta lub podczas fazy snu głębokiego. A więc postaraj się zapamiętywać swoje conocne wędrówki poza ciałem. Poza tym jesteśmy przekonani o tym, że każdy po odpowiednim przygotowaniu psychologicznym i/lub filozoficznym, może osiągać stany OOBE w sposób świadomy.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color">PYTANIE: CZY WYCHODZENIE Z CIAŁA MOŻE ZASZKODZIĆ? CZY MOŻNA OD TEGO UMRZEĆ? </span><br />
Po dwudziestu pięciu latach osobistych doświadczeń w zakresie eksterioryzacji i prowadzonych nad tym zjawiskiem badań stwierdzam, że nie wyrządzają one człowiekowi żadnej szkody. Nie natknąłem się na ani jeden dowód, który mógłby potwierdzić przypuszczenie o ich szkodliwości. Nie mam również najmniejszych wątpliwości co do tego, że stany OOBE nie wpływają niekorzystnie na naszą psychikę. Natomiast dzięki doświadczeniom poza ciałem zmienia się nasz system wierzeń, często przeżywamy w związku z tym wstrząs, więc należy podchodzić do tego z rozwagą. Przebywanie poza ciałem nie szkodzi naszemu układowi fizjologicznemu i nie powoduje utraty energii.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY NARKOTYKI, ALKOHOL LUB LEKARSTWA MOGˇ SPOWODOWAĆ POWSTANIE OOBE? </span></span><br />
Wiele danych przemawia za tym, że środki halucynogenne mogą powodować spontaniczne OOBE. Nie przeprowadzono dostatecznych badań nad wpływem narkotyków na powstawanie tego typu stanów. Alkohol jako środek uspokajający nie przyczynia się do wychodzenia z ciała, a już na pewno nie sprzyja zachowaniu pamięci o takim wydarzeniu. Istnieją przypuszczenia, że leki znieczulające wywołują głębokie stany OOBE. Przemawiają za tym doniesienia lekarzy anestezjologów oraz badania polegające na eksperymentalnym podawaniu środków anestezjologicznych nie zagrażających zdrowiu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY ZJAWISKO OOBE PODOBNE JEST DO DOŚWIADCZEŃ OKREŚLANYCH PRZEZ WIELU AUTORÓW JAKO "PRZEŻYCIE Z POGRANICZA ŚMIERCI"? </span></span><br />
Tak, bardzo podobne. Powiem więcej - zjawiska te są dokładnie tym samym. Większość elementów opisanych przez osoby będące w stanie bliskim śmierci powtórzyło się w relacjach osób poddających się dĽwiękom Hemi-Sync w naszym laboratorium. Różnica polega na sposobie odbioru tych wydarzeń i na sytuacji w jakiej się odbywają. Przeżycie poza ciałem jest tym samym stanem co doświadczenie stanu na granicy umierania tyle, że widzianym z innej perspektywy dzięki możliwości obiektywnej obserwacji wskutek braku lęku i napięcia.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: W POPRZEDNIEJ KSIˇŻCE PODAŁ PAN "WŁASNˇ" METODĘ WYCHODZENIA Z CIAŁA. NIESTETY, STOSUJˇC Jˇ NIE OSIˇGAM ŻADNYCH REZULTATÓW. CZYŻBYM COŚ ROBIŁ ŹLE? </span></span><br />
Metoda, o której pan mówi - najwcześniejsza z propagowanych przez nas technik wychodzenia z ciała - była dobra w momencie jej powstania. Od tego czasu odkryliśmy mnóstwo istotnych czynników wywołujących OOBE. Obecnie używamy innych metod, znacznie łatwiejszych do zrozumienia i opanowania. Mówiąc krótko, ta wczesna technika nie jest wcale taka prosta, jak nam się wówczas zdawało.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: PODCZAS PRÓB OSIˇGNIĘCIA STANU OOBE ODCZUWAM BÓL GŁOWY I INNYCH CZĘŚCI CIAŁA. CO TO ZNACZY?</span></span> <br />
Przypadłości tego typu przeważnie oznaczają nieuświadomione lęki i niepokoje. Powinieneś zdać sobie z nich sprawę przed przystąpieniem do eksterioryzacji. Jeśli zrozumiesz powód każdego z nich na tym poziomie świadomości, na którym one istnieją, a potem odrzucisz towarzyszącą mu emocję, znikną owe fizyczne objawy.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY MOŻNA PRZEZ POMYŁKĘ WRÓCIĆ NIE DO SWOJEGO CIAŁA? </span></span><br />
Słowo można już sugeruje taką ewentualność. Tak, zdarzają się takie przypadki, sam tego doświadczyłem na początku. Inna sprawa, że nie wiadomo jak są częste. Człowiekowi żyjącemu we współczesnym cywilizowanym świecie trudno jest nawet przypuścić istnienie takiej możliwości. Zajęcie przez pomyłkę cudzego ciała nie zdarzyło się ani żadnemu z naszych eksperymentatorów, ani nikomu, kto brał udział w prowadzonych przez nas kursach. Aby zapewnić sobie powrót do właściwego ciała używamy prostego sposobu. Otóż jeśli musisz nagle przerwać OOBE, wystarczy, że pomyślisz o jakiejś części swego fizycznego ciała - na przykład o dużym palcu prawej nogi - a następnie spróbujesz nim poruszyć. Rezultat będzie natychmiastowy. Ponieważ nie słyszałem o innych przypadkach zajęcia "cudzego" ciała poza tymi, które przytrafiły mi się osobiście na początku moich eksterioryzacji, podejrzewam, że coś takiego może spotkać osobę nie mającą w tej dziedzinie żadnego doświadczenia. A więc jeśli jesteś nowicjuszem, zapamiętaj sobie hasło: "poruszyć palcem". Zaoszczędzi ci to wielu kłopotów i strachu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY PRZEBYWAJˇC POZA CIAŁEM SPOTKAŁ PAN JAKIEŚ ZWIERZĘTA? CZY MÓGŁ SIĘ PAN Z NIMI POROZUMIEĆ?</span></span> <br />
Jedynymi zwierzętami, na które natknąłem się podczas moich eksterioryzacji były nasze domowe koty. One również mają drugie ciało, które można zauważyć wówczas, gdy śpią. Niedawno spotkało mnie coś interesującego. Podczas odłączania się od ciała zauważyłem trzy siedzące i spokojnie obserwujące mnie koty. Kiedy się z nimi przywitałem, ze zdumieniem stwierdziłem, że są to nasze ulubione koty, zmarłe fizycznie na przestrzeni trzech ostatnich lat. Teraz, gdy patrzę na to wydarzenie z perspektywy czasu, nie mogę zrozumieć dlaczego byłem wówczas zaskoczony.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY WASZE KASETY Z ODPOWIEDNIO ZESTAWIONYMI UKŁADAMI CZĘSTOTLIWOŚCI DŹWIĘKOWYCH LUB INNE NAGRANIA DŹWIĘKOWE MOGˇ WYWOŁAĆ STANY OOBE? </span></span><br />
Bardzo rzadko zdarza się, by same dĽwięki wywoływały stany OOBE. Przede wszystkim należy spełnić inne warunki, takie jak chociażby pokonanie bariery strachu czy przewartościowanie systemu wierzeń. Osiąganie synchronizacji półkul mózgowych pozwalające na uzyskanie stanu OOBE wyłącznie dzięki układom dĽwięków należy do bardzo nielicznych wyjątków.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY SNY O LATANIU NALEŻˇ DO ZJAWISK OOBE? </span></span><br />
Uważamy, że sny, w których się lata to przeważnie racjonalizacja stanów OOBE - zjawiska nie akceptowanego przez świadomy umysł człowieka. PóĽniejsze badania dostarczyły nam danych, na podstawie których można przypuszczać, iż do tej samej kategorii należą sny o wysiadaniu z samochodu bądĽ sny o spadaniu. Czy nigdy nie przyśniło ci się, że zapomniałeś gdzie zaparkowałeś swój samochód? Natomiast jeśli śni ci się, że spadasz, może to również oznaczać, iż powoli wracasz do ciała fizycznego.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: NA CZYM POLEGA RÓŻNICA MIĘDZY ZDALNYM WIDZENIEM A STANEM OOBE? </span></span><br />
Zdalne widzenie, czy też inaczej mówiąc zdolność "widzenia" wydarzeń rozgrywających się w innym miejscu niż to, w którym się znajdujemy, można osiągnąć dzięki odpowiednim ćwiczeniom świadomości przy "widzeniu na odległość". Gdy pozostajemy w ciele fizycznym, wykorzystywany jest jeden rodzaj percepcji - postrzeganie wzrokowe. Natomiast OOBE uruchamia również inne formy percepcji. Przebywając poza ciałem nie mamy świadomości ciała fizycznego, gdyż jesteśmy od niego uwolnieni. To są dwie najważniejsze, choć nie jedyne różnice między OOBE a zdalnym widzeniem.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY MOŻNA WYWOŁAĆ OOBE PRZY POMOCY HIPNOZY? </span></span><br />
Istnieje kilka doniesień o tego typu wypadkach, a więc jest to możliwe. My osobiście nie mamy takich doświadczeń. Słabe strony tej techniki polegają naszym zdaniem na tym, że uzyskanego tą drogą OOBE nie doświadcza się w sposób świadomy, co jest bardzo istotne dla tego procesu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CO ZROBIĆ W PRZYPADKU, GDY WEJDZIE SIĘ W STAN OOBE PODCZAS WYKONYWANIA JAKIEJŚ CODZIENNEJ CZYNNOŚCI, POWIEDZMY PODCZAS PROWADZENIA SAMOCHODU? </span></span><br />
Wówczas trzeba jak najszybciej powrócić do ciała fizycznego, używając metody, którą opisałem wcześniej. Mnie osobiście nie przytrafiło się nic takiego, ale wiem, że niekiedy się to zdarza.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY PODCZAS PRZEBYWANIA POZA CIAŁEM ŁATWIEJ JEST PODRÓŻOWAĆ DO MIEJSCA CZY DO OSOBY?</span></span> <br />
Zazwyczaj do osoby; szczególnie, gdy się jest z nią związanym emocjonalnie. Niektórzy ludzie mogą podróżować do miejsca, ale wymaga to wyraĽnie określonego "adresu" czy też identu.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: JAK ROZPOZNAĆ CZY ISTOTA, KTÓRˇ SPOTYKAMY PODCZAS OOBE, JEST NAM ŻYCZLIWA CZY NIEPRZYCHYLNA? </span></span><br />
Na to pytanie trudno jest udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Często zdarza się, że podczas podróży poza ciałem spotykamy jakąś istotę energetyczną, którą uważamy za przychylnie bądĽ wrogo do nas nastawioną. Tymczasem jest to projekcja naszej świadomości, gdyż naprawdę mamy do czynienia z czystą energią, nie kierującą uwagi pod niczyim adresem. Identyczny przypadek zachodzi wówczas, gdy uderzająca o brzeg fala sprawia na nas przerażające wrażenie. Natomiast owa wzburzona fala nic nie wie o naszym istnieniu i nie zwraca na nas najmniejszej uwagi. A więc to tylko nasz strach przed nieznaną potęgą czyni ją w naszych oczach groĽną i niebezpieczną. Takich sytuacji jak opisane powyżej można uniknąć jeśli świadomie ograniczy się swoją "energię wejściową" i wykorzysta wyłącznie te częstotliwości, które pozwolą nam nawiązać kontakt z innymi energiami. Gdyby pojawiły się jakieś kłopoty, najlepiej będzie odsunąć je od siebie, a w najgorszym wypadku wrócić do ciała fizycznego. Inaczej mówiąc: kiedy spotkasz jakieś istoty, pozdrów je i spróbuj się z nimi jakoś porozumieć.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY BĘDˇC W STANIE OOBE MOŻNA PORUSZAĆ SIĘ W CZASIE? </span></span><br />
Oczywiście. Prawdziwe OOBE jest stanem świadomości nie związanym z czasoprzestrzenią. Jednakże poruszanie się w czasie z wielu powodów nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Najważniejsze, aby użyć właściwego "identu" pozwalającego wrócić do miejsca, z którego się wyruszyło. Taki ident musi zawierać dokładne określenie zarówno miejsca, jak i czasu. Zanim zabierzesz się do dłuższych podróży w czasie, poćwicz te krótsze.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: JAKˇ MAM "POSTAĆ" PODCZAS OOBE? </span></span><br />
WyobraĽ sobie swoje niefizyczne ciało jako bezkształtną, galaretowatą substancję. Ciało energetyczne zachowując "pamięć" ciała fizycznego, przybiera niemal taką samą postać jak ono, ale im bardziej jest oddalone od ciała fizycznego, tym mniej o nim "pamięta". To samo dotyczy oddalenia w czasie. Jeśli pozostawi mu się zupełną swobodę działania, może stać się kulą, łzą, chmurką lub po prostu kropelką. Zmiana formy następuje zaraz po oddzieleniu się od drugiego ciała, wówczas gdy stajesz się rozrzedzoną energią. Jeśli zechcesz, może "wyrosnąć" ci ręka lub ramię.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CO MOŻE PAN POWIEDZIEĆ O REINKARNACJI? CZY POSZCZEGÓLNE WCIELENIA NASTĘPUJˇ PO SOBIE W CZASIE, CZY TEŻ ODBYWAJˇ SIĘ RÓWNOCZEŚNIE? </span></span><br />
Przede wszystkim należy powiedzieć, że nie w następstwie czasowym. Nie jest wykluczone, że rzeczywiście odbywają się w tym samym czasie. Wszystko zależy od tego, kto jest "obserwatorem".<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: DLACZEGO NAPISAŁ PAN, ŻE WYŻSZYM ISTOTOM POTRZEBNA JEST TECHNOLOGIA? </span></span><br />
Nie jest im potrzebna, ale wydaje się, że ukazanie ich uzdolnień i działalności w tym właśnie kontekście to jedyny sposób na to, aby współczesny człowiek, zdominowany przez lewą półkulę mózgową mógł zrozumieć, czym się te istoty zajmują. Owa "technologia" jest dla nich tak samo naturalna jak dla nas system autonomiczny. Nie myślimy przecież o przewodzie pokarmowym, układzie krążenia czy też naszych płucach jak o technologii. Po prostu posługujemy się nimi, nie uświadamiając sobie ich istnienia, choć w dzisiejszych czasach dużo wiemy o ich funkcjonowaniu. Analogicznie wygląda technologia wyższych istot, z tą różnicą, że posługują się nią w sposób świadomy i regulują jej działanie.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY NASZA TECHNOLOGIA JEST REZULTATEM KOMUNIKOWANIA SIĘ Z WYŻSZYMI ISTOTAMI? </span></span><br />
Studia nad czołowymi postaciami i ważniejszymi wydarzeniami historycznymi prowadzone pod tym kątem i alternatywne w stosunku do naszego współczesnego systemu wierzeń, potwierdzają to przypuszczenie.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY SPOŻYWANIE PEWNYCH POKARMÓW, PICIE KAWY, PALENIE ETC. PRZYŚPIESZAJˇ LUB HAMUJˇ POWSTAWANIE STANÓW OOBE? </span></span><br />
Nie ma żadnej zależności między wymienionymi przez pana czynnikami, a powstawaniem OOBE. Mówię to wyłącznie na podstawie doświadczeń naszych eksperymentatorów z laboratorium i osób uczestniczących w prowadzonych przez nas kursach. Natomiast nic mi nie wiadomo o innych poważniejszych badaniach nad eksterioryzacją. Jednak najlepiej zachować we wszystkim umiar.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY MÓGŁBY PAN POWIEDZIEĆ CZYM JEST DOBRO I ZŁO? </span></span><br />
Dobro i zło istnieją wyłącznie w umyśle obserwatora. Są wynikiem jego ignorancji i braku zrozumienia oraz widzenia rzeczy w niewłaściwym świetle.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY JEDNA OSOBA MOŻE PROWADZIĆ W TYM SAMYM CZASIE DWA ŻYCIA?</span></span> <br />
Pytaliśmy o to naszych niefizycznych przyjaciół. Odpowiedzieli, że takie przypadki są nie tylko możliwe, ale zdarzają się często. Nie wiemy dlaczego tak się dzieje. Nie mamy na ten temat żadnych informacji, jedynie mnie podano miejsce mojego "drugiego życia" oraz imię, które tam noszę - ale nie miałem czasu, czy też raczej odwagi, by to sprawdzić.<br />
<span style="color: #6B8E23;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">PYTANIE: CZY NA SKUTEK OOBE ZMIENIŁY SIĘ PAŃSKIE POGLˇDY RELIGIJNE? </span></span><br />
Tak.<br />
<br />
Źródło: fragmenty z książek pana Monroe]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA["Siłowa" technika OOBE]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=1757</link>
			<pubDate>Mon, 25 Feb 2013 17:02:21 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=1686">Ardoris</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=1757</guid>
			<description><![CDATA[Technika stosunkowo prosta i wysoce skuteczna. Dodam, że nie znajdziecie jej raczej nigdzie bo sam ją wprowadziłem u siebie w życie podczas praktyk  trochę lat temu, aczkolwiek pewnie ktoś też wpadł na ten prosty pomysł.<br />
<br />
Trick polega na umiejętności zapamiętywania odczuć i ich wznawianiu. Klasycznymi metodami opartymi na medytacjach dochodzimy dość szybko do momentów dużych wibracji ciała astralnego. W tym momencie musimy zapamiętać te odczucia związane z wibracjami ( cały ten stan ). Przy kolejnej próbie nie zaczynamy medytacji od początku, lecz przypominamy sobie stan wibracji i na siłę próbujemy go wywołać, najlepiej impulsowo. Im więcej w to włożymy woli i energii tym mocniejsze będą wibrację, gdy wibracje będą większe od wartości progowej odchyleń jakie jest w stanie wytrzymać nasze połączenie cała fizycznego z astralnym, opuścimy ciało fizyczne. Na początku będzie to bardzo męczące i nie będziecie raczej w stanie długo być po za ciałem, ale to kwestia praktyk. Powodzenia!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Technika stosunkowo prosta i wysoce skuteczna. Dodam, że nie znajdziecie jej raczej nigdzie bo sam ją wprowadziłem u siebie w życie podczas praktyk  trochę lat temu, aczkolwiek pewnie ktoś też wpadł na ten prosty pomysł.<br />
<br />
Trick polega na umiejętności zapamiętywania odczuć i ich wznawianiu. Klasycznymi metodami opartymi na medytacjach dochodzimy dość szybko do momentów dużych wibracji ciała astralnego. W tym momencie musimy zapamiętać te odczucia związane z wibracjami ( cały ten stan ). Przy kolejnej próbie nie zaczynamy medytacji od początku, lecz przypominamy sobie stan wibracji i na siłę próbujemy go wywołać, najlepiej impulsowo. Im więcej w to włożymy woli i energii tym mocniejsze będą wibrację, gdy wibracje będą większe od wartości progowej odchyleń jakie jest w stanie wytrzymać nasze połączenie cała fizycznego z astralnym, opuścimy ciało fizyczne. Na początku będzie to bardzo męczące i nie będziecie raczej w stanie długo być po za ciałem, ale to kwestia praktyk. Powodzenia!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Podróże astralne]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=1472</link>
			<pubDate>Thu, 17 Jan 2013 13:08:54 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=1233">Neaxx</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=1472</guid>
			<description><![CDATA[Projekcje astralne, doświadczenia poza ciałem, jasne śnienie - wszystkie te fenomeny dotyczą niezwykłych zjawisk związanych ze sferami innymi niż nasza, fizyczna.<br />
Każdy z nas żyje w fizycznym ciele i dzieje się tak również, gdy idziemy spać. Niemniej jednak w nocy, gdy wydaje się nam, że śnimy, nasze ciało astralne może podróżować w czasie i przestrzeni do innych, nie fizycznych planów egzystencji. Dzieje się tak w snach, które są niezwykle kolorowe i żywe i w których lecimy albo spadamy. Tak naprawdę mogą to być projekcje astralne, a nie tylko sny.<br />
Można nauczyć się świadomie sterować swoimi snami i opuszczaniem ciała fizycznego przez ciało astralne za pomocą metod kontrolowania snu i projekcji astralnej. Istnieje wiele różnych metod indukowania doświadczeń poza ciałem i nie ma wśród nich najlepszej - zależy to od naszych inwidualnych preferencji.<br />
Jedną z metod można dość łatwo opanować.<br />
Kładziemy się przy zgaszonym świetle i odprężamy. Leżymy cicho i spokojnie, nie myśląc o niczym.<br />
Wyobrażamy sobie siebie, leżących, starając się "ujrzeć" w głowie każdy szczegół swojej postaci.<br />
Następnie wizualizujemy nasze ciało astralne, które możemy wyobrażać sobie jako szary cień naszej sylwetki lub w inny, odpowiadający nam sposób. Na początku ciało astralne leży dokładnie w obrębie naszego ciała fizycznego, a potem powoli oddziela się od niego u unosi ponad nami coraz wyżej, aż pod sufit.<br />
Patrząc oczami naszego ciała astralnego obracamy się pod sufitem na brzuch i spoglądamy w dół, na nasze ciało fizyczne. Jeśli wszystko idzie dobrze, możemy "polatać" po pokoju, pozostając blisko ciała fizycznego.<br />
Następnie próbujemy przekroczyć ściany domu i powędrować, gdzie nam się żywnie podoba. Można udać się w wybrane miejsce, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">wizualizując</span> lot lub po prostu od razu się tam "teleportować".<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Magiczna "dziurka od klucza".</span><br />
<br />
Astralny portal służy do wywoływania świadomych doświadczeń poza ciałem na jawie. Polecany jest głównie osobom mającym pewne doświadczenie w projekcjach astralnych. Pomaga on skupić się poprzez skoncentrowanie wzroku na przenikających się pierścieniach i stanowi swoistą "dziurkę od klucza" do innej sfery.<br />
Portal taki można wizualizować podczas ćwiczenia doświadczeń poza ciałem.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ważne uwagi.</span><br />
<br />
Podczas projekcji astralnych trzeba kontrolować myśli, ponieważ wszystko, o czym myślimy, może się zmaterializować na planie astralnym. Jeśli zatem będziemy koncentrować się na rzeczach złych i strasznych, możemy przyciągnąć je do siebie.<br />
Kiedy tylko poczujemy się zagubieni lub przestraszymy się, pomyślmy szybko i silnie o swoim ciele fizycznym, a natomiast do niego powrócimy.<br />
Zwróćmy uwagę, kiedy spadamy we śnie. Przy uderzeniu o ziemię natychmiast się budzimy. To nasze ciało astralne powraca na swoje miejsce.<br />
Zastosowanie leków i innych substancji może obniżyć wibracje co oznacza niemożność podróżowania do wyższych sfer astralnych.<br />
Dlatego próby podróży astralnych pod wpływem alkoholu czy narkotyków mogą się bardzo źle skończyć. Dolne sfery astralne zamieszkują istoty nie zawsze przyjazne i dlatego lepiej wędrować wyżej lub przynajmniej mieć możliwość przeniesienia się tam w razie nieprzyjemnych sytuacji.<br />
<br />
Źródło: Księga Magii i Zaklęć <br />
Alan Abyss]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Projekcje astralne, doświadczenia poza ciałem, jasne śnienie - wszystkie te fenomeny dotyczą niezwykłych zjawisk związanych ze sferami innymi niż nasza, fizyczna.<br />
Każdy z nas żyje w fizycznym ciele i dzieje się tak również, gdy idziemy spać. Niemniej jednak w nocy, gdy wydaje się nam, że śnimy, nasze ciało astralne może podróżować w czasie i przestrzeni do innych, nie fizycznych planów egzystencji. Dzieje się tak w snach, które są niezwykle kolorowe i żywe i w których lecimy albo spadamy. Tak naprawdę mogą to być projekcje astralne, a nie tylko sny.<br />
Można nauczyć się świadomie sterować swoimi snami i opuszczaniem ciała fizycznego przez ciało astralne za pomocą metod kontrolowania snu i projekcji astralnej. Istnieje wiele różnych metod indukowania doświadczeń poza ciałem i nie ma wśród nich najlepszej - zależy to od naszych inwidualnych preferencji.<br />
Jedną z metod można dość łatwo opanować.<br />
Kładziemy się przy zgaszonym świetle i odprężamy. Leżymy cicho i spokojnie, nie myśląc o niczym.<br />
Wyobrażamy sobie siebie, leżących, starając się "ujrzeć" w głowie każdy szczegół swojej postaci.<br />
Następnie wizualizujemy nasze ciało astralne, które możemy wyobrażać sobie jako szary cień naszej sylwetki lub w inny, odpowiadający nam sposób. Na początku ciało astralne leży dokładnie w obrębie naszego ciała fizycznego, a potem powoli oddziela się od niego u unosi ponad nami coraz wyżej, aż pod sufit.<br />
Patrząc oczami naszego ciała astralnego obracamy się pod sufitem na brzuch i spoglądamy w dół, na nasze ciało fizyczne. Jeśli wszystko idzie dobrze, możemy "polatać" po pokoju, pozostając blisko ciała fizycznego.<br />
Następnie próbujemy przekroczyć ściany domu i powędrować, gdzie nam się żywnie podoba. Można udać się w wybrane miejsce, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">wizualizując</span> lot lub po prostu od razu się tam "teleportować".<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Magiczna "dziurka od klucza".</span><br />
<br />
Astralny portal służy do wywoływania świadomych doświadczeń poza ciałem na jawie. Polecany jest głównie osobom mającym pewne doświadczenie w projekcjach astralnych. Pomaga on skupić się poprzez skoncentrowanie wzroku na przenikających się pierścieniach i stanowi swoistą "dziurkę od klucza" do innej sfery.<br />
Portal taki można wizualizować podczas ćwiczenia doświadczeń poza ciałem.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ważne uwagi.</span><br />
<br />
Podczas projekcji astralnych trzeba kontrolować myśli, ponieważ wszystko, o czym myślimy, może się zmaterializować na planie astralnym. Jeśli zatem będziemy koncentrować się na rzeczach złych i strasznych, możemy przyciągnąć je do siebie.<br />
Kiedy tylko poczujemy się zagubieni lub przestraszymy się, pomyślmy szybko i silnie o swoim ciele fizycznym, a natomiast do niego powrócimy.<br />
Zwróćmy uwagę, kiedy spadamy we śnie. Przy uderzeniu o ziemię natychmiast się budzimy. To nasze ciało astralne powraca na swoje miejsce.<br />
Zastosowanie leków i innych substancji może obniżyć wibracje co oznacza niemożność podróżowania do wyższych sfer astralnych.<br />
Dlatego próby podróży astralnych pod wpływem alkoholu czy narkotyków mogą się bardzo źle skończyć. Dolne sfery astralne zamieszkują istoty nie zawsze przyjazne i dlatego lepiej wędrować wyżej lub przynajmniej mieć możliwość przeniesienia się tam w razie nieprzyjemnych sytuacji.<br />
<br />
Źródło: Księga Magii i Zaklęć <br />
Alan Abyss]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[OOBE - Technika Głębokiego Transu]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=727</link>
			<pubDate>Fri, 12 Oct 2012 17:48:58 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=35">Evander</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=727</guid>
			<description><![CDATA[Amorte,<br />
<br />
Artykuł znaleziony w sieci.<br />
<br />
================================================<br />
Temat jest wbrew pozorom - trudny. Z doświadczenia wiem, że zainteresowani OOBE ignorują rolę jaką pełni trans w osiągnięciu tego stanu. Trans, w którym zachodzi OOBE jest o wiele głębszy niż ten, z którym kojarzy się medytacja lub samokontrola umysłu. Właściwie można stwierdzić, że to trans jest jedynym warunkiem osiągnięcia OOBE. To on wywołuje wibracje, hipnagogiczne dźwięki, uczucie ruchu. Trans o którym tu mowa to stan bliski przedsennej utraty świadomości. Fale mózgowe zawierają się w niskich przedziałach Thety, ciało ogarnia paraliż, w umyśle dominują „żywe” obrazy i dźwięki - mowa tu o hipnagogii ustabilizowanej czyli głębokiej. Jeśli nie miałeś jeszcze okazji świadomie znaleźć się w takim stanie (większość ludzi zasypia już w tym momencie - jak co noc), musisz wiedzieć jak on wygląda.<br />
<br />
Uczucia związane z głębokim transem:<br />
1) Uczucie zimna<br />
2) Lekki lub (lepiej) całkowity paraliż ciała fizycznego<br />
3) Uczucia kinestetyczne (unoszenie się, falowanie)<br />
4) Żywe obrazy myślowe i dźwięki „jakby wewnątrz głowy”<br />
5) Wszystko jest jakby „spowolnione” - dziwne uczucie<br />
<br />
Są to uczucia, które człowiek przeżywa każdej nocy podczas zasypiania (opuszczenia ciała fizycznego nieświadomie). Osiągnięcie tak głębokiego transu jest niezbędne do zajścia świadomego OOBE, gdyż takie są jego naturalne warunki, czyli conocne poza cielesne wędrówki. Osiągnięcie takiego stanu zachowując świadomość jest niezwykle trudne dla początkujących i właśnie ten problem jest powodem niepowodzeń stosowania różnych technik opartych na wizualizacji, która ma wywrzeć nacisk na ciało astralne. Nacisk na ciało astralne ma sens tylko wtedy, gdy nie masz kontroli nad ciałem fizycznym (paraliż), nie wcześniej. Praktyka osiągnięcia takiego stanu tylko z uwagi na chęć doświadczenia OOBE jest stratą czasu i cierpliwości (polecam technikę „4 h + 1 h”). Jeśli nie udało Ci się osiągnąć OOBE techniką „4h+1h” i chcesz nauczyć się transu z uwagi na alternatywne metody - ćwicz osiąganie transu. Jeżeli głęboki trans chcesz wykorzystać dla głębokiej medytacji, energetyzacji czakr, osiągnięcie wysokoświadomego snu WILD - jak najbardziej ćwicz osiąganie transu.<br />
<br />
Osiągnięcie głębokiego transu w dzień jest nie lada wyzwaniem. Polecam robić to wieczorem lub wcześnie rano. Najłatwiej osiągnąć stan głębokiego transu w nocy, ale to już się sprowadza do metody „4h + 1h”. Technik transu jest bardzo dużo. Wszystkie jednak polegają na uśpieniu ciała (paraliż - w przypadku głębokiego transu) z jednoczesnym zachowaniem świadomości. Wszystkie metody są tak samo skuteczne. Czy przyniosą pozytywny rezultat w Twoim przypadku - to zależy od Twoich zdolności (umiejętności) relaksacji i skupiania myśli.<br />
<br />
Technika osiągania głębokiego transu (moje połączenie wielu znanych technik relaksacyjno - transowych)<br />
<br />
Połóż się w wygodnej pozycji i zamknij oczy. Weź kilka głębokich oddechów starając się za każdym razem zwalniać trochę tempo. Kiedy oddech stanie się nieregularny, wolny i płytki zacznij przyglądać się w myślach swojemu ciału. Zacznij od stóp. Spróbuj odczuć napięcie w mięśniach. Jeśli wydaje Ci się, że mięśnie są rozluźnione, to najprawdopodobniej się mylisz. Spróbuj maksymalnie rozluźnić swoje stopy. Najpierw jedną, potem drugą. Przejdź wyżej do kolan. Wyczuj napięcie i rozluźnij kolana. Poczuj jak napięcie się uwalnia. Pójdź w górę ciała i rozluźnij poszczególne jego części, tak jak poprzednio. Szczególnie zwróć uwagę na mięśnie karku, które są najtrudniej poddającą się rozluźnieniu grupą mięśni. Czasami wręcz niemożliwe jest ich całkowite rozluźnienie, co ma odbicie w niewłaściwie dobranym podparciu pod głowę. Nie pozostaw napiętych mięśni twarzy, czoła i powiek. Stan relaksu w tym momencie jest osiągnięty. Teraz Twój organizm odpoczywa i regeneruje siły. Jednak my pójdziemy o kilka kroków do przodu. Aby osiągnąć stan lekkiego transu (stan alfa) posłużymy się metodą liczenia. Utrzymując ciało wolne od napięć (sprawdzaj co jakiś czas w myślach napięcie w mięśniach i gdy pojawi się - likwiduj je) wyobraź sobie ekran na którym za chwilę pojawiać się będą liczby. Ustaw gałki oczne delikatnie skierowane w górę. Takie ustawienie sprzyja rozluźnieniu. Zaczynamy odliczanie. Jeśli nie masz praktyki w osiąganiu stanu alfa zacznij odliczać od 100 do 1. Po każdej liczbie kilkusekundowa pauza. Wizualizuj w myślach na „ekranie” każdą liczbę o której myślisz. Z czasem będziesz liczyć od 70 do 1, od 50 do 1, aż do momentu, kiedy wystarczą trzy liczby, aby wejść w ten stan. Stan alfa rozpoznasz po łagodnym uczuciu falowania, łagodnym paraliżu dłoni i stóp. Podstawą liczenia nie jest jak najszybsze dojście do 1. Chodzi o skupieniu myśli na czymś jednym. Liczenie wstecz ma za zadanie bardziej wymusić twoje skupienie. Odrzucaj wszystkie poboczne myśli. To nie łatwe zadanie. Kiedy osiągniesz stan alfa czas przejść do głębokiego transu. Zwizualizuj sobie schody w dół. Stoisz na górze i spoglądasz w dół. Musisz mocno się skupić na tej wizualizacji - ma ona na celu pogłębienie transu. Schodzisz jeden stopień i mówisz sobie w myślach „głębiej, jestem coraz głębiej”. Kolejny stopień w dół i powtarzasz to samo. Poczuj jak wszystko dookoła zwalnia, zamazuje się. Zejdź na sam dół, stając po kolei od 1 do 10 stopni schodów powtarzając tą samą afirmację. Kiedy dojdziesz na sam dół, powinieneś być w paraliżu, w głębokim transie. Teraz możesz stosować dowolną technikę OOBE.<br />
<br />
<br />
Artykuł napisany przez Vladisa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Amorte,<br />
<br />
Artykuł znaleziony w sieci.<br />
<br />
================================================<br />
Temat jest wbrew pozorom - trudny. Z doświadczenia wiem, że zainteresowani OOBE ignorują rolę jaką pełni trans w osiągnięciu tego stanu. Trans, w którym zachodzi OOBE jest o wiele głębszy niż ten, z którym kojarzy się medytacja lub samokontrola umysłu. Właściwie można stwierdzić, że to trans jest jedynym warunkiem osiągnięcia OOBE. To on wywołuje wibracje, hipnagogiczne dźwięki, uczucie ruchu. Trans o którym tu mowa to stan bliski przedsennej utraty świadomości. Fale mózgowe zawierają się w niskich przedziałach Thety, ciało ogarnia paraliż, w umyśle dominują „żywe” obrazy i dźwięki - mowa tu o hipnagogii ustabilizowanej czyli głębokiej. Jeśli nie miałeś jeszcze okazji świadomie znaleźć się w takim stanie (większość ludzi zasypia już w tym momencie - jak co noc), musisz wiedzieć jak on wygląda.<br />
<br />
Uczucia związane z głębokim transem:<br />
1) Uczucie zimna<br />
2) Lekki lub (lepiej) całkowity paraliż ciała fizycznego<br />
3) Uczucia kinestetyczne (unoszenie się, falowanie)<br />
4) Żywe obrazy myślowe i dźwięki „jakby wewnątrz głowy”<br />
5) Wszystko jest jakby „spowolnione” - dziwne uczucie<br />
<br />
Są to uczucia, które człowiek przeżywa każdej nocy podczas zasypiania (opuszczenia ciała fizycznego nieświadomie). Osiągnięcie tak głębokiego transu jest niezbędne do zajścia świadomego OOBE, gdyż takie są jego naturalne warunki, czyli conocne poza cielesne wędrówki. Osiągnięcie takiego stanu zachowując świadomość jest niezwykle trudne dla początkujących i właśnie ten problem jest powodem niepowodzeń stosowania różnych technik opartych na wizualizacji, która ma wywrzeć nacisk na ciało astralne. Nacisk na ciało astralne ma sens tylko wtedy, gdy nie masz kontroli nad ciałem fizycznym (paraliż), nie wcześniej. Praktyka osiągnięcia takiego stanu tylko z uwagi na chęć doświadczenia OOBE jest stratą czasu i cierpliwości (polecam technikę „4 h + 1 h”). Jeśli nie udało Ci się osiągnąć OOBE techniką „4h+1h” i chcesz nauczyć się transu z uwagi na alternatywne metody - ćwicz osiąganie transu. Jeżeli głęboki trans chcesz wykorzystać dla głębokiej medytacji, energetyzacji czakr, osiągnięcie wysokoświadomego snu WILD - jak najbardziej ćwicz osiąganie transu.<br />
<br />
Osiągnięcie głębokiego transu w dzień jest nie lada wyzwaniem. Polecam robić to wieczorem lub wcześnie rano. Najłatwiej osiągnąć stan głębokiego transu w nocy, ale to już się sprowadza do metody „4h + 1h”. Technik transu jest bardzo dużo. Wszystkie jednak polegają na uśpieniu ciała (paraliż - w przypadku głębokiego transu) z jednoczesnym zachowaniem świadomości. Wszystkie metody są tak samo skuteczne. Czy przyniosą pozytywny rezultat w Twoim przypadku - to zależy od Twoich zdolności (umiejętności) relaksacji i skupiania myśli.<br />
<br />
Technika osiągania głębokiego transu (moje połączenie wielu znanych technik relaksacyjno - transowych)<br />
<br />
Połóż się w wygodnej pozycji i zamknij oczy. Weź kilka głębokich oddechów starając się za każdym razem zwalniać trochę tempo. Kiedy oddech stanie się nieregularny, wolny i płytki zacznij przyglądać się w myślach swojemu ciału. Zacznij od stóp. Spróbuj odczuć napięcie w mięśniach. Jeśli wydaje Ci się, że mięśnie są rozluźnione, to najprawdopodobniej się mylisz. Spróbuj maksymalnie rozluźnić swoje stopy. Najpierw jedną, potem drugą. Przejdź wyżej do kolan. Wyczuj napięcie i rozluźnij kolana. Poczuj jak napięcie się uwalnia. Pójdź w górę ciała i rozluźnij poszczególne jego części, tak jak poprzednio. Szczególnie zwróć uwagę na mięśnie karku, które są najtrudniej poddającą się rozluźnieniu grupą mięśni. Czasami wręcz niemożliwe jest ich całkowite rozluźnienie, co ma odbicie w niewłaściwie dobranym podparciu pod głowę. Nie pozostaw napiętych mięśni twarzy, czoła i powiek. Stan relaksu w tym momencie jest osiągnięty. Teraz Twój organizm odpoczywa i regeneruje siły. Jednak my pójdziemy o kilka kroków do przodu. Aby osiągnąć stan lekkiego transu (stan alfa) posłużymy się metodą liczenia. Utrzymując ciało wolne od napięć (sprawdzaj co jakiś czas w myślach napięcie w mięśniach i gdy pojawi się - likwiduj je) wyobraź sobie ekran na którym za chwilę pojawiać się będą liczby. Ustaw gałki oczne delikatnie skierowane w górę. Takie ustawienie sprzyja rozluźnieniu. Zaczynamy odliczanie. Jeśli nie masz praktyki w osiąganiu stanu alfa zacznij odliczać od 100 do 1. Po każdej liczbie kilkusekundowa pauza. Wizualizuj w myślach na „ekranie” każdą liczbę o której myślisz. Z czasem będziesz liczyć od 70 do 1, od 50 do 1, aż do momentu, kiedy wystarczą trzy liczby, aby wejść w ten stan. Stan alfa rozpoznasz po łagodnym uczuciu falowania, łagodnym paraliżu dłoni i stóp. Podstawą liczenia nie jest jak najszybsze dojście do 1. Chodzi o skupieniu myśli na czymś jednym. Liczenie wstecz ma za zadanie bardziej wymusić twoje skupienie. Odrzucaj wszystkie poboczne myśli. To nie łatwe zadanie. Kiedy osiągniesz stan alfa czas przejść do głębokiego transu. Zwizualizuj sobie schody w dół. Stoisz na górze i spoglądasz w dół. Musisz mocno się skupić na tej wizualizacji - ma ona na celu pogłębienie transu. Schodzisz jeden stopień i mówisz sobie w myślach „głębiej, jestem coraz głębiej”. Kolejny stopień w dół i powtarzasz to samo. Poczuj jak wszystko dookoła zwalnia, zamazuje się. Zejdź na sam dół, stając po kolei od 1 do 10 stopni schodów powtarzając tą samą afirmację. Kiedy dojdziesz na sam dół, powinieneś być w paraliżu, w głębokim transie. Teraz możesz stosować dowolną technikę OOBE.<br />
<br />
<br />
Artykuł napisany przez Vladisa]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Metoda "4h +1"]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=394</link>
			<pubDate>Sun, 23 Sep 2012 18:24:29 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=40">Aske</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=394</guid>
			<description><![CDATA[Ktoś kiedyś na starym forum w jakimś artykule wspomniał o takiej metodzie. Wcześniej jej nie znałam. Dzisiaj spróbuję ją zastosować, może mi się w końcu uda..<br />
Wklejam, może się komuś przyda. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /> <br />
<br />
"Cała sprawa polega na utrzymaniu odpowiedniego stanu świadomości. Jesteś jak strażnik w banku: czujny, bystry, nie ruszasz się, obserwujesz, panujesz nad emocjami, czekasz, cierpliwie czekasz... Nie śpij, bo Cię wy leją z roboty! Niech ciało śpi, ale nie Ty. Rozluźnij ciało, tylko ciało... Głębiej, coraz głębiej... W uzyskaniu takiego stanu pomoże Ci następująca procedura: Załóżmy, że śpisz w nocy 8 godzin. Obudź się najlepiej samoistnie, po 4-5 godzinach. Jeżeli będziesz miał trudności z przebudzeniem się, nastaw budzik, ale najlepiej postaw go gdzieś wysoko, łatwiej postawi Cię to na nogi. Teraz rozbudzaj się. Najlepiej tylko umysł, ale nie zaszkodzi, gdy zrobisz kilka przysiadów. Jest jeden warunek – trzeźwienie z nocnego snu musi trwać co najmniej 45 minut, a jeżeli powieki nadal są ciężkie, to dłużej. Niekiedy trwa to l ,5 godziny. Nie przejmuj się, możesz sobie umilić czas czymś przyjemnym. Dobrze, gdy to zrobisz, będzie to dla Ciebie swojego rodzaju nagroda. Jak już jesteś rozbudzony, połóż się i bądź strażnikiem w banku. Bankiem jest Twój Umysł. Stawką jest Twoja WOLNOŚĆ. Nie śpij, bo stracisz pracę, złodziej ukradnie oszczędności Twoich braci! Czy zaczynasz odpływać w sen? OK, pomóż sobie – stukaj palcem wskazującym o materac. Co jakiś czas zmieniaj rytm, raz szybciej, raz wolniej, seriami... Ważne żebyś nie przerwał wystukiwania. Jesteś już w transie... Zbliżasz się dużymi krokami do Kurtyny. Nie przerywaj marszu! Pierwszy wyłoni się palec, którym stukasz. Uważaj, bo możesz stukać już niefizycznym... Jesteś w OP, teraz kieruj się na zewnątrz – śmiało przyj do przodu, obracaj się dookoła własnej osi, unieś się do góry, wygnij się w łuk lub po prostu najzwyczajniej wstań z łóżka. To wszystko. Jesteś WOLNY.<br />
<br />
Technika zaczerpnięta z książki Darka Sugiera pt. "Miłość i wolność poza ciałem".<br />
<br />
Poniżej przedstawię zależność czasu rozbudzania od przespanych godzin:<br />
(czas snu) = (czas rozbudzania)<br />
4h= 1h<br />
5h = 45 min<br />
6h = 30 min <br />
7h = 15 min"<br />
<br />
<a href="http://www.forum.druga-strona.pl/OOBE-4-1-technika-stra%C5%BCnik-banku" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Żródło</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ktoś kiedyś na starym forum w jakimś artykule wspomniał o takiej metodzie. Wcześniej jej nie znałam. Dzisiaj spróbuję ją zastosować, może mi się w końcu uda..<br />
Wklejam, może się komuś przyda. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /> <br />
<br />
"Cała sprawa polega na utrzymaniu odpowiedniego stanu świadomości. Jesteś jak strażnik w banku: czujny, bystry, nie ruszasz się, obserwujesz, panujesz nad emocjami, czekasz, cierpliwie czekasz... Nie śpij, bo Cię wy leją z roboty! Niech ciało śpi, ale nie Ty. Rozluźnij ciało, tylko ciało... Głębiej, coraz głębiej... W uzyskaniu takiego stanu pomoże Ci następująca procedura: Załóżmy, że śpisz w nocy 8 godzin. Obudź się najlepiej samoistnie, po 4-5 godzinach. Jeżeli będziesz miał trudności z przebudzeniem się, nastaw budzik, ale najlepiej postaw go gdzieś wysoko, łatwiej postawi Cię to na nogi. Teraz rozbudzaj się. Najlepiej tylko umysł, ale nie zaszkodzi, gdy zrobisz kilka przysiadów. Jest jeden warunek – trzeźwienie z nocnego snu musi trwać co najmniej 45 minut, a jeżeli powieki nadal są ciężkie, to dłużej. Niekiedy trwa to l ,5 godziny. Nie przejmuj się, możesz sobie umilić czas czymś przyjemnym. Dobrze, gdy to zrobisz, będzie to dla Ciebie swojego rodzaju nagroda. Jak już jesteś rozbudzony, połóż się i bądź strażnikiem w banku. Bankiem jest Twój Umysł. Stawką jest Twoja WOLNOŚĆ. Nie śpij, bo stracisz pracę, złodziej ukradnie oszczędności Twoich braci! Czy zaczynasz odpływać w sen? OK, pomóż sobie – stukaj palcem wskazującym o materac. Co jakiś czas zmieniaj rytm, raz szybciej, raz wolniej, seriami... Ważne żebyś nie przerwał wystukiwania. Jesteś już w transie... Zbliżasz się dużymi krokami do Kurtyny. Nie przerywaj marszu! Pierwszy wyłoni się palec, którym stukasz. Uważaj, bo możesz stukać już niefizycznym... Jesteś w OP, teraz kieruj się na zewnątrz – śmiało przyj do przodu, obracaj się dookoła własnej osi, unieś się do góry, wygnij się w łuk lub po prostu najzwyczajniej wstań z łóżka. To wszystko. Jesteś WOLNY.<br />
<br />
Technika zaczerpnięta z książki Darka Sugiera pt. "Miłość i wolność poza ciałem".<br />
<br />
Poniżej przedstawię zależność czasu rozbudzania od przespanych godzin:<br />
(czas snu) = (czas rozbudzania)<br />
4h= 1h<br />
5h = 45 min<br />
6h = 30 min <br />
7h = 15 min"<br />
<br />
<a href="http://www.forum.druga-strona.pl/OOBE-4-1-technika-stra%C5%BCnik-banku" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Żródło</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Astroidee]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=202</link>
			<pubDate>Thu, 20 Sep 2012 08:23:44 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=202</guid>
			<description><![CDATA[Astroidee są to ludzkie myśli w astralu. Prócz myśli w astralu istnieją i ludzkie pragnienia. Te ostatnie odznaczają się nawet większą siłą niż zwykłe myśli, bo każde pragnienie stwarza istotę astralną, która dąży do urzeczywistnienia siebie w materii, tj. do zadośćuczynienia pragnieniu, które ją powołało do życia. Wyobrazić sobie coś, to znaczy wprost stworzyć pewien obraz w astralu. Przy pomocy naszego nerwowego fluidu astral się kondensuje, tj. staje się stałym, a astralny obraz materializuje, tj. staje się dostępnym dla zmysłów tak, że możemy go oglądać oczami. Takie jest pochodzenie halucynacji. Żeby wywołać diabła, trzeba wyobrazić go sobie; a żeby nadać temu wyobrażeniu siłę, trzeba uczynić podobną do niego swoją duszę. Wtedy obraz ten odzwierciedli się w astralu, jak w lustrze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Astroidee są to ludzkie myśli w astralu. Prócz myśli w astralu istnieją i ludzkie pragnienia. Te ostatnie odznaczają się nawet większą siłą niż zwykłe myśli, bo każde pragnienie stwarza istotę astralną, która dąży do urzeczywistnienia siebie w materii, tj. do zadośćuczynienia pragnieniu, które ją powołało do życia. Wyobrazić sobie coś, to znaczy wprost stworzyć pewien obraz w astralu. Przy pomocy naszego nerwowego fluidu astral się kondensuje, tj. staje się stałym, a astralny obraz materializuje, tj. staje się dostępnym dla zmysłów tak, że możemy go oglądać oczami. Takie jest pochodzenie halucynacji. Żeby wywołać diabła, trzeba wyobrazić go sobie; a żeby nadać temu wyobrażeniu siłę, trzeba uczynić podobną do niego swoją duszę. Wtedy obraz ten odzwierciedli się w astralu, jak w lustrze.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Proszek Astralny]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=200</link>
			<pubDate>Thu, 20 Sep 2012 08:21:37 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=200</guid>
			<description><![CDATA[3 porcje drzewa sandałowego<br />
3 porcje benzenu<br />
1 porcja bylicy pospolitej<br />
1 porcja lebiodki kreteńskiej<br />
<br />
Spalaj małą ilość w pokoju, aby ułatwić<br />
projekcje ciała astralnego.<br />
<br />
Autor: Scott Cunningham.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[3 porcje drzewa sandałowego<br />
3 porcje benzenu<br />
1 porcja bylicy pospolitej<br />
1 porcja lebiodki kreteńskiej<br />
<br />
Spalaj małą ilość w pokoju, aby ułatwić<br />
projekcje ciała astralnego.<br />
<br />
Autor: Scott Cunningham.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wymiary]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=162</link>
			<pubDate>Tue, 18 Sep 2012 09:48:05 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=4">Olimpia</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=162</guid>
			<description><![CDATA[Postanowiłam wymienić niektóre wymiary astralne, oto moje ulubione.<br />
<br />
- Wymiar Mentalny - świat pełen abstrakcji, gdzie myśli są kolorami a dźwięki materią.<br />
- Wymiar Buddyczny - miejsce w którym jest tylko światło. Światło które daje ukojenie, szczęście. W nim nie ma potrzeby robienia czegokolwiek, nawet myślenia. Tam się po prostu jest jako część całości i nic więcej się nie liczy. W tym świecie się traci poczucie czasu Very Happy<br />
- Wymiar Atmiczny (inaczej Nirvana) - jest najdoskonalszym z miejsc, bo jest zbliżony do tego co można nazwać rajem. W tym wymiarze jest wszystko po stokroć bardziej realne i wyraźne niż to czego doświadczamy normalnie w świecie fizycznym.<br />
Wszystko przenika Bóg, jego obecność jest namacalna a atmosfera nieopisana.<br />
<br />
3 najważniejsze wymiary:<br />
<br />
- Wymiar Fizyczny (nasz ziemski)<br />
- Wymiar Astralny (żywiołaki, larwy, duchy itp.)<br />
- Wymiar Duchowy (aniołowie, opiekunowie itp.)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Postanowiłam wymienić niektóre wymiary astralne, oto moje ulubione.<br />
<br />
- Wymiar Mentalny - świat pełen abstrakcji, gdzie myśli są kolorami a dźwięki materią.<br />
- Wymiar Buddyczny - miejsce w którym jest tylko światło. Światło które daje ukojenie, szczęście. W nim nie ma potrzeby robienia czegokolwiek, nawet myślenia. Tam się po prostu jest jako część całości i nic więcej się nie liczy. W tym świecie się traci poczucie czasu Very Happy<br />
- Wymiar Atmiczny (inaczej Nirvana) - jest najdoskonalszym z miejsc, bo jest zbliżony do tego co można nazwać rajem. W tym wymiarze jest wszystko po stokroć bardziej realne i wyraźne niż to czego doświadczamy normalnie w świecie fizycznym.<br />
Wszystko przenika Bóg, jego obecność jest namacalna a atmosfera nieopisana.<br />
<br />
3 najważniejsze wymiary:<br />
<br />
- Wymiar Fizyczny (nasz ziemski)<br />
- Wymiar Astralny (żywiołaki, larwy, duchy itp.)<br />
- Wymiar Duchowy (aniołowie, opiekunowie itp.)]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>