![]() |
|
Dziwny ksiądz... - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Magia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Dział: Pytania i problemy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Dziwny ksiądz... (/showthread.php?tid=4062) |
Dziwny ksiądz... - Klaiven - 27-12-2013 Chodzi o to, że do mojej parafii doszedł ksiądz, a przez to, że jestem przy bierzmowaniu, od razu nas zaczął przygotowywać nas do niego. Wszyscy go zaczęli go "wielbić" i "kochać". Ja, jako jedyny chyba w mojej parafii, zwracam uwagę na to, że ten ksiądz jest inny, niż pokazuje. Jest dużo osób myślących w mojej grupie do bierzmowania, a oni też zostali "przekabaceni". To jest możliwe, by ksiądz mógł używać jakichś form magicznych, by wszystkich zmusić do wypełniania swojej woli? (To znaczy, wszyscy robią wszystko, co on chce). RE: Dziwny ksiądz... - Klaiven - 27-12-2013 Aha... Tylko że dlaczego to "zacofanie ludzi" objęło też moich, nie głupich, kolegów? Ja jako jedyny widzę chyba inną naturę tego księdza, ale nikt nie chce mnie słuchać. Jakby byli omamieni przez tego księdza i nie chcą nawet myśleć o tym, czy to co mówi ten ksiądz, jak się zachowuje itp. jest prawdziwe. Da się to inaczej wytłumaczyć? Konkordat i zacofanie ludzi może być prawdą, w większości, ale nie w całości. RE: Dziwny ksiądz... - Klaiven - 27-12-2013 Jeśli chodzi o mszę, to tak. Uważam że jest inny, ponieważ ledwo co przyszedł, a już zbiera zasługi(może to oznaczać też pracowitość), ale to nie byle jakie zasługi. Kiedy są kazania, to czuję, jakbym z jednej strony wierzył w to, co mówi, a z drugiej powstrzymuję się przed tym. Wracając, jest fałszywy. Wiem o tym (nie tylko przez intuicję i ostrożność), ponieważ on inaczej się zachowuje w szkole, a inaczej w kościele (w kościele udaje takiego pobożnego, że mu zależy na wszystkich, a w szkole (oczywiście musi chodzić w tych swoich szatach) jest tak, że zaczyna jakieś antykatolickie informacje przekazywać i na nikogo nie zwraca uwagi, nawet jak się do niego mówi. Jakby był głuchy. Czasami widzę w kościele, jak stroi miny. RE: Dziwny ksiądz... - Klaiven - 27-12-2013 Rozumiem. Tylko dlaczego ja nie jestem w tym momencie jak inni i wykryłem tą grę aktorską? Bo jestem "inny"? RE: Dziwny ksiądz... - Klaiven - 27-12-2013 Haha... Na pewno nie ja. Nawet tak nie pisz, bo niczym nie powinienem się od nich różnić. RE: Dziwny ksiądz... - wena - 27-12-2013 Napisałeś ze twoi "nie głupi koledzy", też zostali przez niego zmanipulowani. I czy ty sam jesteś inny. Pytanie czy ci twoi koledzy nie są przypadkiem osobami, które żadnej styczności nie miały z okultyzmem/ezoteryką.? Jeśli tak to masz odpowiedz. Ty patrzysz na niego z dystansu dla tego widzisz więcej. Sama msza też jest bardzo ciekawa. Warto czasami się wybrać do kościoła poobserwować energetycznie, jak to wygląda. Bardzo ciekawie. RE: Dziwny ksiądz... - Klaiven - 27-12-2013 Ta... Zaczynam się zastanawiać czy i mój nie jest. Ale w to wątpię. Jak będę tylko na mszy to popatrzę, czy jakaś energia "wychodzi" od niego czy coś. Dodatkowo przyjrzę się, jak wygląda rozprowadzenie energii podczas mszy. Może czegoś się dowiem... RE: Dziwny ksiądz... - wena - 28-12-2013 Sama msza jest manipulacyjną. Parę pomysłów, które pomogą osobom zmuszonym być w kościele na mszy. Hmmm dobra jak już jesteśmy w kościele zamiast sie zegnać można zrobić krzyż kabalistyczny prawie to samo tylko inaczej zrobione, w ogóle przed tym mniejszy ryt pentagramu nie zaszkodzi. potem jak ksiądz mówi: Ewangelia sw. Marka/Łukasza itp. To nie róbcie znaku krzyża na czole, ustach i piersi. To jest swego rodzaju pieczęć, która ehmm... odsłania nas przed ewangelią i kazaniami. Jest nam łatwiej uwierzyć w te kazania. Następna rzecz akt pokuty. Wiecie, kiedy wszyscy mówią: "Moja wina, moja bardzo wielka..." Nie róbcie tego, bo sami przyznajecie sie że jesteście winni i grzeszni. I to w naszej podświadomości uruchamia się trybik, który zachęca nas bardziej do kościoła. Zamiast tego wyobraźcie sobie, że nie jesteście niczego winni. Najlepiej nic nie mówić przez całą msze. Zauważyłem, że w kościele odbywa się sigilizacja, kiedy wszyscy mówią: "Wysłuchaj nas panie". A ksiądz wstawia swe słowa o pokoju i o kościele - żeby trwał cały czas itp. Nad ołtarzem zbiera się energia i kiedy wszyscy mówią "Wysłuchaj nas panie", energia zostaje naładowana życzeniem i wystrzela jak z działa. |