Odpowiedz 
Dziennik tarota
Autor Wiadomość
Sea
Wtajemniczony

Liczba postów: 269
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 799
Podziękowano 128 razy w 73 postach
Post: #1
Dziennik tarota
Zaczynam swoją przygodę z kartami tarota.
Czytałam gdzieś, że dobrze jest założyć sobie dziennik tarota.
Każdego dnia wpisywać sobie losowaną rano kartę dnia i swoje skojarzenia z nią związane. Taki dziennik w formie pamiętnika ma ułatwiać naukę i przybliżać nam znaczenie kart. Zaczęłam więc Uśmiech
Jestem ciekawa, czy też tak zaczynaliście z tarotem?
Czy piszecie dziennik? Czy pisaliście kiedyś?
Jakie były wasze początki?
Co doradzilibyście początkującej osobie w kwestii przyswajania wiedzy?
Jakie były wasze sposoby na obeznanie się z kartami i ich dogłębne poznanie?
Ktoś ma jakieś rady? Wskazówki?
Anioł

Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
06-06-2015 20:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Disneyowa
Starszy użytkownik

Liczba postów: 84
Dołączył: Feb 2015
Reputacja: 1
Podziękowania: 1
Podziękowano 28 razy w 16 postach
Post: #2
RE: Dziennik tarota
Nie wiem czy to Ci pomoże, ale zaczynałam tak z kartami klasycznymi i kabałą. Raz dziennie nie wyciągałam natomiast karty tylko robiłam prosty rozkład na nurtujące dnia dzisiejszego pytanie. Rozkład w kartach klasycznych był tak prosty, że zawsze odpowiedź była twierdząca lub negatywna. Zapisywałam sobie ostatnio rozłożoną kartę sprawdzając jej znaczenie w książce, oraz zadane przeze mnie pytanie i odpowiedź "Tak" lub "Nie". Raz w miesiącu robiłam zaś rozkład ogólny, oraz analizę tych 31 kart miesięcznych. Oczko Dopiero gdy udało mi się to opanować, zaczynałam inne kombinacje, inne rozkłady, inne pytania. Kiedy zaczęłam z kabałą zaczynałam dokładnie podobnie, na początku proste rozkłady takie dla laika, by poczuć karty i treść jaką mają zamiar mi przesłać. Następnie coraz trudniejsze. Na początku opanowania ich przeze mnie przyszło rozłożenie ich znajomym (dla sprawdzenia samej siebie, i trochę dla śmiechu). Z kart klasycznych "wywróżyłam" koleżance, ze będzie miała 2 dzieci, z ojcem pierwszego dziecka rozstanie się i nie będzie długo sama jak znajdzie drugiego. Wróżba sprawdziła się po 3 latach. Ale to mnie umocniło w przeświadczeniu, że jednak coś tam widzę. Teraz przynajmniej raz na miesiąc, dwa miesiące wróże za darmo na jednym z portali. Jak na razie w ciągu tych 5 lat, moja sprawdzalność w kartach klasycznych to 70-75%, natomiast jeśli chodzi o kabałę to w granicach od 60-80%. Z tym, ze bardzo rzadko rozkładam karty do kabały.

Od siebie dodam, ze obojętnie na jakich kartach zaczynasz - pisanie pamiętnika ma służyć Ci przede wszystkim w umocnieniu swojej pozycji. Pamiętaj, że spoglądając od czasu do czasu w notatki - możesz przypomnieć sobie o czymś ważnym dotyczącym danej karty. Taka myśl nagle Cię olśni - zapisuj to sobie. Nigdy nie wiadomo kiedy Ci się to przyda. Raz w miesiącu rób podsumowanie, tego co już wiesz, a tego co jeszcze chciałabyś się dowiedzieć. Każdego miesiąca będzie Ci łatwiej, bo nie sztuką jest rozłożyć karty, sztuką jest zobaczyć, ujrzeć. Proponuje przynajmniej raz w miesiącu zrobić podsumowanie na najprostszym rozkładzie, zadać jeszcze raz jakieś banalne pytanie i spróbować spojrzeć na nie po przez to co już wiesz, a i również to czego nie wiesz. Takie rozwiązania czasami okażą się być naprawdę zadowalające.

[Obrazek: dE0Mu58.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015 14:47 przez Animal.)
06-06-2015 20:39
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea
Atria
Luperkal

Liczba postów: 272
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 1
Podziękowano 74 razy w 36 postach
Post: #3
RE: Dziennik tarota
Niby mam Tarota, czuję go, ale... No właśnie, mam ale. Wróżyłam już, jak na razie się sprawdzało. Jeszcze nim poznałam Tarota jakkolwiek śnił mi się wisielec ułożony tak, jak na kartach. Osoba będąca wisielcem rzeczywiście zawiesiła swą działalność w naszej grupie.
Może mój sposób nie jest jakiś wyjątkowo odkrywczy, jednak pierwszego wieczoru po zakupie talii zwyczajnie z nimi siedziałam. Przeglądałam wszystkie karty, oczyszczałam, znalazłam strażników. Nie uczyłam się nigdy jakoś wyjątkowo i wciąż sobie wyrzucam, że czas zacząć, jednak kiedy przychodzi co do czego to sama analiza symboli zwyczajnie... przychodzi. Dobrze jest się zgrać z talią, czuć jej energię.

- Kiedy stoisz na krawędzi wszystkiego, co znasz i rozumiesz, i masz zrobić krok w ciemność tego, co nieznane, wiara pozwala ci mieć pewność, że stanie się jedna z dwóch rzeczy.
- Jakich, panie? - zapytał Aksymand.
- Albo staniesz na stałym lądzie, albo nauczysz się latać - zaśmiał się Horus i skoczył.
Graham McNeill Fałszywi Bogowie
06-07-2015 12:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Olimpia , Sea
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #4
RE: Dziennik tarota
Zgadzam się z Atrią, ja również nigdy się nie uczyłam Tarota - on ma sam przemawiać, inaczej to nie ma sensu.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
06-07-2015 12:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea , Marzena
Szczęściarz
Smaragdus Felix

Liczba postów: 462
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 29
Podziękowania: 465
Podziękowano 350 razy w 148 postach
Post: #5
RE: Dziennik tarota
Może z innej beczki, ale ja podam na przykładzie moich Run. One są jak przyjaciel. Jak po nie się gam to przytulę woreczek do policzka. Powiem o co chodzi. Przeproszę, że byłem zajęty. Traktuje je po prostu jak normalną istotę. Może też, co prawda podchodzić akt przywiązania, bo ja je stworzyłem. Ale z tarotem jest podobnie. To ty go kupiłaś, to ty wybrałaś właśnie tą talię, a nie inną. A jeżeli dostałaś od kogoś lub kupiłaś przez internet, to jakieś koleje losu spowodowały, że wasze drogi z tą konkretną talią, dokładnie tym zestawem kart się zeszły. I na tej podstawie proponuję budować Ci droga Pisarko nierozerwalną więź. Wystarczy uświadomić sobie, że to nie są tylko kawałki papieru, tylko 78 (bo chyba tyle liczy Tarot) twoich serdecznych przyjaciół.

Tyle o więzi. Co do dziennika - Na pewno będzie przydatny. Ja swój prowadzę w ramach ewidencji. Ktoś się zgłosi nie będę pamiętał, to zobaczę sobie jeszcze raz , co tam ta wróżba mówiła.

[Obrazek: apolud5d75d.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015 14:50 przez Animal.)
06-07-2015 16:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea , Nightmare , Olimpia
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #6
RE: Dziennik tarota
Mały błąd Szczęściarzu. W rzeczywistości to Tarot ma wybrać użytkownika, a nie użytkownik Tarota - wtedy będą się dogadywać od razu, ja np. zostałam można powiedzieć siłą zmuszona do tego, aby nakłonić moją matkę do kupna talii... już samo to, że moja matka się zgodziła i jeszcze czekała spokojnie jak wybiorę to był cud. xDD Nie... ale serio, to była jakaś obsesja wręcz. xDD Zawsze jest w sumie tak samo, widzę talię i to jak zakochanie... ciągle o niej myślę, spać nie mogę... muszę ją oglądać i w ogóle i w ogóle, bo talia po prostu wzywa, nawołuje... z moim pierwszym Tarotem to ja się bałam, ale nie... nie ważne jak bym próbowała i tak mnie ''coś''zaciągało. xDD

Co do zeszytu... wiesz prowadziłam, ale tak naprawdę mi to nie pomogło, ale ja jestem roztrzepana. xDD Wiesz, mam zeszyt w którym mam zapisane moje ulubione rozkłady i które sama napisałam - pamięć mam dobrą, ale krótkotrwałą, i czasem tylko jak mnie tknie, że muszę to zapisać i koniec kropka, to zapisuje, ale tylko wtedy... i nie raz mi to pomogło. Uśmiech Jak zapisywałam za to, ot tak sobie każdy rozkład to w ogóle to jakoś sensu nigdy dla mnie nie miało... po prostu czuje, co i jak i robię według tego.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015 14:52 przez Animal.)
06-08-2015 00:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea
Unebris
Zbanowani

Liczba postów: -16
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 943 razy w 380 postach
Post: #7
RE: Dziennik tarota
...
06-08-2015 00:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea
Szczęściarz
Smaragdus Felix

Liczba postów: 462
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 29
Podziękowania: 465
Podziękowano 350 razy w 148 postach
Post: #8
RE: Dziennik tarota
(06-08-2015 00:26)Olimpia napisał(a):  Mały błąd Szcześciarz. W rzeczywistości to Tarot ma wybrać użytkownika, a nie użytkownik Tarota - wtedy będą się dogadywać od razu
Okej dzięki, zapamiętam sobie, nie znam się na tarocie, ale tak też jest fajnie. Oczko

[Obrazek: apolud5d75d.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015 14:53 przez Animal.)
06-08-2015 07:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Unebris
Zbanowani

Liczba postów: -16
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 943 razy w 380 postach
Post: #9
RE: Dziennik tarota
...
06-08-2015 07:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #10
RE: Dziennik tarota
Po co utrudniać sobie zadanie? ... Zwłaszcza że nie każdy potrafi wejść w stan alfa. Bez sensu.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2015 14:53 przez Animal.)
06-08-2015 08:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB