Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Magia › Pytania i problemy v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 … 23 Dalej »

Podróż po drugim świecie...

Strony (5): « Wstecz 1 2 3 4 5
[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
Podróż po drugim świecie...
Autor Wiadomość
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 467
Dołączył: Fri Nov 2012
Reputacja: 37
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 24
Podziękowano 66 razy w 87 postach
Post: #41
RE: Podróż po drugim świecie...
Cytat:Tak odbiegnę od tematu a czym w tym wszystkim jest czas ?

W sensie jak czas wpływa na energie, w energii zapisana jest informacja po czasie Ona może zniknąć ?
Wszystko zależy tak naprawdę od tego, jak ją zaprogramujesz. Jeśli nadasz jej odpowiednią intencję, będzie się ona "odnawiać" samoczynnie. Jeśli nie, może się ona "rozpraszać" w skutek przetworzenia na rzecz realizacji celu. Czas energii nie obowiązuje, dopóki nie zostanie ona tak zaprogramowana.

Cytat:Akasza jest słowem sanskryckim odnoszącym się do podstawowej eterycznej substancji wszechświata o składzie elektroduchowym.
Pokaż mi źródło tak twierdzące. W starożytnych tekstach nic nie ma o żadnej eterycznej substancji, ani o żadnym składzie elektroduchowym (Elektroduchowym? Serio?). Widzisz tylko wierzchołek góry lodowej. Akasha nie jest ani materią, ani energią. My - ludzie możemy ją tak postrzegać, ale ona jest ponad takimi pojęciami.

Cytat:Na Akaszy pozostają odciśnięte nieścieralne zapisy każdego dźwięku, światła, ruchu i myśli od początku istnienia wszechświata.
I każdego czegokolwiek. Akasha nie jest tylko jakąś kalką. Ona jest Wszystkim we Wszystkim.

Cytat:Akasza rejestruje wrażenia niczym błona światłoczuła i można ją sobie wyobrazić jako ogromną, ukrytą kamerę kosmosu.
Zapominasz tu o tym, że obserwacja jest jednocześnie aktem kreacji. Na niedualnym poziomie (tj. poziomie akashy) nie ma różnicy między obserwatorem, a obserwowanym.

Cytat:Jeżeli chodzi o przestrzenie jakie istnieją, to sobie nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie zdajesz sobie sprawy jaki to jest ogrom.
Ależ oczywiście. I one wszystkie istnieją. W akashy - jako Jedna Rzecz, a w świadomości człowieka - jako odrębne miejsca. Ale ich przestrzenność to tylko iluzja ograniczonej świadomości. Na najwyższym poziomie Wszystko jest Jednym. To tak samo w grach komputerowych. Wydaje Ci się, że chodzisz po jakiejś tam mapie, ale w rzeczywistości jedyne co się zmieniło, to kilka cyferek.

Cytat:Myślę, ze z powodu ze dużo jest tutaj młodych ludzi, to nie powinieneś wciskać im takiego kitu, ze przestrzeni nie ma, ze to tylko złudzenie.
To bez znaczenia. Zrozumieją ci, którzy mają zrozumieć. Reszta niech zdycha.

Cytat:Lansujesz poglądy jeszcze "płaskiej Ziemi". Po prostu ty nie rozumiesz co to złudzenie, maja, i dlaczego się określa tym zwrotem, - to ci wyjaśnię - to co przemijające, i nie trwale jest po prostu złudzeniem, bo istnieje teraz a po czasie już tego nie ma. Tylko stan duchowy jest trały i wieczny.Cala filozofia.
Dlatego też Twój pogląd jest iluzją, ponieważ nie jest stały. Zmieniał się, zmienia i będzie zmieniał. Prawda jest niezmienna i stała, a dlaczego? Bo jest Wszystkim. Sama w sobie jest zmianą, stałością i, kurwa, wszystkim innym. Tym jest akasha, która łączy Wszystko w sobie.

Cytat:Ja wszystko rozumiem, ze każdy ma swoje spojrzenie na rożne sprawy, oraz odmienny światopogląd, ale nie dowód żebym akceptował filozofie która jest zniekształcona, przez niekompetentnych myślicieli.
Wszystko, co istnieje, jest zniekształcone. Prawda jest niewymawialna.

Cytat:Tak jak naukowcy brną ślepą uliczką, bo nie akceptują spraw duchowych.
Wydaje Ci się. Ta cała szopka z ateizmem czy innym gównem to tylko takie rżnięcie głupa. Tak naprawdę naukowcy w kontekście stworzenia niczego nowego nie odkryli od czasów starożytności, tylko wzorują się ciągle na tych samych starożytnych tekstach, zmieniając nazwy interpretacji tych samych zjawisk.

Cytat:myślę ze za 100 lat będzie pełna gamma szczęśliwości, która rozpłynie i rozwinie się w każdym zakątku na tej ziemi
Ja jednak wolę apokalipsę zombie.

Cytat:całkowita dematerializacja jest drogą do boskości
I odwrotnie.

Cytat:Oth:
Przestrzeń nie jest złudzeniem. Wszystko zależy od skali.
Jeżeli popatrzysz na swoją nogę a następnie przejdziesz 1km i znowu na nią popatrzysz, w twojej skali twoja noga zmieniła położenie o 1km

Jeżeli oddalisz obraz odpowiednio daleko, do skali miasta lub kraju, twoja stopa nadal jest w tym samym miejscu.

Jeżeli oddalisz obraz tak, żeby postrzegać wszechświat jako punkt, to oczywiście - jest on punktem.
Skala jest iluzją. I co powiesz na to?

Poważnie, Evanderze, na poziomie akashy Wszechświat jest niedualny. Nie bierz dosłownie tego, co napisałem o punkcie, gdyż są to doświadczenia niemożliwe do wyrażenia w słowach bez użycia metafor. Nie ma tutaj żadnego oddalenia. Nie ma niczego. Jest tylko Wszystko w Jednym. Nie ma tutaj nic innego do powiedzenia jak tylko: "Bóg jest kołem, którego środek jest wszędzie, a obwód nigdzie". Nie ma skali, bo ona rodzi się dopiero z drugim punktem. Jest jedynie jej "idea", czyli myśl Boga: "no, mogłaby sobie istnieć taka skala, która określałaby różne miary" (i ze względu na Jego wszechmoc, skala automatycznie wtedy powstaje, dlatego też fizycznie ją możemy postrzegać). Ale na poziomie pojedynczego punktu tego nie ma. Jest jedynie świadomość Bycia.

Czas i przestrzeń to tylko ograniczenia świadomości. W rzeczywistości jesteśmy wszechobecni i nieśmiertelni, ale wydaje nam się, że istniejemy w jakimś miejscu i jakimś konkretnym punkcie czasu. A tak naprawdę umarliśmy w tym samym momencie, co się narodziliśmy. I wszystkie nasze wcielenia również. Tak naprawdę nie ma nawet oświecenia, do którego można dążyć, bo cały czas jesteśmy Bogiem. Tylko nam się wydaje, że jest inaczej i że potrzebujemy jakiegoś poszerzania świadomości, aby się tym Bogiem stać. A w gruncie rzeczy równie dobrze można tę świadomość zwężać i wyjdzie na to samo.

Cytat:Problem z twoim wywodem odnośnie energii polega na tym:
- gdzie są praktyczne ćwiczenia?
Tam gdzie zawsze - w WdH. A niedługo może również na moim blogu.

Cytat:Akumulacja ludzkiej/zwierzęcej energii witalnej nie wyczaruje ci iskry. Nie w takim sensie, że na zasadzie konwersji energii - po prostu ciało astralne oddziałuje na ciało fizyczne - pomiędzy elementami o różnych zagęszczeniach energii subtelnych następuje różnica potencjałów co z kolei prowadzi do powstania różnicy potencjałów elektromagnetycznych i stąd masz przeskoki elektryczności.
Ja w tym nie widzę żadnej różnicy. Skoro poprzez dynamiczną akumulację energii następuje zjawisko iskry elektrycznej, to dzieje się to właśnie przez to, że energia astralna oddziałuje na materię fizyczną. A taki efekt z założenia chcieliśmy osiągnąć, prawda?

Spróbuj może tak ze 30 razy pod rząd wykonać rytuał środkowego filaru wraz z cyrkulacją światła i zobacz sam, czy po takim naładowaniu nie będziesz razić prądem. Oczywiście zakładając, że wszystko zrobisz właściwie.

Cytat:Równie dobrze mógłbyś pocierać swoje blond włosy o wełniany sweter.
Idąc takim tokiem rozumowania, to po co w ogóle rozpalać ogień umysłem, skoro można pocierać o siebie dwa patyki? Chyba właśnie do tego dążymy od początku tego wątku, by dokonać czegoś fizycznego, bez udziału fizycznego działania. Czy nie?

Cytat:Proces konwersji fizycznej materii do energii astralnej musi być jak najbardziej wyizolowany, aby mógł być odpowiednio zbadany i wkodowany do servitora - innymi słowy potrzeba praktycznych technik magicznych które to realizują.
Tak jak napisałem, jak dla mnie proces w tę stronę jest dużo trudniejszy, niż jego odwrotność. Rzecz właśnie w tym, że nieważne jak bardzo bym akumulował element powietrza, nie doprowadzam się do dematerializacji. Nie wiem, może po prostu za cienki na to jestem.

jakzostacmagiem.wordpress.com
22-12-2014, 23:39
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Gwynbleidd Offline
Użytkownik

Liczba postów: 156
Dołączył: Tue Nov 2012
Reputacja: 3
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku: Strzelec
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 2
Podziękowano 8 razy w 13 postach
Post: #42
RE: Podróż po drugim świecie...
(22-12-2014, 23:39)Oth napisał(a): Skala jest iluzją. I co powiesz na to?

Poważnie, Evanderze, na poziomie akashy Wszechświat jest niedualny. Nie bierz dosłownie tego, co napisałem o punkcie, gdyż są to doświadczenia niemożliwe do wyrażenia w słowach bez użycia metafor. Nie ma tutaj żadnego oddalenia. Nie ma niczego. Jest tylko Wszystko w Jednym. Nie ma tutaj nic innego do powiedzenia jak tylko: "Bóg jest kołem, którego środek jest wszędzie, a obwód nigdzie". Nie ma skali, bo ona rodzi się dopiero z drugim punktem. Jest jedynie jej "idea", czyli myśl Boga: "no, mogłaby sobie istnieć taka skala, która określałaby różne miary" (i ze względu na Jego wszechmoc, skala automatycznie wtedy powstaje, dlatego też fizycznie ją możemy postrzegać). Ale na poziomie pojedynczego punktu tego nie ma. Jest jedynie świadomość Bycia.

Czas i przestrzeń to tylko ograniczenia świadomości. W rzeczywistości jesteśmy wszechobecni i nieśmiertelni, ale wydaje nam się, że istniejemy w jakimś miejscu i jakimś konkretnym punkcie czasu. A tak naprawdę umarliśmy w tym samym momencie, co się narodziliśmy. I wszystkie nasze wcielenia również. Tak naprawdę nie ma nawet oświecenia, do którego można dążyć, bo cały czas jesteśmy Bogiem. Tylko nam się wydaje, że jest inaczej i że potrzebujemy jakiegoś poszerzania świadomości, aby się tym Bogiem stać. A w gruncie rzeczy równie dobrze można tę świadomość zwężać i wyjdzie na to samo.

Żeby nie było. Jestem w stanie rozumowo pojąć o czym mówisz, ale jakoś mam zupełnie odwrotne intuicje. Tak bronisz tej wizji świata a masz w ogóle jakiś dowód na to żeby potwierdzić swoje przekonania?

W ogóle jaki byłby cel i sens tego wszystkiego gdzie już wszystko było i jest jednocześnie, a przyczyna jest skutkiem a skutek przyczyną a w zasadzie to i tak wszystko już było. Othlol

Ja mam w sumie jednak nadzieje na jakąś tam teleologiczność ale jak ma być źle to już bardziej do mnie przemawia mało antropocentryczna wizja świata i życia utworzonego w toku ewolucji, w której człowiek jest po prostu jej przypadkowym tworem. Ciekawe tylko jak w toku ewolucji miały by się wykształcić te wszystkie subtelno-duchowe elementy? Othzagwozdka! o.O

Za tym, że przestrzeń(jak i zapewne czas) nie są tylko złudzeniem przemawiają konkretne obserwacje naukowe, dotyczące choćby dużej masy i grawitacji. Dajmy na to słynne dylatacje. A WSZECHŚWIAT ma niestety w swojej głębokiej dupie co sobie ktokolwiek myśli i est quid est...

Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
23-12-2014, 00:23
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Mikael Offline
Użytkownik

Liczba postów: 87
Dołączył: Sun Dec 2012
Reputacja: 5
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 2
Podziękowano 2 razy w 7 postach
Post: #43
RE: Podróż po drugim świecie...
Nie ma co się za bardzo zastanawiać nad ideą przestrzeni i sensu istnienia (choć myślę, że rozumiem co Oth ma na myśli i to podzielam). Według mnie życie jest jak gra - nie ma kompletnie żadnego większego sensu, a bierzemy w nim udział tylko dla "zabawy". Bez sensu jest się zastanawiać nad sensem, bo to prowadzi do niczego. Zamiast tego proponuję zastanowić się nad tym jak strzelać fireball-ami, bo brzmi to znacznie "zabawniej".
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2014, 23:39 {2} przez Mikael.)
23-12-2014, 23:36
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 467
Dołączył: Fri Nov 2012
Reputacja: 37
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 24
Podziękowano 66 razy w 87 postach
Post: #44
RE: Podróż po drugim świecie...
Cytat:Tak bronisz tej wizji świata a masz w ogóle jakiś dowód na to żeby potwierdzić swoje przekonania?
Nie potrzebuję potwierdzać swoich przekonań, gdyż ich źródło leży w moich doświadczeniach. Jeśli jednak miałbym przekonać do tego innych, to stwierdziłbym, że jest to nierozłączny element magii. Nie można uprawiać magii nie wierząc w prawo przyczyny i skutku lub prawo podobieństwa. A sedno tych praw leży właśnie w tym pojedynczym punkcie, w którym określone są wszelkie powiązania.

Poza tym, zawsze mogę pójść tą samą drogą, którą zwykle przekonuję osoby do magii. A mianowicie, że największe umysły w historii tego świata zajmowały się magią, więc coś w tym musi być. I tak samo najwięksi magiczni adepci w historii i najwięksi filozofowie trzymali się idei punktu. Mamy wśród nich Crowleya, Bardona, Mathersa, Salomona (tj. autora Kluczy Salomona), ale też Platona, Arystotelesa, czy Parmenidesa.

Nie zamierzam jednak nikogo do tego przekonywać, gdyż jest to zwyczajnie głupie. Niewiara w ideę punktu jest tak czy inaczej jej częścią, a zatem jest elementem niezbędnym dla danej osoby na jej aktualnym etapie rozwoju. Praktyka i doświadczenie z czasem wszystko skorygują samoistnie.

Cytat:W ogóle jaki byłby cel i sens tego wszystkiego gdzie już wszystko było i jest jednocześnie, a przyczyna jest skutkiem a skutek przyczyną a w zasadzie to i tak wszystko już było. Othlol
Już o tym mówiliśmy. Na poziomie punktu nie ma różnicy między działaniem, a jego celem. Bóg jest wszechmocny, więc jego wola jest automatycznie realizowana. Nic tego nie wyraża lepiej niż po prostu "Jestem tym, który Jest".

Cytat:Ja mam w sumie jednak nadzieje na jakąś tam teleologiczność ale jak ma być źle to już bardziej do mnie przemawia mało antropocentryczna wizja świata i życia utworzonego w toku ewolucji, w której człowiek jest po prostu jej przypadkowym tworem. Ciekawe tylko jak w toku ewolucji miały by się wykształcić te wszystkie subtelno-duchowe elementy? Othzagwozdka! o.O
Ewolucja jest kontrolowana przez prawo przyczyny i skutku. Człowiek (tak jak Wszystko inne) był tworem planowanym od początku do końca i tak też wszystkie potrzebne komponenty zostały stworzone w odpowiednim dla siebie czasie, poprzedzającym fizyczne ukształtowanie ludzkiego ciała. Przypominam tutaj, że choć czas to iluzja, to na planie fizycznym jak najbardziej zobowiązuje.

Cytat:Za tym, że przestrzeń(jak i zapewne czas) nie są tylko złudzeniem przemawiają konkretne obserwacje naukowe, dotyczące choćby dużej masy i grawitacji. Dajmy na to słynne dylatacje. A WSZECHŚWIAT ma niestety w swojej głębokiej dupie co sobie ktokolwiek myśli i est quid est...
Rzecz w tym, że interpretujesz te zjawiska poprzez czaso-przestrzenny model rozumowania, więc jak najbardziej wydaje Ci się, że masz jakieś dowody. Ale jeśli założysz właśnie brak czasu i przestrzeni, to to co napisałeś automatycznie traci sens. W tej chwili Twoje stwierdzenie wygląda tak, jakbyś napisał: "Smoki istnieją, przecież właśnie jednego sobie wyobraziłem! Jak mogłem sobie wyobrazić coś, co nie istnieje?" I w obu tych przypadkach smok istnieje, ale tylko w wyobraźni. Na najwyższym poziomie przestrzeń i czas to tylko idee, które nie mają żadnej masy i energii. Tylko naszym ograniczonym umysłom wydaje się, że one naprawdę istnieją. Sedno tkwi w tym paradoksie, że wszystko, co istnieje, tak naprawdę jednocześnie nie istnieje. Raz ostatni powtórzę, że zrozumienie tego to kwestia doświadczenia i trzeba do tego po prostu dojrzeć poprzez praktykę.

Cytat:Nie ma co się za bardzo zastanawiać nad ideą przestrzeni i sensu istnienia (choć myślę, że rozumiem co Oth ma na myśli i to podzielam).
A ja uważam to jednak za bardzo ważny element wtajemniczenia. Poprzez zrozumienie tego otwierają się ogromne możliwości. Oczywiście pod warunkiem, że człowiek nie popadnie po tym w depresję.

Cytat:Według mnie życie jest jak gra - nie ma kompletnie żadnego większego sensu, a bierzemy w nim udział tylko dla "zabawy". Bez sensu jest się zastanawiać nad sensem, bo to prowadzi do niczego. Zamiast tego proponuję zastanowić się nad tym jak strzelać fireball-ami, bo brzmi to znacznie "zabawniej".
W pełni popieram to podejście. Wszystko może nie mieć żadnego sensu, dlatego trzeba sobie samemu go nadać. Czyż nie to ukazuje Biblijna legenda Adama, który nadawał Wszystkiemu imiona? Czyż nazwy nie są symboliczną reprezentacją celu obiektu? I czyż nie wyjaśnia to, dlaczego "poznanie prawdziwego imienia czegoś daje nad tym kontrolę"?

jakzostacmagiem.wordpress.com
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2014, 14:06 {2} przez Oth.)
24-12-2014, 14:01
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Gwynbleidd Offline
Użytkownik

Liczba postów: 156
Dołączył: Tue Nov 2012
Reputacja: 3
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku: Strzelec
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 2
Podziękowano 8 razy w 13 postach
Post: #45
RE: Podróż po drugim świecie...
(24-12-2014, 14:01)Oth napisał(a): Ale jeśli założysz właśnie brak czasu i przestrzeni, to to co napisałeś automatycznie traci sens. W tej chwili Twoje stwierdzenie wygląda tak, jakbyś napisał: "Smoki istnieją, przecież właśnie jednego sobie wyobraziłem! Jak mogłem sobie wyobrazić coś, co nie istnieje?" I w obu tych przypadkach smok istnieje, ale tylko w wyobraźni.

Wszystko fajnie, z tym, że wyobrażenie sobie smoka nie powoduje np. grawitacji i choćby zakrzywienia promieni świetlnych w soczewkowaniu grawitacyjnym. Czym są czarne dziury twoim zdaniem? Nie jest to raczej wymysł umysłu?

Nawet jak na "wyższych" poziomach są to tylko idee to "tutaj" jest to coś co istnieje bardzo realnie i ma bezpośredni wpływ na nasze istnienie.

Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
24-12-2014, 14:54
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
~Ismena
Gość

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #46
RE: Podróż po drugim świecie...
(24-12-2014, 14:01)Oth napisał(a): Nie można uprawiać magii nie wierząc w prawo przyczyny i skutku lub prawo podobieństwa. A sedno tych praw leży właśnie w tym pojedynczym punkcie, w którym określone są wszelkie powiązania.

Na poziomie punktu nie ma różnicy między działaniem, a jego celem. Bóg jest wszechmocny, więc jego wola jest automatycznie realizowana. Nic tego nie wyraża lepiej niż po prostu "Jestem tym, który Jest".
Tak dobrze powiedziane, ze nic juz tu nie mam do dodania. :)
24-12-2014, 16:11
Odpowiedz
Podziękowali:
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 467
Dołączył: Fri Nov 2012
Reputacja: 37
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 24
Podziękowano 66 razy w 87 postach
Post: #47
RE: Podróż po drugim świecie...
Cytat:Wszystko fajnie, z tym, że wyobrażenie sobie smoka nie powoduje np. grawitacji i choćby zakrzywienia promieni świetlnych w soczewkowaniu grawitacyjnym. Czym są czarne dziury twoim zdaniem? Nie jest to raczej wymysł umysłu?
Już pomijając fakt, że ani Ty, ani ja, ani nikt inny na tym świecie nigdy nie widział czarnej dziury i jest ona w gruncie rzeczy tylko teorią, to jest to takie samo zjawisko, jak każde inne. Wyobrażenie smoka może nie powoduje grawitacji, ale jeśli wyobrazisz sobie, że kumulujesz element ziemi, to faktycznie możesz go przywołać i tym samym wywołać ciążenie. Między wyobraźnią a rzeczywistością nie ma tutaj różnicy. Obie są taką samą iluzją, za którymi kryje się Prawda w postaci idei.

Cytat:Nawet jak na "wyższych" poziomach są to tylko idee to "tutaj" jest to coś co istnieje bardzo realnie i ma bezpośredni wpływ na nasze istnienie.
Dobrze powiedziane - na nasze istnienie. Widzisz, to wszystko jest takie, jakie jest, tylko dlatego, że tak sobie ubzdurałem/łeś/liśmy. Wystarczy tylko zmienić ten "filtr" i wszystkie idee zaczną się nagle objawiać w zupełnie inny sposób. "Wszechświat jest mentalny" oraz "To wszystko jest w Twojej głowie, po prostu nie wiesz, jak dużą masz głowę".

jakzostacmagiem.wordpress.com
24-12-2014, 16:54
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Mikael Offline
Użytkownik

Liczba postów: 87
Dołączył: Sun Dec 2012
Reputacja: 5
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 2
Podziękowano 2 razy w 7 postach
Post: #48
RE: Podróż po drugim świecie...
(24-12-2014, 14:01)Oth napisał(a):
Cytat:Nie ma co się za bardzo zastanawiać nad ideą przestrzeni i sensu istnienia (choć myślę, że rozumiem co Oth ma na myśli i to podzielam).
A ja uważam to jednak za bardzo ważny element wtajemniczenia. Poprzez zrozumienie tego otwierają się ogromne możliwości. Oczywiście pod warunkiem, że człowiek nie popadnie po tym w depresję.

To ostatnie zdanie mnie trochę rozbawiło, bo rzeczywiście za pierwszym razem, kiedy doszedłem do takich wniosków, popadłem w depresję. :D

W każdym razie zastanawiam się czy dyskusja nie odeszła za daleko od tematu. Czy do materializacji/dematerializacji na prawdę potrzebne jest uznanie wszechświata jako, w skrócie, punkt? Powinien być oddzielny temat na tą dyskusję.

Wracając do tematu - według mnie prościej brzmi zaczęcie od prób materializacji. W końcu łatwiej jest manipulować "materią" niematerialną. Znając dobrze ten proces można by próbować go odwrócić + można wyczarować sobie hajs, przez co cały czas można poświęcić na badania. Swego czasu czytałem książkę Saint Germaina, w której opisywał sposób na materializację obiektów. Ciężko powiedzieć ile z opowieści o ww. osobie jest prawdziwych, przez co nie wiadomo czy ta metoda działa, ale w skrócie szło to jakoś tak:
1. Stworzyć (poprzez wizualizację) matrycę obiektu jaki chce się zmaterializować, uwzględniając jego strukturę.
2. "Zamknąć" czy może raczej "zabezpieczyć" matrycę, aby uodpornić ją od działania myśli (żeby nie powstały zniekształcenia lub uszkodzenia).
3. Poprosić światło, żeby wypełniło matrycę.
4. Zagęszczać światło, aż obiekt pojawi się na planie fizycznym.

Próbowałem to wykonać kilka razy bez skutków, ale nie miałem do tego wystarczającej cierpliwości i jakoś specjalnie mi na tym nie zależało.
25-12-2014, 01:27
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Tygrys Offline
Użytkownik

Liczba postów: 74
Dołączył: Tue Nov 2014
Reputacja: 1
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #49
RE: Podróż po drugim świecie...
(24-12-2014, 14:01)Oth napisał(a):
Cytat:W ogóle jaki byłby cel i sens tego wszystkiego gdzie już wszystko było i jest jednocześnie, a przyczyna jest skutkiem a skutek przyczyną a w zasadzie to i tak wszystko już było. Othlol
Już o tym mówiliśmy. Na poziomie punktu nie ma różnicy między działaniem, a jego celem. Bóg jest wszechmocny, więc jego wola jest automatycznie realizowana. Nic tego nie wyraża lepiej niż po prostu "Jestem tym, który Jest".

@ - Oth Twoja wiedza jest złe zrozumiana, a wiesz dlaczego? kierujesz sie umysłem, i do tego nie oparta na logice, która ma swoje korzenie w inteligencji, a to wielki błąd. Otwarte serce tylko potrafi zrozumieć sens i logikę zawartą w przekazach, zawartą w prawach oraz sensie wszechmocy, wszechwiedzy, oraz potęgi. Pomieszało ci się wszystko i interpretujesz chyba we własnym rozumieniu. Określasz stan jaki był przed stworzeniem wszechświata, gdy wszystko było w jednym bycie i kiedy nie było czasu, wmawiając tu obecnym, ze to już było i jest zarazem. Zapominasz o podstawowych rzeczach, ze w dualizmie i gdzie występuje wolna wola, trzeba wszystko korygować i naprawiać, i to własnie najwyższe byty to robią. Żebyś lepiej to zrozumiał, to musisz wiedzieć, ze ani jedna sekunda w tym świecie zjawiskowym się nigdy nie powtórzy. Z świątecznym zrozumieniem pozdrawiam.

Fałsz, obłuda i zakłamanie jest to szybka droga do sukcesu, ale zarazem "epitafium" dla duszy.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2014, 17:21 {2} przez Tygrys.)
25-12-2014, 15:50
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 467
Dołączył: Fri Nov 2012
Reputacja: 37
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 24
Podziękowano 66 razy w 87 postach
Post: #50
RE: Podróż po drugim świecie...
Cytat:Oth Twoja wiedza jest złe zrozumiana, a wiesz dlaczego? kierujesz sie umysłem, i do tego nie oparta na logice, która ma swoje korzenie w inteligencji, a to wielki błąd.
Cóż za ironia, żeby w zdaniu mówiącym o logice zgubić logikę zdania. Bądź łaskaw nie zarzucać mi tego, czym się kieruję i jaki jestem, bo gówno wiesz o obu tych sprawach.

Cytat:Otwarte serce tylko potrafi zrozumieć sens i logikę zawartą w przekazach, zawartą w prawach oraz sensie wszechmocy, wszechwiedzy, oraz potęgi. Pomieszało ci się wszystko i interpretujesz chyba we własnym rozumieniu.
W jakich przekazach? Jakich prawach?

Cytat:Określasz stan jaki był przed stworzeniem wszechświata, gdy wszystko było w jednym bycie i kiedy nie było czasu, wmawiając tu obecnym, ze to już było i jest zarazem.
A Ty dalej tkwisz w tej iluzji czasu i przestrzeni. Nie chce mi się już, ale powtórzę raz jeszcze: Na poziomie niedualnym NIE MA czasu i przestrzeni. Tylko żywe stworzenia postrzegają przez pryzmat dualizmu. Dla akashy oba te ograniczenia nie istnieją, dlatego przenika ona dosłownie Wszystko - Wszystko co jest, co było, co będzie i co mogło, może oraz będzie mogło być.

Cytat:Zapominasz o podstawowych rzeczach, ze w dualizmie i gdzie występuje wolna wola, trzeba wszystko korygować i naprawiać, i to własnie najwyższe byty to robią.
Dalej mówisz o dualizmie, który nie obowiązuje na omawianym przeze mnie planie akashy.

PS. Dalej czekam na źródło o tym elektroduchowym czymśtam.

jakzostacmagiem.wordpress.com
27-12-2014, 13:43
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Strony (5): « Wstecz 1 2 3 4 5


  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.