Witchcraft - Forum ezoteryczne
Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Dywinacja (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=98)
+--- Dział: Tarot (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=103)
+--- Wątek: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić (/showthread.php?tid=11652)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Olimpia - 25-05-2023

Zawsze jestem szczera i to mnie odróżnia od "autorytetów". Jak można odpowiadać przed własnym sumieniem? Bo nie bardzo rozumiem. Jak odpowiadasz to przed kimś kto nakłada na Ciebie konsekwencję. Wyrzuty sumienia nie nakładają żadnych konsekwencji oprócz natarczywych myśli, które mijają.
Jednak chyba wiem o co chodzi. Otóż dawno nie miałam wyrzutów sumienia.

A granice to temat rzeka. Okrucieństwo jest złe, ale jak sam zauważyłeś, są różne stopnie okrucieństwa.


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Misteryk - 25-05-2023

(25-05-2023, 14:18)Olimpia napisał(a): Zawsze jestem szczera i to mnie odróżnia od "autorytetów". Jak można odpowiadać przed własnym sumieniem? Bo nie bardzo rozumiem. Jak odpowiadasz to przed kimś kto nakłada na Ciebie konsekwencję. Wyrzuty sumienia nie nakładają żadnych konsekwencji oprócz natarczywych myśli, które mijają.
Jednak chyba wiem o co chodzi. Otóż dawno nie miałam wyrzutów sumienia.

A granice to temat rzeka. Okrucieństwo jest złe, ale jak sam zauważyłeś, są różne stopnie okrucieństwa.

Czyżby Prawo Karmy jako najwyższe Prawo Kosmiczne Ciebie nie dotyczyło, jesteś wyjątkiem, nie odpowiadasz przed nim?

Odpowiadamy przed swoim jestestwem duchowym, skazując się sami na odcięcie od rozwoju duchowego, tkwiąc w rozlicznych iluzjach i to jest najgorsze co może być.

Nie masz wyrzutów sumienia, może już jesteś doskonała?


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Olimpia - 25-05-2023

Jasne, że odpowiadam przed karmą po prostu mam to w nosie - robię to co czuję, nawet jeśli to powszechnie złe choć i to jest kwestią względną. Nie jestem doskonała, nigdy nie będę i nawet do tego nie dążę. xD Po prostu nie mam wyrzutów sumienia. Akceptuje innych takimi jakimi są i siebie również. Zło jest takim samym składnikiem nas jak i dobro.

Mam wrażenie, że masz do mnie wielki problem o to, że mam wady i nie jestem krystalicznie czysta. Otóż nie będę przepraszać Ciebie ani nikogo innego za to, że nie jestem idealna i tego nie ukrywam. Zawsze będę osobą autentyczną (w przeciwieństwie do wyidealizowanych autorytetów). Zamiast prowadzić krucjatę cudzych ciemnych stron, zajmij się swoimi - przecież każdy je ma.

Edit... choć zaraz... może jednak jestem doskonała właśnie taka jaka jestem? Może wszyscy jesteśmy doskonali mając blizny, zanieczyszczenia i bruzdy? Może właśnie doskonałość jest niedoskonałością? Może po prostu zamiast dążyć do nieosiągalnego ideału powinniśmy po prostu pokochać siebie i swoje słabości? Swoje niedoskonałości? Ja to zrobiłam. I mi cholernie z tym dobrze.


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Misteryk - 25-05-2023

(25-05-2023, 15:52)Olimpia napisał(a): Jasne, że odpowiadam przed karmą po prostu mam to w nosie - robię to co czuję, nawet jeśli to powszechnie złe choć i to jest kwestią względną. Nie jestem doskonała, nigdy nie będę i nawet do tego nie dążę. xD Po prostu nie mam wyrzutów sumienia. Akceptuje innych takimi jakimi są i siebie również. Zło jest takim samym składnikiem nas jak i dobro.

Mam wrażenie, że masz do mnie wielki problem o to, że mam wady i nie jestem krystalicznie czysta. Otóż nie będę przepraszać Ciebie ani nikogo innego za to, że nie jestem idealna i tego nie ukrywam. Zawsze będę osobą autentyczną (w przeciwieństwie do wyidealizowanych autorytetów). Zamiast prowadzić krucjatę cudzych ciemnych stron, zajmij się swoimi - przecież każdy je ma.

Edit... choć zaraz... może jednak jestem doskonała właśnie taka jaka jestem? Może wszyscy jesteśmy doskonali mając blizny, zanieczyszczenia i bruzdy? Może właśnie doskonałość jest niedoskonałością? Może po prostu zamiast dążyć do nieosiągalnego ideału powinniśmy po prostu pokochać siebie i swoje słabości? Swoje niedoskonałości? Ja to zrobiłam. I mi cholernie z tym dobrze.

Znów mnie fałszywie odbierasz, wrzucasz swoja projekcje.

Czyli jak chcesz być zła to jesteś zła, a jak chcesz być dobra jesteś dobra? Jesteś labilna, nie ma w Tobie nic stałego? Wszystko w Tobie jest względne?

Dla mnie nie ma żadnego problemu, widzę jaka jesteś i czego można się po Tobie spodziewać. Mnie interesuje jedynie mechanizm i schemat w jakim działasz i tyle. Badam i każdy ma do tego prawo.

Kochać swoje wrzody można i bez końca je głaskać, ale wtedy nie zostanie zdrowego ciała w końcu. Bo wszystkie choroby mają psychosomatyczne podłoże. Możesz kochać autentycznie swoje choroby, ale w końcu zdominują zdrowie i go zabraknie. Wtedy zniknie wszystko i te ukochane wrzody też. Bo te wady, które tak kochasz one wyrastają z pewnego zdrowego ciała fizycznego i subtelnego, ale jak się rozmnożą nadmiernie to pożrą Twoje wszystkie ciała i to będzie koniec. Takie jest prawo Homeostazy zarówno materialnej jak duchowej.


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Olimpia - 25-05-2023

Nie patrzę na siebie przez pryzmat zła czy dobra. Po prostu jestem jaka jestem, chce zrobić to robię i tyle. I tak wiem, że więcej jest we mnie dobra niż zła. Mam stałe zachowania, więc uważam, że jestem stała... natomiast nie szufladkuje się w "zło" i "dobro". Jestem świadoma tego co robię i do czego jestem zdolna.

I nie, nie widzisz jaka jestem i z całą pewnością nie wiesz czego się po mnie spodziewać. Kompletnie mnie nie znasz, nie wiesz czym się zajmuje, czym się kieruje czy co czuję. I nie mam nawet zamiaru Ci tego ujawniać, no bo po co? Owszem możesz badać, ale to jest takie głupie bawienie się w psychiatrę na odległość gdzie o pacjencie masz szczątkowe informacje, nic konkretnego. Bo żadnych konkretów przecież nie podałam. A i tak żeby podać diagnozę trzeba dłuuuugo rozmawiać z pacjentem, który jest otwarty i szczery... ja szczera będę zawsze, ale nie koniecznie otwarta.

Nie myl także z choroby z naturą ludzką i harmonią, która jest w przyrodzie. Nie ma doskonałego liścia, nie ma doskonałego kamienia... nic nie ma w tym świecie doskonałego i chyba właśnie to jest doskonałe. Ludzie są złożeni, mamy zarówno wady jak i zalety... to tworzy równowagę we Wszechświecie. Bez dnia nie będzie nocy, nie będzie życia bez śmierci, ani zimy bez wiosny.  Uważam, że w rozwoju duchowym bardzo ważna jest świadomość i akceptacja siebie, a także rozwój...

Większość ludzi się obraża, jak im się powie że coś z nimi nie tak, zauważy się wadę czy niedoskonałość (nawet cielesną) - jednak to wszystko jest naturalnym stanem rzeczy i jest w zupełności normalne. Nawet Bogowie nie są idealni, rany nawet Jezus popełnił grzech. ^^' Tak samo jak nie będę biegać za wyidealizowanym kanionem piękna, który jest bzdurą, tak samo nie będę biegać za wyidealizowanym obrazem człowieka, który nie istnieje. Nikt nie jest dokonały i w tej niedoskonałości jest doskonały - ying i yang równowaga między bielą a czernią.

I ja naprawdę nie wiem coś Ty się tak uczepił badania nade mną? ^^' Jestem po prostu człowiekiem.


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Misteryk - 25-05-2023

(25-05-2023, 18:49)Olimpia napisał(a): Nie patrzę na siebie przez pryzmat zła czy dobra. Po prostu jestem jaka jestem, chce zrobić to robię i tyle. I tak wiem, że więcej jest we mnie dobra niż zła. Mam stałe zachowania, więc uważam, że jestem stała... natomiast nie szufladkuje się w "zło" i "dobro". Jestem świadoma tego co robię i do czego jestem zdolna.

I nie, nie widzisz jaka jestem i z całą pewnością nie wiesz czego się po mnie spodziewać. Kompletnie mnie nie znasz, nie wiesz czym się zajmuje, czym się kieruje czy co czuję. I nie mam nawet zamiaru Ci tego ujawniać, no bo po co? Owszem możesz badać, ale to jest takie głupie bawienie się w psychiatrę na odległość gdzie o pacjencie masz szczątkowe informacje, nic konkretnego. Bo żadnych konkretów przecież nie podałam. A i tak żeby podać diagnozę trzeba dłuuuugo rozmawiać z pacjentem, który jest otwarty i szczery... ja szczera będę zawsze, ale nie koniecznie otwarta.

Nie myl także z choroby z naturą ludzką i harmonią, która jest w przyrodzie. Nie ma doskonałego liścia, nie ma doskonałego kamienia... nic nie ma w tym świecie doskonałego i chyba właśnie to jest doskonałe. Ludzie są złożeni, mamy zarówno wady jak i zalety... to tworzy równowagę we Wszechświecie. Bez dnia nie będzie nocy, nie będzie życia bez śmierci, ani zimy bez wiosny.  Uważam, że w rozwoju duchowym bardzo ważna jest świadomość i akceptacja siebie, a także rozwój...

Większość ludzi się obraża, jak im się powie że coś z nimi nie tak, zauważy się wadę czy niedoskonałość (nawet cielesną) - jednak to wszystko jest naturalnym stanem rzeczy i jest w zupełności normalne. Nawet Bogowie nie są idealni, rany nawet Jezus popełnił grzech. ^^' Tak samo jak nie będę biegać za wyidealizowanym kanionem piękna, który jest bzdurą, tak samo nie będę biegać za wyidealizowanym obrazem człowieka, który nie istnieje. Nikt nie jest dokonały i w tej niedoskonałości jest doskonały - ying i yang równowaga między bielą a czernią.

I ja naprawdę nie wiem coś Ty się tak uczepił badania nade mną? ^^' Jestem po prostu człowiekiem.

Jesteś dość przewidywalna.

Psychiatria mnie nie interesuje, raczej psychologia i magia duchowa człowieka.

Jakie masz stałe zachowania?

Skąd wiesz, że jesteś świadoma, tylko dlatego, że tak uważasz, to za mało.

Jesteś bardzo prosta do odczytania. Nic skomplikowanego i trudnego.

Nie ma wielu Bogów, jest 1 Bóg dla danego świata, może być tylko 1 Stwórca, a nie wielu.

Co do kanonu bardzo się mylisz, gdyż sama z niego pochodzisz, sama idea człowieka jest kanonem piękna i porządku kosmicznego. Gdyby go nie było nie nazywałabyś się człowiekiem, ale np grzybem, albo bakterią. Możesz się sama nazywać inaczej, ale nadal jesteś potencjalnie człowiekiem, beż względu jak byś się nazywała i widziała się jako krzesło. Masz wolna wolę i to też jest kanon Boga. Możesz się zdegradować jako człowiek do poziomu planktonu, albo wznieść na wyżyny człowieczeństwa.

Nikt nie jest doskonały, to prawda, ale rozwija się tylko ten kto się doskonali praktycznie, a nie gada tylko o rozwoju teoretycznie. Na razie przypominasz teoretyka.

Nie uczepiłem się, a Ty widzę boisz się słów takich jak badanie, wszyscy nieustannie się badamy, tylko o tym nie mówimy. Badanie jest częścią naszego życia, każdy chce mieć jak najlepsze dane, aby podejmować trafne decyzje, a to zależy od jakości wiedzy jaką zdobywamy. Bo myślimy i działamy tak jak umiemy.

Badanie to konkretna praktyczna czynność, poza teorią. Dlatego mnie się podoba.

Yang/Yin (być może przez pomyłkę napisałaś Ying, pisze się Yin) to kontrast, polaryzacja, dynamika ruchu między męskim i  żeńskim. Jedyna i podstawowa siła napędowa wszechświata.

Jak rozumiesz równowagę między Yang i Yin?


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Olimpia - 25-05-2023

Cóż, pozostaje mi tylko trochę z lenistwa trochę z rozbawienia pozostawić Cię w Twoim myśleniu i poglądach. :)


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Misteryk - 26-05-2023

Skłoniłem Ciebie do refleksji, super.

Lenistwo to Twój problem, nie mój, a że rozbawiłem, to też dobrze, będziesz odreagowana bardziej pozytywnie, bo spinasz się zbytnio.

Wywołanie uśmiechu odbije się pozytywnym skutkiem dla obu stron w Niebie, tak napisano w talmudzie... :ommm:


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Olimpia - 26-05-2023

Nie, nie skłoniłeś mnie do żadnej refleksji. Nawet w 1% Ci to się nie udało i nie uda - za dobrze się znam, jestem zbyt stabilna i za bardzo mam wyjebane na opinię innych - w momencie jak myślałeś, że siedzę i się reflektuje tańczyłam beztrosko w klubie gejowskim po wielu kieliszkach. ^^' Nie wiem wogóle po czym stwierdziłeś, że niby się reflektuje... masz chyba zbyt wysokie mniemanie o sobie. I lenistwo nie jest moim problemem, jest moim wyborem - nie chce mi się marnować czasu i energii na byle co i byle kogo. I nie spinam się ani trochę. xD  W sumie to ciężko znaleźć osobę mniej spiętą ode mnie, zwłaszcza po takiej ilości alkoholu ^^' ... ale Ty i tak myślisz, że mnie przejrzałeś i wiesz o mnie wszystko - co mnie bardzo bawi, ale ok. To co myślisz nie ma żadnego znaczenia.

Jest piąta rano, edytowałam ten post z błędów ortograficznych chyba z 10 razy. xD Idę spać... i serio ogarnij się. Mój najlepszy przyjaciel nie jest w stanie na mnie wpłynąć, a co dopiero jakiś randomowy anonimowy gość z internetu. xD Możesz się oszukiwać, że ooo wpłynąłem na Oli, że się reflektuje (nie wiem z czego, ale niech się reflektuje, bo mówi, że umie być okrutna)... a ja będę dalej pękać ze śmiechu. Dobranoc, czy tam dzień dobry. ^^'


RE: Najgorsze typy klientów i jak sobie z nimi radzić - Misteryk - 26-05-2023

Alkohol jest dowodem na to, że jesteś spięta i chemicznie się musisz rozluźniać. Ja nie muszę sięgać po sztuczne środki aby się rozluźnić.

Odsłoniłaś siebie i o to chodziło. Chwalisz się piciem alkoholu, to roztwór chemiczny, który robi w Tobie to czego Ty nie możesz naturalnie, nie Twoja to zasługa, nie ma się czym chwalić! To raczej ANTYROZWÓJ, nie dziwota, że jesteś leniwa z wyboru, żeby się rozluźnić bez alkoholu to trzeba się  dobrze postarać. Picie to łatwizna, droga, która powoduje złe nawyki w konsekwencji, a organizm przestaje produkować endorfinę - hormon szczęścia, który najdoskonalej rozluźnia całe ciało i psychikę. Kto pije, żeby się rozluźniać jest alkoholikiem, albo na szybkiej drodze do niego.

Możesz negować ile wlezie moje słowa, jeżeli chodzi o rzeczywistość, nie dorastasz jej swoim okrucieństwem do pięt, a ona dopadnie każdego, Ciebie też. Już Ciebie dopada, kto sięga po używki znaczy, ze nie radzi sobie ze sobą. Degraduje się!

Co z Ciebie za Ezoteryk i Wiedźma, która musi sięgać do takich prymitywnych sposobów odreagowania, w Magii wszystko jest, no tak,  leniwi nic nie mogą zrobić, bo im się nie chce, wolą zapić, albo zaćpać, tak łatwiej, to jest ich sztuczna i iluzoryczna magia.