![]() |
|
Rośliny - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Magia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Dział: Magia Naturalna (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=12) +--- Wątek: Rośliny (/showthread.php?tid=2713) Strony:
1
2
|
RE: Rośliny - Amber - 07-06-2013 Zmijewic, ja się nie obawiam "regresu," bo nie szkodzę nikomu. Za to mieszkam od urodzenia w małej miejscowości, w której większość to starzy Ukraińcy bądź Górale, dość zawistna społeczność (nie mam nic do nacji tylko mowie o pewnej grupie ludzi), gdzie gusła ze Wschodu są w powszechnym użyciu (mimo że chodzą do kościoła i oficjalnie nikt o tym nie mówi), więc ochrona domu się przydaje. A i ja mam takie podejście, że mało kogo za swój próg zapraszam. Zauważyłam jednak, ze po pewnych moich działaniach, bardziej wścibskie, plotkarskie osoby nie podchodzą już pod moje drzwi. Rozróżniam rodzaje ochrony, ale są tez metody ogólnie ochraniające. Woreczek z ziołami ostatnio robiłam np dla ochrony samochodu wg. gotowego przepisu. Wiele robię tez na intuicje i zwykle dobrze wychodzi. Co do wrzosów... Tak słyszałam, że ponoć są pechowe itd. Moje rosną kolo domu, nigdy w domu. Wrzos to roślina czarownic od wieków, pierwotnie rośnie w lasach. Ja zaś opiekuje się grobami zmarłych z rodziny, jestem Koziorozcem (Saturn) i mnie wrzos sprzyja. O kalinie tez się mówi, ze przynosi choroby i nieszczęścia, a rośnie prawie przy każdym domu (tej jednak nie mam i nie zamierzam sadzić). Pozdrawiam.
RE: Rośliny - Żmijewic - 10-06-2013 Cytat:ja się nie obawiam "regresu," bo nie szkodzę nikomuSzkodząc, też można się rozwijać. Moim zdaniem tak czy owak będzie naturalną konsekwencją jakiegokolwiek działania między innymi szkodzenie właśnie. Oddychając, zabijasz setki, tysiące bakterii. Chodząc/jeżdżąc na rowerze, możesz rozdeptać/rozjechać robala. Świecąc świeczkę, musisz przygotować się, że w płomień może wpaść komar lub ćma. Człowiek cały czas szkodzi i zabija, nawet nie musi do tego używać magii. Okłamywanie się, że tak nie jest tylko po to, by podbudować jakieś idee, zdaje się być bez sensu. Z drugiej strony nie ma co ze szkodzenia i zabijania robić osobnej ideologii, bo to może się skończyć bardzo niemiło nie tylko dla ofiar, ale też dla sprawcy. Żeby najeść się jabłkiem, musisz je zjeść. Żeby je zjeść, musisz je skądś wziąć. Wszystko w świecie ma swoje miejsce, swoją naturę, kolej rzeczy i swoją cenę. Cytat:Za to mieszkam od urodzenia w małej miejscowości, w której większość to starzy Ukraińcy bądź Górale, dość zawistna społeczność (nie mam nic do nacji tylko mowie o pewnej grupie ludzi), gdzie gusła ze Wschodu są w powszechnym użyciu (mimo że chodzą do kościoła i oficjalnie nikt o tym nie mówi), więc ochrona domu się przydaje.Ciekawie, bardzo ciekawie ![]() Cytat:A i ja mam takie podejście, że mało kogo za swój próg zapraszam. Zauważyłam jednak, ze po pewnych moich działaniach, bardziej wścibskie, plotkarskie osoby nie podchodzą już pod moje drzwi.Pewien rodzaj nieufności i związana z nią zapobiegliwość są czasami czymś jak najbardziej pozytywnym. Cytat:Woreczek z ziołami ostatnio robiłam np dla ochrony samochodu wg. gotowego przepisu.A przepis zaczerpnięty od żywej osoby z jakimś doświadczeniem w tej materii, czy od "anonima" z sieci? Cytat:Wiele robię tez na intuicje i zwykle dobrze wychodzi.Ludzie doświadczeni nudzą się już schematami, potrafią je swobodnie modelować, niekiedy nawet płynnie między nimi przechodząc, nie tracąc jednocześnie efektów. Ja natomiast ostatnio poszukałem odrobinę i jestem na etapie przechodzenia od baardzo sceptycznego stanowiska do odrobinę mniej sceptycznego, w którym praktykuję tylko odrobinę, w sumie dość ostrożnie. Może bardziej nawet dla samej praktyki, dla zagwarantowania sobie, że próbuję, szukam niż dla efektów. Próbuję chwytać za to, co kiedyś przekonało mnie, że niektóre rzeczy mają prawo działać. Próbuję sobie. I nie zrażam się licznymi wciąż niepowodzeniami. Cytat:Co do wrzosów... Tak słyszałam, że ponoć są pechowe itd. Moje rosną kolo domu, nigdy w domu. Wrzos to roślina czarownic od wieków, pierwotnie rośnie w lasach. Ja zaś opiekuje się grobami zmarłych z rodziny, jestem Koziorozcem (Saturn) i mnie wrzos sprzyja.Cóż, trzeba oczywiście brać pod uwagę pewne uwarunkowania osobnicze. Jeśli jakiś mistrz i autorytet uzna, że daną rzecz najlepiej mu się robi w ciszy, samemu, pod wieczór, przy pełni, z użyciem, przypuśćmy, bzu czarnego, to nie znaczy, że wszystkim musi to wychodzić najlepiej właśnie w takich warunkach. RE: Rośliny - Void - 09-07-2015 Stosuję rośliny według tego - do czego mi są potrzebne. Gdy robię rytuał ku jakiemuś bytowi, i ma on wydźwięk pozytywny, zrywam kwiaty instynktownie. To coś jak dostawanie komend, podczas rytuały wszystko wkładam do urny ofiarnej i w jakiś sposób to komponuję. Gdy roślina ma zdolności lecznicze - naturalnie - to zrywam i szukam jej dopiero, gdy ją poznam. Nie wiem czy dziś są osoby z tak dużą intuicją, by zrywać zioła lecznicze, nie znając ich. RE: Rośliny - olka89 - 06-05-2016 Ja dopiero zaczynam wykorzystywać rośliny, bo wcześniej się na nich prawie w ogóle nie skupiałam. Teraz bardzo często wykorzystuję właśnie lipę. Coraz częściej również szałwię.. Planuję mieć własny ogródek, na którym będę mogła swoje najlepsze rośliny uprawiać. Może już niedługo się uda. |