Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Umysł › Stany Świadomości › Sen › Interpretacja snów v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »

Sen o szatni

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
Sen o szatni
Autor Wiadomość
Nightmare Offline
Śniąca

Liczba postów: 266
Dołączył: Sun Dec 2012
Reputacja: 4
Płeć: Kobieta
Znak Zodiaku: Niedźwiedź
Praktykowany rodzaj magii:
Świadome Śnienie

Podziękowania: 8
Podziękowano 14 razy w 9 postach
Post: #1
Sen o szatni
Potrzebuje pomocy z interpretowaniem snów, które od jakiegoś czasu mnie prześladują. Są pod jednym względem podobne (te sny). Występuje w nich miejsce - szatnia szkolna. Prawie, że codziennie śni mi się szatnia szkolna zazwyczaj jest to szatnia w technikum w mojej szkole do której obecnie chodzę. Ostatnio śniła mi się szatnia z gimnazjum, potem znów szatnia z technikum, a dziś szatnia ze szkoły podstawowej.
Dzisiejszy sen był nietypowy. Nie pamiętam dokładnie, ale chodzi mi głównie o zinterpretowaniu elementu szatni, która ciągle pojawia się w moich snach.

Szatnia w szkole podstawowej:

Byłam przed moją szkołą podstawową z... kimś. Nie pamiętam tej osoby. Chyba mężczyzna, ale nie jestem do końca pewna. Nie byliśmy na lekcji i zobaczyły nas nauczycielki, a właściwie były to zakonnice (nie wiem skąd one się wzięły bo do tej podstawówki co chodziłam nie uczyły zakonnice). Jedna zaczęła krzyczeć coś w stylu: "Dlaczego nie jesteście na lekcjach?!" Byłam przestraszona i przebiegłam przez całą szatnie, aż do końca ściany i wskoczyłam za jeden boks. Mój znajomy (a raczej nieznajomy) nie zdążył i te dwie siostry zakonne zaczęły na niego krzyczeć. Ja siedziałam skulona pod ścianą na czymś wysokim za tym boksem coś jak parapet czy coś. Rzecz w tym, że było tam miejsce i tam się ukryłam. One widziały mnie. Podeszły do mnie z tym kolegą i zapytała mnie dlaczego nie jestem na zajęciach. Kolega powiedział, że jestem chora. Fakt było mi nie dobrze. Siedziałam skulona. Potem wyszłam z szatni i zaczęłam wymiotować. Głównie jakimiś igłami sosnowca, trawą... jakąś zieleniną i czymś tam jeszcze. Obok była łazienka (nie wiem skąd ona się tam wzięła). Te siostry już nie krzyczały. Powiedziały tylko, żebym odpoczęła czy coś i że to jest obrzydliwe i chyba, żebym do domu poszła. Nie pamiętam więcej. Ten kolega co ze mną był to jakby mnie bronił to on kazał uciekać do szatni i to na niego nakrzyczały...

Szatnia w gimnazjum.

Tutaj nie pamiętam, ale byłam w szatni. Potem poszłam się przebrać na wf i grałam w kosza (już drugi raz ta sama gra w kosza). Przeklęłam na kogoś... zdenerwował mnie bo źle podał. Trochę się w końcu uciszyłam jak zobaczyłam nauczyciela od wf (tego z gimnazjum nauczyciela). Pomyślałam sobie, że jak ja się w ogóle zachowuje. Tak przy nauczycielach kląć? xD On nic nie powiedział tyko się spojrzał - chyba. Potem szatnia i górna część szkoły zmieniła się w jakiś bankiet, restauracja... wszystko takie eleganckie i była tam moja nauczycielka z gimnazjum od polskiego. Coś powiedziała niezbyt miłego. Właściwie nie wiem co, ale nie sprawiło to mi jakiejś radości czy coś. Potem nie mogłam wyjść z tego budynku. W końcu okazało się, że była to szatnia z której nie było wyjścia. Drzwi nie było, no! :D

Szatnia w szkole średniej:

Na dworze było ciepło. Świeciło słońce. Szłam do szkoły w kurtce. Nagle się przestraszyłam, że idę do szkoły. Nie wiem dlaczego. Właściwie to wiem. Bałam się, że idę sama. Takie przerażenie... W końcu weszłam do szkoły. Na korytarzu stało kilka osób tak przy sobie, ramie w ramie. Mało lubiana vice dyrektorka robiła jakąś listę i pytała coś tych uczniów. Nadal byłam w kurtce takiej starej kiedyś ją miałam... Ciemna, granatowa i luźna. Nigdy nie przepadałam za tą kurtką, zawsze mi było w niej zimno. Siedziałam przy jakiejś barierce, huśtałam się na niej, przechodziłam pod nią. Schodziłam z niej i skakałam. Tak ze trzy rundki zrobiłam. Ona zwróciła mi uwagę. Powiedziała jakiś żart, czy coś... w jej słowach było słowo: "policja". Nie było to dla mnie śmieszne. Uśmiechnęłam się i poczułam się taka przygnębiona. Poszłam więc do szatni zdjąć kurtkę, ale nie wiedziałam gdzie jest moja szafka. Jakaś dziewczyna pomagała mi znaleźć, ale nie mogła. W końcu zdjęłam kurtkę i chciałam zrobić jak inni. Położyć kurtkę na górze szafki, ale koleżanka się uparła (nie znam tej koleżanki xD) i zresztą bałam się, że ktoś mi ukradnie kurtkę. W końcu nie pamiętam czy znalazła tą wolną szafkę, czy nie... W szatni było wielkie zamieszanie i jakaś sala, a tam coś jakby telewizor... no takie jakby nie z tej ziemi. Jakąś prezentacje szykowała nauczycielka od geografii na tej dziwnej szali.

Te sny pamiętam. Głównie śni mi się szatnia mojej obecnej szkoły. Tam zazwyczaj dzieje się jakaś akcja...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2014, 22:49 {2} przez Neaxx.)
23-11-2014, 16:34
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:


Wiadomości w tym wątku
Sen o szatni - przez Nightmare - 23-11-2014, 16:34
RE: Sen o szatni - przez Magician7 - 23-11-2014, 17:26
RE: Sen o szatni - przez Nightmare - 23-11-2014, 19:04
RE: Sen o szatni - przez Magician7 - 23-11-2014, 19:08
RE: Sen o szatni - przez Crumble - 23-11-2014, 20:16
RE: Sen o szatni - przez Ismena - 23-11-2014, 20:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.