<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - Interpretacja snów]]></title>
		<link>http://witchcraft.com.pl/</link>
		<description><![CDATA[Witchcraft - Forum ezoteryczne - http://witchcraft.com.pl]]></description>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2026 03:22:37 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Wspólny Dziennik Snów]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11848</link>
			<pubDate>Sat, 08 Mar 2025 08:14:37 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9111">Wierzbix</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11848</guid>
			<description><![CDATA[Hej.<br />
<br />
Myślę, że nie tylko ja mam problem z zapisywaniem snów na bieżąco. Bo komu by się chciało ręcznie do zeszytu spisywać sen? Albo z rana odpalać sprzęt, żeby zapisać fabułę u siebie w komputerze? <br />
<br />
Zakładam więc wątek w którym możecie podzielić się snami. Dużo osób korzysta z forum na telefonie, więc to znacznie ułatwi sprawę. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> <br />
Dzielcie się tymi krótkimi snami i mocno rzeczywistymi, ale dzielcie się też snami, które są kompletnie absurdalne i nie mają żadnego sensu. Kto wie, może 2 osoby wyśnią to samo?<br />
<br />
PS. jak macie stare sny, których nie chcecie zapomnieć to też śmiało wpisujcie. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /> Ograniczenia postów nie ma, więc korzystajcie. Ja też jak coś znajdę (bo często opisywałam sny znajomym) to podrzucę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej.<br />
<br />
Myślę, że nie tylko ja mam problem z zapisywaniem snów na bieżąco. Bo komu by się chciało ręcznie do zeszytu spisywać sen? Albo z rana odpalać sprzęt, żeby zapisać fabułę u siebie w komputerze? <br />
<br />
Zakładam więc wątek w którym możecie podzielić się snami. Dużo osób korzysta z forum na telefonie, więc to znacznie ułatwi sprawę. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smiles2/wink2.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_2" /> <br />
Dzielcie się tymi krótkimi snami i mocno rzeczywistymi, ale dzielcie się też snami, które są kompletnie absurdalne i nie mają żadnego sensu. Kto wie, może 2 osoby wyśnią to samo?<br />
<br />
PS. jak macie stare sny, których nie chcecie zapomnieć to też śmiało wpisujcie. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/smile.png" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_1" /> Ograniczenia postów nie ma, więc korzystajcie. Ja też jak coś znajdę (bo często opisywałam sny znajomym) to podrzucę.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Qń ze Śluzy]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11766</link>
			<pubDate>Sat, 18 Nov 2023 08:25:56 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9488">Opiuek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11766</guid>
			<description><![CDATA[Sen był krótki albo niewiele z niego pamiętam i tak mi się wydaje<br />
w każdym razie odbiór rzeczywistości w trakcie snu był specyficzny<br />
czuć było że to nie sen jak co dzień.<br />
<br />
Najpierw zaczęło się od gradu,białe kulki przypominające watę,nie typowy grad<br />
podobne do owocu śnieguliczki<br />
<br />
Potem(bo cały czas byłem na placu przed domem) podszedłem do schodów<br />
prowadzących do ganku a pod gankiem,pod schodami,znajduje się pusta wnęka<br />
kiedyś trzymaliśmy tam drewno,węgiel itp.<br />
<br />
Do tej wnęki,konkretnie pod gankiem,nie pod schodami<br />
wszedł sobie mały biały koń,dorosły koń,umięśniony ale jakby zabawka na kółkach<br />
i zaczął okrążać tę wnękę pod gankiem w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.<br />
<br />
Ganek jest ponoć miejscem w którym rzekomo zamieszkuje jakiś duch przodka<br />
ale coraz bardziej w to wątpię,niemniej sen bardzo ciekawy,ze względu nie na scenariusz<br />
ale na odczucia towarzyszące przeżywaniu go.<br />
<br />
Potem obudziłem się,wyjrzałem przez okno i okazało się że trawnik jest lekko zaśnieżony<br />
a wybudził mnie głos,nie wiem czy tego konia czy kogoś kto komentował to co widzę<br />
głos powtarzał "śluza numer 57" <br />
<br />
Macie jakiś pomysł na interpretację?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Sen był krótki albo niewiele z niego pamiętam i tak mi się wydaje<br />
w każdym razie odbiór rzeczywistości w trakcie snu był specyficzny<br />
czuć było że to nie sen jak co dzień.<br />
<br />
Najpierw zaczęło się od gradu,białe kulki przypominające watę,nie typowy grad<br />
podobne do owocu śnieguliczki<br />
<br />
Potem(bo cały czas byłem na placu przed domem) podszedłem do schodów<br />
prowadzących do ganku a pod gankiem,pod schodami,znajduje się pusta wnęka<br />
kiedyś trzymaliśmy tam drewno,węgiel itp.<br />
<br />
Do tej wnęki,konkretnie pod gankiem,nie pod schodami<br />
wszedł sobie mały biały koń,dorosły koń,umięśniony ale jakby zabawka na kółkach<br />
i zaczął okrążać tę wnękę pod gankiem w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.<br />
<br />
Ganek jest ponoć miejscem w którym rzekomo zamieszkuje jakiś duch przodka<br />
ale coraz bardziej w to wątpię,niemniej sen bardzo ciekawy,ze względu nie na scenariusz<br />
ale na odczucia towarzyszące przeżywaniu go.<br />
<br />
Potem obudziłem się,wyjrzałem przez okno i okazało się że trawnik jest lekko zaśnieżony<br />
a wybudził mnie głos,nie wiem czy tego konia czy kogoś kto komentował to co widzę<br />
głos powtarzał "śluza numer 57" <br />
<br />
Macie jakiś pomysł na interpretację?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Więzienie]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11426</link>
			<pubDate>Sat, 07 May 2022 11:06:18 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9141">Zefir</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11426</guid>
			<description><![CDATA[Krótko (ponieważ nie pamiętam już żadnego konkretnego snu)<br />
śni mi się CZASAMI, że siedzę w więzieniu.<br />
<br />
Nie udało mi się nigdy zauważyć z racji czego to mi się śni. (w sensie czy mam poczucie winy itp.).<br />
Nie pamiętam co w tym więzieniu się dzieje, zazwyczaj sen jest o tym, że po prostu tam jestem.<br />
<br />
Ostatnio (kilka dni temu) śniło mi się, że jadłem gdzieś pizzę i pracownica powiedziała, że ma obowiązek wezwać policję. Za chwilę przyszedł policjant, który założył mi kajdanki. Musieliśmy długo czekać na większy radiowóz, po czym musieliśmy długo czekać na służbę więzienną (ponieważ wg. snu miałem trafić do aresztu).<br />
Nie rozumiem co to miało oznaczać.<br />
<br />
Czy więzienie (we śnie) ma jakieś konkretne znaczenie? Czy to kwestia jak to ułożyła sobie podświadomość?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Krótko (ponieważ nie pamiętam już żadnego konkretnego snu)<br />
śni mi się CZASAMI, że siedzę w więzieniu.<br />
<br />
Nie udało mi się nigdy zauważyć z racji czego to mi się śni. (w sensie czy mam poczucie winy itp.).<br />
Nie pamiętam co w tym więzieniu się dzieje, zazwyczaj sen jest o tym, że po prostu tam jestem.<br />
<br />
Ostatnio (kilka dni temu) śniło mi się, że jadłem gdzieś pizzę i pracownica powiedziała, że ma obowiązek wezwać policję. Za chwilę przyszedł policjant, który założył mi kajdanki. Musieliśmy długo czekać na większy radiowóz, po czym musieliśmy długo czekać na służbę więzienną (ponieważ wg. snu miałem trafić do aresztu).<br />
Nie rozumiem co to miało oznaczać.<br />
<br />
Czy więzienie (we śnie) ma jakieś konkretne znaczenie? Czy to kwestia jak to ułożyła sobie podświadomość?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Prośba o interpretacje snu.]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11425</link>
			<pubDate>Sat, 07 May 2022 10:54:20 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9485">BPW</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11425</guid>
			<description><![CDATA[Sprawdzałem go sam, ale w kontekstach znaczenia mogą być inne.<br />
<br />
Mi się śniło, że kobieta przywiązywała dzieci do drzew i innych rzeczy, a gdy umarły z głodu i z wycięczenia pojawiały się na nich miejsce bursztyny. Kobieta ta trzymała mnie za rękę morderczo silnie i mówiła ciągle "bursztyny, będę mieć bursztyny!". Ale się wyrwałem i uciekłem przez płot. Wszystko działo się w sadzie wiśni.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Sprawdzałem go sam, ale w kontekstach znaczenia mogą być inne.<br />
<br />
Mi się śniło, że kobieta przywiązywała dzieci do drzew i innych rzeczy, a gdy umarły z głodu i z wycięczenia pojawiały się na nich miejsce bursztyny. Kobieta ta trzymała mnie za rękę morderczo silnie i mówiła ciągle "bursztyny, będę mieć bursztyny!". Ale się wyrwałem i uciekłem przez płot. Wszystko działo się w sadzie wiśni.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Natrętny motyw w snach]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11353</link>
			<pubDate>Thu, 09 Dec 2021 13:37:45 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9822">Satyrka</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11353</guid>
			<description><![CDATA[Cześć!<br />
Wiadomo, że dla każdego czas rozstania jest ciężki i o ile z początku jakieś przypadkowe sny o byłym mnie nie dziwiły i po jakimś czasie dały spokój, bo był jedynie losowym elementem, tak po 3 miesiącach jak już zaczęłam coraz mniej emocjonalnie o tym myśleć i wspomnienia zakopałam gdzieś z tyłu głowy, tak kilka nocy pod rząd cały czas śniła mi się wpleciona w sen jedna konkretna sytuacja, w której trzymam telefon i chcę do niego napisać z pytaniem czy chce odnowić kontakt (prawie miesiąc jest zupełna cisza, a ja w ostatniej wiadomości stwierdziłam, że dam mu spokój do czasu aż sam się nie odezwie, choć jest to dosyć zamknięta w sobie osoba), tutaj pojawiał się motyw zabawy w nocy z dzieciakami, sporo drzwi, w tym na podłodze, jak i kolejny z przygotowaniami do walki i rozstawianiem pułapek przed budynkiem, jak ten motyw już w końcu odpuścił to następnej nocy pojawił się inny sen, gdzie on stwierdził, że niby tęskni za mną, potem kolejne 2 sny były takie, że oboje się ignorowaliśmy celowo mimo bycia w zasięgu swojego wzroku (jeden z tych snów był przepełniony stołami surowego mięsa, była to uczta, ale w jednym z kawałków widziałam jakiegoś pasożyta), a następny był taki, że już zaczęłam spotykać się z kimś innym i super fajnie, jestem z nim w pokoju, do którego nagle wpada jakaś moja znajoma (nie wiem skąd miała klucze) i zaczyna mi wytykać, że on tak źle na to zareagował i dalej mu zależy, a ja go zdradzam, a na moje argumenty, że przecież nie jesteśmy już razem i że jakby chciał to by sam się odezwał, zaczęła gadać o tym jak stoczył przez ten czas i że zaczął pić i że dalej to przeżywa, a ja odwalam takie coś. Potem miałam rozterki i wątpliwości względem nowego partnera ze snu i jakoś tak, w końcu ktoś mnie przeciągnął przez cały korytarz i go zobaczyłam w takim stanie zombiaka. No i tu większy sen, postawa ignorowania się nawzajem dalej trwa, a ja byłam bardziej obserwatorem, sen rozwinął się tak, że razem z inną znajomą jakoś trafiłyśmy do okolicy, w której mieszkał, tam była mowa, że po tym czasie pokłócił się z rodzicami i wyprowadził do jakiejś prowizorycznej chatki, a raczej zbitki desek, która wymagała sporo pracy, mieściła się obok willi starszej kobiety, która go zatrudniła do pomocy na budowie. Był takim człowiekiem bez życia, jakoś pod koniec moja znajoma zaczęła z nim rozmawiać i wyszła jakaś afera z tą kobietą i tym, że spętuje ona wolę ludzi, ale jego woli do końca jeszcze nie złamała, później okazało się, że ona wszystko słyszała i jej współpracownicy zaczęli atakować, wszystkie światła zniknęły i przypominało to bardziej atak upiorów i tu był koniec. Dodam tylko, że w międzyczasie pojawił się jeszcze motyw stoiska z maskami, które przymierzałyśmy.<br />
Po tym ostatnim śnie, sny przestały już jakkolwiek go dotyczyć. Chyba nigdy nie miałam aż tak natrętnego motywu, aby kilka nocy pod rząd śniła mi się jedna konkretna sytuacja.<br />
<br />
No i nie wiem czy jest to zwykła tęsknota, o której przypomina mi moja podświadomość czy może iść za tym jakikolwiek większy przekaz?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć!<br />
Wiadomo, że dla każdego czas rozstania jest ciężki i o ile z początku jakieś przypadkowe sny o byłym mnie nie dziwiły i po jakimś czasie dały spokój, bo był jedynie losowym elementem, tak po 3 miesiącach jak już zaczęłam coraz mniej emocjonalnie o tym myśleć i wspomnienia zakopałam gdzieś z tyłu głowy, tak kilka nocy pod rząd cały czas śniła mi się wpleciona w sen jedna konkretna sytuacja, w której trzymam telefon i chcę do niego napisać z pytaniem czy chce odnowić kontakt (prawie miesiąc jest zupełna cisza, a ja w ostatniej wiadomości stwierdziłam, że dam mu spokój do czasu aż sam się nie odezwie, choć jest to dosyć zamknięta w sobie osoba), tutaj pojawiał się motyw zabawy w nocy z dzieciakami, sporo drzwi, w tym na podłodze, jak i kolejny z przygotowaniami do walki i rozstawianiem pułapek przed budynkiem, jak ten motyw już w końcu odpuścił to następnej nocy pojawił się inny sen, gdzie on stwierdził, że niby tęskni za mną, potem kolejne 2 sny były takie, że oboje się ignorowaliśmy celowo mimo bycia w zasięgu swojego wzroku (jeden z tych snów był przepełniony stołami surowego mięsa, była to uczta, ale w jednym z kawałków widziałam jakiegoś pasożyta), a następny był taki, że już zaczęłam spotykać się z kimś innym i super fajnie, jestem z nim w pokoju, do którego nagle wpada jakaś moja znajoma (nie wiem skąd miała klucze) i zaczyna mi wytykać, że on tak źle na to zareagował i dalej mu zależy, a ja go zdradzam, a na moje argumenty, że przecież nie jesteśmy już razem i że jakby chciał to by sam się odezwał, zaczęła gadać o tym jak stoczył przez ten czas i że zaczął pić i że dalej to przeżywa, a ja odwalam takie coś. Potem miałam rozterki i wątpliwości względem nowego partnera ze snu i jakoś tak, w końcu ktoś mnie przeciągnął przez cały korytarz i go zobaczyłam w takim stanie zombiaka. No i tu większy sen, postawa ignorowania się nawzajem dalej trwa, a ja byłam bardziej obserwatorem, sen rozwinął się tak, że razem z inną znajomą jakoś trafiłyśmy do okolicy, w której mieszkał, tam była mowa, że po tym czasie pokłócił się z rodzicami i wyprowadził do jakiejś prowizorycznej chatki, a raczej zbitki desek, która wymagała sporo pracy, mieściła się obok willi starszej kobiety, która go zatrudniła do pomocy na budowie. Był takim człowiekiem bez życia, jakoś pod koniec moja znajoma zaczęła z nim rozmawiać i wyszła jakaś afera z tą kobietą i tym, że spętuje ona wolę ludzi, ale jego woli do końca jeszcze nie złamała, później okazało się, że ona wszystko słyszała i jej współpracownicy zaczęli atakować, wszystkie światła zniknęły i przypominało to bardziej atak upiorów i tu był koniec. Dodam tylko, że w międzyczasie pojawił się jeszcze motyw stoiska z maskami, które przymierzałyśmy.<br />
Po tym ostatnim śnie, sny przestały już jakkolwiek go dotyczyć. Chyba nigdy nie miałam aż tak natrętnego motywu, aby kilka nocy pod rząd śniła mi się jedna konkretna sytuacja.<br />
<br />
No i nie wiem czy jest to zwykła tęsknota, o której przypomina mi moja podświadomość czy może iść za tym jakikolwiek większy przekaz?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kontynuowanie jednego snu]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11352</link>
			<pubDate>Wed, 08 Dec 2021 15:46:14 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9822">Satyrka</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11352</guid>
			<description><![CDATA[Cześć!<br />
Chciałabym Was spytać czy mieliście kiedyś sytuację, w której po wybudzeniu się i ponownym zaśnięciu jeden z Waszych snów był kontynuowany i historia w nim się rozwinęła? Mi się dziś to przydarzyło i chciałabym spytać czy może on mieć jakieś szczególne znaczenie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć!<br />
Chciałabym Was spytać czy mieliście kiedyś sytuację, w której po wybudzeniu się i ponownym zaśnięciu jeden z Waszych snów był kontynuowany i historia w nim się rozwinęła? Mi się dziś to przydarzyło i chciałabym spytać czy może on mieć jakieś szczególne znaczenie?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Okno]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11328</link>
			<pubDate>Sun, 21 Nov 2021 11:11:00 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=2393">Poszukiwacz</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=11328</guid>
			<description><![CDATA[Od lat śnie o oknie które wylatuje z ram a ja się staram je złapać. Albo dopiero się odrywa. Akcja dzieje się w poprzednim mieszkaniu. Nie rozumiem go wogóle.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Od lat śnie o oknie które wylatuje z ram a ja się staram je złapać. Albo dopiero się odrywa. Akcja dzieje się w poprzednim mieszkaniu. Nie rozumiem go wogóle.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sen]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=10934</link>
			<pubDate>Tue, 19 May 2020 13:30:50 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=9021">samaniewiem</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=10934</guid>
			<description><![CDATA[Nie wiem czy ma to coś wspólnego ale chcialam się zapytać co o tym sądzicie.Kilka tygodni temu poznałam jednego chłopaka i pisałam z nim tylko raz. Nie myslalan o nim i nic z tych rzeczy Tydzień temu przyśnił mi się.W tym śnie był tylko on i ja na boisku.Przytulalismy się a później się obudziłam.Stwierdzilam że okej może to jakiś przypadek.Lecz wczoraj też mi się śnił.Byla noc i jechaliśmy autem.Myślicie ze to zwykły przypadek czy może to coś oznacza]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie wiem czy ma to coś wspólnego ale chcialam się zapytać co o tym sądzicie.Kilka tygodni temu poznałam jednego chłopaka i pisałam z nim tylko raz. Nie myslalan o nim i nic z tych rzeczy Tydzień temu przyśnił mi się.W tym śnie był tylko on i ja na boisku.Przytulalismy się a później się obudziłam.Stwierdzilam że okej może to jakiś przypadek.Lecz wczoraj też mi się śnił.Byla noc i jechaliśmy autem.Myślicie ze to zwykły przypadek czy może to coś oznacza]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czarna postać "mistyk"]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=8847</link>
			<pubDate>Tue, 26 Jun 2018 13:28:59 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5965">Anderwolf</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=8847</guid>
			<description><![CDATA[Witam.<br />
Ostatnio miałem ciekawy sen i nie wiem czy jest związany z moim nowym przyjacielem, z którym współpracuje czy ktoś coś chce ode mnie. Otóż akcja zaczyna się tak:<br />
Pojawiam się nagle w pokoju, i nagle coś mnie wzięło żeby pójść do przedpokoju, na dworze było ciemno a w domu światła się paliły. Ujrzałem sylwetki kogoś z rodziny, coś jakby byli ale ich nie było. Chowali się pod oknem, które dawało widok na drzwi balkonowe i podwórko. Ujrzałem(jakby energetycznie bo nie miałem widoczności bo się schowałem z nimi) czarna wysoka postać, jakby była w płaszczu i kapeluszu. Ktoś zapytał co to za "mistyk". A ta postać chciała ewidentnie wejść przez okno balkonowe. I nagle JEBUT. Uczucie, którego nigdy w życiu nie doświadczyłem, jak wiadomo we śnie nie dzieje się nam krzywda i trudno żeby coś się takiego stało. Poczułem jakby coś mnie chciało rozerwać ale nie tak dosłownie tylko jakby jakieś zakłócenia, rozciąganie ewidentnie tamta postać mnie zaatakowała, od razu zacząłem modlić się do absolutu i to coś zniknęło. Macie jakieś podejrzenia co to mogło być i co chciało?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam.<br />
Ostatnio miałem ciekawy sen i nie wiem czy jest związany z moim nowym przyjacielem, z którym współpracuje czy ktoś coś chce ode mnie. Otóż akcja zaczyna się tak:<br />
Pojawiam się nagle w pokoju, i nagle coś mnie wzięło żeby pójść do przedpokoju, na dworze było ciemno a w domu światła się paliły. Ujrzałem sylwetki kogoś z rodziny, coś jakby byli ale ich nie było. Chowali się pod oknem, które dawało widok na drzwi balkonowe i podwórko. Ujrzałem(jakby energetycznie bo nie miałem widoczności bo się schowałem z nimi) czarna wysoka postać, jakby była w płaszczu i kapeluszu. Ktoś zapytał co to za "mistyk". A ta postać chciała ewidentnie wejść przez okno balkonowe. I nagle JEBUT. Uczucie, którego nigdy w życiu nie doświadczyłem, jak wiadomo we śnie nie dzieje się nam krzywda i trudno żeby coś się takiego stało. Poczułem jakby coś mnie chciało rozerwać ale nie tak dosłownie tylko jakby jakieś zakłócenia, rozciąganie ewidentnie tamta postać mnie zaatakowała, od razu zacząłem modlić się do absolutu i to coś zniknęło. Macie jakieś podejrzenia co to mogło być i co chciało?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sen czy nie sen?]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7991</link>
			<pubDate>Mon, 13 Feb 2017 12:08:25 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6423">Eryk88896</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7991</guid>
			<description><![CDATA[Obudzilem sie na chwile na jakas minute max. Nie wiem do konca czy to byl sen czy nie sen. Po prostu lezalem na plecach na lozku, wiedzialem gdzie jestem, i cos mnie w chwile ugryzlo w podbrodek, otworzylem oczy, spac mi sie chcialo niczego nie widzialem, ale doskonale czulem ze cos mnie ugryzlo. Potem zamknalem oczy i zaczalem czuc paraliz senny, jak dzwiek sie zatraca i wciaga mnie. Otrzasnalem sie i zasnalem normalnie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Obudzilem sie na chwile na jakas minute max. Nie wiem do konca czy to byl sen czy nie sen. Po prostu lezalem na plecach na lozku, wiedzialem gdzie jestem, i cos mnie w chwile ugryzlo w podbrodek, otworzylem oczy, spac mi sie chcialo niczego nie widzialem, ale doskonale czulem ze cos mnie ugryzlo. Potem zamknalem oczy i zaczalem czuc paraliz senny, jak dzwiek sie zatraca i wciaga mnie. Otrzasnalem sie i zasnalem normalnie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szatanie Przemów.. przerażający sen]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7933</link>
			<pubDate>Mon, 16 Jan 2017 18:33:42 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=3412">Chomik</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7933</guid>
			<description><![CDATA[No witam. Odkąd żyję, takiego snu nie miałem nigdy. Chętnie poczytam jak to interpretujecie i co o tym sądzicie. Jedziemy!<br />
Wychodziłem ze szkoły (choć skończyłem ją parę lat temu). Było lato, cieplutko, dwie dziewczyny idące przede mną wyraźnie mnie obgadywały, nic z tego sobie nie robiłem. Usłyszałem potem że mają problem dostać się na drugi koniec miasta, więc zaproponowałem im, że je odwiozę, bo i tak jadę w tą samą stronę. Zgodziły się, po czym wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy. W aucie jedna z nich rozmawiała przez telefon a druga zagadywała mnie abym nie słyszał telefonicznej rozmowy. Pytała mnie czy lubię karty, bo mają takie specjalne. Dojechaliśmy pod ich dom, a one pytają się, czy wejdę na kawkę i zagrać w karty. Mówię, że ok. Były dziwne, tajemnicze, małomówne. Zwiedzałem sobie ich mieszkanie, z czego jedna z nich cały czas za mną chodziła w milczeniu. Gdy wszedłem do łazienki za potrzebą, kobieta weszła za mną. Mówię jej, że muszę ją przeprosić, ale zwyczajnie che się odlać. Ona jednak usiadła przy stoliku (dziwne, że w ubikacji był mały stolik i krzesełka dookoła) i wyciąga jakieś karty. Pytam się jej, czy wierzy w duchy, a ona odpowiada "robiłeś już to kiedyś?" i zapisuje na karcie moje imię i nazwisko. Gdy przyjrzałem się tym kartom, były to tak jakby małe tabliczki ouija. Zabrałem jej tą kartę i podarłem, a ona nagle wstała i zaczęła słowną manipulację "Nie mów że się boisz takich rzeczy, przecież to tylko zabawa". Miałem dosyć, więc kierowałem się ku wyjściu z domu. Gdy wchodziłem, dom był pusty, natomiast gdy chciałem wyjść, było w nim już pełno ludzi, jednak wszyscy byli nieruchomi jak manekiny, a jedynie spoglądali w moją stronę. To było trochę creepy, takie żywe posągi. Już chwytam za klamkę aby wyjść, gdy nagle kobieta rozpędzona wskakuje mi na plecy. Odwracam głowę, a jej oczy są całe czarne. Język wytknięty którym chciała mnie polizać i mówi do mnie "Szatanie przemów" po czym sen się kończy a ja się momentalnie budzę. <br />
<br />
Nie był to koszmar, nie czułem strachu, raczej pewnego rodzaju zaniepokojenie które minęło gdy nastał dzień. Często praktykuję ld, jednak tutaj kompletnie nie wiedziałem że to sen i nie miałem nad nim kontroli. Co sądzicie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[No witam. Odkąd żyję, takiego snu nie miałem nigdy. Chętnie poczytam jak to interpretujecie i co o tym sądzicie. Jedziemy!<br />
Wychodziłem ze szkoły (choć skończyłem ją parę lat temu). Było lato, cieplutko, dwie dziewczyny idące przede mną wyraźnie mnie obgadywały, nic z tego sobie nie robiłem. Usłyszałem potem że mają problem dostać się na drugi koniec miasta, więc zaproponowałem im, że je odwiozę, bo i tak jadę w tą samą stronę. Zgodziły się, po czym wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy. W aucie jedna z nich rozmawiała przez telefon a druga zagadywała mnie abym nie słyszał telefonicznej rozmowy. Pytała mnie czy lubię karty, bo mają takie specjalne. Dojechaliśmy pod ich dom, a one pytają się, czy wejdę na kawkę i zagrać w karty. Mówię, że ok. Były dziwne, tajemnicze, małomówne. Zwiedzałem sobie ich mieszkanie, z czego jedna z nich cały czas za mną chodziła w milczeniu. Gdy wszedłem do łazienki za potrzebą, kobieta weszła za mną. Mówię jej, że muszę ją przeprosić, ale zwyczajnie che się odlać. Ona jednak usiadła przy stoliku (dziwne, że w ubikacji był mały stolik i krzesełka dookoła) i wyciąga jakieś karty. Pytam się jej, czy wierzy w duchy, a ona odpowiada "robiłeś już to kiedyś?" i zapisuje na karcie moje imię i nazwisko. Gdy przyjrzałem się tym kartom, były to tak jakby małe tabliczki ouija. Zabrałem jej tą kartę i podarłem, a ona nagle wstała i zaczęła słowną manipulację "Nie mów że się boisz takich rzeczy, przecież to tylko zabawa". Miałem dosyć, więc kierowałem się ku wyjściu z domu. Gdy wchodziłem, dom był pusty, natomiast gdy chciałem wyjść, było w nim już pełno ludzi, jednak wszyscy byli nieruchomi jak manekiny, a jedynie spoglądali w moją stronę. To było trochę creepy, takie żywe posągi. Już chwytam za klamkę aby wyjść, gdy nagle kobieta rozpędzona wskakuje mi na plecy. Odwracam głowę, a jej oczy są całe czarne. Język wytknięty którym chciała mnie polizać i mówi do mnie "Szatanie przemów" po czym sen się kończy a ja się momentalnie budzę. <br />
<br />
Nie był to koszmar, nie czułem strachu, raczej pewnego rodzaju zaniepokojenie które minęło gdy nastał dzień. Często praktykuję ld, jednak tutaj kompletnie nie wiedziałem że to sen i nie miałem nad nim kontroli. Co sądzicie?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[3 dziwne sny]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7889</link>
			<pubDate>Fri, 25 Nov 2016 14:02:00 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6423">Eryk88896</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7889</guid>
			<description><![CDATA[1 sen z dzisiaj, 2 sen z wczoraj, 3 sen z miesiąc temu.<br />
<br />
<br />
<br />
1. Chodziłem po mieście poznając ludzi. Rozmawiałem z nimi i przekonywałem ich wszystkich łącząc ich w pary. Była sobie grupka ludzi, podszedłem do nich i pytałem każdego kto się tej osobie podoba, wskazywał mi tą osobę, podchodziłem do niej i pytałem czy też się tej osobie ten ktoś podoba. Jak mówił, że nie, to prosiłem tą osobę o jedną szanse na przekonanie go o tym, że się tej osobie ten ktoś spodoba. Pokazywałem w tym momencie taki znak na czole w kształcie piramidy która się świeciła na złote promienie, i ta osoba automatycznie zakochiwała się w tej osobie. Lub była po prostu skłonna zrobić wszystko do czego ją przekonam. <br />
<br />
2. Śniłem sobie nie pamiętam o czym - mało konkretów, ale uciekałem lub latałem sobie pomiędzy jakimiś budynkami. I w momencie lotu zorientowałem się że śpię, i poczułem tak jakbym latał sobie dalej i jednocześnie był świadomy, że leżę w łóżku, pomyślałem, że spróbuję OOBE, podnieść rękę w górę i sprawdzić co się stanie. I ogarnął mnie taki lęk, że jestem tam sam, że jeszcze coś się stanie itd. Po czym usnąłem (trochę nie związany z tematem sen, ale nie miałem tak nigdy)<br />
<br />
3. Leżałem w śnie rozchorowany, obok chodził brat coś po pokoju buszował, obok mama była i sprawdzała mi temperaturę, źle się czułem jakbym był chory, gorączka, ból gardła. Wyszli po chwili bo zacząłem na nich krzyczeć by mnie zostawili samego odpychać ich. Następnie zobaczyłem tak jakby z perspektywy drugiej osoby wnętrze swoich ust, ściankę gardła, po środku było coś świecącego się w kształcie monety o kolorze diamentowym, srebrnym ciężko powiedzieć bardzo ładny mocny błyszczący kolor. Po chwili wpatrywania się to z ciekawości otworzyło się to jak jakieś oko które było kolorów zielony/żółty coś takiego, takie zapamiętałem jedynie. Spojrzało na mnie i ukazał mi się tak w ciągu sekundy przepływ różnorodnych myśli jak taki wystrzał, w którym na koniec ukazała mi się paszcza jakiegoś stwora z wielkimi zębiskami, kłami, lekko się wystraszyłem bo wyskoczyła tak nagle, po chwili zniknęła a ja wróciłem do siebie. Wstałem z łóżka (dalej w śnie), poczułem się niezwykle zdrowy, byłem cały okryty kołdrą, wszędzie wokół mnie było coś na rodzaj mgły, lub rozmazujących się obrazów, lub jakby coś utrzymywało się w powietrzu. Na podłodze leżało jakby jakieś zwierze. Wyszedłem z pokoju i poszedłem na dół. Czułem się niesamowicie spokojny i ciekawy. Widziałem matkę, brata i ojca. Obok każdego z nich siedziało coś na rodzaju rozmazujących się ciemnych obrazów. Do reszty się nie przyjrzałem. Jedynie do tego co siedziało obok ojca, z początku myślałem że to pies. Ale podszedłem bliżej, było to jak ciemno szary człowiek, który ma trochę dłuższe i chudsze kończyny niż normalnie ludzie. Miał oczy i twarz pełne takiego smutku i lenistwa. Co chwilę ziewał jakby miał krzyczeć (w ciszy - bez dźwięków). Gdy zobaczył mnie że na niego patrzę, zaczął tak samo krzyczeć lub ziewać (bez dźwięku) i wyginać swoje ciało. A potem znów leżał tak jak wcześniej. I się obudziłem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[1 sen z dzisiaj, 2 sen z wczoraj, 3 sen z miesiąc temu.<br />
<br />
<br />
<br />
1. Chodziłem po mieście poznając ludzi. Rozmawiałem z nimi i przekonywałem ich wszystkich łącząc ich w pary. Była sobie grupka ludzi, podszedłem do nich i pytałem każdego kto się tej osobie podoba, wskazywał mi tą osobę, podchodziłem do niej i pytałem czy też się tej osobie ten ktoś podoba. Jak mówił, że nie, to prosiłem tą osobę o jedną szanse na przekonanie go o tym, że się tej osobie ten ktoś spodoba. Pokazywałem w tym momencie taki znak na czole w kształcie piramidy która się świeciła na złote promienie, i ta osoba automatycznie zakochiwała się w tej osobie. Lub była po prostu skłonna zrobić wszystko do czego ją przekonam. <br />
<br />
2. Śniłem sobie nie pamiętam o czym - mało konkretów, ale uciekałem lub latałem sobie pomiędzy jakimiś budynkami. I w momencie lotu zorientowałem się że śpię, i poczułem tak jakbym latał sobie dalej i jednocześnie był świadomy, że leżę w łóżku, pomyślałem, że spróbuję OOBE, podnieść rękę w górę i sprawdzić co się stanie. I ogarnął mnie taki lęk, że jestem tam sam, że jeszcze coś się stanie itd. Po czym usnąłem (trochę nie związany z tematem sen, ale nie miałem tak nigdy)<br />
<br />
3. Leżałem w śnie rozchorowany, obok chodził brat coś po pokoju buszował, obok mama była i sprawdzała mi temperaturę, źle się czułem jakbym był chory, gorączka, ból gardła. Wyszli po chwili bo zacząłem na nich krzyczeć by mnie zostawili samego odpychać ich. Następnie zobaczyłem tak jakby z perspektywy drugiej osoby wnętrze swoich ust, ściankę gardła, po środku było coś świecącego się w kształcie monety o kolorze diamentowym, srebrnym ciężko powiedzieć bardzo ładny mocny błyszczący kolor. Po chwili wpatrywania się to z ciekawości otworzyło się to jak jakieś oko które było kolorów zielony/żółty coś takiego, takie zapamiętałem jedynie. Spojrzało na mnie i ukazał mi się tak w ciągu sekundy przepływ różnorodnych myśli jak taki wystrzał, w którym na koniec ukazała mi się paszcza jakiegoś stwora z wielkimi zębiskami, kłami, lekko się wystraszyłem bo wyskoczyła tak nagle, po chwili zniknęła a ja wróciłem do siebie. Wstałem z łóżka (dalej w śnie), poczułem się niezwykle zdrowy, byłem cały okryty kołdrą, wszędzie wokół mnie było coś na rodzaj mgły, lub rozmazujących się obrazów, lub jakby coś utrzymywało się w powietrzu. Na podłodze leżało jakby jakieś zwierze. Wyszedłem z pokoju i poszedłem na dół. Czułem się niesamowicie spokojny i ciekawy. Widziałem matkę, brata i ojca. Obok każdego z nich siedziało coś na rodzaju rozmazujących się ciemnych obrazów. Do reszty się nie przyjrzałem. Jedynie do tego co siedziało obok ojca, z początku myślałem że to pies. Ale podszedłem bliżej, było to jak ciemno szary człowiek, który ma trochę dłuższe i chudsze kończyny niż normalnie ludzie. Miał oczy i twarz pełne takiego smutku i lenistwa. Co chwilę ziewał jakby miał krzyczeć (w ciszy - bez dźwięków). Gdy zobaczył mnie że na niego patrzę, zaczął tak samo krzyczeć lub ziewać (bez dźwięku) i wyginać swoje ciało. A potem znów leżał tak jak wcześniej. I się obudziłem.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sen z magią w tle]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7643</link>
			<pubDate>Sun, 03 Apr 2016 00:40:46 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=6204">marianna000</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7643</guid>
			<description><![CDATA[Hej.<br />
Miałam ostatnio dziwny sen - to pewnie nikogo nie dziwi skoro tu pisze. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/tongue.png" alt=":P" title=":P" class="smilie smilie_5" /><br />
Do rzeczy, śniło mi się, że stałam w swoim pokoju przy ołtarzu - z tą różnicą że mój pokój był większy, a ołtarz we śnie wyglądał zupełnie inaczej, trochę jak z filmów, był z jakiegoś ciemnego drewna i wyglądał na stary. Stałam przed nim uśmiechnięta, szczęśliwa, na prawdę ładnie wyglądałam, miałam aurę lekkości - nie wiem jak inaczej to opisać.. Przez chwilę było tak, jakbym się obserwowała stojąc z boku, potem już normalnie. Byłam ubrana jak mag, ale w kobiecy sposób, miałam starannie upięte włosy. Na ołtarzu nie było wiele, chyba nawet nic ale ważne było, to co robiłam. Układałam płatki róży w kształt serca albo koła. Czuje że to miało być serce, ale na tą chwilę już nie jestem tak tego pewna. Cały czas się uśmiechałam i byłam radosna. Nic więcej się nie działo. <br />
Szukałam w różnych sennikach znaczenia tego snu, ale niestety nic nie znalazłam...<br />
Może ktoś spotkał się już z takim lub zbliżonym snem i może mi coś podpowiedzieć?<br />
Dzięki! <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/heart.png" alt=":heart:" title=":heart:" class="smilie smilie_16" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej.<br />
Miałam ostatnio dziwny sen - to pewnie nikogo nie dziwi skoro tu pisze. <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/tongue.png" alt=":P" title=":P" class="smilie smilie_5" /><br />
Do rzeczy, śniło mi się, że stałam w swoim pokoju przy ołtarzu - z tą różnicą że mój pokój był większy, a ołtarz we śnie wyglądał zupełnie inaczej, trochę jak z filmów, był z jakiegoś ciemnego drewna i wyglądał na stary. Stałam przed nim uśmiechnięta, szczęśliwa, na prawdę ładnie wyglądałam, miałam aurę lekkości - nie wiem jak inaczej to opisać.. Przez chwilę było tak, jakbym się obserwowała stojąc z boku, potem już normalnie. Byłam ubrana jak mag, ale w kobiecy sposób, miałam starannie upięte włosy. Na ołtarzu nie było wiele, chyba nawet nic ale ważne było, to co robiłam. Układałam płatki róży w kształt serca albo koła. Czuje że to miało być serce, ale na tą chwilę już nie jestem tak tego pewna. Cały czas się uśmiechałam i byłam radosna. Nic więcej się nie działo. <br />
Szukałam w różnych sennikach znaczenia tego snu, ale niestety nic nie znalazłam...<br />
Może ktoś spotkał się już z takim lub zbliżonym snem i może mi coś podpowiedzieć?<br />
Dzięki! <img src="http://witchcraft.com.pl/images/smilies/heart.png" alt=":heart:" title=":heart:" class="smilie smilie_16" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sen nocy wrześniowej]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7182</link>
			<pubDate>Fri, 11 Sep 2015 21:50:08 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5930">Elaine</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7182</guid>
			<description><![CDATA[Dzisiejszej nocy przyśnił mi się sen, który z racji panującego weń nastroju uznałam za niepokojący i znaczący, a przez to wart uwagi. Wspomnę, że sny selekcjonuję przeważnie intuicyjnie - rozróżniam u siebie między innymi te o charakterze odreagowania emocjonalnego, które "przetrawiają rzeczywistość"; życzeniowo-pragnieniowe; prorocze, które, cóż, okazują się takie po fakcie i takie, przy których jestem bezsilna, ponieważ nie mówią mi nic lub zdają się być zbyt zawiłe, a ja nie posiadam odpowiedniego dystansu, by spojrzeć na nie z odległej, czystszej perspektywy. Tak też właśnie jest z tym, który pragnę opowiedzieć i poprosić Was o pomoc w jego interpretacji.<br />
<br />
Ów sen rozgrywał się w nieznanej mi lokacji - była to fabryka lub jakiegoś rodzaju zakład, gdzie zajmowałam się najprawdopodobniej pracą. W moje ręce trafiła lalka obkuta drutami, którymi w wyjątkowo dotkliwy i dziwny sposób się pokaleczyłam. Otóż na zewnętrznych i wewnętrznych stronach moich obu dłoni pojawiły się dość głębokie zadrapania w kształcie pionowych, przechylonych kresek, układających się jak gdyby w iksy *rysunek niżej* bądź krzyże - taki wygląd posiada krzyż Świętego Andrzeja. Nie sączyła mi się wówczas krew, rany od razu były zakrzepnięte, mimo wszystko bardzo bolały. Postanowiłam pozaklejać je plastrami. Kiedy pokazywałam innym ludziom, jak wyglądają moje rozorane dłonie, oni zaczynali wówczas bardzo płakać, być może ze współczucia, strachu - wśród nich widziałam między innymi kilku członków rodziny. <br />
<br />
Sen został na chwilę przerwany. Nie wiem, jakie były to okoliczności, ale kiedy z powrotem wrócił do swojej fabuły, już nie wiedziałam, skąd te poharatania się u mnie pojawiły. Znalazłam się w jakimś ośrodku medycznym, gdzie ktoś poinformował mnie, że zostałam zaatakowana przez dziwną bestię - wcale nie zwierzę - i że podrapana, na szczęście nie pogryziona, bo gdyby owe stworzenie mnie ugryzło, toksyna ze śliny dostałaby się do organizmu i umarłabym. Wtedy znów spojrzałam na swoje dłonie, odkryłam, że w kciuku mam dziurę, bardzo głęboką, widoczny był fragment kości. I ta rana także nie była krwawiąca, wręcz "zasuszona".<br />
<br />
Wówczas się przebudziłam, czując autentyczny, fizyczny ból dłoni. Zdawało mi się, że przebiega właśnie w taki iksowaty sposób, w jaki wyglądały moje rany ze snu. Spojrzałam na nie, oczywiście były całe. Po utwierdzeniu się w przekonaniu, że to tylko sen, zasnęłam z powrotem.<br />
<br />
Dla lepszego zobrazowania tych ran wstawiam taki prowizoryczny obrazek - nie jestem jednak pewna, czy mieściły się jedynie trzy takie iksy, czy było ich więcej. Bardzo zastanawia mnie ich nietypowy układ, fakt, że występowały na obu dłoniach, po obu stronach, jednakże nie na wylot.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="http://witchcraft.com.pl/images/attachtypes/image.gif" title="Obraz JPG" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=222" target="_blank" title="">dlon.jpg</a> (Rozmiar: 32.17 KB / Pobrań: 1)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dzisiejszej nocy przyśnił mi się sen, który z racji panującego weń nastroju uznałam za niepokojący i znaczący, a przez to wart uwagi. Wspomnę, że sny selekcjonuję przeważnie intuicyjnie - rozróżniam u siebie między innymi te o charakterze odreagowania emocjonalnego, które "przetrawiają rzeczywistość"; życzeniowo-pragnieniowe; prorocze, które, cóż, okazują się takie po fakcie i takie, przy których jestem bezsilna, ponieważ nie mówią mi nic lub zdają się być zbyt zawiłe, a ja nie posiadam odpowiedniego dystansu, by spojrzeć na nie z odległej, czystszej perspektywy. Tak też właśnie jest z tym, który pragnę opowiedzieć i poprosić Was o pomoc w jego interpretacji.<br />
<br />
Ów sen rozgrywał się w nieznanej mi lokacji - była to fabryka lub jakiegoś rodzaju zakład, gdzie zajmowałam się najprawdopodobniej pracą. W moje ręce trafiła lalka obkuta drutami, którymi w wyjątkowo dotkliwy i dziwny sposób się pokaleczyłam. Otóż na zewnętrznych i wewnętrznych stronach moich obu dłoni pojawiły się dość głębokie zadrapania w kształcie pionowych, przechylonych kresek, układających się jak gdyby w iksy *rysunek niżej* bądź krzyże - taki wygląd posiada krzyż Świętego Andrzeja. Nie sączyła mi się wówczas krew, rany od razu były zakrzepnięte, mimo wszystko bardzo bolały. Postanowiłam pozaklejać je plastrami. Kiedy pokazywałam innym ludziom, jak wyglądają moje rozorane dłonie, oni zaczynali wówczas bardzo płakać, być może ze współczucia, strachu - wśród nich widziałam między innymi kilku członków rodziny. <br />
<br />
Sen został na chwilę przerwany. Nie wiem, jakie były to okoliczności, ale kiedy z powrotem wrócił do swojej fabuły, już nie wiedziałam, skąd te poharatania się u mnie pojawiły. Znalazłam się w jakimś ośrodku medycznym, gdzie ktoś poinformował mnie, że zostałam zaatakowana przez dziwną bestię - wcale nie zwierzę - i że podrapana, na szczęście nie pogryziona, bo gdyby owe stworzenie mnie ugryzło, toksyna ze śliny dostałaby się do organizmu i umarłabym. Wtedy znów spojrzałam na swoje dłonie, odkryłam, że w kciuku mam dziurę, bardzo głęboką, widoczny był fragment kości. I ta rana także nie była krwawiąca, wręcz "zasuszona".<br />
<br />
Wówczas się przebudziłam, czując autentyczny, fizyczny ból dłoni. Zdawało mi się, że przebiega właśnie w taki iksowaty sposób, w jaki wyglądały moje rany ze snu. Spojrzałam na nie, oczywiście były całe. Po utwierdzeniu się w przekonaniu, że to tylko sen, zasnęłam z powrotem.<br />
<br />
Dla lepszego zobrazowania tych ran wstawiam taki prowizoryczny obrazek - nie jestem jednak pewna, czy mieściły się jedynie trzy takie iksy, czy było ich więcej. Bardzo zastanawia mnie ich nietypowy układ, fakt, że występowały na obu dłoniach, po obu stronach, jednakże nie na wylot.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><!-- start: attachment_icon -->
<img src="http://witchcraft.com.pl/images/attachtypes/image.gif" title="Obraz JPG" border="0" alt=".jpg" />
<!-- end: attachment_icon -->&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=222" target="_blank" title="">dlon.jpg</a> (Rozmiar: 32.17 KB / Pobrań: 1)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Krótki sen a zarazem bardzo intensywny]]></title>
			<link>http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7169</link>
			<pubDate>Fri, 04 Sep 2015 19:07:47 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="http://witchcraft.com.pl/member.php?action=profile&uid=5994">karola_86</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">http://witchcraft.com.pl/showthread.php?tid=7169</guid>
			<description><![CDATA[Każdy z nas powinien spać około 6-8 godzin. Niestety ja ostatnio mam bardzo mało czasu na sen i nie śpię dłużej niż 6 godzin. Budzę się wyspana, nie mam z tym problemu. Jednak od pewnego czasu mam bardzo dziwne sny. Są bardzo realistyczne, budzę się i sama nie wiem czy spałam, czy uczestniczyłam w tym co się działo, gdy spałam. Nie są to sny przerażające, jednak taka się budzę - przerażona. Zastanawiam się czym jest to spowodowane i jak mam sobie to tłumaczyć?<br />
Zastanawiam się czy czasem nie skorzystać z interpretacji snów <a href="http://dotykprzestrzeni.pl/interpretacja-snow/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://dotykprzestrzeni.pl/interpretacja-snow/</a> bo ostatnio dużo o tym czytam.. Czy spotkaliście się z takim przypadkiem? Ostatnie dwa sny, były tak realistyczne, że po przebudzeniu chciałam kontynuować to co mi się śniło. Powoli w ogóle tracę rozeznanie między snem a rzeczywistością.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Każdy z nas powinien spać około 6-8 godzin. Niestety ja ostatnio mam bardzo mało czasu na sen i nie śpię dłużej niż 6 godzin. Budzę się wyspana, nie mam z tym problemu. Jednak od pewnego czasu mam bardzo dziwne sny. Są bardzo realistyczne, budzę się i sama nie wiem czy spałam, czy uczestniczyłam w tym co się działo, gdy spałam. Nie są to sny przerażające, jednak taka się budzę - przerażona. Zastanawiam się czym jest to spowodowane i jak mam sobie to tłumaczyć?<br />
Zastanawiam się czy czasem nie skorzystać z interpretacji snów <a href="http://dotykprzestrzeni.pl/interpretacja-snow/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://dotykprzestrzeni.pl/interpretacja-snow/</a> bo ostatnio dużo o tym czytam.. Czy spotkaliście się z takim przypadkiem? Ostatnie dwa sny, były tak realistyczne, że po przebudzeniu chciałam kontynuować to co mi się śniło. Powoli w ogóle tracę rozeznanie między snem a rzeczywistością.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>