Witchcraft - Forum ezoteryczne
La Santa Muerte - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Rozwój duchowy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=28)
+--- Dział: Religie i Filozofie (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=32)
+--- Wątek: La Santa Muerte (/showthread.php?tid=11694)

Strony: 1 2 3


RE: La Santa Muerte - Walpurgia - 12-08-2023

(12-08-2023, 16:37)Opiuek napisał(a): Ja o rzeczach trudnych nie lubię czytać po angielsku...słabo znam ten język
nie lubię amerykanizacji,łesternizacji i całej tej makdonaldyzacji.
(mam bunt :D )

Nikt nie mówił, że to musi być angielski, możesz czytać w meksykańskim hiszpańskim. Szukając tam gdzie wskazałam, można znaleźć rzeczy po hiszpańsku, oprócz angielskiemu :) Potem można sobie to przetłumaczyć przez Google, jest opcja tłumaczenia całych plików - technika to przyjaciel każdego ezoteryka  :cool:


RE: La Santa Muerte - Opiuek - 11-07-2024

Odświeżam wątek chociaż osoba która by mogła odpowiedzieć najwięcej se poszła ;)


Zaczęło się od tego że kupiłem(drugą,trzeciej najciekawszej nikt u nas nie wydaje) książkę
o Świętej Śmierci i w momencie gdy doszedłem do rozdziału w którym mowa była o jej zaborczości i zazdrości,uznałem że praca z takimi bóstwami raczej nie jest dla mnie
zazdrosnych już mamy w Torze Biblii i Koranie 🙂 dziękuję postoję

Chwilę po tym dzwonek do drzwi i przesyłka z USA od krewnych,a w niej m in czekoladki
w kolorowych papierkach z podobiznami meksykańskich czaszek i napisami „święto zmarłych”
ot taka tam koincydencja,synchroniczność,to nic nie znaczy.

Potem,kilka tygodni później rozmyślania o LSM wróciły
następnie czarna postać przytulająca się do mnie,w wizji,
wyglądająca jak z typowego obrazu z wyobrażeniem śmierci
chociaż może nie koniecznie,takie czarne prześcieradło na wietrze,z kapturem
to jeszcze można jakoś wytłumaczyć,coś czytałem,coś widziałem,mózg przetwarzał informacje etc
Kilka dni upłynęło od tego zdarzenia.

W piątek rano,w łóżku pomyślałem sobie że tak się nie da żyć(tzn bez pracy)
momentalnie pojawiła się przed moją twarzą ćma,znikąd,złapałem i wypuściłem
wszedłem na stronę urzędu zobaczyć czy są jakieś oferty i były,tzn jedna
konkretnie administrator cmentarza i budowa piwniczek .

Pojechałem zobaczyć o co chodzi,pracę miałem zacząć we wtorek,09.07
9 jest związana ze śmiercią a 7 wygląda w sumie jak kosa ale ok,
to też nie musi nic znaczyć,przypadek.

Postanowiłem że się dotlenię i pojadę rowerem gdzieś gdzie jeszcze nigdy nie byłem
wybrałem polne drogi wśród lasów i skałek,na takim można powiedzieć płaskowyżu
gdzie rolnicy uprawiają zboża.

Jadę,podziwiam nowe widoki,nagle widzę wielki czarny budynek z desek,stary rozpadający się młyn
a na nim wielkie czarne banery reklamowe „Gabriel Dom Pogrzebowy”.

Spoookooojnie…skręciłem w lewo,na ścieżkę w kierunku lasów i skał
i jadę piaszczystą ścieżką wśród ziół i zbóż
Znalazłem kilka niebieskawych krzemieni,sinych (jak zwłoki)zabrałem do plecaka
w zamian oczywiście ofiarowałem kadzidła które zabrałem instynktownie
znalazłem kilka odludnych kamieniołomów z wapiennymi głazami wyglądającymi jak ołtarze
idealne miejsce żeby porycić ;D

Szedłem dłużej niż jechałem ze względu na piaszczyste podłoże
patrząc UWAŻNIE pod nogi w poszukiwaniu ciekawych skamieniałości.

Nagle na mojej drodze stanął pierwszy gość,jaskrawo zielona modliszka
(a chwilę wcześniej zakład pogrzebowy gdzie ludzie zwykle się "modliszkują", za zmarłych)
poszedłem dalej do końca,na skrzyżowaniu rzut oka na kolejne dziury w ziemi
i zawróciłem idąc dokładnie tą samą ścieżką

Pojawił się gość drugi,tym razem był to lis w oddali po lewej,chwilę przystanąłem i już chciałem ruszać
ale w tym momencie po prawej stronie ścieżki,tam gdzie niczego nie było przed chwilą(oprócz modliszki)
teraz leżało pióro(jastrząb,sokół albo uchatka,nie wiem dokładnie)
https://i.ibb.co/d5KnH0T/IMG-20240706-223910-MP.jpg


Ścieżka się skończyła,mogłem wsiąść na rower i jechać w kierunku domu
gdy już byłem blisko w sąsiedniej wiosce,pojawił się kolejny gość,czarny kot wyskoczył z krzaków pod krzyżem,nie widział mnie dopóki się nie zatrzymałem,wtedy na mnie spojrzał i uciekł w krzaki pod krzyż.

Do tego miałem sen,obok cmentarza gdzie miałbym pracować,obok źródła cmentarnego
jest boisko,jest szosa a pod szosą tunel na wodę płynącą ze źródła
śniło mi się że jest tam coś ukryte,poszedłem sprawdzić i znalazłem podziemny pokój
cały w białych kafelkach lub płytach ale ściany można było poruszać jak tkaniną
w pokoju były systemy alarmowe i jakieś pudełka,chyba z materiałami wybuchowymi
Zajrzałem do środka i było tam okno,drzwi balkonowe przez które widać było zielone krajobrazy i słoneczny dzień,podziemny pokój z widokiem na świat(podziemny?)

Takiej nagromadzenia synchroniczności to chyba nawet sam Jung nie miał?
Czy tylko sobie wmawiam?
Czy to o czym napisałem to dobry czy zły omen?
Biorąc pod uwagę klątwę i kolejne potwierdzenie jej istnienia…sam nie wiem
a może to właśnie pośród dusz zmarłych(ludzi) znajduje się remedium na to przekleństwo?
W między czasie ponoć udało mi się obudzić coś starego i uśpionego od dawna
podczas rytuałów w lesie przy źródle ale pomimo usilnych starań nawiązania relacji
i komunikacji,nic się nie wydarzyło (poza opisaną wyżej historią)

...no i zastanawiam się co z tym dalej zrobić :)


RE: La Santa Muerte - Merid♡ - 12-07-2024

Cytat:Odświeżam wątek chociaż osoba która by mogła odpowiedzieć najwięcej se poszła ;)
Kogo masz na myśli?
Tą zbanowaną laske??


RE: La Santa Muerte - Opiuek - 13-07-2024

Yhm

Pióro natomiast należy najprawdopodobniej do bażanta
bażant jako totem ma w sumie ciekawą symbolikę

"U Słowian może mieć różne znaczenia, ale zazwyczaj jest kojarzona z odwagą, siłą, ochroną przed złem oraz wiedzą tajemną. Bażant jest często uważany za symbol totemiczny lub duchowy przewodnik, który może pomóc człowiekowi odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące życia, świata duchowego oraz przyszłości.

Dla Słowian bażant był również znakiem płodności, obfitości i urodzaju, ponieważ był uważany za ptaka zbliżającego się do bogini związanej z płodnością i ziemią. Ponadto, bażant symbolizuje harmonię między światem duchowym a materialnym oraz równowagę pomiędzy siłą a delikatnością.

W szamanizmie bażant może być również postrzegany jako symbol transformacji i regeneracji, ponieważ ptak ten zmienia pióra i rośnie w zależności od pory roku. Może także być widziany jako przewodnik duchowy, który pomaga człowiekowi odkryć i rozwijać swoje zdolności intuicyjne oraz kontakty ze światem duchowym."


"W niektórych tradycjach szamanistycznych bażant jest postrzegany jako przewodnik duchowy lub pośrednik między światem fizycznym a duchowym. Bażant może pomagać szamanowi w nawigowaniu pośród różnych światów i uzyskiwaniu wglądu w duchowe rzeczywistości.

W niektórych kulturach bażant jest także powiązany z przekazywaniem wiedzy i mądrości, ponieważ te ptaki uważane są za inteligentne i bystre. Bażant może być również postrzegany jako symbol ochrony i wsparcia, chroniący przed złem i przynoszący szczęście."


RE: La Santa Muerte - Olimpia - 13-07-2024

Może zboczenie zawodowe po skończeniu dziennikarstwa i pracy copywritera, ale... Jak cytujesz kogoś to podaj proszę źródło/autora bo tak się składa że plagiat jest karalny - internet nie jest miejscem wyjętym spod prawa i podlega pod nie. A przede wszystkim pod prawo prasowe i prawa autorskie, ustawa z dnia 4 lutego 1994 r.

Poza tym kultura i szacunek do pracy drugiego człowieka tak nakazuje. :) 
Dziękuję.