Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Literatura i kalendarz › Mity, legendy, opowieści v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »

Ballada o powstaniu Szatana

[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
Ballada o powstaniu Szatana
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,286
Dołączył: Sat Sep 2012
Reputacja: 97
Płeć: Kobieta
Znak Zodiaku: Wodniś ^^
Praktykowany rodzaj magii:
Magia Naturalna

Podziękowania: 680
Podziękowano 609 razy w 580 postach
Post: #1
Ballada o powstaniu Szatana
1
Anioł z misją "Wędrówka" tułał się po świecie.
Szedł jako człowiek zwykły- w opończy i berecie.
Nikt go w tym przebraniu poznać nie dał rady,
Choć nad oczu niezwykłością toczyły się narady

2
Wędrował więc anioł po ziemi i dobrze mu z tym było.
Wtem, gdy szedł przez las, nieszczęście się zdarzyło:
Zobaczył on istotę, piękną jakich mało,
A ku niej od tyłu zwierzę się skradało.

3
Chciało zabić, ku temu nie było wątpliwości.
Istota sama, grzech nie skorzystać z takiej sposobności!
Anioł w sobie się spiął, ze złości się gotował.
Doskoczył do karku bestii, ciosów nie żałował.

4
Zwierzę zaskowyczało i uciekło w puszczę.
"Spróbuj jeszcze raz, bestio, wtedy nie odpuszczę!"
To mówiąc anioł do istoty się zwrócił:
"Spokojnie, chłopcze, ten zwierz nigdy już nie wróci"

5
Chłopiec posłał mu w podzięce uśmiech łagodny i błogi.
Gdy zobaczył go anioł, ugięły się pod nim nogi.
"Dziękuję za ratunek, panie, pięknie się odwdzięczę.
Musisz wiedzieć, że ze zwierzem tym od dawna już się męczę"

6
Poprowadził go do swej chatki, mieszkał niedaleko.
Anioł rozgościł się, gospodarz podał w kubkach mleko,
Opatrzył zgrabnie ranki na ciele swego zbawcy,
I krótko opowiedział o bestii-oprawcy

7
"A to szuja!"- zakrzyknął anioł, słuchając opowieści.
"I ciągle tu sam żyłeś, to w głowie się nie mieści
Wtedy dopiero na twarzy jego zakwitło zmieszanie-
po starciu z bestią porzucił swe przebranie!

8
Trwał przed chłopcem zdziwionym w szatach swoich własnych-
Płaszczu śnieżnobiałym, we włosach rozpuszczonych, jasnych.
"Wasz wygląd budzi mą niepewność- kimże wy jesteście?
Możecie mi zaufać, błagam, prawdę mi powiedzcie!"

9
Anioł ciężko westchnąwszy prawdę mu wyjawił.
Wyjaśnił, czemu zamiast być w niebie, na ziemi się zjawił.
Chłopiec słuchał uważnie, niemal drżał z przecięcia,
Taką historię na długo zapamięta!

10
Ten tymczasem gospodarzowi swemu dokładnie się przyglądał.
W czasie wędrówki piękności multum już się naoglądał,
Lecz żadna nie mogła się równać z bestii ofiarą
Istota tak piękna zdawała się być marą.

11
Bo chyba nic piękniejszego nie może istnieć w świecie:
Oczy jego były złote, niby wieczór w lecie,
Włosy ciemne jak sadza, w kucyka zaplecione,
Z czego kilka pasemek luzem zostawione.

12
Ruchy lekkie i zgrabne, postać smukła, drobna,
Spojrzenie łagodne, serce pełne dobra.
I choć postać jego aniołowi nie dawała podniety
To szybko zakochał się biedak, niestety.

13
Został u chłopaka jeszcze kilka dni,
Czując jak uczucie ciepłe w sercu mu się tli.
Ze smutkiem ogromnym zostawiał chłopczynę.
Widział, że i on miał bardzo smutną minę.

14
Tułał się znów po świecie, a serce mu krwawiło.
Humor stracił, apetyt-coraz gorzej było.
Widząc nieszczęśnika, Pan Bóg się "zlitował",
I rzecz dość nieprzyjemną szybko skombinował.

15
Rzekł do wysłannika :"Ból twój rozumiem,
Współczuje szczerze. Na szczęście załatwić to umiem.
Widząc jak ogromna zżera cię tęsknota,
Wiedziałem, że na zostanie tutaj najdzie cię ochota".

16
Anioł milczał przejęty, czekał na decyzję.
Bóg nie odzywał się, anioła naszły wizje:
Jedna dobra, szczęśliwa, druga- w samotności,
Nie wiedział, czy Bóg pozwoli rozwinąć się grzesznej miłości,

17
Czy zniszczy ją w zarodku, palca skinieniem,
A jego i chłopaka obdarzy zapomnieniem?
Czy może przyjmie ukochanego do aniołów grona,
Czy raczej jego niechęć powrotu do nieba pokona?

18
Bóg rzekł wyniośle: " Pozwolę ci zostać na ziemi,
Wśród ludzi, lasów, gór i strumieni,
Lecz pod warunkiem jednym jedynym...
Hmm... Złożysz mi w ofierze gołębia, baranka i maliny

19
Oddasz mi skrzydła i swą aureolę.
Moc zostawię, lecz jako aniołowi żyć tu nie pozwolę"
Były już anioł szczerze z głębi podziękował
Skrzydeł i aureoli wcale nie żałował

20
Szczęśliwy wyruszył w drogę do domu miłego,
(Strapił się lekko, bo nikt nie czekał na niego).
Lecz do drzwi zapukał, otworzył, po izbach się rozgląda,
W końcu chłopca znalazł i z czcią go ogląda.

21
Leżał
na swym posłaniu, przepiękny jak wiosna,
Zdawało się, że śpi, były anioł przy jego łóżku postał.
Czekał cierpliwie, aż kochanek wstanie,
W międzyczasie nawet zrobił mu śniadanie.

22
Po całym dniu i nocy czuwania prawda doń dotarła,
Że osoba ta nie śpi, lecz jest już umarła!
Rozpacz go ogarnęła- dla niego zrzekł się nieba,
Na ziemi został, wracać nie chciał- bo nie bylo trzeba!

23
Wszystko, czego pragnął, tu się znajdowało!
Kiedy o tym myślał, płakać mu się chciało.
Wybiegł więc z domu i pędził, roniąc łzy.
Nie wiedział już: smutny być, zrozpaczony, zły?

24
"Boże, ty wiedziałeś, wiedziałeś, że tak będzie!
Rozgłoszę, że mściwy jesteś, porozgłaszam wszędzie!
Nikt wtedy już nie będzie chciał uwierzyć w ciebie!
Nikt już nigdy nie zawoła cię w potrzebie!"

25
Były anioł słowa dotrzymał: Mówił wszystkim ludziom,
Jaki to Bóg zły i mściwy. W zemście tej udział
Brało też kilku towarzyszy anioła byłego,
Przez nich do rangi cesarza już podniesionego.

26
Dziwne rzeczy działy się z tym, co ich słowom uległ:
Młodo umierał lub żywot cały dręczyły go bóle.
Szybko obwołano anioła panem ciemności i piekła,
Lecz nawet po tym wielu od Boga do niego uciekła.

27
Później były anioł stał się złości i zawiści panem.
Ludzie przejęci wielce nazwali go Szatanem.
Nikt nie chciał pamiętać, że to z miłości wynikła ta kabała,
Głupi ludzie nie chcieli złej istoty, co po nocach łkała!

28
Nie chcieli anioła, co dla chłopca ludzkiego zrzekł się aureoli!
Nie zranionej duszy, co ze smutku i żalu biadoli!
Woleli mieć diabła złego w najczystszej postaci
Co zabija bez mrugnięcia i krwią dzieci się raczy!

29
Były anioł z ludzkiej wiary pozyskał jeszcze więcej mocy,
I pod ćmy postacią odwiedzał ludzi w nocy.
To się często zdarza, nawet w naszych czasach,
Więc na drugi raz zważaj, co przy oknie hasa!

Ballada o powstaniu Szatana by Videmko

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).

-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
07-10-2012, 12:50
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:


Wiadomości w tym wątku
Ballada o powstaniu Szatana - przez Olimpia - 07-10-2012, 12:50
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Amber - 07-10-2012, 16:03
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Olimpia - 07-10-2012, 16:24
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Irbis - 07-10-2012, 17:22
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Olimpia - 07-10-2012, 17:34
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Orion - 08-04-2013, 20:12
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Przemek - 08-04-2013, 20:39
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Orion - 08-04-2013, 21:13
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Norma - 08-08-2013, 13:08
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Olimpia - 08-08-2013, 13:13
RE: Ballada o powstaniu Szatana - przez Arinux - 08-08-2013, 13:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.