Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Magia › Podstawy Magii › Wiedza Teorytyczna v
1 2 Dalej »

O naturze magii - iluzja, czy najwyższa rzeczywistość?

Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
O naturze magii - iluzja, czy najwyższa rzeczywistość?
Autor Wiadomość
Wysoki Mag Offline
Zbanowani

Liczba postów: 297
Dołączył: Sat Jun 2021
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:
Wysoka Magia

Podziękowania: 11
Podziękowano 38 razy w 24 postach
Post: #31
RE: O naturze magii - iluzja, czy najwyższa rzeczywistość?
Kundalini to podłączanie się do milionów wolt, co tutaj jeszcze dodawać! Nie ma potężniejszej siły w kosmosie. Kundalini ma swoje fazy rozwoju, wtajemniczeni nazywają 3 takie fazy:

1. Człowiek, w którym jest pobudzana energia tego typu, gdy nie jest dobrze przygotowany zachowuje się jak "Małpa ukąszona przez skorpiona".

2. Kolejny poziom to "jak ptak przelatujący z gałęzi na gałąź".

3. Idealne panowanie nad energią Kundalini to "Majestatycznie falujący ogon ryby".

My mamy ciało fizyczne i przypominam, że nasz kręgosłup jest wygięty delikatnie w literę S, szybki wzrost energii w kanale Suszumna powoduje uderzenia w te zgięcia w kręgosłupie, co z kolei wyzwala ruchy całego ciała, człowiekiem może ostro rzucać.

Opisują to zarówno hinduscy jogini jak i tybetańscy mnisi, u nich jest to dążenie do Tumo, wykonują ponad 100 tys pokłonów, aby wzmocnić kręgosłup i uczynić go diamentowym (Wadżarajana), odpornym, właśnie na te ruchy. To jest też ostateczny cel Kundalini Yogi, która korzysta z określonych asan, aby wzmocnić kręgosłup. Kręgosłup może pęknąć od tego. W sufizmie to jest dążenie do Baraka i to jest robione w trakcie Zikru, tańcu obrotowym, ale nikt nie pozwala sobie robić to bez mistrza, który to kontroluje, kręcą się godzinami i nic im nie jest, spróbujcie powirować kilka minut, dostaniecie hopla. Są też zakony sufickie gdzie Zikr polega na wykonywaniu ruchów głową i zarzucaniu specjalnie zapuszczonymi włosami, spróbujcie, zaraz będziecie rzygać dalej niż widzicie. Trzeba wyłączać błędnik żeby nie zwariować.

Bez przygotowań to masakra od razu, oczywiście przy założeniu, że ktoś robi to na całego, a nie udaje tylko... Medytacja buddyjska Phoa pobudza kundalini, a mistrz po jej zakończeniu sprawdza czy adepci mają krople krwi na czubku głowy, bo to jest pierwszy test na pobudzenie Tumo. Po latach adepci przechodzą najtrudniejszy test polegający na tym, że w środku zimy tybetańskiej wysoko w górach, wystawia się adeptów gołych na śnieg, a następnie okręca się dużym zmoczonym wodą prześcieradłem, odbywa się to przy - 30 stopni Celsjusza. Ich zadanie to osuszyć prześcieradło w przeciągu 15 minut! To jest dowód na kundalini, a te bajeczki, którymi nas się karmi, to z nich się nabijają mnisi tybetańscy.

Kilkakrotnie brałem udział w Phoa i obserwowałem reakcje ludzi niezbyt dobrze przygotowanych, jak ich rzucało i tracili przytomność w trakcie medytacji. To jest powtarzanie przez kilka dni tej samej mantry (nie napiszę jakiej żeby ktoś od razu nie rzucił się na nią jak wygłodniały pies na kość), do upadłego, zupełnego zmęczenia organizmu. Dopiero pod wpływem przełamania bariery zmęczenia organizmu uruchamiają się rezerwy energetyczne, gadki o tym, że po 15 minutach mamy już kundalini, to sami osądźcie, czy to możliwe?

Zbyt szybkie nieodpowiedzialne pobudzanie bez Mistrza, powoduje uderzenie energii w wyższe czakry, które muszą być do tego procesu przygotowane. W buddyzmie tybetańskim trwało to ok 10 lat, a w jodze hinduskiej minimum siedem.

W Kabale ta energia też ma swoją nazwę i odpowiednie techniki pobudzania! Zastanawia.liście się dlaczego żydzi w synagodze w trakcie modlitwy się bez przerwy kiwają godzinami?

Śmieszy mnie gdy słyszę jak ktoś opowiada byłem na kursie i po 15 minutach instruktarzu ćwiczyliśmy pobudzanie kundalini, to albo oszuści garną kasę za nic, albo komuś się pomieszało w łepetynie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-08-2021, 12:18 {2} przez Wysoki Mag.)
15-08-2021, 01:23
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
HermetycznieŚwiadom Offline
Użytkownik

Liczba postów: 130
Dołączył: Fri Jul 2019
Reputacja: 4
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku: Lew
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 36
Podziękowano 26 razy w 21 postach
Post: #32
RE: O naturze magii - iluzja, czy najwyższa rzeczywistość?
Dobrze opowiadasz,słyszałem o jednym przypadku z mojego rejonu gdzie młoda dziewczyna zaczęła widzieć różne rzeczy,wyczuwała ludzi ale w stopniu tak intensywnym że wozili ją do jakiegoś doświadczonego kolegi po fachu który to wyhamował bo dziewczyna była wypompowana psychicznie.
Prawdopodobnie otworzyła trzecie oko dość skutecznie ale z tego co wiem po "odczarowaniu" wróciła do szarej normy.

Niech stanie się jasność. :idea:
15-08-2021, 13:20
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Adrianna Niedostępny
Pingwiniara

Liczba postów: 624
Dołączył: Tue Apr 2013
Reputacja: 15
Płeć: Kobieta
Znak Zodiaku: Byk
Praktykowany rodzaj magii:
Magia pingwinów

Podziękowania: 118
Podziękowano 114 razy w 65 postach
Post: #33
RE: O naturze magii - iluzja, czy najwyższa rzeczywistość?
(15-08-2021, 01:23)Wysoki Mag napisał(a): To jest powtarzanie przez kilka dni tej samej mantry (nie napiszę jakiej żeby ktoś od razu nie rzucił się na nią jak wygłodniały pies na kość), do upadłego, zupełnego zmęczenia organizmu. 

A ja trochę odejdę od tematu i spytam wprost. Dlaczego na każdym kroku, w co trzecim mniej więcej poście musisz zaznaczyć "wiem, ale nie powiem"? Masz dużą wiedzę, której niektórzy, być może większość, nie posiadają. Super. Ciekawi mnie jednak dlaczego musisz to tak eksponować? Czy nie wystarczy napisać to co napisałeś bez tego nawiasu? 

Zaczyna to wyglądać karykaturalnie i trochę jak próba upokorzenia początkujących lub osób lejących na ten temat. Oczywiście jest to tylko moje odczucie.

No offence, po prostu próbuję zrozumieć.
15-08-2021, 21:39
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali: Merid♡ , tupajda
Wysoki Mag Offline
Zbanowani

Liczba postów: 297
Dołączył: Sat Jun 2021
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:
Wysoka Magia

Podziękowania: 11
Podziękowano 38 razy w 24 postach
Post: #34
RE: O naturze magii - iluzja, czy najwyższa rzeczywistość?
Otwieranie jednej czakry bez pracy nad pozostałymi jest błędem, otwieranie 3 oka powoduje wydostawanie się dużej ilości energii, która uderza w niższe czakry nieprzepracowane i co wtedy?

Fałszywe jest przekonanie jakoby ta wyższa energia natychmiastowo zmieni te niższe czakry pozytywnie, każda czakra jest autonomiczna i to jest odrębny świat, który rządzi się swoimi prawami, wymaga odrębnej pracy!

Tak się składa, że podnoszenie energii idzie od dołu i w górę, a nie odwrotnie. Przyglądam się często jak ktoś skupia się na Anahata, doskonali czakrę serca, daje innym energie, a jego osobiste życie leży w gruzach, bo za sferę materialną odpowiadają trzy pierwsze czakry:

MULADHARA - oznacza korzeń zanurzony w zbiorniku energii (kosmicznej), odpowiada za czysty instynkt, to są odruchy ciała, czysta energia, to są nieświadome odruchy.

SVADISTHANA - oznacza mieszkanie niższego JA, tutaj zaczyna się świadomość, tutaj możemy podjąć świadomą decyzję dotyczącą zmierzania do rozwoju duchowego, lub pozostać w świecie materialnym, błędnie kojarzona tylko i wyłącznie z czakrą sakralną i seksualną. To jest siedziba EGO.

MANIPURA - oznacza miasto klejnotów, dotyczy bogactwa materialnego i pod wpływem decyzji z 2 czakry, której napęd brany jest z 1 czakry, w Manipurze możemy realizować dobra materialne tylko dla nich samych, lub użyć materii do rozwoju duchowego. Kupować książki i tematyce rozwojowej, płacić za kursy, jeździć do Mistrzów, wszystko co będzie służyło naszemu rozwojowi duchowemu.

Między MANIPURĄ I ANAHATA jest w człowieku bariera, którą należy przebić i towarzyszy temu ogromny ból, w trakcie przebijania się energii. Nikt nie wątpi, że między światem materii i światem ducha jest granica - bariera i ona przebiega w człowieku.

ANAHATA - oznacza dźwięk wydobyty bez instrumentu, wejście w Anahate, to niemożność powrotu do uzależnienia od materii. Ten dźwięk już nigdy nie gaśnie, człowiek słyszy go non stop. Są stopnie tego dźwięku i natężenie. Miłość do wszystkiego co żyje i istnieje, jest to pierwsza czakra duchowa, która pracuje poziomo w odróżnieniu od wszystkich pozostałych, które pracują pionowo. Ona jako jedyna posiada funkcję rozszerzania się = Miłość, stąd krzyż w człowieku, 7 czakr pionowo i czakra serca poziomo do dwóch dodatkowych czakr w ramionach. Stąd tzw. żegnanie się, zaczynamy od 3 oka idziemy do manipury itd..., na końcu AMEN = AUM - OM, złożenie dłoni na Anahacie, zamknięcie energii w wewnętrznym obiegu.

Temat rzeka… Kiedy indziej o pozostałych czakrach!
15-08-2021, 21:43
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.