Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śmierć Kliniczna
Autor Wiadomość
Misstyx3 Offline
Neofita

Liczba postów: 4
Dołączył: Jan 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Śmierć Kliniczna
Wielu z nas się zastanawia czym tak naprawdę jest śmierć kliniczna... Jest to bez wątpliwości balans miedzy śmiercią, a życiem, ale czy podczas śmierci klinicznej która jest zaprzestaniem pracy serca lecz pozostawia nasz mózg przez 4 minuty bez naruszenia (do momentu kiedy komórki stopniowo nie zaczną obumierać) jest coś jeszcze? Rozmowy przeprowadzane z ludźmi dowodzą że tak, ponieważ wielu ludzi którzy doświadczyli śmierci klinicznej bardzo dokładnie opisują uczucie błogości i spokoju, a także widoku swojego "martwego" ciała z góry podam przykład listu:

[...] Czytałem o takich historiach, ale nigdy nie miałem okazji zetknąć się z nimi osobiście. Do czasu, kiedy nie wydarzyła się ta historia. Moja nieżyjąca niestety już mama opowiedziała nam o niej w szpitalu. Już opisuję, co się zdarzyło. W maju 2001 roku podczas pracy na działce przeżyła rozległy zawał serca. Dzięki szybkiej interwencji sąsiada i wezwaniu karetki udało się ją uratować, ale straciła przytomność na kilkadziesiąt minut. Kiedy odwiedziliśmy ją w szpitalu opowiedziała niesłychaną historię. Otóż pamiętała tylko, że zaczęła czuć przenikliwy ból w klatce piersiowej, po czym nagle zrobiło jej się bardzo ciepło i usłyszała dźwięk jakby dzwonków. Potem nagle zobaczyła leżące swoje własne ciało, obok węża ogrodowego, z którego ciekła woda. To ważny element tej historii, gdyż faktycznie potwierdza, że tak znalazł ją sąsiad. Obok tego węża, z którego lała się woda. Ale najciekawsze było to, co było dalej. Otóż mama pomyślała sobie o swojej siostrze i nagle w ułamku sekundy znalazła się w jej mieszkaniu. Ciocia Asia akurat wynosiła rzeczy z kuchni, gdyż przygotowywała pomieszczenie na wymianę rur. Nikt z nas, a tym bardziej mama nie miał o tym pojęcia. Tymczasem mama dokładnie opisała ciocię, co ona robiła, a nawet to, że nie była sama w stanie wysunąć lodówki z wnęki. Widziała tę scenę na własne oczy! Ciocia w stu procentach potwierdziła opis mamy, w najdrobniejszych szczegółach. Mama pamiętała nawet, co do siebie ciocia mówiła walcząc z tą lodówką. Potem powiedziała jedynie, że usłyszała głos "musisz wracać" i jakaś siła pociągnęła ją w czarny tunel. A potem już obudziła się w szpitalu. Uważam, że powinniście wiedzieć o tej historii, bo jest ona dowodem na istnienie życia po śmierci". [...]


Uczucie śmierci klinicznej wiele osób opisuje za piękne dające poczucie wszechmocy... Niektórzy nawet winią lekarzy o to że wybudzili ich z tego "snu". Wiele osób jest sceptycznie nastawione do teorii że śmierć kliniczna daje nam łączność z innym wymiarem lecz czy nie ważniejsze są słowa i historie osób które to naprawdę przeżyły? Ludzie czują, że w jakiś sposób przeszli na inny poziom istnienia;
Jest to archetypowe doświadczenie, w którym całe życie wyświetla się nagle przed oczami. Opisywali coś takiego również ludzie, którzy sądzili, że umierają, ale przez cały czas nie tracili świadomości. Wspominali o tym także ludzie, którzy wyskoczyli przez okno lub się topili; doświadczenie bycia poza ciałem. Często doświadczenie śmierci klinicznej rozpoczyna się od wrażenia opuszczania własnego ciała fizycznego i unoszenia się nad nim. Wiele osób czuło też, że mogłoby latać, gdyby tylko chciało; bardzo precyzyjne postrzeganie pozazmysłowe. Osoby, które przeszły śmierć kliniczną, często potrafią ze szczegółami opowiedzieć o rzeczach, których nie mogły widzieć w tym stanie - opisują sceny, wydarzenia, relacjonują rozmowy odbywające się poza salami operacyjnymi czy reanimacyjnymi lub poza miejscami ich "zgonu". Jest to jeden z najbardziej niezwykłych składników takich doświadczeń, który przekonuje wiele osób, że tak naprawdę są to doświadczenia pozazmysłowe, spotykanie innych ludzi. Wiele osób, które przechodzą śmierć kliniczną, twierdzi, że spotkały i rozmawiały ze zmarłymi krewnymi i przyjaciółmi "po drugiej stronie". Niezwykłe, i zdaniem niektórych, święte światło często zachęca lub otacza ludzi w stanie śmierci klinicznej. Tunel jest często podawany jako powszechny element doświadczenia śmierci klinicznej, ale tak naprawdę zaledwie 9% ludzi, z którym rozmawiał Raymond Moody, donosiło o przechodzeniu lub przepływaniu przez tunel, oraz prekognicja, czyli zdolność przepowiadania przyszłości, to jeden z najrzadziej wymienianych elementów doświadczenia śmierci klinicznej.

Uśmiech To wszystko na temat moich przemyśleń na temat śmierci klinicznej inspiracja dość głupia bo przez mojego dziadka, który jak sam twierdzi dzięki temu narodził się na nowo. Uśmiech Dziękuje i pozdrawiam. ;*

źródło http://poradnikdomowy.pl/poradnikdomowy/...ienia.html
01-19-2013, 23:09
FiLLip96 Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Jan 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: Śmierć Kliniczna
Hmm... To podobnie gdy wchodzimy w OOBE. Uśmiech Ale raczej niechciałbym tego doświadczyć (śmierci klinicznej)...
01-19-2013, 23:25
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,022
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 904
Podziękowano 1250 razy w 612 postach
Post: #3
RE: Śmierć Kliniczna
Chcesz, tylko o tym nie wiesz. xD Jeszcze miałbyś, cichą pretensję do lekarzy, że Cię wybudzili. ^^'

Ludzie są przywiązani do tego co znają, a boją się tego, co nie znają. Lub po prostu nie chcą tego poznać, w obawie co to zmieni, w obawie że stracą to, do czego są przywiązani i co znają. Uśmiech

PS: Mistyx3 podaj źródło, jak Aurelia prosi, bo warn poleci.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-20-2013, 07:29
LunarDragon Offline
Użytkownik

Liczba postów: 23
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 5
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Śmierć Kliniczna
Ja to bym chciał tak przejść dalej, ale nie mam zamiaru tak fizycznie się zabić. OOBE się przyda.
[Obrazek: 1764414_bialy-wilk--sygnatura.jpg]
Sygna tymczasowa, aż nie namaluję swojej :F
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-17-2013, 14:19 {2} przez Olimpia.)
04-17-2013, 12:56
Nekron Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 50
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Śmierć Kliniczna
Wiecie co mi się wydaje, jak pójdziecie w tunel, traficie do czyśćca, a z niego do nieba lub piekła.
Jak zostaniecie, to jesteście duchy. :D
Zawsze znajdzie się nadzieja.
04-17-2013, 18:13
Nekron Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 50
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Śmierć Kliniczna
Mój błąd. ;p
Zawsze znajdzie się nadzieja.
04-18-2013, 23:12


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB