![]() |
|
Magia Wypowiedziana - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Magia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Dział: Pozostałe rodzaje magii (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=20) +--- Wątek: Magia Wypowiedziana (/showthread.php?tid=4366) |
Magia Wypowiedziana - Olimpia - 23-01-2014 Zaczniemy jak zwykle... Czym jest Magia Wypowiedziana? Jest to system magiczny bardzo trudny do nauczenia inaczej zwany Wolancją. Niewielu magów ją praktykuje, gdyż trzeba być naprawdę potężnym magiem, a jej nauka zajmuje kilka bądź kilkadziesiąt lat. Ale jest to też system, który każdy człowiek praktykuje nieświadomie. Miałam chyba 14 lat, mój brat szedł do Komunii. Zawsze z kolegami robili mi przykre rzeczy. Pewnego dnia się wkurzyłam strasznie, w gniewie powiedziałam: "Złam rękę!". Było to przed blokiem, weszłam do niego i otworzyłam drzwi do mieszkania. Wtedy usłyszałam straszny płacz i okropne krzyki, matka wybiegła przed blok. Mój brat potknął się i złamał rękę. Kilka dni później byłam na jego Komunii. Nie wiedziałam czy się śmiać, że do tego jestem zdolna, czy płakać, że tak skrzywdziłam tyle niewinnych dzieci. Każdy chłopak w klasie mojego brata miał złamaną lewą rękę... Kiedy byłam mała miałam taką swoją formułkę, zanim coś zrobiłam czy poprosiłam, mówiłam że jestem czarownicą i mi się uda, zawsze działało... Ile razy ktoś komuś coś życzył i to się stało? Coś powiedział, że tak będzie i tak było? Magia Wypowiedziana działa poprzez emocje myśli i słowa. Każdy chyba zna tekst z Biblii: "Na początku było słowo, a słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas. Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, w nim było życie, a życie światłością się stało a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła". Ten cytat mówi nam, że wszystko zaczęło się od słowa. Zacznijcie coś mówić i przyłóżcie palce do gardła, słowa wibrują, a wibracje są energią, która jest niewidzialna i należy do świata astralnego. Myśl powstaje w naszym umyśle i wędruje do astrala jako energia, tworząc np. myślokształty, które oddziałują na naszą rzeczywistość, zaś emocje to jedna z najsilniejszych energii... I jeśli energia jest dość duża materializuje się w świecie fizycznym pod postacią wpływu na nasze lub czyjeś życie. Kumuluje się w astralu, po czym uderza w rzeczywistość. To trudna sztuka. Magia polegająca na tym, że mówisz i masz. Jak ją uprawiać? Najpierw emocje. Jeśli chcesz komuś pomóc to postaraj się, aby to pragnienie wypełniło możliwie jak najbardziej wasze emocje. Skumulujcie je w ciele za pomocą manipulacji własnych emocji (trzeba się tego nauczyć) i za pomocą manipulacji energii, niech te emocje wychodzą poza wasze ciało. Teraz powiedzcie konkretnie czego pragniecie: np. żeby Marlena wyzdrowiała. Moc, dźwięk głosu, szybkość też jest ważna i wraz z powiedzeniem życzenia uwalniamy emocje. Część z nich ma zostać przekazana na słowa, a drugą część ukierunkowujemy na dany cel. To najtrudniejszy i najpotężniejszy system magiczny i jeszcze najszybszy. A wszystko tylko dlatego, bo nie ma ograniczeń i w każdej chwili, bez żadnych narzędzi, można go praktykować. Ważne też jest, aby nasze myśli nie rozpraszały tej energii, którą uwolniliśmy, więc trzeba też nauczyć się kontrolować swoje myśli. Edit: Bym zapomniała, to najniebezpieczniejszy system, bo jest używany nieświadomie. Szary człowiek często nie panuje nad tym, co mówi. Ile razy mówiliśmy coś w gniewie i potem żałowaliśmy? Wszystko, co powiemy, może stać się rzeczywistością. Co jeśli życzyłabym bratu zamiast złamania ręki, śmierci? Znam taką, co życzyła. Chłopak następnego dnia miał wypadek na motorze i zmarł. RE: Magia Wypowiedziana - Kruchy - 23-01-2014 Szczerze, to uczę się tego rodzaju magii i powoli widać skutki. Osoba, chcąca zająć się tym rodzajem magii musi pamiętać, aby nie poddawać się jeśli z 10 prób uda nam się tylko jedna, albowiem dopiero zaczynamy i trzeba brać pod uwagę to, co napisała Oli, że trening może potrwać latami. Pozdrawiam.
RE: Magia Wypowiedziana - Diego - 24-01-2014 Pamiętam sytuację z dzieciństwa (wiek plus-minus 7-8 lat). Siedziałem z kolegą na schodkach, niedaleko był chodnik. Jak to dzieci, coś tam sobie śmiesznego opowiadaliśmy, ogólnie atmosfera raczej wesoła. Nagle zobaczyliśmy, biegnącą koleżankę z klasy. Miała na nogach normalne tenisówki. Nie pamiętam czemu, nie pamiętam po co, ale powiedziałem wtedy "But jej spadł!". Koleżanka tego nie słyszała. Przebiegła jakieś 20metrów, po czym jak śliska ryba, ze stopy, przy wymachu nogą, w biegu, zjechał jej but i poleciał w górę. Oczywiście kolega spojrzał na mnie jak na wariata. Wielkie oczy. "Ej! Skąd wiedziałeś!?". Oczywiście obaj zaczęliśmy się śmiać, całą sytuację przyjmując jako coś po prostu śmiesznego, nic więcej. Mimo, że było to już dawno, dawno temu, pamiętam to jak dziś. Czy można podciągnąć to pod Wolancję? Nie wiem, możliwe, że tak. RE: Magia Wypowiedziana - Olimpia - 24-01-2014 Tak Diego, wolancja, chyba że tego nie wywołałeś tylko przewidziałeś. ![]() Jest to trudny system, bo ciężko, aby wszystko co powiesz się urzeczywistniło. Raz się może udać czy dwa, ale żeby to kontrolować, to już jest wyższa szkoła jazdy. RE: Magia Wypowiedziana - Ismena - 24-01-2014 Ależ to nic innego jak tylko ukierunkowanie energii, emocji, uczuć, myśli, a do tego właściwie wypowiedziane słowa przy umiejętności koncentracji. I nie powinno się mówić - "Chcę, żeby Marlena była zdrowa", bo chcieć to sobie możemy. Tylko - "Marlena jest zdrowa". I tak dalej - "Jestem bogata, jestem zdrowa, jestem na Karaibach". Pisałam w "Sztuce afirmacji" - http://witchcraft.com.pl/T-sztuka-afirmacji--3959. Mnie zastanawia jedno, jak wiele osób pamięta, że jest w stanie wyczarować coś dla kogoś, ale jak ciężko przychodzi coś zdziałać dla samego siebie. Czyż wszyscy zajmujący się magią nie powinni opływać w bogactwo, zdrowie i nieskończone szczęście? Czyżby jakieś ograniczenie?
RE: Magia Wypowiedziana - Olimpia - 24-01-2014 Magia Wypowiedziana, a afirmacja to nie to samo. Afirmację trzeba powtarzać i afirmacja nie działa od razu. RE: Magia Wypowiedziana - Arcane - 24-01-2014 (24-01-2014, 14:08)Ismena napisał(a): Mnie zastanawia jedno, jak wiele osob pamieta, ze jest w stanie wyczarowac cos dla kogos ale jak ciezko przychodzi cos zdzialac dla samego siebie. Czyz wszyscy zajmujacy sie magia nie powinni oplywac w bogactwo, zdrowie i nieskonczone szczescie? Czyzby jakies ograniczenie? Nadmieniasz to w drugim już poście, naprawdę nie rozumiem o jakich ograniczeniach mówisz... Nie zauważam różnicy. Właściwie to wręcz wydaje się być odwrotnie, kiedy zrobię coś dla siebie jestem w stanie na własnej skórze poczuć realną zmianę, co utwierdza mnie w pewności. Bogactwo? Wiadomo, że życie doczesne zmusza wszystkich do zarabiania, ale ludzie, o których mówisz raczej wolą żyć dla idei, nie dla bogactwa. Zdrowie? Jestem zdrowy, powiem nawet, że jestem zdrowy odkąd zająłem się ezo. Szczęście? To już zależy czym dla danej osoby jest szczęście. Brakiem problemów natury materialnej, czy ulotną iluzją w pogoni za którą przemijają społeczeństwa? Nie ma takiego rytuału, który by je zapewnił. Może to oświecenie jest szczęściem. To by nawet miało sens. Co by nie robić zbytniego offtopu, myślę, że praktykowanie tegoż systemu każdemu magowi wyszłoby na dobre. Słowo jest przecież częścią tak wielu innych systemów. Słynne "A nie mówiłem?" nabiera właśnie magicznego znaczenia.
RE: Magia Wypowiedziana - Ismena - 24-01-2014 ArcaneWarrior i Caelenn - nawet nie wiecie, jak mnie uszczęśliwiły wasze wypowiedzi. Troszkę wkręciłam swoim postem, przyznaję, ale byłam ciekawa, co powiecie. No pewnie, że nie można mieć wszystkiego i dużo zależy od pracy i działania człowieka. Magia to nie wszystko, poza tym, żeby wymagać, to trzeba tez coś od siebie dać. Każdy ma swój własny wymiar "szczęścia." ArcaneWarrior, ale jak uda ci się sprawić, że trafisz "6 w Lotto" to się podziel.
RE: Magia Wypowiedziana - Olimpia - 28-04-2014 Muszę Wam powiedzieć, że zjebałam... Po pogadaniu z kilkoma osobami stwierdzam, że opowiem Wam co zjebałam mając nadzieje, że Was to uczuli na to, co mówicie. Moja kasa przyłazi jako czek i moja mama lubi ją podkradać... Zażądałam, aby oddała wszystko, stwierdziła, że za wychowanie mnie się jej należy, powiedziałam, że mam duże wydatki, a ona, że to nie jej problem. Po długiej kłótni powiedziałam, że ją też okradną tak, jak ona mnie i że też ktoś jej powie, że to nie jest jej problem. Matka weszła na konto, które ma w banku. Zniknęła cała kasa, czyli kilka tys. euro plus 1000 euro zadłużenia. Włamali się jej na konto, matka w wielki płacz i dzwoni do ciotki o pomoc... Usłyszała, że to nie jest jej problem... Niektóre rzeczy ciężko naprawić, nawet jeśli się chce. Pamiętajcie, że słowa mają moc, mimo tego, że niektórzy uważają, że do magii słowa nie wystarczą. Mojej matce się należało. Ale uważajcie, abyście Wy nie żałowali, jak coś, co powiecie się spełni. |